Mocne słowa Leona XIV ws. Donalda Trumpa. Papież nie chce wchodzić w polemikę z prezydentem USA

Mocne słowa Leona XIV ws. Donalda Trumpa. Papież nie chce wchodzić w polemikę z prezydentem USA
Papież Leon XIV. Fot. Vatican Media / Facebook
Salvatore Cernuzio / Dorota Abdelmoula-Viet / EWTN News / Vatican News / pk

Podczas lotu do stolicy Angoli, Luandy, gdzie rozpocznie się trzeci etap podróży apostolskiej do Afryki, Leon XIV pozdrowił towarzyszących mu dziennikarzy. "Jestem szczęśliwy, że mogłem tego doświadczyć" - mówił, dziękując za wyjątkowe przyjęcie, jakie zgotowali mu Kameruńczycy. Zaznaczył, że wygłaszane przez niego przemówienia zostały przygotowane z wyprzedzeniem i nie można ich interpretować jako prób polemiki z prezydentem Stanów Zjednoczonych. "W ogóle nie jest to moim zamiarem" - dodał.

Rozmawiając z dziennikarzami niedługo po starcie z Jaunde, Leon XIV odwołał się do trzydniowej wizyty w Kamerunie i podkreślił, że kraj ten "pod wieloma względami jest sercem Afryki: anglo- i francuskojęzyczny, z około 250 lokalnymi językami i wielką różnorodnością etniczną". Dziękując członkom volo papale za ich pracę, wyjaśnił też niektóre kwestie związane z interpretacją, jaką media nadają jego wystąpieniom.

DEON.PL POLECA




Nieprecyzyjna narracja

Papież zwrócił uwagę na "nie do końca precyzyjną narrację", jaka rozpowszechniła się w mediach, "z powodu sytuacji politycznej, jaka powstała, kiedy, w pierwszym dniu [mojej] podróży, prezydent Stanów Zjednoczonych wygłosił pod moim adresem pewne deklaracje". Chodziło o wypowiedź Donalda Trumpa, do której Leon XIV krótko odniósł się już w samolocie w drodze do Algierii. "Nie postrzegam swojej roli jako roli polityka, nie jestem politykiem, nie chcę wchodzić z nim w dyskusję" - powiedział wówczas, odpowiadając na pytanie dziennikarzy. Z jego strony było to jednoznaczne i definitywne wyjaśnienie, choć prezydent i wiceprezydent Stanów Zjednoczonych formułowali w kolejnych dniach dalsze komentarze. Stąd dzisiejsza wypowiedź papieża.

"Większość tego, co zostało od tego czasu napisane [od czasu pierwszego komentarza papieża - przyp. red.], nie jest niczym innym, jak kolejnym komentarzem komentarza i próbą interpretowania tego, co już zostało powiedziane" - powiedział Leon XIV.

Jak informuje portal EWTN News, chodzi w szczególności o przemówienie wygłoszone podczas spotkania modlitewnego o pokój w Kamerunie:

"Podam tylko jeden mały przykład: przemówienie, które wygłosiłem na spotkaniu modlitewnym o pokój kilka dni temu, zostało przygotowane dwa tygodnie temu, na długo zanim prezydent wypowiedział się na mój temat i na temat przesłania pokoju, które promuję" - powiedział papież, cytowany przez EWTN News.

DEON.PL POLECA

 

 

Jak wyjaśnił papież, przemówienie w kameruńskiej Bamendzie zostało "przygotowane dwa tygodnie wcześniej, dużo wcześniej, zanim prezydent udzielił komentarza na mój temat i głoszonego przeze mnie przesłania pokoju. A jednak zostało ono [przemówienie papieża - przyp. red.] zinterpretowane, jakbym ponownie próbował wejść w polemikę z prezydentem, co w ogóle nie jest moim zamiarem".

Budować pokój i dialog pomiędzy religiami

Papież ponownie przypomniał o misji, jaka przyświeca jego obecnej podróży. "Przybywam do Afryki przede wszystkim jako pasterz, jako zwierzchnik Kościoła katolickiego, aby być razem, aby wspólnie uczestniczyć w celebracjach, aby umacniać wszystkich afrykańskich katolików i towarzyszyć im" - powiedział. Jego podróż ma też inne wymiary, o czym Papież mówił, wspominając "znakomite spotkanie", jakie odbył w kameruńskiej siedzibie nuncjatury z grupą imamów i mówiąc o konieczności "dalszego promowania dialogu i braterstwa, zrozumienia, akceptacji i budowania pokoju z osobami wszystkich wyznań; tak jak już to czynimy w innych miejscach i jak czynił to papież Franciszek w czasie swego pontyfikatu". Ojciec Święty z zadowoleniem wspominał też wczorajsze spotkanie na Katolickim Uniwersytecie Afryki Środkowej, gdzie poświęcił pomnik, na którym widnieje kontynent afrykański, a pośrodku postać św. Augustyna. "Ten pomnik ukazuje częściowo to, co reprezentuje ten Kościół".

Głosić Ewangelię

Papież poruszył też temat “nierównej dystrybucji bogactw", zjawiska, które spotkać można w całej Afryce. Jak powiedział, Kamerun jest w tym kontekście “krajem bogatym w możliwości, ale zarazem trudnym".

Ojciec Święty odniósł się też do rozpoczynającej się wizyty w Angoli. "Kontynnujemy głoszenie przesłania Ewangelii" - zapowiedział, podkreślając piękno bycia chrześcijanami, które oznacza "podążanie za Chrystusem, promowanie braterstwa i bratnich relacji, zawierzanie Panu, ale też poszukiwanie sposobów, by promować w naszym świecie sprawiedliwość. By promować pokój w naszym świecie".

Podziękowanie dla Kamerunu

Wśród towarzyszących Papieżowi dziennikarzy jest jeden przedstawiciel kameruńskich mediów, Charles Ebune, z Cameroon Radio Television (CRTV). Za jego pośrednictwem Leon XIV przekazał wyrazy swojej wdzięczności dla całego narodu kameruńskiego, dziękując za "wspaniałe przyjęcie, ogromny entuzjazm i radość ludzi. Było to absolutnie fantastyczne!".

Zdaniem Papieża nadzwyczajny był również fakt, że poprzez ten wspólny entuzjazm wiele osób odkryło "jak wspaniale jest być uczniem Jezusa Chrystusa i wspólnie wyznawać naszą wiarę". "Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem tego doświadczyć" - powiedział. Zapewnił też wszystkich dziennikarzy o wdzięczności za ich pracę. "Mam nadzieję, że Pan będzie nadal błogosławił wszystkim w tej podróży. See you in Angola!" - dodał na zakończenie.

Źródło: Salvatore Cernuzio / Dorota Abdelmoula-Viet / EWTN News / Vatican News / pk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
ks. Marcin Jurak MIC

Czujesz się zagubiony w życiu, w relacjach i w wierze?
Nosisz w sobie pytania bez odpowiedzi, zmęczenie, rozczarowanie i ból?
Wydaje ci się, że wszystko się rozpada, a sens znika?
Tęsknisz za...

Skomentuj artykuł

Mocne słowa Leona XIV ws. Donalda Trumpa. Papież nie chce wchodzić w polemikę z prezydentem USA
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.