Współuzależnienie. Gdy pije bliska ci osoba

Współuzależnienie nie jest chorobą - jest zespołem nieprawidłowego przystosowania się do sytuacji problemowej (fot. sfcamerawork / flickr.com)
parpa.pl / slo

Narastanie problemu alkoholowego skłania niepijących członków rodziny do szukania sposobów pozwalających im przetrwać w sytuacji permanentnego stresu, braku poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji, niemożności zaspokojenia elementarnych potrzeb psychologicznych, a czasami również biologicznych.

Osoba pijąca z biegiem czasu coraz silniej koncentruje się na alkoholu, wycofuje się z pełnienia ról życiowych, przestaje świadczyć na rzecz rodziny, a czasem nawet interesować się swoimi bliskimi. Wymaga opieki i obsługi.

Nadużywanie alkoholu przez jednego z członków rodziny destabilizuje funkcjonowanie całego systemu rodzinnego, rodzi poważne problemy, jest przyczyną cierpienia dorosłych i dzieci.

Konsekwencją życia z partnerem nadużywającym alkoholu może być współuzależnienie.

DEON.PL POLECA

  • Przejawia silną koncentrację myśli, uczuć i zachowań na zachowaniach alkoholowych osoby pijącej
  • Szuka usprawiedliwień sytuacji picia, zaprzeczania problemowi
  • Ukrywa problem picia przed innymi
  • Przejmuje kontrolę nad piciem osoby bliskiej (ogranicza sytuacje alkoholowe, wylewa alkohol, odmierza ilości, kupuje alkohol, aby pijący nie wychodził z domu itp.)
  • Przejmuje odpowiedzialność za zachowania pijącego partnera, łagodzi konsekwencje picia: kłamie, płaci długi, dba o higienę pijącego, o jego wizerunek itp.
  • Przejmuje za osobę pijącą obowiązki domowe, które ona zaniedbuje.

Życie w długotrwałym stresie spowodowanym piciem osoby bliskiej i brak skuteczności własnych działań nakierowanych na rozwiązanie problemu picia powodują poważne konsekwencje psychologiczne:

  • Nerwice
  • Zaburzenia życia emocjonalnego (chaos emocjonalny, huśtawka nastrojów, stany lękowe i depresyjne, napięcie i stan ciągłego pogotowia emocjonalnego)
  • Zakłócenia czynności poznawczych (zagubienie, chaos poznawczy, brak poczucia sensu i celu, zakłócenie wzorców normy i zdrowia, nierealistyczne oczekiwania)
  • Pustkę duchową i brak nadziei
  • Samotność
  • Poczucie niemożności rozstania się
  • Czasami nadużywanie substancji psychoaktywnych (zwłaszcza leków nasennych i uspokajających)
  • Trudności w rozpoznawaniu własnych potrzeb, w realizacji własnych pragnień, ambicji i celów
  • Wyraźnie odczuwane obniżenie jakości życia.

Współuzależnienie diagnozuje się wyłącznie u osób dorosłych, które formalnie mogą wybrać inną drogę poradzenia sobie z problemem picia partnera. Dzieci nie mają żadnego wyboru. Są skazane na życie w takich warunkach, jakie stwarzają dla nich dorośli.

Osoby współuzależnione wymagają pomocy i mogą uzyskać poprawę stanu zdrowia psychosomatycznego, jeśli skorzystają z pomocy oferowanej im w placówkach terapii uzależnień, gdzie mają prawo korzystać z bezpłatnej pomocy terapeutycznej i medycznej. Lista placówek lecznictwa odwykowego w Polsce znajduje się na stronie internetowej Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (www.parpa.pl). Niezależnie bowiem od tego, czy pijący podejmie leczenie odwykowe, czy nie, czy zatrzyma picie, czy będzie pił dalej – osoby współuzależnione mogą poprawić jakość swojego życia i życia swoich dzieci. Trudno jest im to jednak zrobić bez przyjęcia fachowej pomocy z zewnątrz.

