Pięć dni w drodze autostopem, bez pieniędzy i jedzenia. To bardzo nietypowe rekolekcje

Pięć dni w drodze autostopem, bez pieniędzy i jedzenia. To bardzo nietypowe rekolekcje
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Depositphotos.com
PAP / mł

Nie chodzi o to, by nawracać kogoś na siłę, ale by doświadczyć, jak Bóg działa przez okoliczności. Rekolekcje autostopowe Wspólnoty Ludzi w Drodze "Piękne Stopy" to pięć dni spędzonych na podróży autostopem. Dołączyć może każdy. 

Pojadą przez Polskę bez zaplanowanych noclegów, często bez pieniędzy i zapasów jedzenia. Wyruszą 22 sierpnia z Częstochowy - mówi PAP  uczestnicy rekolekcji autostopowych  współorganizator rekolekcji autostopowych Wspólnoty Ludzi w Drodze "Piękne Stopy" Maciej Małaj.

Tegoroczną edycję rekolekcji rozpocznie w piątek, 19 sierpnia trzydniowe spotkanie uczestników w Domu Ruchu Światło Życie w Częstochowie.  "To będzie czas na skupienie, pobycie z Bogiem, z samym sobą, a także poznanie innych uczestników rekolekcji. W planach są konferencje, warsztaty oraz techniczne, duchowe i psychologiczne przygotowanie do drogi" – wyjaśnia Małaj. 

22 sierpnia na Jasnej Górze odbędzie się msza św. dla uczestników, po której duchowy opiekun grupy kapucyn brat Szymon Janowski udzieli im błogosławieństwa. Następnie uczestnicy ruszą w drogę podzieleni na dwu– lub trzyosobowe grupy. Jak wyjaśnia organizator, to działania dla bezpieczeństwa, ale też dobra duchowego uczestników, by nie wysyłać nikogo w drogę samego. Miejsce, do którego chce się dojechać autostopem, można wybrać wspólnie ze swoją ekipą.

- W tym roku wprowadziliśmy jednak pewne ograniczenie. W odróżnieniu od poprzednich edycji, kiedy uczestnicy mogli podróżować po całej Europie, w tym roku postanowiliśmy ograniczyć się do wyjazdów krajowych, głównie ze względu na pandemię i niepewną sytuację za naszą wschodnią granicą – mówi Maciej Małaj.

DEON.PL POLECA

Podróż do sanktuarium albo w nieznane

Uczestnicy rekolekcji jako cel podróży wybierają zazwycza sanktuaria lub miejsca związane z jakimiś świętymi, choć zdarzają się też osoby, które chcą jechać po prostu w góry lub nad morze. Często wybierają też podróż w nieznane, decydując się jechać tam, gdzie zabiorą ich napotkani kierowcy.

Jak podkreśla Małaj, w czasie drogi uczestnicy nocują pod namiotem lub, jeśli sytuacja na to pozwoli, w parafiach albo u ludzi poznanych w drodze. Organizatorzy rekolekcji zalecają, by w drogę zabrać nakrycie głowy, kurtkę przeciwdeszczową, śpiwór, karimatę i Pismo Święte. Można też wziąć telefon komórkowy, choć niektórzy uczestnicy go nie zabierają.

- Podstawowa zasada jest taka, że zabieramy tyle rzeczy, ile jesteśmy w stanie unieść na plecach. Nie warto brać ich za dużo, bo wtedy podróżowanie staje się uciążliwe - mówi organizator. Jak dodaje,  każdy otrzyma pakiet startowy z koszulką i specjalną książeczką potwierdzającą, że jest się uczestnikiem rekolekcji. Można ją pokazać ludziom, którzy zabiorą nas autostopem, by mogli zweryfikować, z kim mają do czynienia. 

"Bóg zapewni wszystko, czego potrzebujemy"

Organizatorzy zachęcają uczestników do odbycia rekolekcji w duchu ubóstwa – bez pieniędzy, kart kredytowych, telefonu i zapasów jedzenia, jednak nie jest to obowiązkowe.

- Część uczestników zabiera w drogę pieniądze i jedzenie. Czasem dana osoba rozeznaje, że jest w takim momencie życia, że potrzebuje zdać się całkowicie na Pana Boga, na Jego Opatrzność i wtedy rezygnuje z tego. Wtedy można naprawdę doświadczyć tego, że Pan Bóg opiekuje się nami w taki sposób, że zapewni nam wszystko, czego potrzebujemy - opowiada Małaj. Sam zdecydował się na podróż bez jedzenia i pieniędzy w 2017 r.

- Zdecydowałem też wówczas, że nie będę prosić ludzi o jedzenie, żeby nikomu się nie narzucać. Efekt był taki, że w ciągu całych rekolekcji byłem głodny tylko raz przez krótką chwilę, bo spotkani ludzie sami mi to jedzenie proponowali. Wiem, że w większości przypadków Pan Bóg działał podobnie – dzieli się.

Nie nawracać na siłę

Choć jednym z celów rekolekcji jest ewangelizacja, to od decyzji uczestników zależy, czy zdecydują się rozmawiać z osobami spotkanymi w drodze o Bogu. - To zależy od charakteru. Nie każdy jest ekstrawertykiem i potrafi sam zacząć taką rozmowę. Poza tym trzeba uważać, żeby się nie narzucać. Część osób woli rozmawiać z kierowcą o tym, o czym on sam będzie chciał – bo to on jest gospodarzem samochodu. Organizatorzy uczulają, by nie nawracać na siłę. Zwracają uwagę, że najczęściej temat wiary pojawia się w rozmowach naturalnie. Dobrze zamiast na nawracaniu skupić się na dzieleniu się swoim doświadczeniem wiary. 

Tegoroczna wyprawa – odbywająca się pod hasłem "Powierz Panu swą drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał" – jest już dziewiąta. Rekolekcje zakończy wieczór świadectw 27 sierpnia w nadmorskim Kurowie.

Zapisy na rekolekcje potrwają do końca lipca na stronie internetowej https://pieknestopy.org

Pierwsze rekolekcje autostopowe odbyły się w 2012 r. w Łodzi. Wzięło w nich udział 60 osób. Organizatorami byli Tomasz Kaczmarek, Ewa Pieczyńska, Malwina Kocot i Robert Skrzydło, założyciele Wspólnoty Ludzi w Drodze "Piękne Stopy".

 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Fabrice Hadjadj

Pełna pasji książka poświęcona sporom o nową ewangelizację

Wielu ludzi uważa, że najistotniejsze w "nowej ewangelizacji" (a zatem i to, co uczyniłoby ją naprawdę "nową") jest wykorzystywanie nowinek z różnych dziedzin, ulepszanie metod komunikacji oraz posługiwanie...

Skomentuj artykuł

Pięć dni w drodze autostopem, bez pieniędzy i jedzenia. To bardzo nietypowe rekolekcje
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.