Święta Zdzisława zalana betonem. Policja zatrzymała 35-letniego sprawcę
Czeska policja odnalazła skradzioną czaszkę św. Zdzisławy z Lemberka, jedną z najcenniejszych relikwii w kraju. 35-letni sprawca, kierowany osobliwymi pobudkami, zatopił szczątki w betonie, planując ich późniejsze wrzucenie do rzeki. Do zuchwałego rabunku doszło w biały dzień, tuż przed wieczorną Mszą świętą w bazylice w Jablonném v Podještědí.
Policja poinformowała o sukcesie trzy dni po zniknięciu relikwii. Funkcjonariusze odnaleźli czaszkę w bloku stężałego betonu. Obecnie eksperci pracują nad bezpiecznym wydobyciem szczątków i oceną ich stanu. Zatrzymany mężczyzna przyznał, że nie działał z chęci zysku. Jego celem miało być zapewnienie świętej „spokoju”, którego według niego nie miała, będąc wystawioną na widok publiczny w bazylice.
Osobliwe motywy i filmowy przebieg kradzieży
Zdarzenia z 12 maja przypominały sceny z kina akcji. Ubrany na czarno sprawca wszedł do bazyliki św. Wawrzyńca i św. Zdzisławy tuż przed nabożeństwem. Dwoma uderzeniami, prawdopodobnie małym młotkiem, rozbił podwójną warstwę szkła chroniącego relikwiarz. Cała operacja trwała zaledwie kilka sekund. Złodziej wykorzystał moment, w którym alarm w tej części kościoła był wyłączony ze względu na zbliżającą się liturgię.
Dominikanin, o. Štěpán Filip, widział jedynie uciekającą postać z relikwią w ręku. Kamery monitoringu zarejestrowały moment kradzieży, jednak obraz był niewyraźny. Policja zdecydowała się na publikację nagrania i apel do opinii publicznej, co przyniosło przełom w śledztwie. Już 14 maja podejrzany 35-latek znalazł się w rękach śledczych.
Szok i modlitwa czeskich wiernych
Kradzież wstrząsnęła wspólnotą katolicką w całych Czechach. Arcybiskup Pragi Stanislav Přibyl nazwał zniknięcie czaszki „druzgocącą wiadomością”. Podkreślił on, że wartość relikwii jest przede wszystkim historyczna i duchowa, a sam akt kradzieży w biały dzień uznał za niepojęty. Przez kilka dni w całym kraju trwały modlitwy o bezpieczny powrót szczątków do bazyliki.
Duchowni z Jablonnégo od początku obawiali się o stan fizyczny relikwii. Ojciec Filip zwracał uwagę, że czaszka jest stara i niezwykle krucha. Informacja o zatopieniu jej w betonie postawiła przed konserwatorami nowe, trudne zadanie. Czas odnalezienia szczątków był kluczowy, gdyż wierni przygotowywali się właśnie do wspomnienia świętej, przypadającego na 30 maja.
Dziedzictwo Matki Ubogich
Święta Zdzisława, żyjąca w XIII wieku, jest jedną z najważniejszych postaci czeskiego chrześcijaństwa. Urodzona około 1220 roku w szlacheckiej rodzinie, poświęciła życie opiece nad chorymi i ubogimi jako tercjarka dominikańska. Współcześni nazywali ją „Matką Ubogich”, co zawdzięczała fundowaniu szpitali i osobistemu pielęgnowaniu potrzebujących. Zmarła w 1252 roku, a jej grób szybko stał się miejscem pielgrzymkowym.
Kanonizacji św. Zdzisławy dokonał Jan Paweł II w 1995 roku w Ołomuńcu. Papież stawiał ją za wzór świętości realizowanej w życiu rodzinnym i małżeńskim. Podkreślał, że jej otwartość na potrzeby drugiego człowieka jest lekcją aktualną również dzisiaj.
Sanktuarium w Jablonném, położone 110 kilometrów na północ od Pragi, przyciąga pielgrzymów z całej Europy Środkowej, którzy modlą się tam o zdrowie i siłę w relacjach rodzinnych. Pomimo postępującej sekularyzacji Czech, kult św. Zdzisławy pozostaje w tym kraju wyjątkowo silny.
NCR/łs


Skomentuj artykuł