Staje się ikoną ruchu narodowego. Dlaczego episkopat milczy ws. abp. Lengi?

Staje się ikoną ruchu narodowego. Dlaczego episkopat milczy ws. abp. Lengi?
(fot. youtube.com)
9 miesięcy temu

Abp Lenga jawi się jako miłośnik spisków, masonerii, itp. Jego zdaniem do Kościoła wszedł antychryst – i choć nie mówi tego wprost, to jednak z kontekstów jego wypowiedzi wynika, że to Franciszek.

Arcybiskup Jan Paweł Lenga, o którym deon.pl kilka razy pisał (także moim piórem) ciągle w formie. Właśnie wydaje kolejną książkę i udziela wywiadów. Do jednego z nich w swoim komentarzu nawiązał o. Wacław Oszajca, więc nie będę do niego wracał. Interesująco zapowiada się najnowsza publikacja hierarchy. Zawiera rozdziały o niszczeniu Kościoła przez masonerię, związkach z masonerią papieża Franciszka. Abp Lenga usiłuje też znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego polski Kościół „opowiedział się na herezją kard. Kaspera?”. Jest w niej także spora refleksja na temat biskupstwa oraz próba odpowiedzi na tytułowe pytanie, czyli jak uratować Kościół. Książki jeszcze nie czytałem, ale…

Wiele wskazuje na to, że arcybiskup Lenga staje się ikoną ruchu narodowego w Polsce. Zarówno pierwsza, jak i druga książka, jest wspólnym dziełem z dr Stanisławem Krajskim, który bez powodzenia startował w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego z list Konfederacji, w której są narodowcy. Założycielem wydawnictwa, które wydaje książki arcybiskupa jest zaś częstochowianin, który jak sam twierdzi od 1999 roku związany jest z ruchem narodowym. Jeśli dorzucić do tego, że internetowa księgarnia rozprowadza m.in. kubeczki z wizerunkiem nowo wybranego posła Grzegorza Brauna, a on sam prowadzi także spotkania autorskie z abp. Lengą, to obraz staje się pełniejszy. Na deser tylko podam, że osoby związane z wydawnictwem i jego internetową księgarnią prowadziły też akcje w obronie jednej z ikon ruchu narodowego - ks. Romana Kneblewskiego z Bydgoszczy, którego biskup bydgoski odwołał latem z parafii i odesłał na wcześniejszą emeryturę. 

Kiedy zaś ujrzałem plakat, który ma zachęcać do udziału w tegorocznym Marszu Niepodległości, na którym to plakacie zaciśniętą pięść oplata różaniec wszystko poskładało się w jakąś logiczną całość. Dlatego wyobrażam sobie (co zresztą napisałem też w komentarzu dla „Rzeczpospolitej”), że abp Lenga – jak niegdyś ks. Jacek Międlar – może pójść na czele tego właśnie Marszu, a na jego zakończenie przemówić. Nie kryje rezerwy do Franciszka, bliski mu jest tzw. katolicyzm tradycji, uznaje, że reformy Soboru Watykańskiego II były błędne. Pasuje do towarzystwa. Nic zatem dziwnego, że przez środowiska narodowe został wyciągnięty z niebytu i odbywa liczne spotkania w całej Polsce. Staje się tym samym ikoną, nieformalnym przywódcą duchowym narodowców. I jeszcze bardziej dziwi milczenie Konferencji Episkopatu Polski oraz nuncjusza apostolskiego. Zwłaszcza, że niektóre wypowiedzi arcybiskupa z nauczaniem Kościoła wiele wspólnego nie mają.

Z jakiegoś powodu abp Lenga został odwołany z biskupstwa w Kazachstanie, z jakiegoś powodu mieszka w klasztorze w Licheniu i – co sam zresztą przyznaje – odprawia msze w swoim pokoju. Brak reakcji na jego ożywioną działalność publiczną jest, co tu dużo mówić, niezwykle tajemniczy.

