"Polska pod Krzyżem": Ponad 60 tys. osób podczas centralnej Eucharystii - podsumowanie [ZDJĘCIA]

"Polska pod Krzyżem": Ponad 60 tys. osób podczas centralnej Eucharystii - podsumowanie [ZDJĘCIA]
(fot. PAP/Tytus Żmijewski)
8 miesięcy temu
KAI / ms

Ponad 60 tysięcy osób wzięło udział w centralnym wydarzeniu spotkania ewangelizacyjnego "Polska pod Krzyżem", jakim była Msza św. pod przewodnictwem biskupa włocławskiego Wiesława Meringa. Organizatorem akcji jest diecezja włocławska oraz fundacja Solo Dios Basta. To kontynuacja wcześniejszych inicjatyw, takich jak "Wielka Pokuta" czy "Różaniec do granic".

Pierwsi pielgrzymi pojawili się w sektorach już po godzinie 7 rano. Zebranych powitali ks. prał. Sławomir Deręgowski z Włocławka. - Jesteśmy tu po to, żeby powiedzieć tobie Panie Jezu, że jesteśmy gotowi oddać tobie wszystko, poświęcić całe nasze życie. Stajemy pod krzyżem, żeby poświęcić się tobie, Jezu. Wiemy, że Bóg przygotował dla nas wielkie rzeczy, wielkie rzeczy dla Polski, tylko musimy wyrazić mu naszą gotowość tu, pod Krzyżem - powiedział Maciej Bodasiński z fundacji Solo Dios Basta.

Przed godz. 11 rozpoczęła się pierwsza część spotkania obejmująca zawiązanie wspólnoty i modlitwę różańcową z rozważaniem tajemnic bolesnych. Następnie jeden z organizatorów spotkania - Lech Dokowicz, wygłosi konferencję "Odrzucenie Krzyża i walka duchowa we współczesnym świecie".

(fot. PAP/Andrzej Damazy)

W swoim wystąpieniu nawiązał m.in. do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi. - Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich - apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. - Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy - wyjaśniał prelegent.

(fot. PAP/Andrzej Damazy)

O godz. 15 zebrani modlili się Koronką do Miłosierdzia Bożego, następnie rozpoczęła się Eucharystia pod przewodnictwem biskupa włocławskiego Wiesława Meringa. Koncelebrował ją biskup świdnicki Ignacy Dec, przewodniczący Rady KEP ds. apostolstwa świeckich.

Organizatorzy wydarzenia zapowiedzieli, że uroczystości towarzyszyć będzie niespodzianka, którą było odtworzenie nagrania homilii Jana Pawła II wygłoszonej we Włocławku 7 czerwca 1991 r., dokładnie w tym samym miejscu, w którym odbywało się wydarzenie ewangelizacyjne.

Papież Polak wspomniał w niej postacie polskich świętych, którzy "wpatrując się w serce Jezusa znajdowali w nim nadludzką moc". Jan Paweł II przestrzegał przed źle pojmowaną europejskością, chcącą spłycić człowieka do poziomu instynktów i seksualności, która pozwala zabijać nienarodzone dzieci. "My tą Europę tworzyliśmy i to z wielkim trudem. Kulturę europejską tworzyli przede wszystkim męczennicy. Taką miarę europejskości przyjmujemy, pragniemy podjąć i kontynuować, nie pozwolimy sobie zaniżyć tej miary. Świat potrzebuje Europy odkupionej" - apelował.

(fot. PAP/Andrzej Damazy)

Następnie swoją homilię wygłosił bp Mering, który zauważył, że głos papieża prowadzi w kierunku serca ukrzyżowanego Jezusa. "Bóg zabiega o naszą miłość, wiarę w niego. Zachęca byśmy udali się pod krzyż" - powiedział hierarcha, podkreślając, że to właśnie na krzyżu rodzi się nowa szansa dla każdego człowieka.

