Kościół, który ożywił wspólnotę

Kościół, który ożywił wspólnotę
(fot. Enrico Cano)
4 lata temu
arch. Jakub Turbasa

W niewielkiej miejscowości o wdzięcznej nazwie Sotto il Monte we włoskiej prowincji Bergamo (w tłumaczeniu - u podnóża góry), przyszedł na świat oraz wychował się w ubogiej, rolniczej rodzinie Angelo Giuseppe Roncalli - przyszły następca św. Piotra, powszechnie znany jako Jan XXIII.

Prowadził skromne życie, był pokornym duszpasterzem, zaś jego pontyfikat doprowadził do niezwykłego wydarzenia w historii Kościoła - Soboru Watykańskiego II. I choć sam papież za życia nie doczekał się jego owoców, a nawet zamknięcia doniosłego wydarzenia, zmieniło ono oblicze współczesnego Kościoła, w tym także architektury.

Jednym z przykładów ilustrujących zmiany zapoczątkowane przez Jana XXIII jest niedawno zrealizowany kościół wraz z ośrodkiem duszpasterskim Ojców Redemptorystów w pobliskim Seriate, miejscowości pod Bergamo. Za patrona nowego miejsca ojcowie obrali wspominanego biskupa Rzymu. Zapoczątkował on zmiany, których rezultat możemy także odnaleźć w charakterze nowego założenia.

Kościół, który ożywił wspólnotę - zdjęcie w treści artykułu

(fot. Enrico Cano)

Wiele krajów, w tym także Polska, boryka się na wielu obszarach z problemem braku planów miejscowych oraz świadomego planowania przestrzennego, co często skutkuje nieodpowiednimi inwestycjami oraz niekontrolowanym rozrostem zabudowy. Wykorzystując luki w prawie oraz brak ograniczeń, część deweloperów oraz inwestorów realizuje nowe budynki, nie mając na względzie poprawy jakości życia oraz świadomości, jak bardzo nie można bagatelizować ich oddziaływania na otoczenie.

Prowadzi to często do sytuacji patologicznych, czego przykładami są nieracjonalnie zaprojektowane osiedla mieszkaniowe, nierzadko z brakiem dostępu do zaplanowanych przestrzeni publicznych, miejsc z usługami, stref rekreacji czy zieleni, szkół, a nawet adekwatnych dróg dojazdowych. Przez wzgląd jedynie na aspekt ekonomiczny zapomina się o tym, co tak naprawdę tworzy miasto i społeczność lokalną, czyli o ludziach oraz o służących im przestrzeniach publicznych - miejscach, w których dochodzi do spotkania, integracji, wymiany myśli, rozwoju itp.

Kościół, który ożywił wspólnotę - zdjęcie w treści artykułu nr 1

(fot. Jakub Turbasa)

Również w wielu miejscach we Włoszech można spotkać się z podobnymi utrudnieniami. Jednak niezwykle ważny i warty podkreślenia jest fakt, iż problem ten dostrzegł włoski Kościół. Od wielu lat można zauważyć konsekwentne działania polegające na tym, iż nowe kościoły nie są realizowane jako budynki oddzielne, wyizolowane od pozostałej części miasta.

Projektuje się je jako centra integrujące miejscową społeczność. Podobnie rzecz się ma w Seriate, w którym w latach 90. nastąpił intensywny rozrost parafii, a nieduży XVIII-wieczny kościół pod wezwaniem św. Aleksandra Męczennika przestał mieścić w swoim wnętrzu zwiększającą się liczbę wiernych. Ojcowie podjęli decyzję o budowie nowej, większej świątyni.

Kościół, który ożywił wspólnotę - zdjęcie w treści artykułu nr 2

(fot. Jakub Turbasa)

Projekt nowego założenia zlecono Mario Bottcie, uznanemu, szwajcarskiemu architektowi, pochodzącemu z włoskiego kantonu Ticino. Od momentu powstania koncepcji w 2004 roku do jej urzeczywistnienia upłynęło ponad 10 lat. Poza realizacją kościoła, który jest sercem oraz wyróżnikiem całego założenia, w zaprojektowanym kompleksie znajdują się także: dom parafialny, obiekty sportowe z boiskami, sale wielofunkcyjne, bar, sale katechetyczne oraz tereny zielone.

Jest to koncepcja świadomie łącząca wiarę, edukację oraz rekreację. Te trzy uzupełniające się elementy wpływają na rozwój człowieka, przez co także przybliżają go do wiary. W tym rozumieniu aspekt łączący religię oraz naukę wydaje się oczywisty. Natomiast kwestia sportu i rekreacji rozumiana jest zgodnie z chrześcijańskim przekonaniem, że człowiek stworzony został na podobieństwo Boga, wobec czego także o ciało - rozumiane jako świątynia Ducha Świętego - musi się troszczyć jako o Jego dar.