Niestety, także szkodliwy dla Kościoła. Owszem, istnieją w nim różne nurty, istnieją różnice zdań w wielu kwestiach, są jakieś rozgrywki personalne. Ale żaden z polskich biskupów – przynajmniej oficjalnie – nie podważa prymatu papieża Franciszka i za właściwego uznaje Benedykta XVI. A abp Lenga jawi się jako miłośnik spisków, masonerii, itp. Jego zdaniem do Kościoła wszedł antychryst – i choć nie mówi tego wprost, to jednak z kontekstów jego wypowiedzi wynika, że to Franciszek. A jakby tego było mało otoczył się stadem wilków w owczych skórach. Przy okazji arcybiskup sam się kreuje na ofiarę spisków. Ten przekaz trafia do jakiejś części społeczeństwa – internetowe wywiady z hierarchą mają po kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń – a on sam ma już całkiem spore grono zwolenników (a może nawet wyznawców).

Wydaje się, że ktoś powinien to wreszcie przerwać. A może sam arcybiskup dojdzie do wniosku, że najlepszym ratunkiem dla Kościoła jest po prostu modlitwa?

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Tomasz Krzyżak
14,76 zł
36,90 zł

Mało jest w Polsce osób, które wzbudzają tak skrajne opinie. Ona jednak wydaje się tym zupełnie nie przejmować. Taki ma charakter, podobno niełatwy.

Ponad 60 lat temu jako młoda kobieta, była więźniarka obozu w Ravensbrück,...

