Przebaczyć. Wymazać dług, wyrzec się zemsty

Przebaczyć. Wymazać dług, wyrzec się zemsty
Akt przebaczenia jest nie tylko aktem wolności, jak twierdzą niektórzy, to jest również kwestia osądzenia, lecz to akt darmowy, ponieważ jest aktem miłosierdzia. (fot.shutterstock.com)
5 lat temu
Pascal Ide / slo

Przebaczenie wymazuje dług i wyrzeka się uzasadnionej zemsty. Jest ono aktem miłosierdzia, a więc czymś więcej niż sprawiedliwość. Rzeczywiście, samo słowo przebaczenie przypomina o tym (w języku francuskim par-don, czyli: parfait - doskonały i don - dar): przebaczenie jest darem doskonałym.

Otóż dar jest aktem darmowym; przeciwstawia się należności czy długowi, które są domeną sprawiedliwości. "Na czym polega przebaczenie? - pyta Jean-Marie Pohier. - Na tym, aby nie kazać płacić".

Akt przebaczenia jest nie tylko aktem wolności, jak twierdzą niektórzy, to jest również kwestia osądzenia, lecz to akt darmowy, ponieważ jest aktem miłosierdzia.

Jorge Valls, pisarz kubański, który ponad dwadzieścia lat przebywał w więzieniach reżimu Fidela Castro, mówi: "Wiecie, nie jest to konieczne, by świat mógł istnieć. Nie jest to konieczne, by mój grzech został odpuszczony, ale Bóg nam i tak wybaczył. Jesteśmy umiłowanymi dziećmi Boga".

Oto dlaczego przebaczenie jest aktem miłości.

6 listopada 1982, w ogrodach Trocadéro, szesnastoletnia Chantal siedzi obok dziewiętnastoletniego Frédérica. Kochają się. On gorączkowo naciska palcem na spust i zabija ją. W piątek, 5 października 1984 Frédéric staje przed ławą przysięgłych i zeznaje: "Nie mogę zrozumieć, co zrobiłem, więc nie mam wyrzutów sumienia. Zabicie jej było rozwiązaniem, które pozwalało mi ochronić ją przed innymi, zachować Chantal na wieki".

Następnie ojciec Chantal spokojnym głosem zeznaje jako świadek. I nagle wszystko trzęsie się w tej, na nieszczęście banalnej, tragedii.

- Jestem pewny, że Chantal żyje, w Radości. Jestem przede wszystkim ojcem, potem katolikiem i chcę urzeczywistniać to w moim życiu. Jej odejście zasmuciło mnie, ale wiem, że jest szczęśliwa. Dzisiaj martwię się o Frédérica. Gdyby to jeden z mych synów znajdował się na jego miejscu, nie byłbym bardziej poruszony. Chcę mu pomóc, aby nie zmarnował życia. Martwię się o jego przyszłość, o to, co zrobi po wyjściu z więzienia. Modliłem się za niego. To wszystko.

Przysięgli - siedem kobiet, dwaj mężczyźni - mają łzy w oczach. Teraz słuchają matki Chantal. Ten sam dźwięk, jakby nierealny: - Od kiedy poznała Frédérica, Chantal uważała, że należy mu pomóc, zająć się nim. Ostrzegaliśmy ją, ale ona była wielkoduszna i nieostrożna, a w dodatku kusiła i była kuszona. Widywała go o wiele za często. Nie powiedziała nam, że nie mogła sobie z tym poradzić.

Frédéric miał spojrzenie kogoś z innego świata.

Powiedziała mi: to dziecko. Nieszczęsny.

Mama Chantal, matka dziewięciorga dzieci, daje świadectwo swej wiary: - Kiedy jest się chrześcijaninem, nie sądzi się. Ja przebaczyłam. Potem dostałam list od Frédérica, w którym prosi mnie o przebaczenie. Chciałam pójść dalej. Spotkać się z rodzicami Frédérica, dzielić wraz z nimi tą straszliwą sytuację. To Frédéric potrzebuje pomocy.
Frédéric spuszcza wzrok, aby ukryć łzy.

Matka Chantal odwraca się do niego: - Wiesz, że nie jesteś sam. Wymiana dwóch uśmiechów, uśmiechów niewypowiedzianych. Ale przebaczenie niesie ze sobą również nieoczekiwane uwolnienie.

Poniedziałek. Koniec tragedii przed paryską ławą przysięgłych. Ale jaki będzie koniec po oświadczeniu wypowiedzianym z taką determinacją? Przewodniczący Giresse ogłasza: - Otrzymałem list od oskarżonego. Prosi on swego adwokata, aby go nie bronił.

Pytanie do Frédérica:
- Dlaczego?
- Panie Przewodniczący, nie chcę ranić rodziców Chantal.
- Proszę zaufać swemu obrońcy.

Henri Saludo, oskarżyciel, szkicuje portret oskarżonego:
- Osobnik skrajnie posesywny. Agresywny. Kamienne serce po morderstwie. Nieczuły podczas całego śledztwa. Zabicie tej, którą kochał, było dla niego zwycięstwem nad sobą samym.

Prokurator, świadomy wielkiej odpowiedzialności w tym, jak można było sądzić, banalnym procesie, przyznaje: - Nigdy nie słyszeliśmy równie pięknych słów w tym przybytku sprawiedliwości. Ale ja reprezentuję społeczeństwo. A wy, panie i panowie przysięgli, nie możecie zdradzić interesów społecznych. Dekalog mówi: "Nie zabijaj". Pozwolę sobie dodać: zwłaszcza z tak mało znaczących powodów. Domagam się dziesięciu lat więzienia.

