Ks. Tomasz Wielebski: w niektórych diecezjach członkowie rad nie są traktowani przez biskupów podmiotowo

Ks. Tomasz Wielebski: w niektórych diecezjach członkowie rad nie są traktowani przez biskupów podmiotowo
fot. Maskacjusz TV / YouTube
KAI / pk

Członkowie rad (parafialnych) trafiają do nich przede wszystkim z nominacji proboszcza i z wyboru parafian, co świadczy o wysiłkach dążących do zachowania reprezentatywnego charakteru rady. Ich członkowie posiadają też właściwie ukształtowaną świadomość istoty rad duszpasterskich, podkreślając, że jest ona ciałem doradczym w parafii, a do proboszcza należy ostateczne podjęcie decyzji - mówił ks. prof. Tomasz Wielebski, przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Pastoralistów, podczas pierwszego dnia obrad Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski.

Ks. prof. Wielebski wygłosił w środę wykład na temat synodalności jako wyzwania dla Kościoła w Polsce.

Na wstępie przypomniał, że zwołane z inicjatywy Franciszka XVI Zwyczajne Zgromadzenie Ogólnego Synodu Biskupów nosi tytuł "Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo i misja", a jego formuła z racji podjętej tematyki jest inna niż to było wcześniej w praktyce Kościoła. Nie jest to już jednorazowe wydarzenie, ale rozłożony na trzy lata (2021–2023) proces synodalny, odbywający się na etapie lokalnym, kontynentalnym i powszechnym w Rzymie.

Prelegent podkreślił, że rozpoczęty synod stanowi dobrą okazję do poszukiwania odpowiedzi na pytanie dotyczące procesu synodalności przeżywanego w Kościele w Polsce. Ten proces przebiega i rozwija się powoli, budząc różne reakcje zarówno osób duchownych, jak też wiernych świeckich. U ich podstaw leży wiele przyczyn, wśród których ks. Wielebski na pierwszym miejscu wyróżnił niezrozumienie teologicznej idei synodalności.

Jak zauważył ks. prof. Wielebski, synodalność nie jest "wymysłem" papieża Franciszka, bowiem normy dotyczące życia synodalnego zawarte są w Piśmie Świętym i tradycji. Kościół od samego początku żył w jej duchu. Mówi o tym m.in. opowiadanie o uczniach z Emaus, w którym ewangelista Łukasz nakreślił żywy obraz Kościoła jako Ludu Bożego prowadzonego przez całą drogę przez zmartwychwstałego Pana, który oświeca go swoim Słowem i karmi Chlebem Życia.

Ks. Wielebski przywołał też Sobór Jerozolimski, który jest określany przez autorów jako "wydarzenie synodalne, w którym Kościół apostolski (…) przeżywa swoje powołanie ukierunkowane na misję". Przebieg Soboru Jerozolimskiego "ukazuje drogę Ludu Bożego jako rzeczywistość uporządkowaną i wyartykułowaną, w której każdy ma swoje miejsce i własną rolę do odegrania". O tym wszystkim wspomina dokument Międzynarodowej Komisji Teologicznej z 2018 r. pt. "Synodalność w życiu i misji Kościoła".

Synod plenarny

Wykładowca UKSW przypomniał następnie, że jedną z przestrzeni realizacji synodalności jest, realizowany na poziomie Kościoła lokalnego, synod plenarny. W latach 1991–1999 obradował w Polsce II Polski Synod Plenarny. W czasie jego trwania pracowało w Polsce ponad 6 tys. studyjnych zespołów synodalnych, składających się w większości z wiernych świeckich.

Prelegent przywołał opinię ówczesnego sekretarza Synodu Plenarnego, bp. Tadeusza Pieronka, że synodalna praca tychże zespołów w dużym stopniu przyczyniła się do uaktywnienia świeckich, przemieniając ich świadomość eklezjalną i przełamując bariery dzielące ich od duchownych. Z drugiej strony bp Pieronek wskazał też na pewne minusy w pracy synodu, m.in. trudności związane z tworzeniem zespołów synodalnych, brak systematyczności i konsekwentnego trzymania się raz ustalonych dróg oraz brak wystarczającej współpracy duchownych ze świeckimi.

