Świeccy są jak uśpiony lew. Kardynał Ryś inauguruje synod diecezjalny

Fot. BP archidiecezji krakowskiej

W Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie oficjalnie zainaugurowano II Synod Duszpasterski Archidiecezji Krakowskiej, który ma potrwać do października 2027 roku. Wydarzenie to nie jest jedynie administracyjnym obowiązkiem, ale – jak podkreślają hierarchowie – próbą radykalnej zmiany myślenia o Kościele jako o wspólnocie relacji, a nie tylko strukturze. Gość specjalny, kard. Mario Grech, wezwał wiernych do porzucenia wizji Boga, który „odpoczywa”, na rzecz Boga, który wciąż stwarza i uczy nas wychodzenia z duchowej ślepoty.

Uroczystość rozpoczęła się w miejscu o silnej wymowie symbolicznej – w sanktuarium Jana Pawła II, który jako metropolita krakowski otwierał pierwszy synod w 1972 roku. Ks. Tomasz Szopa, kustosz sanktuarium, przypomniał, że Lud Boży to „zgromadzenie, które podąża razem”, wezwane przez Chrystusa do głoszenia Ewangelii. Ta wspólna droga ma być teraz realizowana poprzez odczytanie na nowo dokumentu końcowego XVI Zwyczajnego Zgromadzenia Synodu Biskupów.

DEON.PL POLECA

 

 

Bóg nie jest zegarmistrzem

W poruszającej homilii kard. Mario Grech, sekretarz generalny Synodu Biskupów, uderzył w utrwalony w wielu głowach obraz Boga jako „zegarmistrza”, który stworzył świat, nakręcił go i zostawił własnemu losowi. Odwołując się do ewangelicznej sceny uzdrowienia niewidomego w szabat, kardynał podkreślił, że Jezus celowo łamie schemat odpoczynku, by pokazać, że „stworzenie nie zostało skończone”. Bóg nie przeszedł na emeryturę; On wciąż działa, wydoskonala i przechodzi obok nas.

Dla uczestników synodu to przesłanie ma konkretny wymiar: synod nie jest po to, by tylko wspominać przeszłość, ale by widzieć, co Bóg czyni dzisiaj i mieć nadzieję na przyszłość. Kardynał Grech przestrzegł przed „wybraną ślepotą” – sytuacją, w której ciemność wydaje się łatwiejsza niż światło, a my nie potrafimy uznać cudów dziejących się przed naszymi oczami.

Świeccy jako „uśpiony lew”

Podczas spotkań przedsynodalnych kard. Grzegorz Ryś i kard. Mario Grech wielokrotnie akcentowali rolę świeckich, nazywając ich „uśpionym lwem” Kościoła. Kluczowym pojęciem stała się synodalność, rozumiana nie jako seria wydarzeń czy biurokratycznych procedur, ale jako „styl życia” oparty na relacjach na wzór rodziny. Kard. Ryś zaznaczył, że każdy ochrzczony posiada „zmysł wiary” (sensus fidei), co daje mu nie tylko prawo, ale i obowiązek angażowania się w misję Kościoła.

Ta nowa wizja uderza bezpośrednio w „głęboko zakorzenioną mentalność klerykalną”, która dzieli Kościół na aktywnych szafarzy i biernych odbiorców. Synodalność, jak tłumaczył kard. Grech, oznacza, że choć odpowiedzialność jest zróżnicowana i hierarchiczność pozostaje konstytutywna dla Kościoła, to w godności wszyscy jesteśmy równi. „Żadna osoba ochrzczona nie jest bezużyteczna w Kościele” – podkreślił sekretarz generalny Synodu Biskupów.

Parafia to nie biuro, to dom

Jednym z najmocniejszych postulatów synodu jest reforma życia parafialnego. Kardynałowie zgodnie twierdzą, że parafia musi przestać być „biurem”, a stać się wspólnotą, która dociera do ludzi tam, gdzie oni rzeczywiście żyją. W obliczu współczesnych migracji, zmian społecznych i tempa życia, Kościół musi stać się bardziej dynamiczny i otwarty na współpracę między parafiami oraz innymi instytucjami.

