Jesteśmy wKościele, a nie wPolityce

Jesteśmy wKościele, a nie wPolityce
Piotr Żyłka
6 lat temu

Nie milkną echa wywiadu, jakiego o. Paweł Kozacki OP udzielił "Gazecie Wyborczej". Są tacy, którzy uważają, że nowy prowincjał dominikanów powiedział rzeczy, których żaden ksiądz mówić nie powinien. Gorzej, nie powinien ich nawet pomyśleć.

Nie rozumiem całego oburzenia i ponownie zachęcam wszystkich do przeczytania tego materiału na spokojnie, bez uprzedzeń i zakładania z góry, że jeśli coś ukazało się w "Gazecie Wyborczej", to jest to na pewno zło, a ksiądz który wypowiada się dla "złych mediów" na pewno się sprzedał i nie warto go słuchać.

Dziś na DEON.pl publikujemy kolejny wywiad. Jest on spokojnym rozwinięciem, uzupełnieniem i wyjaśnieniem wypowiedzi, które pojawiły się w "GW". O. Kozacki nie wycofuje się i nie przeprasza za swoje słowa. Krok po kroku tłumaczy, dlaczego uważa, że religia w szkołach to nie najlepszy pomysł, czemu nie zawsze trzeba mówić w tej samej tonacji, co biskupi i dlaczego twierdzi, że gender nie jest największym zagrożeniem dla rodzin i małżeństw.

Ani w pierwszym, ani w drugim wywiadzie nie ma żadnej myśli, która stałaby w sprzeczności z nauczaniem Kościoła i z tym, co możemy przeczytać w Ewangelii. Prowincjał dominikanów wyraźnie podkreśla, że nie chce zmieniać fundamentalnych zasad głoszonych przez Kościół. Zachęca jedynie do spojrzenia na każdego człowieka indywidualnie, z miłosierdziem i próbą zrozumienia jego złożoności, problemów i dramatów.

Czy to jest coś złego? Znajdą się ludzie, którzy powiedzą, że nie można rozmywać nauczania Ewangelii i trzeba być jednoznacznym. Przecież Pan Jezus wezwał nas do tego. "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie". To jeden ze standardowych cytatów z Pisma Świętego, które są wyciągane w katolickich dyskusjach. Te słowa są wykorzystywane instrumentalnie i bez zrozumienia. Tak samo jak przytaczanie fragmentu o tym, jak Jezus rozpędził kupców w świątyni. Również o rozumieniu tych fragmentów Ewangelii, bez wyrywania ich z kontekstu, rozmawiamy w wywiadzie z o. Kozackim. Warto przeanalizować, co powiedział Jezus, zanim będziemy używać Jego słów, jako argument popierający nasze wizje.

Niestety, wiele osób podchodzi do wypowiedzi o. Kozackiego ze złą wolą i nie wiadomo po co, starają się udowodnić, że kieruje się on jakimiś niecnymi intencjami, uderzającymi w dobro Kościoła i twierdzą nawet, że tak naprawdę jest on wrogiem chrześcijaństwa. Jedną z takich osób jest redaktor naczelny tygodnika "W Sieci".  W tekście o przydługawym i sensacyjnym tytule "Prowincjał dominikanów nie ukrywa, że ciąży mu nauczanie Kościoła, którego formalnie się nie wypiera, ale też i nie broni" Jacek Kranowski pisze rzeczy, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Co więcej, stosuje w nim metody dziennikarskie, którymi ponoć się sam brzydzi. Wyciąga z kontekstu krótkie wypowiedzi dominikanina i komentuje je w sposób bardzo kąśliwy. Mało w tym merytoryczności, a bardzo dużo grania na emocjach i wkładania człowiekowi w usta rzeczy, których nie powiedział. A na koniec jeszcze jakieś totalnie abstrakcyjne podsumowanie, w którym autor twierdzi, że tacy ludzie jak o. Paweł Kozacki OP przyczynią się do upadku katolicyzmu w naszym kraju.

Tekst naczelnego "W Sieci" pokazuje, że lepiej nie pokładać zbyt dużych nadziei w prawicowych mediach (żeby była jasność - to samo dotyczy mediów lewicowych). Na współpracy i sojuszach z nimi Kościół może wiele stracić. Redakcje, które na co dzień zajmują się głównie podsycaniem emocji związanych z walką polityczną, nie są dobrym sprzymierzeńcem w głoszeniu Ewangelii.

To nie pierwszy tego typu tekst. Dziennikarze piszący głównie o polityce, przykładają polityczną miarę do Kościoła, która w ogóle tu nie pasuje. U nas nie ma wrogów, ale - jak mówi o. Kozacki - są różne tonacje. My nie walczymy ze sobą. Nie musimy się nawzajem niszczyć. To nie ta bajka. U nas wszyscy wygrywają i wszyscy chcemy osiągnąć ten sam cel. My jesteśmy wKościele, a nie wPolityce.pl. To są dwa zupełnie różne światy.

