Tomasz Terlikowski o eutanazji dzieci w Holandii: nie ma powodów do zaskoczenia

Tomasz Terlikowski o eutanazji dzieci w Holandii: nie ma powodów do zaskoczenia
fot. Salve NET / YouTube
1 tydzień temu
Tomasz Terlikowski / Facebook

Jeśli uznajemy prawo do aborcji eugenicznej, jeśli uznajemy prawo do eutanazji noworodków, czy rozmaitych form wspomaganej śmierci w przypadku osób dorosłych, a nieświadomych, to naprawdę nie ma powodów, by nie przeprowadzać eutanazji dzieci. Idee mają konsekwencje, a ludzie wyciągają wnioski z przyjętych założeń - pisze publicysta.

Tomasz Terlikowski podzielił się swoją opinią na Facebooku:

Już niebawem, jak zapewnia holenderski minister zdrowia Hugo de Jonge lekarze będą mogli - w pełni zgodnie z prawem - dokonywać eutanazji nie tylko dzieci do pierwszego roku życia, i po dwunastym, ale również te między pierwszym a dwunastym rokiem życia.

Teraz takie zabiegi się wykonuje, ale obecnie w szarej strefie prawnej. Lekarze podają dzieciom środki, które wprowadzają je w śpiączkę farmakologiczną, a później odwadniają. Jeśli lekarz może uzasadnić, że nie było innego środka złagodzenia cierpień, to już teraz jest chroniony prawnie. Jednak w związku z tym, że aż 84 procent przepytanych, zajmujących się opieką nad śmiertelnie chorymi dziećmi, holenderskich pediatrów jest zwolennikami eutanazji dzieci między pierwszym a dwunastym rokiem życia, to niebawem mają się pojawić regulacje prawne umożliwiające już w pełni legalnie dokonywać eutanazji dzieci w tym wieku. I jak zwykle w takich sytuacjach słyszymy, że będzie to dotyczyło tylko niewielkiej grupy dzieci - od pięciu do dziesięciu rocznie.

Kłopot polega na tym, i nawet zwolennicy eutanazji powinni to przyznać, że trudno uznać tego rodzaju „eutanazję” za dobrowolną, tak się bowiem składa, że dzieci w tym wieku nie są w stanie świadomie poprosić o śmierć, nie są bowiem zdolne do uświadomienia sobie, czym ona jest. Zgoda na tego rodzaju eutanazję otwiera ścieżkę do eutanazji niedobrowolnej (czyli zwyczajnej likwidacji chorych, nawet jeśli nigdy oni o to nie prosili), w sytuacji, gdy lekarze czy rodzina uznają, że jest ona najlepszym rozwiązaniem. I naprawdę nie ma powodów do zaskoczenia. Uznanie, że stan zdrowia, cierpienie (także rodziny) może być argumentem za odebraniem komuś życia jest w tej kwestii (teraz dzieci, ale zapewne niebawem także dorosłych) doprowadzony do naturalnym konsekwencji. Jeśli uznajemy prawo do aborcji eugenicznej, jeśli uznajemy prawo do eutanazji noworodków, czy rozmaitych form wspomaganej śmierci w przypadku osób dorosłych, a nieświadomych, to naprawdę nie ma powodów, by nie przeprowadzać eutanazji dzieci. Idee mają konsekwencje, a ludzie wyciągają wnioski z przyjętych założeń.

Oczywiście jest droga wyjścia z tego myślenia, a jest nią powrót do kilku prostych zasad. Pierwszą z nich jest uznanie, że prawo do życia przysługuje nam z samego faktu przynależności do gatunku ludzkiego, a nie z powodu spełniania jakichś innych norm. Po drugie uznanie, że czynem moralnie złym i karalnym jest uczestnictwo w odebraniu innej osobie ludzkiej życia. Trzecią zasadą jest przypomnienie, że celem lekarza jest leczenie, a nie likwidacja chorych. I przyjęcie, że są sytuacje, gdy pomóc nie można, ale że nawet wtedy czymś moralnie nagannym jest uczestnictwo w odebraniu choremu życia.

 

Już niebawem, jak zapewnia holenderski minister zdrowia Hugo de Jonge lekarze będą mogli - w pełni zgodnie z prawem -...

Opublikowany przez Tomasza Terlikowskiego Wtorek, 13 października 2020
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
red. kard. Walter Kasper, George Augustin
19,74 zł
32,90 zł

Doświadczenie, które nas połączyło

Jak niegdyś z uczniami na drodze do Emaus, tak i w przyszłości Pan będzie z nami w drodze, obecny w swoim słowie i w łamaniu eucharystycznego chleba. Powie nam: „Nie bójcie...

Skomentuj artykuł

Tomasz Terlikowski o eutanazji dzieci w Holandii: nie ma powodów do zaskoczenia
Komentarze (1)
MK
~Matylda Kostrzewska
17 października 2020, 11:50
Już nasze prapraszczury przed tysiącami lat były miłosierne dla niewyobrażalnie cierpiących i nieuleczalnie chorych, których czekała powolna agonia w cierpieniu. Ale nie - my, Pan Terlikowski, który pewnie przy byle bólu głowy czy gardła łyka jakieś tabletki, cała ta obłudna Spółka, nie - my jesteśmy "lepsi".

Skomentuj artykuł

Tomasz Terlikowski o eutanazji dzieci w Holandii: nie ma powodów do zaskoczenia
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.