Biskupi powołali długo oczekiwaną Komisję – czekamy na więcej szczegółów

Posiedzenie KEP - fot. www.flickr.com/photos/episkopatnews/55141684179/

Niemożliwe stało się możliwe… Konferencja Episkopatu Polski powołała „Komisję niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce”. Przyjęto zasady jej funkcjonowania, statut, a także porozumienie z zakonami żeńskimi i męskimi w sprawie jej utworzenia. Można zatem powiedzieć, że po trzech latach prac – bo powołanie komisji zapowiedziano wiosną 2023 r. – po burzliwych dyskusjach i nagłych zwrotach akcji osiągnięto kompromis.

Z całą pewnością komisja powstaje w wyniku pewnej presji ze strony opinii publicznej, ze strony Skrzywdzonych. Pytaniem na ten moment bez odpowiedzi jest, czy wpływ na hierarchów miało to, że niektórzy już komisje powołali (bp Artur Ważny w Sosnowcu, kard. Grzegorz Ryś w Łodzi) lub zapowiedzieli ich powołanie w przypadku, gdyby nie zrobił tego Episkopat Polski (kard. Ryś w Krakowie, abp Wacław Depo w Częstochowie, abp Józef Kupny we Wrocławiu).

Komisja zatem będzie. Pytanie tylko w jakim kształcie i z jakimi kompetencjami. Tego na razie nie wiemy, bo nie opublikowano dokumentów. Wedle zapowiedzi wszystko ma zostać wyjaśnione na konferencji prasowej w czwartek po południu, po zakończeniu obrad. Wtedy dowiemy się, czy komisja będzie NIEZALEŻNA, czy „niezależna”. Tu trzeba bowiem przypomnieć, że właśnie o kwestie niezależności cała sprawa się rozbijała. Druga kwestia to charakter komisji: historyczna czy śledcza. Ta pierwsza mogłaby prześledzić pewne procesy i przedłożyć rekomendacje na przyszłość. Działalność tej drugiej musiałaby zakończyć się jakimiś wnioskami o wyciągnięcie konsekwencji wobec winnych ewentualnych zaniedbań – a co do tego, że tacy są, wątpliwości nie ma. Trzecia kwestia to zakres badań. W 2023 r., gdy przystępowano do prac mówiono, że komisja będzie badała sprawy od roku 1944 do momentu powstania komisji. Niedawno abp Józef Kupny zastanawiał się, czy nie powinno to być od roku 1989 do teraz. W chwili, gdy piszę te słowa, tego nie wiemy, a to kwestie istotne. Istotne dla wiarygodności. Nie samych biskupów, ale Kościoła w Polsce.

Niemniej ważne jest to, kto stanie na czele tejże komisji. Czy biskupi mają już kandydatkę bądź kandydata. Przewodnicząca/y komisji da jej bowiem swoją twarz. Da jej swój autorytet, kompetencje, ustawi prace. Tu możemy się zdziwić, bo może się okazać, że na razie nikogo takiego nie ma, więc szukanie i rozmowy mogą trwać kolejne tygodnie i miesiące.

Na razie zatem komisja jest, ale ciągle jest mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Pierwsza euforia szybko może zamienić się w zawód… Bo też nie wiemy, czy powołanie komisji było jednogłośne, czy też niektórzy biskupi byli jej przeciwni. Jeśli byli, to znak, że nie wszystkie diecezje otworzą swoje archiwa. Komisja będzie niby ogólnopolska, ale jednak ułomna. Na ten moment jestem umiarkowanym optymistą – czekam z niecierpliwością na konkrety. Pewnie nie tylko ja.

Parę lat temu przy okazji wyborów przewodniczącego KEP śp. biskup Tadeusz Pieronek w przeddzień głosowań wchodząc na salę obrad, rzucił do dziennikarzy: „Jutro wzejdzie słońce”. Po wyborach decyzję współbraci w biskupstwie skomentował krótko: „Miało być słońce, wyszedł księżyc”. Czekamy zatem na słońce.

DEON.PL POLECA


Dziennikarz i publicysta „Rzeczpospolitej” oraz magazynu „Plus Minus”. Prawnik kanonista, absolwent UKSW. Absolwent kursu „Komunikacja instytucjonalna Kościoła: zarządzanie, relacje i strategia cyfrowa” na papieskim Uniwersytecie Santa Croce w Rzymie. W wydawnictwie WAM wydał: "Nie mam nic do stracenia - biografia abp. Józefa Michalika" oraz "Wanda Półtawska - biografia z charakterem"

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Biskupi powołali długo oczekiwaną Komisję – czekamy na więcej szczegółów
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.