"Krzyż Jezusa prowadzi człowieka do wiary. Widok Jezusowej męki potrafi zmienić ludzkie serce. Rodzi uznanie winy, prośbę o przebaczenie i zapewnia przebaczenie człowiekowi. Stający pod krzyżem uczą się od Jezusa wielkodusznego miłosierdzia" - powiedział bp Mering. Hierarcha przypomniał, że jedną z postaci tej wielkiej miłości jest miłosierdzie. Dodał, że tylko Bóg w swojej miłości umie dawać znacznie więcej niż człowiek potrzebuje, jednak jako katolicy powinniśmy przynajmniej próbować naśladować w tym swojego Stwórcę. "Nie umiemy sami tego zrobić, ale z jego pomocą wszystko jest możliwe" - stwierdził.

(Nocne czuwanie, fot. PAP/Tytus Żmijewski)

Biskup przypomniał, że ukrzyżowany Jezus uczy altruizmu, który jest dziś wartością nieznaną i nielansowaną. "Dziś mówi się nam: baw się, korzystaj z życia, bądź sobą, realizuj siebie. Zauważcie jaka panuje cisza w kościele, kiedy czytamy fragment o Maryi i Janie stojących pod krzyżem Jezusa. Droga do zbawienia nie wiedzie przez egoizm. Człowiek realizuje siebie poprzez ofiarowanie się drugiemu człowiekowi" - podkreślił duchowny.

Biskup włocławski dodał, że Matka Jezusa i św. Jan kierowali się w swoim postępowaniu miłością wobec Jezusa i to ona przyprowadziła ich na Golgotę. "Właśnie takich kobiet, takich mężczyzn, z odwaga i miłością stających pod krzyżem Jezusa, potrzebuje Polska, Europa, a nawet świat" powiedział. Krzyż, zdaniem biskupa, rodzi prawdziwych świadków Ewangelii i jest paradoksalnym znakiem siły chrześcijaństwa. "Stajemy pod krzyżem żeby odszukać siebie, znaleźć swoje miejsce w życiu, chcemy pokazać światu, że należymy do Jezusa" - dodał.

"Musimy ratować wartości, o których mówił Jan Paweł II, musimy ratować nasze rodziny, i o to apelował również papież Franciszek. Musimy mieć odwagę wybierać prawdę, dobro, piękno. Wybierając życie, zwłaszcza jeszcze nienarodzonego człowieka! Prawda, dobro i życie to królestwo Jezusa" - powiedział bp Mering. "Twój Syn Boże zwyciężył śmierć niech także i nam pozwoli zwyciężyć małość i dojść do niego w świętości" - zakończył biskup włocławski.

Przed zakończeniem Mszy św. bp Mering poświęcił przyniesione przez wiernych krzyże, które zawisną w domach, miejscach nauki i pracy.

(Nocne czuwanie, fot. PAP/Tytus Żmijewski)

Głos zabrał również biskup świdnicki Ignacy Dec, przewodniczący Rady KEP ds. apostolstwa świeckich. Podziękował bp. Meringowi za udzielenie gościny temu spotkaniu na włocławskiej ziemi, a wiernym świeckim za ich przykład apostolstwa. Przypomniał o znaczeniu przyjęcia Krzyża dla chrześcijańskiego życia, a nawiązując do ostatnich słów Chrystusa z Krzyża - o zbawczych owocach męki i śmierci Jezusa. Życzył też ojczyźnie przemiany serc Polaków.

Po godzinie 20 na lotnisku w Kruszynie rozpoczęła się plenerowa Droga Krzyżowa - następny punkt akcji "Polska pod Krzyżem". Przy kolejnych stacjach przytoczone były świadectwa traumatycznych przeżyć różnych osób m.in. mężczyzny, opowiadającego o dramatycznym rozwodzie rodziców, kobiety po zdradzie męża, która "uciekła pod Krzyż, by umieć przebaczyć i odnaleźć siebie". Przy siódmej stacji przytoczono doświadczenie tragedii smoleńskiej z 2010 roku. Następnie świadectwo powiedziała kobieta po aborcji i matka, której córka została zamordowana na tle seksualnym oraz mężczyzna wykorzystany seksualnie przez księdza.

