Sylwia Grzeszczak wystąpiła u boku Padre Guilherme. Mówi o swojej „artystycznej spowiedzi”
Sylwia Grzeszczak niespodziewanie wystąpiła u boku Padre Guilherme podczas koncertu w Opolu, choć jeszcze chwilę wcześniej nie planowała nawet pojawiać się na scenie. Jak relacjonowała wokalistka, decyzja zapadła spontanicznie, a przygotowanie występu przed około 25-tysięczną publicznością zajęło zaledwie kilka godzin. Artystka przyznała, że wydarzenie wywołało w niej wyjątkowo silne emocje i stało się dla niej bardzo osobistym doświadczeniem.
Jak informuje portal Onet, podczas występu Padre Guilherme, który zgromadził w Opolu około 25 tys. osób, niespodziewanie pojawiła się Sylwia Grzeszczak. Wokalistka, jak sama przyznała, nie planowała występu z portugalskim duchownym.
Udział Sylwii Grzeszczak w opolskim koncercie nie był wcześniej planowany i doszedł do skutku w efekcie spontanicznego splotu wydarzeń. Artystka początkowo chciała jedynie zobaczyć występ, jednak po kontakcie z Padre Guilherme i ks. Jerzym Kostorzem otrzymała niespodziewaną propozycję.
Wokalistka początkowo nie zdawała sobie sprawy, że jej przyjazd do Opola zakończy się występem na scenie u boku Padre Guilherme. Ale ostatecznie, mimo braku przygotowanego zespołu, zaplecza technicznego i znajomości pełnej konstrukcji utworu zdecydowała się podjąć wyzwanie. Cały występ został przygotowany w zaledwie kilka godzin. Artystka pojawiła się na ogromnej scenie przed stadionową publicznością, przeżywając wydarzenie z wyjątkową intensywnością. Jak przyznała, do samego momentu wykonania utworu towarzyszyły jej łzy i silne emocje - czytamy na Onecie.
Wyświetl ten post na Instagramie
„To była ogromna emocja. Może nawet artystyczna spowiedź” - mówiła.
Występ potraktowała jako bardzo osobiste doświadczenie, które połączyło muzykę, wiarę i sferę jej życia, o której nie chciała publicznie opowiadać.
Artystka nie zdecydowała się jednak ujawniać publicznie wszystkich osobistych przeżyć, pozostawiając część historii wyłącznie dla siebie.
Źródło: Onet / red


Skomentuj artykuł