Pandemia, Komunia na rękę, obrona kościołów... biskupi przestają mówić jednym głosem

Pandemia, Komunia na rękę, obrona kościołów... biskupi przestają mówić jednym głosem
fot. Episkopat news / flickr.com

W przekazach polskich biskupów w ostatnich dniach można dostrzec niepokojące zjawisko. W tych samych istotnych kwestiach mówią zupełnie różnymi głosami.

To oczywiste, że w takich sytuacjach, jak ta, w której obecnie znaleźliśmy się w Polsce, biskupi zabierają głos. Kierują przekazy do wiernych, do księży. Informują, komentują, apelują, wskazują, zarządzają.

Żyjemy w czasach, w których przesłanie adresowane nawet do jakiejś wąskiej grupy (np. duchownych jednej diecezji) bardzo łatwo zglobalizować i sprawić, że staje się ono dostępne dla wszystkich. Dlatego nie ma nic dziwnego w tym, że każdy katolik (i nie tylko on) w Polsce może sobie poczytać nie tylko list abp. Wojciecha Polaka, Prymasa Polski, do wiernych archidiecezji gnieźnieńskiej, ale również „Słowo do Kapłanów” skierowane do podległych mu księży przez abp. Andrzeja Dzięgę, metropolitę szczecińsko-kamieńskiego. Może też bez trudu sprawdzić, co mają w tych dniach do powiedzenia pasterze innych Kościołów lokalnych, tworzących wspólnotę katolików na polskiej ziemi.

Jeśli ktoś to zrobi, może się poczuć zagubiony i zdezorientowany z powodu różnic w treści poszczególnych przesłań. Różnic nie w drobnostkach czy niuansach lecz w sprawach istotnych dla wiary, moralności czy liturgii.

DEON.PL POLECA

Może na przykład zauważyć, że gdy jeden biskup wzywa do szacunku wobec każdego człowieka i stwierdza, że moralnym obowiązkiem chrześcijanina jest deeskalacja konfliktu, a nie jego wzmaganie, inny w tym samym czasie rozsyła szczegółowe instrukcje, jakich mężczyzn należy włączać do swego rodzaju „Straży Świątynnej”, dając do zrozumienia, nie muszą to być tylko mieszkańcy danej parafii.

To nie wszystko. Jeśli ktoś zechce porównać zalecenia dotyczące uroczystości Wszystkich Świętych i wspomnienia wszystkich wiernych zmarłych w poszczególnych diecezjach dostrzeże, że gdy jedni biskupi zachęcają lub wręcz nakazują rezygnację z odprawiania w tych dniach procesji i Mszy świętych na cmentarzach, inny nakazuje, by w pierwszej oktawie listopada nie zmieniać grafiku nabożeństw.

Wydawałoby się, że po niedawnym komunikacie Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP kwestia sposobu udzielania na terenie naszego kraju Komunii świętej została definitywne wyjaśniona i rozstrzygnięta. Okazuje się jednak, że nie. W ostatnich dniach tegorocznego października sytuacja wciąż jest niejednoznaczna. Gdy jeden biskup w zarządzeniu podkreśla: „Szczególną uwagę zwracam na udzielanie Komunii św. na rękę, do czego należy wiernych usilnie zachęcać w oparciu o tradycję i naukę Kościoła”, drugi pisze do kapłanów: „Po raz kolejny proszę też wszystkich Was, Drodzy Księża, nie promujcie Komunii świętej na rękę”.

To nie są drugorzędne niespójności. To raczej przypomina przepaść w bardzo ważnym dla funkcjonowania Kościoła w naszej Ojczyźnie gronie. A także w instytucji, której znaczenie papież Franciszek stara się podnieść i uwypuklić. M. in. zapraszając na ogromnej wagi spotkanie w sprawie nadużyć księży wobec nieletnich właśnie przewodniczących poszczególnych konferencji biskupów z całego świata, a nie kogo innego.

W Kościele katolickim w naszym kraju ta instytucja nosi nazwę Konferencja Episkopatu Polski. A że jest ważna i znacząca, potwierdzają choćby ubiegłoroczne uroczyste obchody jej stulecia.

Właśnie przy tej okazji ks. prof. Piotr Majer, specjalista w dziedzinie prawa kanonicznego, wyjaśniał, jakie są główne zadania tego gremium. Podkreślał, że pierwszorzędnym celem konferencji nie jest stanowienie prawa, lecz koordynowanie działań duszpasterskich. Chodzi o uzgadnianie aktywności duszpasterskiej w różnych diecezjach, dostosowanie jej do specyfiki danego kraju, miejscowych uwarunkowań politycznych, prawnych, społecznych.

Ks. Majer wymienił długą listę spraw, którymi powinna się zajmować konferencja biskupów na jakimś terenie. Wskazał, że jej podstawową rolą jest wzajemne informowanie się, wymiana idei, wzajemne wspieranie się w wypełnianiu posługi biskupiej, uzgadnianie punktów widzenia. Do jej zadań należy także współpraca w rozwiązywaniu wspólnych problemów, szukanie najskuteczniejszych metod pracy duszpasterskiej, koordynowanie wysiłków, tworzenie pożytecznych wspólnych służb, które przekraczają możliwości poszczególnych diecezji w sprawach charytatywnych lub duszpasterstwach specjalistycznych. Oczywiście ważny jest także jednolity dialog z władzami politycznymi danego terytorium. Widać z tego spisu, że mamy do czynienia nie z fasadową instytucją, lecz z gremium, które może bardzo dużo zrobić dla dobra Kościoła.

Czy przytoczone wyżej przykłady bardzo różniących się przekazów naszych hierarchów, pochodzących z zaledwie kilku dni, nie wskazują na pilną potrzebę wdrożenia wszystkich wymienionych prerogatyw konferencji biskupów na gruncie polskim? Zanim ktoś zacznie dopytywać, czym się zajmuje Konferencja Episkopatu Polski?

Dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Jacek Prusak SJ, Sławomir Rusin

Dojrzała wiara to zgoda na obcowanie z Tajemnicą

Czy psychologia jest wrogiem wiary? A może doprowadzi do tego, że uwierzę głębiej? Czy wyznacznikiem bliskości z Bogiem są emocje? Co Pismo Święte mówi o orientacji seksualnej?...

Skomentuj artykuł

Pandemia, Komunia na rękę, obrona kościołów... biskupi przestają mówić jednym głosem
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.