Przy jedenastej stacji do drzewa krzyża wbite zostały długie gwoździe. Uczynił to wykonawca drewnianego krzyża - stolarz z Włocławka. Następnie krzyż umieszczono na specjalnie przygotowanym miejscu, w przeciwległym końcu sektorów dla pielgrzymów. Przy krzyżu postawiono Najświętszy Sakrament.

(Nocne czuwanie, fot. PAP/Tytus Żmijewski)

W tym czasie świadectwo wygłosił chłopak, który zamordował człowieka. Jak wyznał, spojrzenie na krzyż dało mu siłę do wyznania grzechów, wejścia na drogę modlitwy i karmienia się Słowem Bożym.

Przy dwunastej stacji zaległa cisza rozrywana uderzeniami w gong. Biskup włocławski Wiesław Mering odmówił modlitwę: "oto my, Polacy, stajemy przed Tobą, by uznać Twoje panowanie, oddać się Twemu prawu. Uznajemy Twoje panowanie nad Polską i całym naszym narodem rozsianym po całym świecie". Duchowny zawierzył całą Ojczyznę Chrystusowi Królowi.

Na zakończenie wierni odśpiewali uroczyste Te Deum - Ciebie Boga wysławiamy. Uroczystość zamknęła wielogodzinna Adoracja Najświętszego Sakramentu, zakończona niedzielną Eucharystią o godz. 3 nad ranem.

Posługę pełniły różne formacje wolontariuszy, w tym Rycerze Kolumba i Rycerze św. Jana Pawła II. O oprawę muzyczną zadbała wspólnota "Miłości Ukrzyżowanej".

Wyrazy wspólnoty z zebranymi przekazali prezydent RP i premier polskiego rządu.

(Nocne czuwanie, fot. PAP/Tytus Żmijewski)

W ewangelizacyjną inicjatywę włączyło się wielu księży i wiernych w całej Polsce. W Gdańsku na Górze Gradowej odbyło się nabożeństwo Adoracji Krzyża "Gdańsk pod Krzyżem", które poprowadził abp Sławoj Leszek Głódź. Modlitwa w łączności z wiernymi zgromadzonymi we Włocławku odbyła się również na Jasnej Górze w Kaplicy Matki Bożej. Na niezwykły odzew inicjatywy ewangelizacyjnej "Polska pod Krzyżem" zwrócił uwagę bp Roman Pindel, który sprawował Mszę św. na Matysce w Beskidzie Żywieckim, pod gigantycznym krzyżem jubileuszowym.

W inicjatywie Polska pod Krzyżem uczestniczyły oficjalnie diecezje włocławska, szczecińsko - kamieńska, zielonogórsko - gorzowska, krakowska, ełcka i łomżyńska. Wiele innych, m.in. warmińsko - mazurska, wrocławska, częstochowska, przemyska, kaliska, toruńska, tarnowska, radomska, zamojsko - lubaczowska, legnicka, bielsko - żywiecka, gliwicka, siedlecka.