Kard. Grech wskazał na duszpasterską radę parafialną jako fundament tej przemiany. To właśnie tam, poprzez „rozmowę w Duchu Świętym”, powinien zostać wypracowywany konsensus, który uczyni zarządzanie Kościołem „duchowo zdrowszym” i „bardziej dynamicznym”. Synodalność ma tu być narzędziem „poszerzania namiotu” – tak, aby nikt nie czuł się wykluczony, a drzwi pozostawały otwarte dla każdego.

DEON.PL POLECA


Razem znaczy dalej

Wielokrotnie podkreślano, że synodalność ma charakter ściśle misyjny. Kard. Grzegorz Ryś przyznał, że klęski na polu ewangelizacji często wynikają z próby działania „na własną rękę”, a nawet rywalizacji wewnątrz Kościoła. Tymczasem owoce pojawiają się tam, gdzie zapada decyzja o wspólnym wyjściu do świata. Synod ma pomóc zrozumieć, że proboszcz może sam prowadzić parafię, ale idąc z parafianami, „może zajść dalej”.

Co ważne, proces ten nie oznacza zmiany doktryny. „Ten synod nie zmienia ani przecinka w doktrynie Kościoła, chodzi o sposób, w jaki przeżywamy nasze powołanie” – uspokajał kard. Grech. Chodzi o nawrócenie serc i struktur, by stały się one narzędziami skutecznego głoszenia Ewangelii w świecie, który często cierpi na brak autentycznych relacji.

Nadzieja i bojaźń

Rozpoczęciu synodu towarzyszą silne emocje. Kard. Ryś wyznał, że czuje jednocześnie radość i bojaźń – tę drugą rozumianą jako poczucie ogromnej odpowiedzialności za dary, które Bóg składa w ręce wiernych. Metropolita krakowski wyraził nadzieję, że model synodalny, znany choćby z doświadczenia pieszych pielgrzymek, uda się przenieść do codzienności Kościoła.

Przed diecezją krakowską teraz czas wytężonej pracy w zespołach parafialnych, sesje plenarne i okres implementacji wypracowanych rozwiązań. To szansa na przebudzenie „uśpionego lwa” i przejście z ciemności apatii do światła wspólnotowego działania. Jak podsumował kard. Grech, przyjęcie tego stylu wymaga cierpliwości, ale jest jedyną drogą, by Kościół stał się tym, kim naprawdę ma być.