Z kolei abp Stanisław Gądecki, odnosząc się do obrad II Polskiego Synodu Plenarnego, zauważył, że w pracę parafialnych kół synodalnych angażowało się niewielu spośród najbardziej gorliwych katolików świeckich, co w stosunku do liczby mieszkańców diecezji było nikłym procentem. Arcybiskup zauważył też, że „próby przekazywania głosu Ludowi Bożemu napotykały nieraz na opór ze strony samego ludu Bożego”. Próbując szukać przyczyn powyższego stanu rzeczy, wskazał na małe zainteresowanie części wiernych nie czujących się kompetentnymi do dyskusji o Kościele diecezjalnym, obojętność na sprawy wiary, nieufność do samej instytucji synodalnej czy postawy osób chętnych do dyskusji, ale nie do zaangażowania się w wynikające z tego zadania.

Rady parafialne i diecezjalne

Inną przestrzenią realizacji synodalności jest funkcjonowanie diecezjalnych i parafialnych rad duszpasterskich. W 2012 r. odbył się w Licheniu I Krajowy Kongres Diecezjalnych Rad Duszpasterskich, a rok później I Krajowy Kongres Parafialnych Rad Duszpasterskich. Ks. prof. Wielebski wraz ze współpracownikami z UKSW i Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego przeprowadził nieco wcześniej badania funkcjonowania rad diecezjalnych: działały one wtedy w 26 polskich diecezjach.

Okazało się, że choć rady diecezjalne funkcjonują zasadniczo w zgodzie z kościelnymi wytycznymi, to jednak nie podejmują wszystkich powierzonych im zadań. Padające na spotkaniach propozycje działania "nie zawsze mają faktyczne przełożenie na dalsze działania duszpasterskie", co podsumowuje jedna z wypowiedzi świeckiego respondenta: "Odnoszę wrażenie, że rada nie ma rzeczywistego wpływu na kształtowanie duszpasterstwa diecezji. Na zebraniach rady przedkłada się do oceny już wcześniej wypracowane propozycje duszpasterskie, a decyzja o tym, że zostaną one wprowadzone w życie, już zapadła".

Badania pokazały także, że w niektórych diecezjach członkowie rad nie są traktowani przez biskupów podmiotowo, co dało się wywnioskować z wypowiedzi innego respondenta: "Księża biskupi powiedzieli, co uważali za stosowne w formie podającej. Dyskusja była pozorna. Wyczuwało się brak słuchania członków. Nawet układ stołów akademicki – na podium: biskupi, na sali: członkowie. Wyraźnie widać, że spotkania są czysto formalne, być może tylko dla celów statystycznych (...)".

Natomiast ogólnopolskie badania prowadzone wśród członków parafialnych rad duszpasterskich w 2012 i 2013 r. pokazały, że chociaż istniały one w 80% parafii w Polsce, to jednak były widoczne wyraźne różnice w częstotliwości ich występowania pomiędzy poszczególnymi diecezjami (od 97% do 40%).

Także te rady nie zawsze działają zgodnie z normami zawartymi w Magisterium, zajmując się bardziej kwestiami gospodarczo-materialnymi, a nie duszpasterskimi. W wielu parafiach zbyt rzadko dochodzi do regularnych spotkań rad, brakuje też stałej formacji duchowo-intelektualnej ich członków, czego zresztą potrzebę wyraźnie artykułują. W większości badanych rad więzi pomiędzy członkami są raczej formalne.

Do pozytywów należy fakt, że członkowie rad trafiają do nich przede wszystkim z nominacji proboszcza i z wyboru parafian (tak dzieje się w 70,9% rad), co świadczy o wysiłkach dążących do zachowania reprezentatywnego charakteru rady. Ich członkowie posiadają też właściwie ukształtowaną świadomość istoty rad duszpasterskich, podkreślając, że jest ona ciałem doradczym w parafii, a do proboszcza należy ostateczne podjęcie decyzji.