Piotr Żyłka - członek redakcji i publicysta DEON.pl, twórca Projektu faceBóg i papieskiego profilu Franciszek. Jego projekty można znaleźć na blogu autorskim

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Jesteśmy wKościele, a nie wPolityce
Komentarze (50)
A
Antoni
29 marca 2014, 04:41
Ojcze, my jesteśmy cały czas w polityce, niezależnie od indywidualnych wizji  Swiata, czy światopoglądu. Każdy z nas tkwi w jakiejś ideologii. Niemniej jednak nie zgodziłbym sie na nadużycia. Bowiem małe nawet  ustępstwa dla ideologii gender mogą wtórne spowodować wynaturzenia w społeczeństwie. Nie wyobrażam sobie, by te nowe kultury mogły mimo chodem narzucać jakieś tolerancje w dziedzinie wychowania. To moze dojść do pomieszania kultur, wychowania w tolerancji zła, czy wręcz wychowania anty prawu naturalnemu. Ojcu wydaje sie, ze można byc tolerancyjnym, ale za jaka cenę społeczna. Czy powinnismy sobie pozwolić na takie oto ustępstwa, by wychowywaly młodzież pewne grupy o podejrzanych intencjach
A
Anna
3 marca 2014, 11:30
Jakieś gazety,portale internetowe,kształtują jednak nasz sposób myślenia...Nie spotakalam  na Deonie krytyki  autorów artykułów zamiszczanych w GW, jednak  autorów  wSieci juz kilka razy. Nie zgadzam sie ze sposobem prezentacji poglądów o.Kozackiego.To co mowi samo w sobie nie jest niczym gorszącym ale ten ton mentorsko pouczający i przekonanie o własnej słuszności, nie służy niczemu dobremu, na pewno nie budowaniu jedności w Kościele.Czy to jest świadectwo eangeliczne?Naprawdę można tu dyskutować.
FB
franek baranek
3 marca 2014, 09:24
GW - forum naprawy Kościoła. Dominikanski prowincjał w roli reformatora komunikującego się z Episkopatem Polski poprzez łamy GW. Bardzo to nowoczesne. A roztropne?
2 marca 2014, 22:39
@picassojerzy Ponawiam pytanie. Jakie ma Pan podstawy, aby twierdzić, że Judasz nie błądził i że nie było konieczne, by Bóg który chce wszystkich zbawić, miał za Judaszem wybiec z Ostatniej Wieczerzy, by z nim dialogować? Zaprezentowane przez Pana zdanie jest naszpikowane błędnymi założeniami. Nieprawdą jest, że każdy nie będący blisko Boga 'błądzi'. Wiodące na manowce jest żonglowanie w wypowiedzi rozmaitymi znaczeniami określenia 'błądzić'. Nieprawdą jest także przekonanie, że wobec każdego homosapiensa najodpowiedniejszy sposób na nawiązanie z nim kontaktu polega na naprzykrzaniu się mu z dialogowaniem. Nieprawdą jest, że 'dobre chęci' zmazują efekty złych skutków; czy że 'dobre chęci' to wszystko na co Chrześcijanin powinien zważać. Nieprawdą jest, że jedyny właściwy sposób na dotarcie do każdego to obchodzić się z nim jak z jajkiem. Jednego alkoholika zapewne trzeba wysłuchać i dać mu się 'wyżalić', aby nastąpił proces nawiązania kontaktu, ale wobec innego skuteczne może być jedynie potrząśnięcie, czy coś w rodzaju otrzeźwiającego spoliczkowania. Rozumienie miłości, iż jest to obchodzenie się ze wszystkimi jak z jajkiem, jest delikatnie mówiąc dziecinne.
P
picassojerzy
2 marca 2014, 22:27
Dialog to dialog, pytasz o alfabet :). Dokąd zmierza rozmowa z drugim człowiekiem ? dokąd zmierzała rozmowy jakie Jezus prowadził dialog to dialog. Zakładasz że diloguja o prawdach wiary ? Czy Chrystus jest Bogiem ? Nauczanie religii w szkole to nie dogamat !!! Możan tak albo inaczej religii uczyć i sposób przekazywania wiedzy religijnej jest rzeczą otwartą. Religia w szkloe to temat do dyskusji a nie prawda wiary. Mylisz pojęcia
T
tak
2 marca 2014, 17:06
picassojerzy, jesli chodzi o   pierwszą część Twojego głosu skierowanego do mnie, to abysmy mogli dojść do jakichś konkluzji musimy zdefiniować co to jest według Ciebie dialog, jaki ma cel i do czego zmierza. W sprawach prawd wiary nie ma dialogu, bo zgodnie z moją definicją dialogu, jego celem jest dojście do wspólnej konkluzji, która jest wynikiem ustępstw z obu stron, uzgadnianiem za zasadzie partnerstwa. Na ogół dialog winien być prowadzony między stronami/osobami, które są kompetentne w materii, która jest tematem dialogu. Natomiast przekazywanie prawd wiary nie jest dialogiem , lecz nauczaniem. Ono oczywiście winno się odbywać w atmosferze poszanowania obu stron jednakże nie widzę tu partnerstwa: bowiem jedna strona ma wiedzę, jest kompetentna a druga nie.