Absolwent filologii polskiej, dziennikarstwa i teologii. Pracował w Gazecie Częstochowskiej, Radiu Jasna Góra i Radiu Watykańskim. Obecnie dyrektor jezuici.pl, autor Podcastu Jezuickiego i Męskiego Punktu Widzenia. Jego pasją i sposobem na relaks jest czytanie książek i jazda na rowerze.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Świeccy są jak uśpiony lew. Kardynał Ryś inauguruje synod diecezjalny
Komentarze (13)
KK
~karol karol
17 marca 2026, 08:49
Zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa złożył Dyrektor Sekcji Polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) ks. dr hab. Jan Witold Żelazny. To efekt audytu, który pokazał nieprawidłowości organizacyjne i finansowe, które mogły mieć miejsce w Sekcji Polskiej przed październikiem 2024 r., czyli objęciem jej przez obecne kierownictwo. W październiku 2024 roku w Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie doszło do zmiany na stanowiskach zarządczych; jej dotychczasowy dyrektor ks. Waldemar Cisło zrezygnował z funkcji. Według dziennikarzy portalu Onet decyzja o rezygnacji zbiegła się w czasie z donosami kierowanymi przez byłych pracowników ks. Cisły w sprawie domniemanych nieprawidłowości w rozliczaniu zbiórek pieniędzy
GW
~Grzegorz W
16 marca 2026, 12:23
Co jeśli wierni wyrażą potrzebę przywrócenia mszy trydenckiej. Zaprzestania konferansjerki podczas mszy, usunięcia szafarzy z liturgii, likwidacji świeckich funkcji kapłanów, obowiązkowego noszenia sutann i biretów.
AK
~Agnieszka Kwiatkowska
16 marca 2026, 15:53
Na. Prawdę jest szansa, że by tego chcieli?
HZ
~Hanys z Namysłowa
16 marca 2026, 17:02
Szanowna Pani kiedyś cieszyłem się jadąc do Polski tym że spotkam na ulicy zakonnika,czy księdza w sutannie, dziś spotykam tylko biedne sierotki, jedyne których habit nie parzy, jestem pełen podziwu i szacunku,to ostatnie świadczynie Chrystusa, Szanowny Panie Grzegorzu imienniku kardynała Rysia,to są marzenia,nie spełni ich kardynał Ryś,jak mówił mi pobożny ksiądz, są jeszcze tacy, zmienić wszystko może tylko ogromny kataklizm,wtedy ludzie będą stali w kolejce do sakramentu pokuty,nie wszystkim księdzem będą ufać,bo jak to bez sutanny,koloratki czy stuły uwierzyć takiemu przebierancowi.Wtedy zacznie się płacz i zgrzytanie zębami. Będąc pierwszy raz w Niemczech pytałem krewnych jak u was w kościele?Usłyszałem, Hanys daj spokój,nie idzie na to patrzeć,byle jakiś siagorz ( po polsku drwal) udziela Komunii Świętej, wtedy byłem dumny z polskiego Kościoła, dziś to w Polsce drwal może być ministrem sprawiedliwości,o księżach nie warto wspominać, oczywiście o tych na stanowiskach.
MG
~Marta Golina
16 marca 2026, 17:22
a jeśli wierni będą chcieli usunięcia mszy trydenckich? albo udział w nich tylko wiernych że znajomością łaciny (po zdaniu egzaminu oczywiście)
KK
~karol karol
17 marca 2026, 08:44
jeśli w zestawie z obowiązkową tonsurą dla celibatariuszy to macie mój głos, koronkarze
BK
~B Kocur
17 marca 2026, 20:01
Księża nie chodzą w sutannie ? , bo są napady, naszego księdza proboszcza napadnięto i leżał w szpitalu, innego też słyszałam, a w konfesjonale nie ma tak, jak pan pisze, zawsze jest kapłan ubrany tak jak powinien być. Co za brednie pan wypisuje. Kataklizm to będzie ale w Niemczech, bo tam wszyscy prawie już odeszli od wiary, od sakramentów. nie ma już kościoła, Ośmiesza się Pan swoimi wpisami.
AK
~Anna Katarzyna
18 marca 2026, 16:10
Tradycjonalizm i msza trydencka nie jest w ogole tematem w Kościele ani na synodzie. Najważniejsi kardynałowie uważają to za problem do pokonania i usunięcia. Zresztą TC jest po to by ją wygasić całkowicie.
KS
Karol S
16 marca 2026, 08:34
Wygląda jak kolejny krok w stronę protestantyzmu, ale kto wie, może w tym szaleństwie jest metoda. A dobry Bóg wyciągnie z tego większe dobro.
KK
~karol karol
17 marca 2026, 08:46
"Karol S" ocenił, więc organizatorzy synodu będą musieli przemyśleć swoje założenia xd, czekaj na telefon z kurii, Karol (buziaczki)
RK
~Ryszard Kubiak
15 marca 2026, 21:31
Powodzenia. Z ciekawością czekam na wyniki końcowe.
WG
~Witold Gedymin
15 marca 2026, 15:43
"Świeccy są jak uśpiony lew" - tak jak lew uśpiony przez weterynarza, albo stary, schorowany pies,
TJ
~T J
15 marca 2026, 12:06
Jędraszewski obecny? Bo jego współpracownicy wyglądają na najbardziej zadowolonych…