Ks. prof. Wielebski skonstatował, że choć od II Synodu Plenarnego minęły już 22 lata, a od badań rad 10 lat, to wydaje się, że pewne problemy pozostają takie same.

Synod o synodalności

Zastanawiając się, jak na obecnym etapie realizowany jest w Polsce synod o synodalności, ks. prof. Wielebski stwierdził, że po prześledzeniu różnych źródeł (stron internetowych diecezji, dostępnych w przestrzeni medialnych relacji oraz osobistych rozmów z osobami świeckimi) odpowiedź na to pytanie może być jedynie cząstkowa, choć na razie widać, że proces ten przebiega w poszczególnych diecezjach w różnym stopniu rozwoju.

Część diecezji publikuje dokumenty Magisterium dotyczące istoty synodu (Vademecum) oraz specjalnie przygotowane specjalne materiały zawierające nie tylko wybrane myśli z nauczania Kościoła poświęcone tej tematyce, ale też szczegółowe konspekty synodalnych spotkań konsultacyjnych dla parafii. Na stronach niektórych diecezji jest też możliwość indywidualnego wypełnienia ankiety synodalnej pisemnie, w formie audio lub video. Są jednak diecezje, które jedynie ogólnikowo wspominają o trwającym synodzie, zdawkowo zachęcając do prowadzenia konsultacji synodalnych. Z kolei na stronie niektórych diecezji nie ma wcale żadnej wzmianki o synodzie.

Analizując relacje medialne oraz pierwsze wrażenia uczestników spotkań synodalnych w niektórych diecezjach, ks. Wielebski zauważył, że realizację idei synodalności w parafiach może utrudniać klerykalizm wyrażający się w negatywnym podejściu części duchownych do świeckich.

Według uczestników konsultacyjnego spotkania w archidiecezji warszawskiej, niektórzy duchowni patrzą „z góry” na świeckich, lekceważąc ich umiejętności, wiedzę i kwalifikację. Jeden z uczestników przytoczył dosłownie wypowiedź usłyszaną od duchownego: „to księża mają powołanie, a świeccy nie”. Zwracano też uwagę na fakt, że klerykalizmu doświadcza się też od części biskupów, którzy „więcej pouczają niż słuchają”. W tym kontekście podkreślano konieczność zmiany myślenia o roli świeckich, z eksponowaniem myśli, że stanowią oni, wraz z duchownymi, Kościół i również przez działa Duch Święty, posyłając ich do innych świeckich.

Wśród obaw, jakie ma nieść ze sobą proces synodalny, prelegent przywołał m.in. opinie, że synod zostanie przeprowadzony na podobieństwo Drogi Synodalnej w Niemczech i doprowadzi do głębokich zmian doktrynalnych, polegających na protestantyzacji Kościoła katolickiego. Pojawiły się także obawy, że synod przyniesie idee liberalne, zmieniające doktrynę Kościoła. Osoby biorące udział w synodzie krytykują język dokumentów i materiałów pomocniczych, zwracając uwagę na hermetyczny język, odległy od współczesnego, trudny do zrozumienia dla przeciętnego odbiorcy. Część uczestników ma jednak nadzieje, że jeśli wszyscy otworzą się na działanie synodalne, to przekazane do Watykanu odpowiedzi będą głębokie i odkrywcze, wypracowując nowe modele pracy duszpasterskiej i dając nowy powiew Ducha Świętego.

Jaka przyszłość?

Ks. prof. Wielebski postawił pytanie, dlaczego zarówno wprowadzanie w życie uchwał II Synodu Plenarnego, działalność wielorakich rad, jak też realizacja synodu o synodalności przychodzi nieraz z pewnym trudem?