T
tak
2 marca 2014, 16:55
picassojerzy Dominikanom nie mogę zarzucić celowej chęci prowadzenia złej działalności , bo nie znam ich motywacji. Czyli o subiektywnych pobudkach nie mogę się wypowiadać. Nie oznacza to jednak, że nie mogę wyrazić opinii o obiektywnych aspektach ich działalności i czy obiektywnie ich działania są zgodne z nauczaniem Kościoła czy nie. Uważam ,że nie: nie zgadzam się z prowincjałem, który przecież jest formalnie wybranym liderem tego zakonu, w dodatku wybranym demokratycznie (to chyba coś znaczy nie?), że religia powinna być usunięta ze szkół, ponieważ jego argumenty są kiepskie intelektualnie: argument, że jest mała efektywność tych lekcji obraża intelekt, bowiem należałoby zlikwidować wszystkie lekcje, szkoły,  instytucje państwowe, samorządowe i inne, które są mało efektywne. Zamiast likwidować należy podjąć kroki , aby poprawić. Jest bardzo, ale to bardzo zainteresowany jakie kroki w tej sprawie podjął, albo zamierza podjąć nowy prowincjał dominikanów, no chyba, że tymi nowatorskimi rozwiązaniami jest likwidacja. Nie zgadzam się z jego przyzwalającą postawą jeśli chodzi o homoseksualizm a zwłaszcza adopcję dzieci przez pary homoseksualne. Uważam też, że nie ma pojęcia o nauce skoro genderyzm ogłasza jako naukę.
P
picassojerzy
2 marca 2014, 15:15
Do tak To co piszesz to całkowite nieporozumienie, bład. Dialog ubogaca, pozwala poznać człowieka, gotowośc do dialogu to początek miłości Podanie ręki uśmiech rozmowa to podstwa w podejsciu do człowieka Dialog prowadzony przez ludzi kościoła JP II Papieża Franciszka to wielka rzecz Kościół nic nie traci a zyskuje. Lepiej rozumie świat by głosić Chrystusa Bez dialogu nie ma miłości. Doktrynerstwo nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Doktrynerami byli Ci co Chrystusa odrzucili 21 wieków temu. Czy aż tak zadyfani w sobie jesteście by twierdzić że Dominikanie po to diloguja by nową doktrynę opracowac ?
T
tak
2 marca 2014, 14:14
Beniamin ( jak zwykle mąci, to już jego zadanie) „Drodzy, Czy wyście poszaleli ? Co Wam zaciemnia umysły ? Co Wam przeszkadza czytać ze zrozumieniem ? Zadaniem duszpasterza jest iść za zgubiną każda owcą iśc i nawracać iśc i dialogowac z drugim człowiekiem” (cytat oryginału Beniamina) To nie jest prawda! Jezus rozesłał uczniów aby nauczali . Nieśli Dobrą Nowinę, a nie dialogowali. Jezus sam powiedział jasno, że nie przyszedł nic zmienić w nauczaniu nawet Starego Testamentu. On go wzbogacił. Uczniowie mają nauczać a nie dialogować. Podczas dialogu idzie się na kompromisy , „uciera” poglądy. Jezusa Chrystus nikogo nie upoważnił do jakichkolwiek kompromisów. Uczniowie mają nauczać to co im Bóg przekazał. Nic więcej. „ Kto ma uszy niech słucha”. Jeżeli ktoś koniecznie nie chce przyjąć nauczania Bożego to już jest jego problem. Zmuszać nie wolno. Szuka się każdej owieczki ale nie po to aby „ucierać” z nią poglądy ,  lecz by ją o tej wierze  poinformować w imię miłości bliźniego i troski o jego zbawienie. „Ucieranie” poglądów to tworzenie własnej religii , albo sekty. Głową Kościoła  jest Jezus Chrystus a nie dialogujący laicy.
P
picassojerzy
2 marca 2014, 14:02
Do Piotr Słowiński Dlaczego czy to w GW czy innych widzicie zło, niemal samo zło ? Porónujesz GW do Judasza ?  dlaczego szukacie w Ewangeliach czegoś by dana osobe odrzucić ? GW czy sie Wam to podoba czy nie czyta wiele osób wiele osób które myśla inczej niż Wy - i do nich to  O.Kozacki  kieruje duszpaterską troską kieruje. Jestesmy w Kościele nie w polityce. A Wy szukacie sposobu by dowalić innym opcjom. Domikinkanie są wprost niezrównanymi duszpasterzami prowadzą nadzwyczajne rekolekcje idąi głoszą Chrystusa dlaczego nie posłuchcie jak głęboko wchodzą w Ewangelie tylko zarzucacie im błądzenie ? Czy to nie pycha i posiadanie prawdy prypadkiem wami kieruje Zaniechajcie partyjniactwa. Dzielenia na złych i dobrych. Otóż za każdą owcą nie ma człowiek na tym świecie który nie mógły być zbawiony nie ma zbrodni której by Bóg nie mógł odpuścić. Dlaczego zarzucacie innych czy to GW czy Dominikanom zła wole ? Dlaczego O. Boniecki ( określenie obywatell to chamstwo _ma nie uścisnąć ręki ? Nawet jeśli negral takie a nie inne poglady głosi pozostaje człowiekiem któego Bóg pragnie zbawić. Mym zdaniem błądzi ale czy to powód by z Nim nie romawiać ? Nikt nie mówi że O.Boniecki podziela Jego poglady.
A
AP
2 marca 2014, 08:10
Drodzy, Czy wyście poszaleli ? Co Wam zaciemnia umysły ? Co Wam przeszkadza czytać ze zrozumieniem ? Zadaniem duszpasterza jest iść za zgubiną każda owcą iśc i nawracać iśc i dialogowac z drugim człowiekiem Przecież nie za każdą owcą. O.Kozacki uważa, że należy zlikwidować lekcję religii, bo chodzą na nią nie tylko 100% katolicy, a nawet o zgrozo niewierzący.