Poza profesjonalną terapią współuzależnienia pomocne dla osób mających pijących bliskich mogą być spotkania Wspólnoty Al-Anon, której celem jest wspieranie się osób współuzależnionych w trudnościach wynikających z życia z osobą pijącą i w zmianie swojego funkcjonowania na bardziej satysfakcjonujące. Spis mityngów Wspólnoty Al-Anon znajduje się na stronie www.al-anon.org.pl.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Współuzależnienie. Gdy pije bliska ci osoba
Komentarze (7)
D
damianpaz
23 sierpnia 2019, 20:00
Jestem osobą współuzależnioną. Szukam osób, które również tak jak ja żyją w związku z alkoholikiem. Chciałabym porozmawiać z kimś kto ma podobne pproblemy do mnie. Razem raźniej. Zostawiam meila ewspo@o2.pl
K
Krystian
8 września 2016, 11:49
Współuzależnienie to równie ciężka "choroba" jak sam alkoholizm. Nie wyobrażam sobie abym mogła w coś takiego się wplątać, ale niestety w mojej rodzinie był taki przypadek - mojej siostry. Jej mąż zaczął pić po urodzeniu przez nią dziecka. Nie mamy pojęcia skąd się nałóg u niego wziął, z jakich przyczyn, ale nie mogłam pozwolić aby siostrze albo jej córeczce się coś stało. Długo przed nami to ukrywała - cecha osoby współuzależnionej, broniła go później. Tak nie można, trzeba myśleć o swoim szczęściu i zdrowiu. Udało mi sie ją namówić na terapie w Wiosennej w Krakowie. Klinika od uzależnień. Tam jej pomogli. Była już asertywn itp. Całe szczęście w końcu i jej mąż przyjął pomoc i zaczął sie leczyć. www.centrumterapiiwiosenna.pl Jak się chce to można.
M
monikat1806
16 maja 2014, 17:29
Bardzo serdecznie wszystkich witam. Mam ogromna prośbę. Piszę pracę licencjacką i w tym celu chciałam przeprowadzić badania dotyczące przemocy w rodzinie z problemem alkoholowym. Bardzo ciężko jest znaleźć osoby, które nie tylko przyznają się do uzależnienia to jeszcze do przemocy w rodzinie. Bardzo serdecznie proszę chętne osoby o pomoc w moich badaniach. Są to badania prowadzone tylko i wyłącznie na użytek mojej pracy. Oto link do mojej ankiety. www.survio.com/survey/d/W2G9M7G8Q4O7C0U8Y
NA
NIE ALKOCHOLIK!! W TRAKCIE ROZWO
20 marca 2014, 11:18
5JESTEM WSPÓŁMAŁŻONKIEM I OFIARĄ TYCH ORGANIZACJI (AL - ALLONE) WSPÓŁUZALEŻNIENI TO OSOBY TAKIE CO MIAŁY DYSFUNKCYJNE RODZINY POCHODZENIA.PIERDOŁY O WSPÓŁUZALEŻNIENIU SĄ LANSOWANE PRZEZ GRUPY FEMINISTYCZNE (GENDER).IDEOLOGIA POLEGA NA TYM ŻE JEŻELI MĘŚZCZYZNA JEST CHORY TO KOBIETA TEŻ.A CO JEŚLI MĘŻCZYZNA NIE JEST ALKOCHOILIKIEM. LUBI WPRAWDZIE CZASEM I NIC WIĘCEJ.BO DO TAKICH SYTACJI DOCHODZI ,ŻE NAGLE DOWIADUJE SIĘ CZASEM ,ŻE ŻONA JWST  RZEKOMO "WSPÓŁUZALEŻNIONA" BO