Zdaniem wykładowcy, jedną z podstawowych przyczyn jest tu brak indywidualnego i wspólnotowego nawrócenia. - W tym kontekście kierunkiem działań powinna być realizacja wezwania, tak często kierowanego przez Franciszka do całego Kościoła, do nawrócenia pastoralnego i duszpasterstwa misyjnego, które ma być związane z kształtowaniem postawy ucznia-misjonarza - wskazał prelegent.

Jak wyjaśnił, uczeń pogłębia najpierw swoją relację z Chrystusem, a następnie świadczy o nim w codzienności. Owocem nawrócenia pastoralnego ma być duszpasterstwo w kluczu misyjnym, co wiąże się, na co zwraca Franciszek w "Evangelii gaudium", z rezygnacją z „wygodnego kryterium duszpasterskiego, że zawsze się tak robiło” i śmiałością oraz kreatywnością „w przemyśleniu na nowo celów, stylu i metod ewangelizacyjnych swojej wspólnoty”.

- Nasze, czyli najpierw każdego z nas, nawracanie się, to kwestia fundamentalna, bez której niczego nie dokonamy - podkreślił ks. prof. Wielebski.

Ponadto, jedną z głównych przyczyn słabej realizacji idei synodalności jest brak właściwej świadomości eklezjalnej części duchownych i świeckich. Chodzi zarówno o teologiczne rozumienie Kościoła jako wspólnoty Ludu Bożego, jak też idei synodalności. - Te dwa wymiary się ściśle ze sobą łączą. Potrzeba ciągłej pracy formacyjnej zarówno wśród duchownych, jak i świeckich, aby przekazywać właściwą wizję teologiczną Kościoła rozumianego jako communio i w tej perspektywie pokazywać kwestię synodalności - powiedział prelegent.

Tłumacząc idee synodalności, trzeba merytorycznie pokazywać, że od początku swego istnienia Kościół żył duchem synodalnym - wskazał ks. Wielebski. Zachęcając do realizacji synodalności, należy pokazywać teologiczne znaczenie diecezjalnych i parafialnych struktur komunijnych, zwracając uwagę na znaczenie rady kapłańskiej, diecezjalnej rady duszpasterskiej oraz parafialnych rad duszpasterskich i ekonomicznych.

Zdaniem wykładowcy UKSW, konieczne jest też przekładanie teologicznej wizji na praktykę życia Kościoła. Potrzebne są np. różnego rodzaju warsztaty, które pomogą wszystkim, zarówno duchownym jak i świeckim, w zdobywaniu i rozwijaniu umiejętności praktykowania synodalności. Z uznaniem trzeba mówić o tych diecezjach, w których przygotowano szereg materiałów pomocniczych pokazujących w praktyce jak ma być realizowana idea synodalności.

Niektóre diecezje przygotowały ponadto kapłanów i liderów świeckich do prowadzenia spotkań synodalnych, wyjaśniając nie tylko teologiczne znaczenie synodalności, ale ucząc jak ją praktykować. To przykład archidiecezji warszawskiej, gdzie w ramach kongregacji dla dziekanów i wicedziekanów, w której brali też ojcowie duchowni dekanatów oraz dekanalni duszpasterze dzieci i młodzieży, nie tylko mówiono czym jest synodalność, ale później praktykowano ją w pracach w grupach.

Cenne jest też prowadzenie konsultacji synodalnych na poziomie diecezji i organizowanie spotkań formacyjnych dla parafialnych koordynatorów synodalnych obejmujących księży, katechetów i liderów grup.

Konsultacje synodalne na poziomie parafii i diecezji się kiedyś skończą, i co dalej? - zastanawiał się ks. Wielebski. Jego zdaniem, trzeba kontynuować wprowadzanie w życie idei synodalności, korzystając z przywoływanych już przez mnie struktur synodalnych. - Czy nie trzeba w naszych diecezjach i parafiach tchnąć nowego ducha w pracę parafialnych i diecezjalnych rad duszpasterskich? Doświadczenia z różnych parafii i diecezji pokazują, że bardzo różnie wygląda ich działalność - mówił pastoralista.