2 marca 2014, 00:33
@picassojerzy > To interpretacja po prostu ochydna Pana Karnowskiego zarzuca coś czego zarzucac nie można. Zadaniem chrześcijanina a szczególnie kapłana duszpasterza jest głoszenie miłości Chrustusa KAŻDEMU dlatego sie idzie i się rozmawia a nie opluwa drugiego człowieka, nie zamyka przed nim. Nie zauważyłem, żeby Chrystus z Ostatniej Wieczerzy wybiegł za Judaszem.
K
krzycho
1 marca 2014, 23:39
Przepraszam, jeszcze raz ale długie komentarze nie przejdą, muszę więc kombinować. Chrystus wielokriotnie powtarzał i taka też jest nauka KK, ża do zbawienia i otrzymania łaski muszę o to poprosić, a więc uznać swoją winę i prosić o przebaczenie lub inne łaski. Oczywiście "nie sądźcie , a nie będziecie sądzeni" Nie należy więc potępiać ale też ziarno, które padło na skałe, bądż między chwasty - obumiera. O tym siewca pamiętać musi, ponieważ plony jego będą żadne.
K
krzycho
1 marca 2014, 23:27
Janek dwa posty niżej jasno wyraził, że pewnie czytaliście dwa różne wywaidy. Ja też jestem o tym przekonany, albo czytać nie potrafisz. O. Kozacki "zapomniał " , że obywatel Boniecki nie tylko podał dłoń Nergalowi.Zachęcił swoim zachowaniem do czytania książki Darskiego.Zrobił mu dobrą promocję. Co do słów Jezusa to zawsze są one dosadne i jednoznaczne. Tak należy je też rozumieć .Roztrząsanie słów Jezusa "w kontekscie" i dzielenie ich na kawałki doprowadziło chrześcijaństwo zachodnie do zapaści duchowej. Czyż można interpretować słowa Jezusa do Apostołów , kiedy posyła ich głosić Ewangelię? Mt 1 -16 Nowy Testament  Wybór Dwunastu i Mowa Misyjna.
I
igno
1 marca 2014, 21:36
rozumiem, że takowa współpraca z GW (wywiad o. Kozackiego )niczym złym bo to nie jest pismo prawicowe ani lewicowe tylko po prostu ultraobiektywne
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
1 marca 2014, 20:24
Drodzy, Czy wyście poszaleli ? Co Wam zaciemnia umysły ? Co Wam przeszkadza czytać ze zrozumieniem ? Zadaniem duszpasterza jest iść za zgubiną każda owcą iśc i nawracać iśc i dialogowac z drugim człowiekiem O. Kozacki nie powiedział niczego niewłasciwego z czego by miał sie tłumaczyć. To interpretacja po prostu ochydna Pana Karnowskiego zarzuca coś czego zarzucac nie można. Zadaniem chrześcijanina a szczególnie kapłana duszpasterza jest głoszenie miłości Chrustusa KAŻDEMU dlatego sie idzie i się rozmawia a nie opluwa drugiego człowieka, nie zamyka przed nim. Nie rozumiem jak mozna tego nie rozumieć ... Pana ,,hienę"Karnowskiego już poznaliśmy jako zarzucającego alkoholizm cukrzykowi i nawet nie zadał sobie trudu sprawszenia bo po prostu tak mu pasowało do jego wizji.
T
tak
1 marca 2014, 19:34
picassojerzy, nigdy tego nie zrozumiesz. Bo nie chcesz.
P
picassojerzy
1 marca 2014, 19:19
Drodzy, Czy wyście poszaleli ? Co Wam zaciemnia umysły ? Co Wam przeszkadza czytać ze zrozumieniem ? Zadaniem duszpasterza jest iść za zgubiną każda owcą iśc i nawracać iśc i dialogowac z drugim człowiekiem O. Kozacki nie powiedział niczego niewłasciwego z czego by miał sie tłumaczyć. To interpretacja po prostu ochydna Pana Karnowskiego zarzuca coś czego zarzucac nie można. Zadaniem chrześcijanina a szczególnie kapłana duszpasterza jest głoszenie miłości Chrustusa KAŻDEMU dlatego sie idzie i się rozmawia a nie opluwa drugiego człowieka, nie zamyka przed nim. Nie rozumiem jak mozna tego nie rozumieć
MA
Marek Aureliusz
1 marca 2014, 17:44
@ Kris  Pytania , wiele pytań Powinniśmy kochać rzadzących ... z wzajemnością czy bez ? z tego co wiem wpływ na władzę [ nie tylko u nas ] mają lobby, a te nie kochają nikogo ...no może pieniądze. Ale ja nie o tym.  Jakże my mamy dawać przykład światu skoro sami we własnych szeregach nie potrafimy wdrażać tego czego uczyl Pan [ nie potrafimy czy nie chcemy ?]  Czego uczył Pan ?  No...np. taka Ks. Amosa.  Jesli dobrze zrozumiałem to sama liturgoia wykonywana w warunkach wyzysku społecznego mija sie z celem ,jest nieskuteczna .  Mogę sie mylić ale w jednym przypadku Pan ustami proroka powiedział ,.że takie zgromadzenia są Mu obrzydliwe.  Jeden fragment Biblii a ...przejechal sie na nim kosciól francuski, rosyjski  zachwiał sie kosciół polski a oni [ hierarchia ] ciagle wierzą ,ze wbrew temu co Pan powiedział są w stanie sprawowac taką wapaniałą liturgię... że aż unieważnią Biblię.  Więc tutaj rodzi się pytanie zasadnicze : jak kościól może pouczać państwo , nakłaniać do stosowania chrześcijańskich wartości skoro sam je ignoruje ? Co , że będzie kanonizacja Jana Pawła II ? że " coś" będzie ? będzie msza , kilka artykułów ...i nic więcej nie będzie.  Oh ! pardon puszczą w TV "niech zstap[i Duch Twój ..."  To blisko , sprawdzimy czy to Pan się myli czy uczeni w piśmie.
