Przewodniczący KEP: w podejściu do uchodźców nie kierujemy się statystykami

Przewodniczący KEP: w podejściu do uchodźców nie kierujemy się statystykami
(fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)
KAI / sz

W podejściu do uchodźców Kościół nie kieruje się statystykami - powiedział KAI abp Stanisław Gądecki. Odniósł się w ten sposób do faktu, że 63 proc. Polaków jest przeciwna przyjmowaniu uchodźców. "Chcielibyśmy aby w kraju katolickim ludźmi kierowała Ewangelia" - powiedział przewodniczący KEP.

 

Wyraził też nadzieję, że polski rząd ostatecznie zdecyduje się na uruchomienie korytarzy humanitarnych.

W rozmowie z KAI abp Gądecki wskazał na rolę mediów w kształtowaniu w polskim społeczeństwie obrazu migranta i uchodźcy. Zaznaczył, że sytuacja jest złożona, bo np. Polacy mieszkający w różnych krajach na Zachodzie mówią o trudnej sytuacji, spowodowanej napływem uchodźców, np. w Berlinie. Skrytykował jednak te media, które uporczywie podsycają lęk przed migrantami i uchodźcami, wpływając w ten sposób na ludzkie postawy. "Bezpieczeństwo uchodźcy, który potrzebuje pomocy, jest ważniejsze niż bezpieczeństwo narodowe" - stwierdził przewodniczący KEP.

"Kreowanie negatywnego wizerunku uchodźców i ubiegających się o azyl doprowadziło do rozwinięcia się kultury podejrzliwości, zrodzona z ogólnego założenia o możliwym powiązaniu między azylem a terroryzmem. Taki stan rzeczy nieustannie wpływa na sytuację uchodźców i innych przymusowo przesiedlonych osób na całym świecie".

Jak podkreślił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w podejściu do problemu uchodźstwa i migracji Kościół katolicki kieruje się zasadą, że wszyscy ludzie są dziećmi jednego Boga.

Abp Gądecki powiedział, że każdy chce żyć w bezpieczeństwie ale jeśli taka postawa dominuje, to nie jest to postawa chrześcijańska. "Ponieważ [wtedy] egoizm osobisty czyli troska o zachowanie własnego bezpieczeństwa przeważa nad altruizmem czyli postawą ukierunkowaną na pomoc innym ludziom" - powiedział przewodniczący KEP.

W ocenie abp Gądeckiego, dobrym posunięciem polskiego rządu jest pomoc ofiarom wojny na Bliskim Wschodzie jak najbliżej ich ojczyzny. "Nie ma wiele rządów, które zdecydowały się pomagać na miejscu. Tamtejsi biskupi mówią, że to jest dla nich korzystne, ponieważ w ten sposób chrześcijaństwo nie jest wypychane z tamtych regionów, a także dlatego, że mniejszymi pieniędzmi można załatwić te same sprawy. (...). Ale to nie rozwiązuje całości problemów, dlatego że pewna część ludzi nie może wrócić do swoich krajów. (...) Tymi ludźmi trzeba się zająć, czy chcemy, czy nie chcemy" - zaznaczył.

"Cała chrześcijańska koncepcja zasadza się na tym, że wszyscy stanowimy jedno i to samo ciało. Święty Paweł odnosi to do Kościoła ale słowa te łatwo można przenieść na społeczność ludzką, gdzie troska o bezpieczeństwo ogółu nie powinna prowadzić do lekceważenia tych wszystkich ludzi, którzy są w znacznie gorszej sytuacji aniżeli my. Chrześcijaństwo do czegoś takiego nie inspiruje" - powiedział abp Gądecki.

Metropolita poznański odniósł się też do badań CBOS wedle których 63 proc. Polaków jest przeciwnych przyjmowaniu uchodźców do naszego kraju. Podkreślił, że choćby nawet 99 proc. Polaków było przekonanych o tym, że tych ludzi nie wolno ich przyjmować i im pomagać, to nie zmieni to postawy Kościoła. "My to w wszystko bierzemy pod uwagę ale tym się nie kierujemy. Nami kieruje Ewangelia i chcielibyśmy aby kierowała ona ludźmi w kraju katolickim. Statystyka nie jest wytyczna postępowania katolickiego" - podkreślił przewodniczący KEP.

Metropolita poznański ocenił, że należy wspomóc działania na rzecz lepszej integracji obcokrajowców, którzy już w Polsce przebywają.

Przypomniał przy tym, że Rada Społeczna działająca przy Metropolicie Poznańskim wystosowała apel do pracodawców o godziwe zachowanie się wobec pracowników z Ukrainy. Apel ten wystosowano dlatego, że , jak tłumaczył, "zdarzają się także sytuacje czystego wyzysku, które nie różnią się niczym od XIX-wiecznego, dzikiego kapitalizmu".

Abp Gądecki zaznaczył, że przesłanie Rady Społecznej zostało przekazane abp. Światosławowi Szewczukowi, głowie Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, z nadzieją na poprawę relacji polsko-ukraińskich.

Przewodniczący KEP wyraził nadzieję, że podobnie jak to było z władzami we Włoszech, także polski rząd ostatecznie przekona się do wprowadzenia korytarzy humanitarnych. "Nie tracę nadziei, do pewnych idei trzeba dorastać i należy się spodziewać, że i do tego dorośnie obecna władza" - powiedział KAI przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy obchodzony jest od 1914 roku. Jak czytamy w instrukcji Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących z 1978 r. jest on pomyślany "jako odpowiednia okazja dla pobudzenia wspólnot chrześcijańskich do odpowiedzialności wobec braci migrantów oraz do obowiązku współdziałania w rozwiązywaniu ich różnorakich problemów".

Wczoraj w całym kraju sprawowano Msze w intencji migrantów i uchodźców. Ich liczbę w całym świecie szacuje się na ok. 300 mln osób. Wojny, prześladowania i terror to najbardziej tragiczne przyczyny, dla których ludzie opuszczają swój dom rodzinny i ojczyznę w poszukiwaniu lepszego bytu.

Metropolita poznański uczestniczył w zorganizowanej w Warszawie konferencji prasowej z okazji obchodzonego wczoraj 104 Dnia Migranta i Uchodźcy. Podczas spotkania przypomniano główne tezy "Dwudziestu punktów działalności ws. migrantów i uchodźców". Dokument przygotowała watykańska Sekcja ds. Migrantów i Uchodźców działająca w ramach Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Przewodniczący KEP: w podejściu do uchodźców nie kierujemy się statystykami
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.