Kard. Dziwisz o zarzutach względem Jana Pawła II o zatajanie spraw o molestowanie

Kard. Dziwisz o zarzutach względem Jana Pawła II o zatajanie spraw o molestowanie
(fot. wjarek / shutterstock)
"Tygodnik Powszechny" / pch

Wieloletni osobisty sekretarz papieża został zapytany o to, czy prawdą jest, że Jan Paweł II wiedział o molestowaniu w jednym ze zgromadzeń i znał dokumenty potwierdzające winę przełożonego.

Papież Franciszek na pokładzie samolotu z Abu Dhabi powiedział do dziennikarzy o tym, że Jan Paweł II miał mieć na swoim biurku wszystkie dokumenty dotyczące zgromadzenia, w którym dochodziło do nadużyć seksualnych i ekonomicznych. Kardynał został poproszony o komentarz do tej sprawy przez Edwarda Augustyna z "Tygodnika Powszechnego" i mówi jasno: "nie wierzę, żeby Jan Paweł II beztrosko nie wierzył w przedstawiane dowody winy. To nie był jego styl".

"Nie wiem, kogo i jaką sprawę miał na myśli papież Franciszek, opowiadając «anegdotę» dotyczącą jednego ze spotkań kard. Josepha Ratzingera z Janem Pawłem II. Pragnę podkreślić, że prefekt Kongregacji Nauki Wiary miał z urzędu stały, regularny i bardzo częsty kontakt z papieżem. Osobiście, bez pośredników - bez «filtrów» - obydwaj omawiali wszystkie najważniejsze sprawy pozostające w kompetencji Kongregacji".

CZYTAJ: Franciszek o tym, co stało się, kiedy kard. Ratzinger przedstawił Janowi Pawłowi II dowody nadużyć seksualnych »

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej wyjaśniło słowa Franciszka mówiąc, że miał na myśli kontemplacyjny zakon sióstr ze wspólnoty św. Jana we Francji. Chodziło mu o skandal związany z nieżyjącym już wówczas założycielem wspólnoty, Marie-Dominique Philippem OP, który wybuchł w 2013 roku. Duchowny molestował seksualnie kobiety należące do wspólnoty, dla których był również kierownikiem duchowym.

Część komentatorów widziała jednak w słowach Franciszka sprawę Legionistów Chrystusa oraz księdza Degollado. Mówiło się, że pozostawał w przyjaźni z Janem Pawłem II do końca życia. Kardynał mówi jednak, że były to relacje wynikające z racji jego funkcji. "Był sporadycznie przyjmowany na audiencji jako przełożony generalny zgromadzenia zakonnego w sprawach dotyczących zgromadzenia, a nie w sprawach osobistych" - opisuje kardynał.

CZYTAJ: Nadużycia wobec zakonnic, Wenezuela i prześladowania chrześcijan - rozmowa papieża z dziennikarzami w drodze z Abu Zabi »

Ksiądz kardynał dodaje także, że oskarżenia pod adresem Jana Pawła II są absurdalne i że nie ukrywał prawdy.
Wszystkie możliwe trudności, wahania, a czasem absurdalne oskarżenia kierowane pod adresem Jana Pawła II, zostały gruntownie wyjaśnione podczas jego procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego. Możemy powiedzieć, że w pewnym sensie stał się on "znakiem, któremu sprzeciwiać się będą" i doświadczał tego już podczas pontyfikatu. Był człowiekiem prostolinijnym, odpowiedzialnym za Kościół i losy świata. Nie było w nim fałszu. Nie był uwikłany w żadne intrygi. Mówił prawdę, ale z miłością, i nie ukrywał prawdy.

CZYTAJ: Dalsze kroki w sprawie "seksualnego zniewolenia sióstr zakonnych". Jest oświadczenie Watykanu »

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Papież Franciszek, Dominique Wolton
27,93 zł
39,90 zł

„Niczego się nie boję…”
Papież Franciszek podsumowuje pięć lat swojego pontyfikatu

Zwolennicy nazywają go prorokiem, zagorzali krytycy – heretykiem. Od momentu objęcia urzędu wprowadza rewolucyjne zmiany w Kurii Rzymskiej. Zadziwia świat, rezygnując z mieszkania...

Skomentuj artykuł

Kard. Dziwisz o zarzutach względem Jana Pawła II o zatajanie spraw o molestowanie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.