Skomentuj artykuł

Staje się ikoną ruchu narodowego. Dlaczego episkopat milczy ws. abp. Lengi?
Komentarze (23)
~Iwona Świstowska
4 lutego 2020, 14:42
@Leon Michalczewski: miłość zawsze opiera się na prawdzie. Z miłości źle pojmowanej, jak to ma miejsce dzisiaj, można zrobić niezłą ideologię, co już się zresztą dzieje. Dla tej miłości będzie się mówiło o miłości homoseksualistów, pedofilów, zoofilów itp. gdzie oni nie mają pojęcia o miłości, dla nich to jest seks. Od kiedy seks = miłość? To jakaś paranoja, ale wtedy gdy nie odnosimy się do prawdy.
JN
~Jan Nowak
24 stycznia 2020, 13:00
Kiedy arcybiskup Paetz do śmierci kożystał z przywilejów emerytowanego biskupa i nie został wydalony ze stanu świeckiego to episkopat milczał. To samo z karierą kryjącego i broniącego go apb Jędraszewskuego. Kiedy apb Głódź z powodu choroby alkoholowej jest niezdolny do kierowania diecezją a media opisują to co się dzieje. A arcybiskup milczal na temat finansowania in vitro przez Adamowicza i miasto Gdańsk. Jeżli Adamowicz chodził na parady gejowskie gdzie glosił herezje a Głódź robił z nim interesy finansowe a potem niezgodnie z prawem kanonicznym pochował go w Bazylice Mariackiej to episkopat milczał. Kiedy biskupami nadal jest co najmnniej kilku ubeckich kapusiów takich jak biskup Mering to episkopat milczy. Tylko sprawa abp Lengi mogła być skomentowana niezależnie od jej faktycznego obrazu.
CM
~CLEONICE MORCALDI
23 listopada 2019, 19:54
Panie Krzyżak.Błagam niech Pan nie mówi ,że jest dziennikarzem bo to co Pan popełnia obraza nasz fach i niech Pan już nic nie pisze-błagam!!!!!!!!
IP
~Ireneusz Pawlowski
5 listopada 2019, 06:49
Arcybiskup Lenga jest czlowiekiem bardzo skromnym, i poboznym. Taka osoba musi urzekac. Natomiast pan Tomasz Krzyzak probuje dyskredytowac Jego osobe w sposob nie tylko, ze prymitywny ale perfidny. Perfidia polega na tym, ze domyslnie pralat Kneblewski albo Grzegorz Braun to osoby zalosne. W rzeczywistosci to sa osoby niezwykle zasluzone dla wiary katolickiej i kosciola katolickiego. A zatem pan Tomasz Krzyzak zdemaskowal sie.
IL
~IRENEUSZ LANGE
1 listopada 2019, 13:37
Panie Tomaszu jest pan świetnym dziennikarzem. Z powodzeniem mógłby pan pisać artykuły w Trybunie Ludu :). Pozdrawiam
LM
~Leon Michalczewski
29 października 2019, 18:12
Zastanawiam się co by było, gdyby arcybiskup Lenga był tylko zwykłym księdzem. Czy nadal miałby taką siłę przebicia wśród swoich słuchaczy? Skoro zaś jest biskupem to ma. Zatem, posłuch ma przez swoją hierarchię i nieważne czy jest w błędzie, czy nie. Ludzie, którzy mają odmienne zdanie od reszty zawsze potrzebują przywódcy. Tak było, jest i będzie. Szkoda tylko, że to rozbija jedność Kościoła. Myślę, że w dalszej perspektywie, może i nawet kilkudziesięciu lat, nastąpi i tak rozdział w Kościele. Jedną grupę będą tworzyli zwolennicy Jezusowej drogi wiary, która idzie za Ewangelia o miłości Boga i bliźniego, a drugą grupą będą zwolennicy historycznej Tradycji, w której miecz będzie odcinał to, co "nieświęte".
MM
~Mateusz Maciejewski
28 października 2019, 22:11
Wszedłem na Deon.pl po długiej nieobecności, która spowodowana była prostym faktem -- ta strona ma wyraźną linię ideologiczną, którą można streścić: Kościół otwarty (na przestrzał), Kościół nowoczesny, lewicujący. Promuje takich księży jak Szustak. Nie spodziewałem się jednak, że ktoś tak opisze wspaniałą posługę abp. Lengi. Człowiek, który tak dba o wierność Kościołowi, o wierność Tradycji, który życiem ryzykował, by móc pełnić swoją posługę, który uczył się do kapłaństwa w ukryciu, który poświęcił swoje wygody posłudze tam, gdzie bardzo potrzebowali kapłana, jest tutaj Tak krytykowany. Zdziwił mnie jeszcze sposób krytykowania. Jest w jakimś stopniu kojarzony z narodowcami. Kropka. Tak, jakby samo to było czymś złym. Miłość do narodu ma być czymś złym? No widzę, że z odpowiedniego klucza tutaj autorzy ćwierkają.
ZN
~Zofia Nic
28 października 2019, 13:12
Tak kto jest jak świecki recenzuje arcybiskupa który podejmując posługę głoszenia Ewangelii codziennie ryzykował zdrowiem i życiem i który zwyczajnie się nie boi głosić prawdy. Prawda jest niebezpieczna nawet głoszona przez jednego człowieka, za to kłamstwo potrzebuje całe aparatu, wielu środków, a i tak przegra
SG
~Stanisław Grabiński
26 października 2019, 21:57
Ależ kolejność należy zachować. Najpierw czytamy "od deski do deski" publikacją bpa. Lengi, A W DRUGIEJ KOLEJNOŚCI KOMENTUJEMY. Pozdrawiam. W przeciwnym wypadku wpisujemy się w dyletancką narrację.
Andrzej Ak
Andrzej Ak
26 października 2019, 18:47
Bardzo dobra polecana książka. Bardzo dobry Biskup i jego słowa warte głębokich rozważań. Episkopat skompromitował się pedofilią i ma wiele do naprawy we własnych szeregach.
TM
~Tara More
