Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Szczególna pomoc dla Libanu

Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Szczególna pomoc dla Libanu
Fot. James Rathmell / unsplash.com
KAI / tk

W tym roku w ramach Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym, który będzie obchodzony w niedzielę 14 listopada, Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie i Konferencja Episkopatu Polski chcą zwrócić uwagę wiernych na trudną sytuację chrześcijan w Libanie.

- Św. Szarbel ufał, że wszystko, co jest mu potrzebne do życia, otrzyma od Boga. (…) Jako chrześcijanie zmagamy się z wieloma problemami, ale mamy nadzieję – powiedział ks. abp Georges Bacouni z Libanu, który w niedzielę weźmie udział w głównych obchodach Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym.

Ks. abp Bacouni tłumaczył, że św. Szarbel jest bardzo znany w Libanie. - Za jego sprawą dzieje się bardzo wiele cudów, poprzez które przyciąga do siebie nie tylko chrześcijan, ale również muzułmanów – wskazał. Przypomniał, że jeden z ostatnich cudów miał miejsce w 1993 roku, kiedy częściowo sparaliżowana kobieta została całkowicie uzdrowiona. - Widziała św. Szarbela. Powiedział do niej, że uczynił cud, by ludzie rozpoznali go po nim i w ten sposób wrócili do wiary – mówił arcybiskup z Libanu.

Św. Szarbel zaprosił uzdrowioną kobietę, by każdego miesiąca odwiedzała miejsce, w którym znajduje się jego grób. Przypomniał jej, by brała udział w Mszy św. To miejsce dziś jest odwiedzane przez ludzi z całego świata. Abp Bacouni podkreślał, że „choć przez lata chrześcijanie w Libanie byli prześladowani, nigdy nie potrzebowali interwencji z nieba dla potwierdzenia tego, że Bóg ich kocha”. - Ich wiara była bardzo silna – mówił ks. arcybiskup.

Wskazał, że dziś Liban przechodzi przez dramatyczny kryzys. Załamał się funt libański. W sytuacji, gdy większość rzeczy jest sprowadzanych z zagranicy, załamanie waluty miało wpływ na każdą dziedzinę życia mieszkańców Kraju Cedrów. - Wstyd nam za naszych rządzących, że poprzez korupcję spowodowali nasze problemy – tłumaczył abp Georges Bacouni. Mówił, że wielu chrześcijan, którzy nie spodziewają się poprawy sytuacji, opuszcza swój kraj. Przypomniał jednak, że dużej grupie wciąż towarzyszy nadzieja.

- Św. Szarbel był bardzo biedny. Nie posiadał niczego. Powierzył swoją nadzieję Bogu. Ufał, że wszystko, co jest mu potrzebne do życia, otrzyma od Boga. Z mojego punktu widzenia mogę powiedzieć, że mamy bardzo dużo problemów, ale mamy nadzieję – podkreślił arcybiskup z Libanu. Dodał, że często odwiedza grób św. Szarbela. Mówił, że „Jezus jest dobrym pasterzem. Uzdrawia nas przez pośrednictwo swojego świętego. To znak Jego miłości, Jego troski o nas” – podsumował abp Bacouni.

Ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor sekcji polskiej PKWP, przypomniał wiernym w Polsce, by byli dumni ze swojego Kościoła. Wskazał, że „Kościół w Polsce jako jedyny ma Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym, gdy modli się i zbiera środki na pomoc cierpiącym”. Dodał, że w Libanie „każdy dolar decyduje o życiu i śmierci”. Podkreślał, że nie uda się nam odpowiedzieć na wszystkie potrzeby, ale – wskazał – „pokazujemy, że nie zapomnieliśmy o Libańczykach, że cały świat nie pozostawił ich samym sobie”.

Centralne obchody Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym zaplanowano na niedzielę. O godz. 15.30 ks. abp Georges Bacouni i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądecki odprawią Mszę św. w katedrze w Poznaniu. Tego samego dnia o godz. 7.00 arcybiskup z Libanu będzie przebywał w Krakowie-Łagiewnikach.

Źródło: KAI / tk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Opracowanie: Katarzyna Stokłosa

Szarbel – człowiek, który wyprosił u Boga tysiące cudów

Libański mnich, pustelnik i asceta, który w Polsce pomógł już rzeszom potrzebujących. Współcześni mówili o nim „święty Bogiem upojony”. Jego życie było niezwykle proste, a zarazem...

Skomentuj artykuł

Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Szczególna pomoc dla Libanu
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.