K
Kris
1 marca 2014, 16:39
Co mówi Papież Franciszek: "W kazaniu potępił zwyczaj ciągłego krytykowania rządzących w telewizji i w prasie. - Rządzący, który nie kocha, nie może rządzić; może najwyżej wymuszać dyscyplinę, wprowadzać trochę porządku, ale nie rządzić - mówił Franciszek. Dodał, że każdy, kto chce być u steru władz kraju, powinien zadać sobie pytanie: "Czy ja kocham mój naród, by mu dobrze służyć? Czy jestem pokorny i słucham innych, różnych opinii, by wybrać najlepszą drogę?". Papież wyraził przekonanie, że obywatele "nie mogą nie interesować się polityką". - Nikt nie może powiedzieć: +Ja nie mam z tym nic wspólnego, to oni rządzą+. Przeciwnie, każdy jest odpowiedzialny za rządy i musi dołożyć starań, aby oni rządzili dobrze i musi uczestniczyć w życiu politycznym - oświadczył Franciszek. - Jak głosi nauka społeczna Kościoła, polityka jest jedną z najwznioślejszych form miłości, bo służy dobru wspólnemu. Nie można umywać rąk - dodał." źródło: [url]http://www.rp.pl/artykul/1048571.html[/url]
J
jsnek
1 marca 2014, 15:13
Piotrze - to chyba czytaliśmy inne wywiady prowincjała. Nie da się ukryć, że wywiad w Deonie jest po prostu próbą prostowania tego co "chlapneło" się dominikaninowi w GW. Sorki, ale nie spłycaj całej sytuacji i nie próbój ratować czegoś co się nie da. Piszesz tak: "Tekst naczelnego "W Sieci" pokazuje, że lepiej nie pokładać zbyt dużych nadziei w prawicowych mediach (żeby była jasność - to samo dotyczy mediów lewicowych). Na współpracy i sojuszach z nimi Kościół może wiele stracić. Redakcje, które na co dzień zajmują się głównie podsycaniem emocji związanych z walką polityczną, nie są dobrym sprzymierzeńcem w głoszeniu Ewangelii." - to moje pytanie do Ciebie jest takie - po jaką h... poleciał do GW prowincjal dominikanów????? wyjaśnij mi.
H
h
1 marca 2014, 15:09
A ja myślałęm, że jesteśmy na Deonie a nie w de-m-onie - 
S
skierka
1 marca 2014, 13:39
Szukam "eliksiru prawdy" mysle ,ze nie było by sporów miedzy nami chrześcijanami  gdyby ... nie musielibyśmy odwoływać sie do np. pogańskich wydawnictw. Ale to co najwazniejsze do pogańskiego prawa.  Z wieloma zdaniami o których pisze Pan [ Pani ] Jazmig sie zgadzam , z jedną nie  i to zdecydowanie nie. Jakie zmiany w prawie  promuje kościół ?  JAKIM PRAWIE państwowym [ coraz to bardziej pogańskim ] czy WŁASNYM. OKAZUJE SIĘ ,ŻE MY...NIE MAMY WŁASNEGO PRAWA [ JAK MUZUŁMANIE CZY ŻYDZI ] Własnie, oni nie muszą nikogo pytać o zgodę.  Ani Sejmu , ani Brukseli. Sam proces stanowienia prawa w systemie panstwoym to sztuka kompromisów,  a nie ma bardziej wyniszczajacego procesu życie powszednie chrześcijanina jak małe kompromisy , z czasem ich ilość narasta i  i...mamy to co mamy , chrzescijanstwo w pogaństwie .  Patrzę się na procesy laicyzacji w Niemczech, wypowiedzi np. kard. Gaspara i wspólnym  mianownikiem powodujacym owe "reformy " jest PRZYSTOSOWANIE  ZASAD RELIGIII DO ZASAD SPOŁECZEŃDTWA I PAŃSTWA POGAŃSKIEGO  tak to jest wspólne ...  a gdzie to nas zaprowadzi ?  Był taki bokser polski , jeszcze niedawno miał duże ambicje  ale przegrywał...jeszcze przed walką.  To co najwazniejsze:  "Ufajcie jam zwyciężyl swiat " jezeli zwycięzyl to i walczył  NIE USIŁOWAŁ SIE Z NIM DOGADAĆ  nie liczył na ich prawo ,ich gazety , ich "poklepywanie po plecach'  Niestety jasniej już nie potreafię. Szkoda , dporawdy szkoda ,ze wiele błyskotliwych umysłów jak tutaj, traci czas na  ZNALEZIENIE SIĘ W POGANSKIM STYLU ŻYCIA , zamiast budowac własny odrębny , bez zanieczyszczeń .Nie , nie ma zgody chrzescijanstwa z pogaństwem ,  takze w sferze cywilizacji , to widac ostatnio coraz mocniej.  No tak... ale jakie mamy możliwości nasze duchowięństwo woli prosić pogan o "łaskę" niz wziąć sie do roboty ...innej niż werbalna.