TAK JEJ WMÓWILI NA MITTINGU I TAKĄ DIAGNOZĘ POSTAWIŁ RZEKOMY SPECJALISTA , KTÓRY JEST FINANSOWO ZAINTRESOWANY TWORZENIEM TAKICH GRUP - SEKT, BO DOSTAJE ZA TO FORSĘ.TAKA NAWIEDZONA BAB POTEM ROZP... RODZINĘ JAK DYNAMIT.JEST TAK ZINDOKRTYNOWANA ,ŻE NIENAWIDZI MĘŻĄ.CHODZI NA ZAJĘCIA POKRYJOMU.MĄŻ NIE WIE O CO JEJ CHODZI BO NAGLE ZACZYNA NIM POMIATAĆ W DOMU.I TAK ROZWALAJĄ RODZINY.CO WIĘCEJ TO MĘŻSZCZYZNA W JEJ ŚWIADOMOŚCI JEST PRZYCZYNĄ WSZELKIEGO ZŁA I PROBLEMÓW.ONA POTAEM ŁAZI PO LUDZIACH I SZYKANUJE GO.POTEM NIEBIESKA LINIA.SZOK.OBSESJA.ZERWANIE WIĘŻI RODZINNYCH.PEŁNA IZOLACJA OD ZNAJOMYCH I RODZINY. POZDRAWIAM  NIE ALKOPCHOLIK !!!! W TRAKCIE ROZWODU. PS. BYWA JESZCZE GOŻEJ CZASEM ZGŁASZA SIĘ ŻONA DO TEJ ORGANIZACJI, KTÓRA MA POWAŻNIEJSZE CHOROBY PSYCHICZNE.A ONI ZAMIASY LECZYĆ NP SFIZO. CZUY INNE UTWIERDZAJĄ JĄ W UROJENIACH,ŻE TO MĄŻ JEST WINNY. A ONA JEST O TYM PRZEKONANA.
W
weronika
12 stycznia 2014, 21:46
współuzależnieni też potrzebują pomocy, po psychoterapii w [url]http://www.horizon.info.pl/[/url] poczułam się dużo lepiej sama ze sobą, przez całe życia kontentrowałam się na alkoholiźmie ojca, dopiero kiedy stałam się dorosłą osobą udało mi się zacząć trochę myślać o sobie
DC
dla córki alkoholika jaki mąż
20 stycznia 2011, 13:49
córka alkoholika chodzi ze spuszczoną głową.broda przy samej ziemi,oczy szare... córka alkoholika nie chwali sie w szkole tatusiem.... córka alkoholika nie pragnie gwiazdki z nieba... córka alkoholika pamięta każdy wspólny dzień...każdą chwile,....każdą z tych paru chwil razem... córka alkoholika kocha,choć nie rozumie jeszcze dlaczego... i żałuje,bo tak pózno zaczyna rozumieć... córka alkoholika dojrzewa szybciej niż inne córki...dojrzewa jaśniej ...niż płomień świecy... córka alkoholika liczy łzy mamy, bo co innego można robić w tej głuchej ciszy...gdy słowa więzną w gardle jak nóż córka alkoholika ma tylko kilka wspomnień...takich na zawsze ,na jutro i na to co "już"... córka alkoholika nie pyta "dlaczego?"....i marzy by z dalekiej podróży wracać w objęcia mamy i ...taty córka alkoholika nie rozumie, dlaczego picie to coś złego córka alkoholika...
MD
my dzieci boimy się nocy i dnia
20 stycznia 2011, 13:43
ALKOHOL LĘK W NAS BUDZI. W NAS "NORMALNYCH" LUDZI, BÓJKI, KŁÓTNIE I ROZBOJE, PŁACZ DZIECI.  CZY TO NIC NIE ZNACZY ? OWSZEM TO, ŻE JESTEŚMY JAK ŚMIECI. MY DZIECI NAJBARDZIEJ CIERPIMY, NAWET WTEDY GDY ŚPIMY. SEN Z OCZU NAM SPĘDZA- STRACH I NĘDZA. NASI RODZICE WOLĄ WÓDKĘ NIŻ NASZE SERCA MALUTKIE. CHCEMY MIŁOŚCI, MAMY CIERPIENIE. CZY DŁUGO TO TRWA ? NIESTETY - RODZICE SIĘGNELI JUŻ DNA.