Gdzie się podziały nasze maniery?

Gdzie się podziały nasze maniery?
Zawierzenie Rosji i Ukrainy Niepokalanemu Sercu Maryi - 25 marca 2022 r. - fot. Grzegorz Gałązka

Dyskutować można o wszystkim, ale sposób, w jaki się to robi nie jest bez znaczenia. Internet, media społecznościowe zmieniają nasze przyzwyczajenia, ale czy tutaj możemy pozwolić sobie na wszystko? Internetowy hejt kwitnie, ale czy to o nas dobrze świadczy? W dyskusjach internetowych także trzeba zachować standardy człowieczeństwa.

W ostatnich dniach w środkach przekazu i mediach społecznościowych rozgorzała zażarta dyskusja w reakcji na słowa papieża Franciszka, który na zakończenie audiencji generalnej w środę mówił o potrzebie pokoju i o „szaleństwie” wojny, odnosząc się przede wszystkim do tego, co dzieje się na Ukrainie.

DEON.PL POLECA




Wspomniał wiele rzeczy, cierpienie, zniszczenia i śmierć, osierocone dzieci i to po każdej stronie konfliktu, niebezpieczeństwo katastrofy nuklearnej, która zagraża całemu światu. Komentatorzy, niestety, zwrócili uwagę tylko na jeden przykład, zamachu bombowego w Moskwie na córkę ideologa kremlowskiego, Darię Duginę. Krytykowali przede wszystkim to, że papież mówił o niej ‘biedna’, i że w jej kontekście wspominał ‘niewinne’ ofiary wojny.

To nie pierwszy raz, kiedy słowa papieża Franciszka o wojnie na Ukrainie wywołują konsternację. Pamiętamy to słynne ‘szczekanie NATO’, które pojawiało się w kilku wywiadach, także w tym dla naszego portalu i oskarżanie Franciszka o sprzyjanie prezydentowi Putinowi.

Ulubiona modlitwa papieża Franciszka

To, co zaskakuje, to kompletna ślepota krytyków papieża na jego zaangażowanie w wojnę na Ukrainie. Nie ma dnia, żeby nie było jakiejś wypowiedzi, zachęty do modlitwy, spotkań z ukraińskimi uchodźcami, symbolicznych gestów, osobistych wysłanników na Ukrainę. Zanim jeszcze wojna się zaczęła, papież zarządził dzień postu i modlitwy w intencji Ukrainy. Tuż po rozpoczęciu inwazji, udał się do ambasady Rosji przy Watykanie, by nakłaniać do zaniechania działań wojennych. 25 marca poświęcił Rosję i Ukrainę Niepokalanemu Sercu Maryi, zgodnie z Jej prośbą w objawieniach fatimskich. A zatem trudno nie widzieć papieskiej troski i konkretnego działania na rzecz zakończenia wojny na Ukrainie i pokojowego rozwiązania wielu konfliktów zbrojnych, które teraz dzieją się na świecie.

Dlaczego zatem, skoro jest tak dobrze, to jest to tak źle odbierane? Odpowiedź na takie pytanie nie jest prosta. Niektórzy uważają, że papież może ma złych doradców, albo ich nie słucha. Gdyby jego wypowiedzi, a zwłaszcza niektóre przykłady (jak choćby ten z NATO czy ostatni o zamachu w Moskwie) były bardziej przemyślane, lepiej dobierane, mniej ‘prowokacyjne’ nie byłoby przecież problemu. Być może, ale to jednak trudno zweryfikować.

Zawierzenie Rosji i Ukrainy Niepokalanemu Sercu Maryi - 25 marca 2022 r. - fot. Grzegorz GałązkaZawierzenie Rosji i Ukrainy Niepokalanemu Sercu Maryi - 25 marca 2022 r. - fot. Grzegorz GałązkaWielu było zbulwersowanych faktem, że papież nie nazwał Rosji agresorem, wbrew oczywistości, że nigdy nie wskazał na prezydenta Putina jako tego, który tę niesprawiedliwą wojnę zaczął, że niejako zrównuje agresora z niesprawiedliwie zaatakowanym, że krytykuje dostawy broni na Ukrainę, odbierając tym samym Ukraińcom możliwość samoobrony, że… że… że…

Wydaje się jednak, że wielu nie rozumie tego kim jest papież i jaka jest jego rola. Oczekiwanie na to, że on da ‘placet’ na produkcję i handel bronią jest nieporozumieniem. Nigdy nie usłyszymy z jego ust, że zabijanie jest dobre. Wojna jest złem i papież musi być sumieniem świata. On jest namiestnikiem Tego, który na krzyżu oddał życie za wszystkich. I papież nie powie nam nic innego. Inaczej zaprzeczyłby swojej misji i zdradził Jezusa, który jest dla chrześcijan punktem odniesienia.

Modlitwa papieża Franciszka o pocieszenie i nadzieję

Patrząc na rozgorzałą dyskusję możemy ze zdziwieniem jednak pytać: co się podziało z naszymi manierami? Po ostatniej wypowiedzi Franciszka pojawiło się wiele komentarzy, ale jeden przykuł moją szczególną uwagę. W mediach społecznościowych pewien „ceniony pisarz i felietonista” opublikował post, który potem podjął jeden ze znanych portali.

Pisał w nim, że „wojenny zamęt strącił z papieskiego pyska (!) maskę poczciwego staruszka”, nazywając go potem „bezlitosnym dziadem z operetkowego, totalitarnego państewka, który innym totalitaryzmom sprzyja”. Można nie podzielać czyjejś wiary i nie zgadzać się z jego postępowaniem, ale gdzie się podziało dobre wychowanie, kultura osobista, z której nikt nie jest zwolniony, nawet cenieni pisarze i felietoniści (nb. jak na ironię, ten komentarz na portalu został opublikowany w dziale: kultura – sic!). Ile trzeba mieć w sobie antyreligijnego, ‘humanistycznego zacięcia’ i tupetu, żeby z taką pogardą wypowiadać się o człowieku, który dla ludzkości, a zwłaszcza dla setek milionów katolików na całym świecie, jest ważnym punktem odniesienia.

Czy to internet, media społecznościowe wyzwalają w nas tę ‘logoreę’ (słowotok, żeby dać tylko subtelniejsze tłumaczenie), gdzie każdy może bezkarnie opluwać innych? Czas powrócić do dobrych manier i dobrych praktyk. Hejt może przybierać różne kolory. Już jednak najwyższa pora, żeby opadły z nas maski ‘demiurgów rzeczywistości’ i odsłoniło się to, kim naprawdę mamy być: wrażliwymi, pełnymi szacunku i życzliwie się nawzajem traktującymi.

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Leszek Śliwa

Kto był najważniejszym człowiekiem w życiu papieża Franciszka?
Co to jest milonga i dlaczego uwielbiał ją młody Jorge?
Co stało się 21 września 1953 r.?
Jakie są ulubione książki i filmy Franciszka?

Skomentuj artykuł

Gdzie się podziały nasze maniery?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.