Boże miłosierdzie nie jest tylko dla duchowych herosów

Fot. Depositphotos

Za kilka dni obchodzić będziemy Niedzielę Miłosierdzia, uroczystość ustanowioną w 2000 roku przez św. Jana Pawła II. Słusznie kojarzy się nam z Koronką do Miłosierdzia Bożego i ze św. Faustyną Kowalską. Jednak nie byłabym sobą, nie pytając: i co z tego? Co z tej uroczystości bierzesz dla siebie? Dlaczego ona jest tak ważna? Nie w teorii, wyczytanej z dokumentów Kościoła, ale dla mnie - tu i teraz.

Nie oszukujmy się, nie potrafimy praktykować miłosierdzia. Ani wobec siebie samych, ani wobec innych. Wystarczy spojrzeć na to, jaki "szum" zrobił się wokół kard. Krajewskiego i śniadania, które przygotowywał dla ubogich w Łodzi. Gdybyśmy byli przesiąknięci miłosierdziem, ten obrazek by nie poruszał, ale byłby oczywistością. A że mamy jedno serce - to miłosierdzia wobec samych siebie też często nie okazujemy zbyt wiele. Idąc dalej - nie wierzymy w to, że u Jezusa nie ma limitu na miłość. Wystarczy tylko odpowiedzieć na Jego zaproszenie do zaufania i brania Jego miłosierdzia garściami.

DEON.PL POLECA

 

 

W świecie pełnym oczekiwań, warto się zatrzymać w ciszy. To jest trudne, czasem boli, uwiera i budzi wewnętrzne napięcie. Tylko jeśli uda nam się zajrzeć w nasze wnętrze, mamy szansę dostrzec jakie są nasze pragnienia, czego nam brak, jak rozumiemy miłość, przebaczenie, pokój serca… Możemy też zobaczyć i poczuć na nowo stare rany. Te, w których widać jak mało miłosierdzia było tam, gdzie go bardzo potrzebowaliśmy i jak ogromne spustoszenie to w nas zostawiło.

Znam bardzo wiele osób, które np. z tego powodu nie potrafią wrócić do sakramentu spowiedzi. Wiele historii, każda inna, lecz łączy je jedno - zabrakło miłosierdzia i miłości tam, gdzie jej ktoś szukał, niejednokrotnie będąc już na skraju sił. Miejsce, w którym ktoś otworzył przed drugim swoje rany i zamiast je zaleczyć, spowiednik posypał na nie sól. Nie oceniajmy tych, którzy nie mają sił wrócić, którzy się boją. Pokażmy im raczej jak miłosierdzie przemienia nas samych, by siła i wiara płynąca z naszego spojrzenia pokazała, że warto spróbować kolejny raz…

Bo masz takie doświadczenie, prawda? Gdy zawiodłeś, a ktoś postanowił dać ci kolejną szansę. Albo gdy czegoś zapomniałeś, a i tak nie wyrzucili cię za to z pracy. Bądź wtedy, gdy odchodziłeś od kratek konfesjonału z ulgą i poczuciem lekkości. To dar. Początek. Zaproszenie. Świat nie nauczy nas żyć tak, by emanowała od nas mądra i roztropna miłość. On uczy jak brać, zdobywać, rządzić. Tymczasem Kościół daje nam Niedzielę Miłosierdzia… Co mogę wziąć z niej dla siebie?

Od dawna uczę się żyć tak, by dawać i przyjmować miłość, bo tylko wymiana jest życiodajna. Nie można być wyłącznie dawcą, albo tylko biorcą. Na dłuższą metę taka relacja staje się toksyczna. Zdrowa relacja powinna dokonywać się na każdej płaszczyźnie - z drugim człowiekiem, samym sobą i Bogiem.

DEON.PL POLECA


W relacjach z innymi ludźmi łatwiej to zobaczyć, nazwać, starać się realizować - szczególnie jeśli druga strona chce kochać podobnie jak my. Trudniej jest jeśli chodzi o nas samych… Wielu z nas ma takie doświadczenie, że skupia się na opiece nad innymi, ciągłym dawaniu, byciu dla drugiego. Tymczasem zapomina o własnych potrzebach. Sam dla siebie stając się wrogiem i katem. Przenosi też to na relację z Bogiem i Jego obraz. Żyje w przekonaniu, że to Jezus tak chce, żeby się człowiek spalał. Owszem, spalał, ale nie do utraty sił. Gdybyśmy tak słuchali co mówi Bóg… Kochaj bliźniego, jak siebie samego. No właśnie… Czy troszczysz się o siebie i okazujesz miłosierdzie samemu sobie?

Zatrzymajmy się nad tym dniem i prawdą o tym, że miłosierdzie jest nam potrzebne. Nie po to, by oglądać tkliwe obrazki. Po to, by nim żyć. Bo tam gdzie rządzi mądrze pojęta miłość, tam jest zgoda, pokój, radość ze wspólnego bycia. Wszak miłosierdzie nie jest dla wybranych, duchowych herosów i nieskazitelnych katolików. Jest dla każdego z nas, jako dar i zadanie.

Z wykształcenia pedagog i doradca rodzinny. Z wyboru żona, matka dwóch synów. Nie potrafi żyć bez kawy i dobrej książki. Autorka książki "Doskonała. Przewodnik dla nieperfekcyjnych kobiet". Prowadzi bloga oraz Instagram.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Boże miłosierdzie nie jest tylko dla duchowych herosów
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.