26 października 2019, 18:30
Abp Lenga ma rację. To pan nie wie, o czym pisze. Utartymi frazesami pan już nikogo nie przekona bo ludzie to nie idioci.
MG
~Monika Gabrylewicz
26 października 2019, 15:33
Abp. J.P. Lenga po prostu mówi prawdę. I tyle w temacie.
KO
~Karol Ooo
25 października 2019, 08:16
Celem tego portalu jest chyba odwiesc ludzi od wiary. Krytykują to co dobre wychwalają dziwactwa - marksizm kulturowy.
JL
Jerzy Liwski
25 października 2019, 12:08
Pytanie czy portal Deon nie zgubił literki "M" pomiędzy "e" a "o"?
JJ
Jan Janek
3 listopada 2019, 15:15
Zgubił. Muszą zrobić nowe poprawione logo.
AP
~Adam Pierwszy
25 października 2019, 00:30
No to się pan Tomasz Krzyżak sam zaorał: "Książki jeszcze nie czytałem, ale…" Z niecierpliwością czekam na następną głęboką analizę tego, czego nie czytał. Mam kilka propozycji: Pismo Święte, Katechizm Kościoła Katolickiego, Encykliki św. Jana Pawła II - jestem pewien, że żadnej z nich nie czytał, a jeśli czytał, to zupełnie nie zrozumiał, czyli śmiało może o tym coś napisać.
AA
~ADAM Adamoss
25 października 2019, 00:17
A dodając słowo do "Jerzy Liwski" o autorytetach, to kolejnym jest pseudo kapłan- o. Szustak, który wyprowadza na manowce wiele młodzieży i nikt z tym nic nie robi... Nie zna Nauczania Kościoła, nie zna (mam przynajmniej takie wrażenie) Pisma Św., czyli PRAWDY OBJAWIONEJ interpretując ją jak chce... Maryję- Matkę Boga traktuje jak koleżankę, nazywając JĄ "Maryś"!!! Niestety do Jezusa można dojść tylko przez Maryję o. Adamie! Dalej- nosi na sobie tatuaże- bezcześci Świątynię Ducha Św. oraz przyjmuje pogańsko-demonicznne znaki na ciało (każdy kto wykonuje tatuaż mówi otwarcie, że wszystko jest oddawane demonom) i się tym jeszcze chwali i zachęca innych do tego!!! Itp., itd... Z jakiegoś powodu portal DEON nie został jeszcze oficjalnie potępiony przez Episkopat polski... Z jakiegoś powodu o. Szustak nie został jeszcze oficjalnie potępiony przez Episkopat polski... Z jakiegoś powodu siostra Gramick nie została jeszcze oficjalnie potępiona przez Episkopat polski...
AA
~Adam Adamoss
24 października 2019, 23:55
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica. Na obronę arcybiskupa Lengi daję link kardynała Mullera: https://gloria.tv/article/17B9KdmfACvs13gdNAanfWBRc Kto ma oczy- niechaj widzi, kto ma uszy- niechaj słyszy, kto ma jeszcze rozum- niech rozumowo rozeznaje co jest Boże, a co nie.... Każdy, kto staje w obronie PRAWDY zawsze był, jest i będzie prześladowany!!! To jest znak, że broni PRAWDZIWEJ i JEDYNEJ PRAWDY!!!
JL
Jerzy Liwski
24 października 2019, 23:44
Za to autorytetem dla Deon.pl jest siostra Gramick, która podpisała w 2014 roku list otwarty do Obamy o zwiększenie funduszy na aborcję oraz twierdzi że należy udzielać ślubów parom homoseksualnym i do tego przyznaje, że zna takie kościoły (katolickie) w Szwajcarii i USA, gdzie takich ślubów się udziela.
SM
Sylwester Mrozik
24 października 2019, 18:05
Zapytałbym tego chrześcijanina czy ludzie, którzy żyli moralnie i umarli nie będąc katolikami będą zbawieni bo Bóg jest miłosierny i do Niego należy decyzja, czy będą potępieni bo ,,poza Kościołem nie ma zbawienia".
JW
~Jarosław Wyszyński
24 października 2019, 22:40
którego? arcybiskupa? odpowiedziałby tak jak zawsze nauczał Kościół - że mogą być zbawieni jeśli żyją zgodnie z prawem naturalnym a ich ignorancja jest niezawiniona
JJ
Jan Janek
24 października 2019, 11:43
Z jakiegoś powodu portal DEON nie został jeszcze oficjalnie potępiony przez Episkopat polski. Z jakiegoś powodu ciągle uchodzi mu na sucho niszczenie wiary i pobożności katolickiej. Brak reakcji na jego ożywioną działalność publiczną jest, co tu dużo mówić, niezwykle tajemniczy. Niestety, także szkodliwy dla Kościoła. Czy doczekamy sie w końcu stanowczego potępienia treści zamieszcznych na tym portalu podcinających wiare wielu, wprowadzjących zamęt wśród wiernych i niszczących ich wiarę? Czekamy na to z niecierpliwością.
GO
~Grzegorz O
24 października 2019, 10:18
Nie wiem co wg pana redaktora gorszącego mówi ksiądz arcybiskup Lenga , mówi to co jest w Ewangelii a że w Kościele szerzą się herezje to nic odkrywczego.Wielbi się pogaństwo herezje różne sekty pseudo chrześcijańskie jakiś dobroludzizm a jak ktoś głosi wieloletnią Tradycje Kościoła i prawdziwą Ewangelie , potępia grzechy i wzywa do nawrócenia to jest zły nie otwarty i ma złe serduszko . A pan redaktor może niech podejmie polemike z księdzem arcybiskupem a nie tylko opluć i wzywać do uciszania .Taki otwarty portal a jak ktoś mówi że zło się szerzy to jest tym złym nietolerancyjnym. Pozdrawiam

Skomentuj artykuł

Staje się ikoną ruchu narodowego. Dlaczego episkopat milczy ws. abp. Lengi?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.