Modlitwa w ramach akcji została zorganizowana w ponad 800 miejscach w całej Polsce a także w Australii, Kanadzie, Irlandii, Anglii, USA, Belgii, Holandii, Austrii, Kazachstanie. Do organizatorów dotarło również zgłoszenie z Jerozolimy i Medjugorie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Polska pod Krzyżem": Ponad 60 tys. osób podczas centralnej Eucharystii - podsumowanie [ZDJĘCIA]
Komentarze (10)
AN
~Anna Niżegorodcew
19 września 2019, 11:54
Nawoływanie do masowych modlitw pod krzyżem, rozumianym jako oręż i symbol walki ze złem tego świata, które nasze modlitwy mogą pokonać, zniekształca przesłanie Nowego Testamentu, ponieważ to Jezus Chrystus już raz na zawsze pokonal zło i ukazał Boga jako Miłość. Chociaż zło jeszcze błąka się po świecie, nie jest ono w stanie oddzielić nas od Miłości Boga. Straszenie siłami ciemności atakującymi Kościół w Polsce i w świecie nie ma w sobie ducha Dobrej Nowiny, a w odniesieniu do uprzywilejowanej pozycji Kościoła w Polsce jest zafałszowaniem rzeczywistości.
WG
W Gedymin
16 września 2019, 08:08
Kiedyś msze św rozpoczynały się confiteor. Bóg jest Prawdziwy. I chce aby człowiek postępował w prawdzie. Modlił się w Duchu i prawdzie. Bez szczerego i głebokiego rachunku sumienia takie wydarzenia pozostaną tylko imprezami takich biskupów ja Mering czy Dec. "Przy siódmej stacji przytoczono doświadczenie tragedii smoleńskiej z 2010 roku." - to jest miarą polskich, katolickich łajdactw.
AK
~Andrzej Korzeniowski
19 września 2019, 13:56
Przyjacielu! Chyba rzadko uczestniczysz we Mszy św. Każda, ale to każda, rozpoczyna się od prośby do Boga o przebaczenie. To, co Ty nazwałeś po łacinie "CONFITEOR", to jest właśnie prośba do Boga o wybaczenie. Tyle na ten temat.
WG
W Gedymin
19 września 2019, 17:15
Czasami jest confiteor a czasami aspersja. Są to słowa i gesty, ale ja mam wrażenie, że bardzo często są to TYLKO słowa i gesty. Tyle na ten temat.
AP
~Adam Pierwszy
22 września 2019, 00:32
No cóż, nie ma jak to ignorancja liturgiczna. Polecam katechezę dorosłych, dobre artykuły o liturgii. Porozmawiaj o tym z Twoim duszpasterzem w parafii.
16 września 2019, 02:10
Czyżby nikt z redaktorów DEON-u nie brał udział w żadnym miejscu w akcji "Polska pod krzyżem"? Jezuici! Co się z wami dzieje??? Obudźcie się w końcu! A gdzie Grzegorz Kramer? Nie był pod krzyżem w Opolu?
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
16 września 2019, 08:01
Kim ty jesteś ,żeby o.Grzegorz Kramer czy ktokolwiek inny miał Ci się tłumaczyć gdzie był w niedzielę?
GJ
~Grzegorz Jażdżewski
19 września 2019, 23:02
Byl czas gdy czytałem Deon. Teraz tylko niedowierzam. Czy to sam Kościół czy tylko jakiś portal ,gdy zaczyna żyć duchem tego świata (choć deklaruje,że go przybliża Kościołowi) to autentycznie staje sie niepotrzebny.
MarzenaD Kowalska
MarzenaD Kowalska
15 września 2019, 10:18
Organizatorzy : jak dobrze, że są tacy ludzie. To ci sami, którzy wcześniej byli organizatorami Różanic do granic [url]https://twitter.com/MonikaaaBilska/status/1173008592208838657?s=20[/url]
SM
Sylwester Mrozik
15 września 2019, 10:10
Nie ma zadnej wojny przeciw kapłanom. A nawet jeśli jest to sami ja wywołali: jedni swoimi zboczonymi skłonnosciami a inni udawaniem że niczego nie dostrzegają. Wojnę kontynuuja też biskupi, z których ANI JEDEN nie przyznał się do praktyki przenoszenia księży - pedofilii z parafii na parafię. Tak więc, przynajmniej na razie, zapomnijcie o zaufaniu między laikatem a duchowieństwem. 

Skomentuj artykuł

"Polska pod Krzyżem": Ponad 60 tys. osób podczas centralnej Eucharystii - podsumowanie [ZDJĘCIA]
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.