Pan Jean-Jacques Recoules nie porusza tematu środowiska Chantal i Frédérica. Jest oszczędny w słowach: - Frédéric był sam. Miał przyjaciółkę, która była bardziej motywem jego życia niż przedmiotem miłości. Dzisiaj wszyscy są z nim, gotowi mu pomóc. Pozwólcie zabłąkanej owcy wrócić do stada.

Ostatnie słowo należy do Frédérica: - Chciałbym być godnym zaufania rodziców Chantal.

Dwie godziny tajnej narady. Pięć lat więzienia. Obrońca klepie po policzku oskarżonego. Dzięki zwolnieniu warunkowemu Frédéric wyjdzie na Boże Narodzenie. Święto Odrodzenia".

Więcej w książce: Czy możliwe jest przebaczenie? - Pascal Ide

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Przebaczyć. Wymazać dług, wyrzec się zemsty
Komentarze (11)
A
Ania
13 kwietnia 2015, 01:46
takie rzeczy też się zdarzają również u nas w Polsce - sami posłuchajcie! To niesamowite! http://www.radioplus.pl/program-czytaj/1036/89776/nocne_swiatla_3_iv_2015
K
katolik
12 kwietnia 2015, 18:00
 Najtrudniej jest przebaczyć sobie samemu. Z tym co się uczyniło trzeba życ do końca życia.  To co piszesz to bzdura; Tak to jest i  tak ma byc. Poczucie winy nazwano klatwa nad klatwami. Gdy  czujesz sie winny sam wymierzasz sobie kare. Przebacz sobie a bedzie Ci przebaczone.
C
cytat...
7 marca 2012, 22:31
z tekstu powyżej: "przebaczenie jest aktem miłości"
K
katolik
12 kwietnia 2015, 17:53
To dlaczego nie przebacza sie Rosji za ok 2 tys zabitych chumanitarnie a błogosławi sie banderowskiej ukrainie za wymordowanie w nieludzki sposób ponad 200 tys dzieci kobiet starcow i meszczyzn ???? Gdzie Milosierdzie Boze ????
B
budrys
12 kwietnia 2015, 18:41
Ot i podwójne standardy na potrzeby polityki. Taki etap. Na tym to Rosja jest be, a banderowcy tymi którym trzeba przebaczyć. Za jakiś czas może być odwrotnie. A póki leją się międzu sobą to tym lepiej dla nas. A Miłosierdzie Boże? No cóż. Nie wolno nam się dowiadywać ani snuć przypuszczeń. Musimy wierzyć. Sam stojąc teraz na rozdrożu  nie wiem gdzie jest. A sloganami o przebaczeniu instrumentalnie posługują się róże antypolskie kręgi. Zresztą najłatwiej jest wrzeszczeć na kogoś by przebaczył. Samemu już trudniej. Warto, by ci wszyscy mówiący o pięknie przebaczenia o tym pamiętali. Ja jestem zdania, że przebaczenie tylko rozzuchwala naszego wrogra i pokazuje, że jesteśmy wygodną ofiarą. Niestety wróg rozumie tylko język siły
J1
Jarek 1968
13 kwietnia 2015, 18:10
Bardzo bym chciał byś przeanalizował dwie postacie Barabasza i Chrystusa . Pomyśl gdybyś tam był kogo byś wybrał ? postaw sie w tamtych czasach pomyśl że jesteś w tłumie i kogo byś wybrał . Co reprezentuje Barabasz a co Chrystus .Gdy już to przeanalizujesz to pomyśl czy twoje stwierdzenie "wróg rozumie tylko język siły " nie jest przypadkiem wyborem Barabasza. Miłasierdzie to niesamowita pjekna tajemnica Boga gdyby nie ono któż by sie ostał .Krzywda doznana zawsze boli ale trzymanie jej w sercu boli dwukrotnie i niszczy samego człowieka . Brak miłosierdzia to przyczułek dla szatana i jesli jesteś bez winy to rzucaj kamieniem
B
budrys
17 kwietnia 2015, 03:34
Przypominam tylko, że to lud większością głosów uwolnił mordercę i skazał niewinnego człowieka. Nie miało to nic wspólnego ze sprawiedliwością. Przepraszam, ale pytanie jest nieprecyzyjne. "Wybrał"? ale na co? Jeśli Barabasz był mordercą, należała mu się kara śmierci, a nie uwolnienie. Namiestnik dobrze o tym wiedział, znał prawdę. Nie wiem, czy jest Pan świadom ale Oni tego właśnie chcą, chcą by nie rzucać w nich kamieniami, by dalej mieli szansę krzywdzić. Ale oczywiście to Nasza chęć walki z tym dziadostwem to przyczułek szatana. Jasne! Być może nie do końca zrozumiałem pierwszą część odpowiedzi, ale wiem jedno: nie wolno odpuszczać, bo Oni tego właśnie chcą, byśmy ciągle przebaczali i pokorniuchno oczy wznosili ku niebu w ubóstwie do którego chcą nas doprowadzić
JF
Joanna Fiałkowska
7 marca 2012, 22:02
 Najtrudniej jest przebaczyć sobie samemu. Z tym co się uczyniło trzeba życ do końca życia. 
IK
inna kolejność
21 maja 2011, 11:24
 wymazać dług, wyrzec sie zemstwy a na koniec może przebaczyć (to nie jest łatwe). bo przeciez nie chodzi tu o akt werbalny ale o rzeczywistość. 
S
serce
19 maja 2011, 08:29
Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka: - Co sądzisz o sytuacji na świecie? Dziadek odpowiedział: - Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.- Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec. - Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.
B
Bo-ia
18 maja 2011, 12:32
A prawdziwa kobieta ma tylko jedną komórkę.

Skomentuj artykuł

Przebaczyć. Wymazać dług, wyrzec się zemsty
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.