O Bogu wiemy tyle, ile gąsienica wie o British Museum

O Bogu wiemy tyle, ile gąsienica wie o British Museum
(Fot. pl.depositphotos.com)

Karl Rahner, jeden z największych teologów XX wieku, miał kiedyś podobno powiedzieć, że Bóg taki, jak wyobraża Go sobie 60 czy 80 proc. ludzkości, na szczęście nie istnieje. Myślę, że jest to ważna i przynosząca ulgę wypowiedź cenionego teologa.

Myślę również, że powinniśmy być wdzięczni ateistycznym krytykom religii, jak Feuerbach, Nietzsche, Marks czy Freud, za pokazanie, że patologiczne wyobrażenia Boga są tylko ludzkimi projekcjami. Warto też pamiętać, że światowej klasy psychiatra i psycholog - Carl Gustaw Jung - podobno zarzucał teologom, którzy zbyt familiarnie wyrażali się o Bogu: - Czyż oni nie uświadamiają sobie, że siłą własnego rozumu o Bogu wiemy mniej więcej tyle, ile gąsienica wie o British Museum?.

Ostatnie kilka dni spędziłem na promocji mojej książki w ramach spotkań autorskich, które odbywały się w Poznaniu, Kaliszu i we Wrocławiu. W istocie jednak te kilka dni spędziłem nie tyle na promocji książki, co na mówieniu o Bogu.

Uczestnikom tych spotkań, pośród których byli ludzie wierzący, wątpiący i niewierzący, profesorowie uniwersyteccy i uczniowie szkół średnich, starałem się pokazać Boga, w którego wierzę i którego niemal codziennie rozpoznaję w moim życiu. Czy Bóg rzeczywiście jest taki, jakiego starałem się im Go pokazać? Pewnie nie. Pewnie każdy rozpoznaje Go w inny sposób. Pewnie każdemu nieco inaczej Bóg się objawia. Jakiego Boga rozpoznajesz w swoim życiu? Jakiego Boga pokazujesz innym?

„Paweł i Barnaba wrócili do Listry, do Ikonium i do Antiochii, umacniając dusze uczniów, zachęcając do wytrwania w wierze” (Dz 14,21b). Paweł, Barnaba i wielu innych im podobnych też mówiło o Bogu. Czy rzeczywiście jednak tylko mówili? Czy samo głoszenie wystarczy? Jezus w niedzielnej Ewangelii stara się nam powiedzieć, że nie. „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”(J 13,35).

Wszyscy znamy stwierdzenie Mahatmy Gandhiego, który powiedział, że „bez wątpienia byłby chrześcijaninem, gdyby chrześcijanie byli nimi przez 24 godziny na dobę”. Szukając prawdy, Mahatma Gandhi spotkał chrześcijan. Ale czy zobaczył prawdziwe chrześcijaństwo? Czy my swoim życiem pokazujemy prawdziwe oblicze Boga i autentyczne chrześcijaństwo? Wielu rodziców ubolewa, że ich dzieci, choć wychowane w rodzinach chrześcijańskich, nie są już dzisiaj chrześcijanami. Co poszło nie tak? Może bardziej niż pokazywać dzieciom (i nie tylko im!) jak wierzymy, powinniśmy pokazywać, w Kogo i dlaczego wierzymy? To znaczy: Kim jest Ten, który objawia się w naszym życiu i dlaczego jest dla nas taki ważny. Może bardziej niż mówić o Bogu, powinniśmy pokazywać, że potrafimy kochać w taki sposób, w jaki nikt inny kochać nie potrafi?

Wielki brytyjski pisarz Clive Staples Lewis mawiał: - Ze wszystkich argumentów używanych przeciw miłości, mojemu charakterowi odpowiada najbardziej ten: Ostrożnie! To grozi cierpieniem!”.

Nie mylił się Lewis twierdząc, że człowiek kochający płaci za swoją miłość, a świat mu odpłaca gorzką monetą. Jako chrześcijanie powinniśmy mieć tego świadomość. Ale powinniśmy mieć również świadomość, że gdy ten, kto kocha, znajduje w przedmiocie swej miłości jakiś Boży pierwiastek, wypełnia to, na czym Jezusowi najbardziej zależało: postrzega świat oczami Boga. I chyba właśnie o to powinno chodzić w naszym życiu, byśmy z roku na rok nie tyle odmawiali więcej pacierzy i częściej o Bogu mówili, co potrafili na innych patrzeć w Boży sposób. Byśmy na otaczający nas świat patrzyli tak, jak patrzy na niego Bóg. Byśmy potrafili kochać tak, jak nikt inny kochać nie potrafi.

By jednak tak się stało, najpierw sami musimy w naszym życiu rozpoznać Boga, który nam się objawia. I choć wiemy o Nim mniej więcej tyle, ile gąsienica wie o British Museum, to jednak jednego możemy być pewni: Bóg jest miłością.

Proboszcz parafii na South Kensington w Londynie

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
ks. Bartosz Rajewski

Ostatni i rozstrzygający głos ma Słowo.
abp Grzegorz Ryś

Bóg jest. Trwa przy nas, choć w tym pandemicznym czasie chaosu, niepewności, a dla wielu również przejmującej samotności, stał się Kimś bardzo dalekim. Czujemy się obco...

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

O Bogu wiemy tyle, ile gąsienica wie o British Museum
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.