Wulgarne słowa podczas spotkania kandydatów do bierzmowania. Proboszcz odpowiada na oskarżenia rodziców
Wulgarne słowa, zarzuty o brak wiedzy religijnej i skarga do kurii – tak miało wyglądać spotkanie kandydatów do bierzmowania w jednej z olsztyńskich parafii. Proboszcz ks. Tomasz Szałanda przyznał, że poniosły go emocje, ale stanowczo zaprzeczył części zarzutów stawianych przez rodziców.
W jednej z olsztyńskich parafii doszło do niepokojącego incydentu. Podczas spotkania z kandydatami do bierzmowania proboszcz parafii, ks. Tomasz Szałanda, miał skierować do młodzieży niecenzuralne słowa. Rodzice kandydatów uważają, że duchowny nazywał młodych „bezbożnikami” oraz twierdził, że w ich domach jest obecny szatan – informuje portal tko.pl.
Redakcja portalu skontaktowała się z duchownym, który odniósł się do tych oskarżeń. Ks. Tomasz Szałanda wyraźnie podkreślił, że z jego ust nie padło pod adresem kandydatów do bierzmowania słowo „bezbożnicy”. Zdecydowanie odrzucił również skargi rodziców dotyczące słów o obecności szatana w domach rodzin kandydatów.
Duchowny przyznał jednakże, że podczas spotkania z młodzieżą przygotowującą się do bierzmowania przesadził, a z jego ust padły wulgarne słowa.
„Wściekłem się na lekceważące podejście. Powiedziałem, że skoro podejście jest takie, a nie inne, to uczestnicy spotkania mają Jezusa – za przeproszeniem – w d**ie” – powiedział ks. Tomasz Szałanda, cytowany przez portal tko.pl.
Proboszcz przyznał, że jego wypowiedź była niewłaściwa, ale wyjaśnił, że padła pod wpływem emocji i bezradności wobec postawy części młodzieży. Zaniepokoił go niski poziom wiedzy religijnej kandydatów, którzy nie potrafili wyjaśnić nawet tego, kim jest Jezus ani dlaczego został ukrzyżowany.
„Młodzi nie wiedzą, kim jest Jezus. Nie mieli pojęcia, o co pytam. Nie potrafili połączyć Jezusa z krzyżem” – relacjonował ks. Szałanda, cytowany przez portal tko.pl. Duchowny dodał, że „na pytanie o przyczynę ukrzyżowania Jezusa uczestnicy spotkania mieli odpowiedzieć, że… ludzie go nie lubili” – czytamy na portalu.
Ks. Tomasz Szałanda skarżył się również na lekceważące podejście uczniów w kwestii wykonywania powierzonych im zadań, w tym odręcznego napisania, na podstawie najkrótszej z Ewangelii, kim jest dla nich Jezus Chrystus.
W odpowiedzi na poziom wiedzy kandydatów i ich podejście zwrócił się do nich oraz ich rodziców z pytaniem, czy jest sens, żeby przystępowali do sakramentu bierzmowania.
Na ks. Szałandę została złożona skarga do warmińskiej kurii. Duchowny poinformował również redakcję tko.pl, że ma w tej sprawie rozmawiać z biskupem pomocniczym.
Źródło: tko.pl / red


Skomentuj artykuł