jazmig jazmig
jazmig jazmig
1 marca 2014, 13:16
Czy duchowny może/powinien udzielać wywiadu w Gazecie Wyborczej? Polecam Dz. 17, 16-23. ... Może, pod warunkiem, że będzie głosił prawdę, a nie podlizywał się czytelnikowi tej gazety. Św. Paweł w przywołanym cytacie z Dziejów Apostolskich, głosił Chrystusa Zmartwywstałego, a nie jakąś modyfikację Zeusa i innych greckich bożków.
jazmig jazmig
jazmig jazmig
1 marca 2014, 12:59
   Jestem zdruzgotany, że ludzie modlą się na tej samej mszy, a nie są w stanie podać sobie ręki Jeśli zdaniem o. Kozackiego jest to zjawisko masowe, to żyjemy w innych krajach. No i jednak należy też widzieć, że miliony podały sobie rękę dzięki wspólnej mszy. Fakt, że nie wszyscy, to nie powód do "bycia zdruzgotanym". Dopóki chodzimy na msze, jest nadzieja.     Jeśli Kościół wypycha homoseksualistów, robi duży błąd. Dokopuje się im, choć chcą żyć Ewangelią na tyle, na ile potrafią "Żyć Ewangelią, na ile potrafimy" - piękna fraza, ale ostatecznie oznaczająca świat bez ambicji bycia lepszym. Świat niechrześcijański, w którym każdy ma przecież powołanie do świętości.     W konkretnej sytuacji dobre dla dzieci może być to, co wykracza poza zasady, a adopcja przez parę homoseksualną może być lepsza niż dom dziecka Na tej zasadzie bycie ofiarą pedofilów jest lepsze niż śmierć. W ten sposób uzasadnić można wszystko, a przecież Kościołowi chodzi o rzecz arcyważną - o ochronę podstawowego prawa człowieka, prawa do normalnej rodziny. Teraz proszę p. Żyłkę, żeby wskazał konkretnie, gdzie popełnia błąd Karnowski i na czym ten błąd polega. Ten tekst jest typowym przykładem polemiki w której nie używa się żadnych argumentów, nie podważa się poglądów adwersarza wskazując, gdzie i jakie błędy on popełnił. To nie jest żadna polemika, panie Żyłka. To jest typowa pyskówa: Karnowski jest be, bo nie podobają mu się wywody świętego prowincjała dominikanów, co samo w sobie jest niedopuszczalne. Karnowski wskazał, gdzie i jakie błędy popełnił jego zdaniem o. Kozacki, proszę zatem autora o wzięcie przykładu z p. Karnowskiego.
jazmig jazmig
jazmig jazmig
1 marca 2014, 12:53
I tak o. Kozacki mówi:     Teza, iż za wszelkie zło odpowiada "ideologia gender", wydaje mi się fałszywa Nikt nie mówi, że ideologia gender odpowiada za wszelkie zło; to przyjęcie karykatury nauczania Kościoła, którą promuje lewica. Jest za to faktem, że gender jest śmiertelnym zagrożeniem dla naszej cywilizacji, dla chrześcijaństwa, w planie bliższym zaś dla rodziny.     Wolałbym, byśmy, domagając się zmian w prawie, wyobrazili sobie Kościół w kraju, w którym katolicy są mniejszością Jakie zmiany w prawie promuje Kościół? Tylko te chroniące życie. Za to wrogowie Kościoła domagają się zmian w prawie spychających katolicyzm - nasz fundament narodowy - na margines życia społecznego. Są to często propozycje graniczące z prześladowaniami.     Jeśli duchowni nie podważają nauki Kościoła, to zamykanie im ust jest nadużyciem. Jestem za wolnością wypowiedzi i ks. Oko, i ks. Bonieckiego Może dominikanin pomyślałby o posłuszeństwie, bez którego nie ma Kościoła? I o wezwaniu papieża Franciszka do jedności? Owo "zamykanie ust" to przecież najczęściej samoobrona Kościoła przed kreowaniem, zawsze przy pomocy wrogich mediów, gorszącego wiernych wielogłosu w sprawach ważnych, a bywa że i podstawowych.     Jeśli potrafię z miłosierdziem podejść do kobiety, która nie uniosła nacisku i dokonała aborcji, ale cierpi z tego powodu, już jestem w oczach niektórych liberałem To już jawna karykatura naszego Kościoła. To, co o. Kozacki ogłasza jako wielką rewelację, głosi przecież każdy polski ksiądz. Nie znam księdza, który nie widziałby dla kobiety popełniającej aborcję drogi do odkupienia i przebaczenia. Pod warunkiem, rzecz jasna, uznania prawdy.