- Przywoływałem wyniki badań prowadzonych przed Ogólnopolskimi Kongresami Rad Diecezjalnych i Parafialnych. Uważam, że w perspektywie trzeba pomyśleć o przygotowaniu i przeprowadzeniu II Ogólnopolskich Kongresów tych rad, poprzedzonych badaniami działalności tych gremiów. Trzeba podjąć działania ewaluacyjne, przyglądając się, w jakim stopniu zmieniły one swój sposób działania i co trzeba robić, aby we właściwy, a nie formalny sposób, pełniły swoje działania - stwierdził prelegent.

Podkreślił także ważną rolę, jaką spełnia ogólnopolski program duszpasterski, którego podstawy są formułowane na spotkaniach Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski. Program ten spełnia rolę pomocniczą i jest punktem odniesienia do tworzenia programów diecezjalnych, a te z kolei do tworzenia programów parafialnych. - Założenia są bardzo dobre, ale jak wygląda ich realizacja w praktyce? W ilu diecezjach powstają, uwzględniające lokalne uwarunkowania i znaki czasu programy diecezjalne, które nie są tylko dosłownym skopiowaniem programu ogólnopolskiego? Z kolei w ilu parafiach powstają programy parafialne, które uszczegóławiają program diecezjalny? - zastanawiał się ks. Wielebski.

W jego opinii, u części duchownych brakuje świadomości roli tworzenia programu duszpasterskiego. - Nie chodzi przy tym o sam program, ale o to, że już w trakcie jego tworzenia dokonuje się proces synodalności, w ramach którego uczymy się współodpowiedzialności za wspólnotę Kościoła. Program pozwala też wytyczać cele i wskazywać priorytety, pomagając w koncentracji na rzeczach istotnych - dodał.

Na zakończenie wskazał na konieczność prowadzenia badań empirycznych, które "pomagają w zobiektywizowaniu rzeczywistości i postawieniu odpowiedniej diagnozy", co może być pomocne także w kontekście wyzwań dotyczących synodalności w Polsce. Warto korzystać zarówno z badań ISKK, jak i innych pracowni jak np. CBOS, z których wynieść można wiele wniosków odnoszących się m.in. do stanu religijności i postaw moralnych wśród Polaków.

Nie wystarczą jednak same badania czy przygotowanie dokumentów synodalnych. Trzeba ich postanowienia systematycznie wcielać w życie, wpisując je w diecezjalny program duszpasterski i dokonując jego systematycznej ewaluacji. - Jest to ważne nie tylko z punktu skuteczności działań, ale też podmiotowego traktowania tych, którzy w procesie synodalnym biorą czynny udział, poświęcając swój czas i charyzmaty - powiedział ks. prof. Tomasz Wielebski.

Głównym zadaniem Komisji Duszpasterstwa KEP jest opracowanie programu duszpasterskiego dla Kościoła w Polsce oraz koordynowanie działań duszpasterskich. Na program ten składają się określone treści oraz działania duszpasterskie wprowadzane do normalnej pracy duszpasterskiej danego roku czy kilku lat. Program duszpasterski ma wprowadzić w życie duszpasterskie niektóre nowe zagadnienia wydarzenia i działania religijne, a ponadto pogłębić pewne działy duszpasterstwa, podkreślając ich aktualną doniosłość oraz ukazując nowe formy ich przeprowadzenia. Przewodniczącym Komisji Duszpasterstwa KEP jest bp Andrzej Czaja.

 

Źródło: KAI / pk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Papież Franciszek, Domenico Agasso
25,83 zł
36,90 zł

Papież mówi głośno o tym, o czym sami boimy się nawet pomyśleć

Franciszek nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących. Wyciąga rękę do wszystkich i tłumaczy, że pandemia jest sygnałem alarmowym. „Potrzebujemy planu, by znów...

Skomentuj artykuł

Ks. Tomasz Wielebski: w niektórych diecezjach członkowie rad nie są traktowani przez biskupów podmiotowo
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.