Z tego Polacy spowiadają się coraz częściej. „30 lat temu nikt tego nie robił”
Media społecznościowe, TikTok i nadmierne korzystanie z nowych technologii coraz częściej pojawiają się podczas spowiedzi. Ks. Grzegorz Strzelczyk, który jest spowiednikiem od blisko 30 lat, zauważa, że zmieniła się nie tylko lista problemów, z którymi wierni przychodzą do konfesjonału, ale również sposób przeżywania samego sakramentu – informuje RMF24 za PAP.
Ks. Grzegorz Strzelczyk przyznaje, że obecnie do spowiedzi przychodzi mniej osób niż przed laty. Jego zdaniem wpływają na to m.in. procesy sekularyzacyjne oraz spadek zaufania do Kościoła. Wyraźna zmiana nastąpiła również w czasie pandemii, po której część wiernych nie wróciła do kościołów.
Duchowny zauważa jednak, że osoby, które korzystają ze spowiedzi, często podchodzą do niej bardziej świadomie. Zamiast jedynie wymieniać przewinienia, zastanawiają się nad własną odpowiedzialnością i tym, co powinny zmienić.
TikTok i media społecznościowe w konfesjonale
Zmieniły się również problemy, o których mówią penitenci. Jak wskazuje ks. Strzelczyk, pojawiła się cała grupa przewinień związanych z internetem.
Duchowny zwraca również uwagę, że wierni czasami spowiadają się z trudnych emocji i poczucia winy. Podkreśla jednak, że same emocje nie podlegają ocenie moralnej. Mogą natomiast wskazywać na problemy, którym warto przyjrzeć się bliżej.
Zdaniem duchownego zmienia się także samo podejście do sakramentu. Coraz częściej wierni nie traktują go wyłącznie jako religijnego obowiązku, ale szukają w nim przebaczenia i wsparcia w procesie nawrócenia.

.webp)
Skomentuj artykuł