A
AP
28 lutego 2014, 22:09
"Tekst naczelnego "W Sieci" pokazuje, że lepiej nie pokładać zbyt dużych nadziei w prawicowych mediach (żeby była jasność - to samo dotyczy mediów lewicowych). Na współpracy i sojuszach z nimi Kościół może wiele stracić." I przy okazji oberwało się o.Dariuszowi Kowalczykowi. :-)
B
b
28 lutego 2014, 21:37
"Śpieszę pionformować, że już od kilku lat płacę normalny ZUS i podatki". "Normalny" ZUS tzn. ZUS opiewajacy na ok. 50% dochodu. ZUS jest forma opodatkowania rzecz jasna. Pan stoi po stronie tych, ktorzy dzielnie nie dadza  sie ogrywac przez panstwo. Tylko prosze nie wciskac ciemnym ludziom jak ja, ze troszczy sie Pan o ich dobro. Tyle w temacie
Piotr Żyłka
Piotr Żyłka
28 lutego 2014, 21:21
@~b "Jak bedzie Pan placil normalny ZUS i podatki porozmawiamy, w przeciwnym razie to jest tylko hipokryzja." Śpieszę pionformować, że już od kilku lat płacę normalny ZUS i podatki. Prowadzę nawet działalność gospodarczą i wiem, co to znaczy użerać się z urzędami :)
T
tak
28 lutego 2014, 20:47
Ewka „Czytałam ten wywiad z ulga, że jest jeszcze ktoś w Kościele, pod kogo wyważonymi słowami mogę sie  uczciwie podpisać.”  Czy nie przeceniasz swojej wartości? W religii katolickiej nie jest ważne to pod czym Ty jesteś gotowa się podpisać, tylko pod czym „Pan Bóg gotowy jest się podpisać”. Na szczęście treść naszej wiary nie zależy od Twojego „widzi mi się”.
B
b
28 lutego 2014, 20:40
Panie WSz Piotrze Żyłko,  ale właściwie o co chodzi. Brakuje Panu tikow, spada czytelnosc. Znowu probuje sie Pan do kogos przykleic tak jak do p. Rafala Ziemkiewicza i poswiecic troche ksiezycowym blaskiem. Od mniej wiecej tamtego czasu zjezdza Pan szybciej lub woniej w dol, ale zawsze zjezdza. Moze nowi czytelnicy dadza nabrac sie na te plewy. W zyciu nie pamietam przeczytanego przeze mnie artykulu p. Karnowskiego wiem tylko, ze jest popularny. Jak bedzie Pan placil normalny ZUS i podatki porozmawiamy, w przeciwnym razie to jest tylko hipokryzja. Gdyby Pan np. przeporwadzil rzeczowa analize mechanizmow, ktore stoja za tego typu postepowaniem i wypowiedziami ok, a tak produkuje Pan szum informacyjny.
E
Ewak
28 lutego 2014, 19:20
Boję się takich ludzi jak Hammurabi, którzy w imię ewangelii miłości wypleniliby mnie ogniem i mieczem. Aha, zapomniałam, że to jest inna ewangelia, ta bez lukru. To ja juz wole swój sposób odczytania..... Pozdrawiam i życzę wiosny, jak słońce świecii to łatwiej zobaczyć, że ludzie bywają też dobrzy i czasem mają dobre intencje:)
B
basia
28 lutego 2014, 18:41
Tylko winni się tłumaczą. A już dramatem jest, że tacy ludzie zostają prowincjałami. No cóż, zawsze do dominikanów podchodziłam sceptycznie. Do deonu też :-)
28 lutego 2014, 18:16
@Rafał Borowski Przy zlekceważeniu istotnych okoliczności każde zdanie może wyglądać na prawdę. Rzecz nie w tym gdzie, a kto odnosi z tego jakie korzyści, co w Ewangelii nosi miano 'poznawania po owocach'. Jakieś spektakularne nawrócenia z kłamstwa na głoszenie prawdy w GW, czy uporczywe trwanie w działaniach nakierowanych na - ogólnie mówiąc - szkodzenie Bogu i ludziom?
28 lutego 2014, 17:41
Czy duchowny może/powinien udzielać wywiadu w Gazecie Wyborczej? Polecam Dz. 17, 16-23.
H
Hammurabi
28 lutego 2014, 15:24
@ Ewka  Chyba czytalismy inna Ewangelię .   W tej z którą miałem okazję się zapoznać nie zawsze jest Miłośc "polewana lukrem"  owszemsa zwroty w rodzaju "plemię żmijowe " owi sie np. o mieczu słowa itd.  Mówi sie o nienawisci świata itd.  Stąd też wnoszę ,że życzliwość np. "GW" nie jest ostatecznym celem Ewangelii.  Co robią duchowni w namiotach króla Agaga ? Nie maja własnych publikatorów ?  Słyszałem też ,że nie sposób przypodobać się wszystkim [ to gdzieś w okolicach Ośmiu Błogosławieństw.].
TO
Tomasz Orzeszek
28 lutego 2014, 14:38
Księża patrioci jak Lenin i rewolucja - wiecznie żywi. Szkoda tylko, że hierarchia nie może (nie chce?) szybko i zdecydowanie dyscyplinować owieczek w sutannach. A wielebnego (sic), ktoś na siłę trzyma w Kościele? Jeżeli nauka własnej firmy uwiera - wystarczy wystąpić, i po kłopocie; tak dla siebie, jak i - zwłaszcza - dla wiernych. Przecież ten prowincjał (?!) nie musi być katolikiem, a już na pewno nie powinien męczyć się w zakonie. Skoro chce być kapelanem Ruchu Palikota - proszę bardzo, wszak do piekła prowadzi droga szeroka i prosta...
E
Ewka
28 lutego 2014, 14:16
Czytałam ten wywiad z ulga, że jest jeszcze ktoś w Kościele, pod kogo wyważonymi słowami mogę sie  uczciwie podpisać.  Trudno mi za to czytać komentarze pod artykułami na Deonie, ponieważ tak częsta zjadliwość i brak życzliwości nijak nie godzi mi się z Ewangelią.
