Najpierw atak na ulicy, potem proces o molestowanie. Ksiądz prawomocnie uniewinniony
Jak podaje Wirtualna Polska, sąd odwoławczy utrzymał w mocy rozstrzygnięcie, które oczyściło ks. Leona C. z zarzutów o seksualne wykorzystanie siedmioletniego dziecka. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, dlatego do opinii publicznej trafił wyłącznie werdykt bez uzasadnienia.
Ja informuje portal Wirtualna Polska, sąd odwoławczy podtrzymał rozstrzygnięcie z Kozienic, które oczyściło ks. Leona C. z zarzutów o seksualne wykorzystanie siedmioletniego dziecka, a cały proces - zakończony już prawomocnie - toczył się za zamkniętymi drzwiami, dlatego opinia publiczna poznała jedynie sam werdykt, bez motywów sądu.
Do śledztwa doszło dopiero po tym, jak w 2023 roku 18-letni mężczyzna zaatakował w Pionkach starszego duchownego wracającego z posługi u chorych i tłumaczył policji, że działał z powodu krzywd doznanych w dzieciństwie. Na tej podstawie prokuratura wyodrębniła osobne postępowanie dotyczące domniemanego "doprowadzenia małoletniego poniżej 15 lat do innej czynności seksualnej" z 2012 roku, gdy chłopiec miał siedem lat. Finałem były dwa akty oskarżenia - jeden przeciwko napastnikowi, drugi przeciwko kapłanowi - z których ten drugi zakończył się uniewinnieniem.
Mieszkaniec Pionek usłyszał zarzut spowodowania obrażeń u księdza, a śledczy początkowo uznali atak za czyn o charakterze chuligańskim, zagrożony karą do trzech lat więzienia. W październiku 2023 roku sąd w Kozienicach orzekł, że 18-latek dopuścił się lekkiego uszkodzenia ciała duchownego, wymierzając mu grzywnę w wysokości 2 tys. zł oraz taką samą nawiązkę na rzecz poszkodowanego. Od tego wyroku odwołały się obie strony. Sprawa zakończyła się prawomocnie w czerwcu 2024 roku, gdy Sąd Okręgowy w Radomiu zmienił wcześniejsze rozstrzygnięcie. Uznał, że czyn nie miał charakteru chuligańskiego i zdecydował o warunkowym umorzeniu postępowania na dwuletni okres próby.
Źródło: Wirtualna Polska / red


Skomentuj artykuł