B
Brajdak
28 lutego 2014, 14:14
No tak, to dziwne zjawisko: autorzy na kościelnym garnuszku a skręcający w lewo przy każdej okazji. A p. Żyłka to szczególny przypadek lewoskrętności.
P
pg
28 lutego 2014, 13:56
Gdyby był tylko wywiad w Deonie nie byłoby problemu. Natomiast to,że wywiad w GW zbulwersował wielu nie powinno dziwić. Redaktor Karnowski ma takie samo prawo oceniać wywiady jak pan Żyłka. A czasem mam wrażenie, że wPolityce jest bardziej w Kościele niż Deon.
H
Hammurabi
28 lutego 2014, 12:32
Nie róbmy polityki bądźmy w Kościele ? a... co to jest ?  ktore to przykazanie ? z tego co wiem osiemdziesiate ósme  wg. apostola Michnika. wg Biblii raczej nie ...  wiec co my tutaj ... Niech bedzie przeklęty ten który głosi cokolwiek innego niż Ewangelia [ nie ja to wymyśliłem ] Co ? ze wielu księży tak mówi ? jakich ksieży tych którzy głoszą Ewangelię czy coś innego niz Ewangelię ? Choćby byli aniołami...itd.  Kogo reprezentują kosciół rosnący w siłę na podobieństwo ziarenka gorczycy czy upadajacy ...jak ten dzisiejszy w Polsce .  A swoją drogą biskup który twierdzi ,ze nie będzie sie wtrącał sie do polityki powinien złożyć insygnia, chyba że , na czele kurii stoi osoba która nie potrafi przeczytać a co ważniejsze zrozumieć definicję słowa polityka .  Bez kompleksów i urazy ponoc 70 % Polaków nie rozumie czytanego przez siebie tekstu. I kto powiedział ,że kościół  jest niedemokratyczny, w końcu rządzi w nim przedstawiciel większości.
S
Sam
28 lutego 2014, 12:13
No tak, o. Kozacki wyłożył karty w GW. Teraz trzeba to jakoś trochę zamieść pod dywan, żeby katolicy się nie zorientowali, przynajmniej nie przed czasem. A w wywiadzie jest powiedziane, że o. Kozacki jest za: ideologią gender i broni jej jako "nauki", jest za adopcją dzieci przez homoseksualistów, jest za legalizacją związków homoseksualnych , i jest przeciw religii w szkole. Bo nie podoba mu się legalizacja. Zestawmy postulat nadania formy prawnej związkom homoseksualnym z argumentami w sprawie zniesienia religii w szkole. Jakże to typowe dla lewicy. Np. mówią katolikom, nie penalizujmy aborcji, to sprawa sumienia, ale sami na drodze administracyjnej i prawnej wcielają w życie swoje idee: aborcję, odbieranie rodzinom dzieci, seksedukację, genderyzm, .... Jak już zamieszczane są linki, to trzeba byłoby zamieścić i ten do kazania o. Potockiego, który nazywa rzeczy po imieniu: http://www.fronda.pl/a/dominikanin-do-wspolbraci-zejdz-mi-z-oczu-szatanie-bo-nie-myslisz-o-tym-co-boze-ale-o-tym-co-ludzkie,34811.html
28 lutego 2014, 11:46
"Nie róbmy polityki, bądźmy w Kościele"
28 lutego 2014, 11:31
> na spokojnie, bez uprzedzeń i zakładania z góry, że jeśli coś ukazało się w "Gazecie Wyborczej", to jest to na pewno zło A gdyby się ukazało w 'Der Sturmer', czy w Urbanowym 'Nie', to podejrzenia o 'zło' byłyby uzasadnione?
R
Robb
28 lutego 2014, 11:28
Ciekawe ilu czytelników GW przeczyta "spokojne rozwinięcie, uzupełnienie i wyjaśnieniem wypowiedzi, które pojawiły się w "GW"? Moin zdanie niewielu. Tezy o. Kozackiego poszły w eter i żyją już swoim życiem. Szkoda, że coraz więcej księży i zakonników ma ogromne parcie na szkło i sito. Gdzie pokora i życie zasadą, że milczenie jest złotem? Polecma tekst w tej sprawie o. Dariusza Kowalczyka SJ z ostatniego Gościa Niedzielnego.
A
aa
28 lutego 2014, 11:10
Jestem w Kościele a nie w PISie
M
mim
28 lutego 2014, 11:05
Zgadzam sie z uzytkownikiem Hastatus. 
H
Hastatus
28 lutego 2014, 10:36
Autorowi oczywiscie zawsze było bliżej do GW, TVN i TVNowskiego TP niż WPolityce. Można byłoby napisać: jesteśmy w Kosciele nie w TVNie.
A
aa
28 lutego 2014, 10:21
Wizerunek Karnowskich po sprawie Turskiego należałoby przyklejać na szybach źle parkowanych samochodów zamiast tradycyjnych karnych k..... Nie da się narazić komuś takiemu ;)
28 lutego 2014, 09:11
To się Pan narazi Karnowskim:) Ale to prawda - tam obowiązuje tylko jedyna słuszna wykładnia, także w sprawach duchowości katolickiej. 

Skomentuj artykuł

Jesteśmy wKościele, a nie wPolityce
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.