Kościół, który ożywił wspólnotę - zdjęcie w treści artykułu nr 3

(fot. Jakub Turbasa)

Centrum duszpasterskie projektu Mario Botta żyje od samego rana do późnego wieczora. Organizowane są w nim spotkania seniorów, zajęcia dla dzieci, rekolekcje, warsztaty oraz wydarzenia kulturalne. Jednak również poza zorganizowanymi zajęciami codziennie wokół gromadzą się dzieci oraz młodzież, grając w piłkę nożną, koszykówkę bądź którąś z innych popularnych gier.

W ciepłe dni dorośli wraz z dziećmi czy przyjaciółmi przyjeżdżają tu, by spędzić czas wśród zieleni, często na trawie organizując wspólne posiłki oraz zabawy. W chłodniejsze dni istnieje możliwość spędzenia czasu we wspomnianej kawiarni, za ladą której można spotkać obsługujących parafian.

W centralnym punkcie całego kompleksu znajduje się otwarty przez cały dzień kościół. Stanowi on dominantę, wokół której rozplanowane zostały funkcje towarzyszące. Projekt ośrodka składa się z dwóch nietypowych brył - wyróżniającego się na tle otoczenia kościoła oraz horyzontalnego budynku, w którym mieszczą się wspomniane dodatkowe pomieszczenia.

Układ budynków wydziela zróżnicowane strefy, jednocześnie pozwalając na swobodne przemieszczanie się między nimi. Przez wzgląd na rodzaj oraz istotę miejsca kościół pw. Jana XXIII nie jest bezpośrednio dostępny ze strefy rekreacyjno-edukacyjnej. Dom modlitwy poprzedza rozległy plac, nadając tej przestrzeni bardziej formalnego charakteru. Masywna, intrygująca bryła kościoła jest modyfikacją, zaliczanej do idealnych, sześciennej formy.

Świątynia zaprojektowana została na rzucie kwadratu, natomiast wraz ze zmianą wysokości przekształca się w przekroju poziomym (rzucie) w kształt greckiego krzyża oraz, niczym rozpostarte dłonie, otwiera w stronę nieba. Jeśli przyjrzeć się bliżej obrysowi płaskiej, wysuniętej części elewacji, można w nim dostrzec schematyczny zarys tradycyjnej bazyliki lub kościoła o szerokiej bazie oraz węższej górnej części nad nawą główną (zauważalny chociażby w sąsiednim kościele św. Aleksandra). Symetryczna forma sprawia wrażenie monolitycznego głazu wyrastającego z ziemi. Jest czysta, o prostej geometrii, wykończona nieoszlifowanym, włoskim marmurem 'Rosa Verona'.

Kościół, który ożywił wspólnotę - zdjęcie w treści artykułu nr 4

(fot. Enrico Cano)

Bryła świątyni pod wezwaniem św. Jana XXIII poza głównym oraz bocznymi wejściami nie posiada innych, widocznych z zewnątrz otworów. Przez środek frontowej elewacji przebiega lekkie wgłębienie w kamieniu tworzące na osi wejścia prosty, łaciński krzyż. Co ciekawe, kościół nie ma swojej dzwonnicy, gdyż jej funkcję pełni istniejąca przy sąsiednim kościele św. Aleksandra Męczennika.

Kościół, który ożywił wspólnotę - zdjęcie w treści artykułu nr 5

(fot.  Enrico Cano)

Mario Botta w swoich pracach kładzie szczególny nacisk na racjonalny dobór formy oraz materii. Jego twórczość cechuje porządek geometryczny wynikający z bazowania na najprostszych, uchodzących za idealne, geometrycznych formach (kwadrat, koło, trójkąt równoboczny), wyważonych proporcjach, a także symetrii. Z tego powodu bryła świątyni może przywodzić na myśl romańskie kościoły charakteryzujące się 'obronną’ specyfiką.

Kościół, który ożywił wspólnotę - zdjęcie w treści artykułu nr 6

(fot.  Enrico Cano)

Zaskakującym doznaniem jest moment przekroczenie progu świątyni. Wizualnie ciężka w odbiorze z zewnątrz architektura we wnętrzu okazuje się ulegać przeobrażeniu. Środek sprawia wrażenie lekkiego oraz pełnego światła za sprawą niewidocznych z zewnątrz czterech, rozległych świetlików. Efekt lekkości oraz blasku potęguje sposób wykończenia wnętrza drewnianymi, złoconymi listwami, które zostały wykończone podobną metodą do tej, jakiej używa się przy pokrywaniu ram obrazów.

Poprzez symetryczny układ oraz wprowadzenie od góry do wnętrza światła architekt akcentuje oś pionową - relację pomiędzy zgromadzeniem wiernych a niebem. Dzięki temu zabiegowi również charakter oraz nastrój wnętrza świątyni poprzez zmienne natężenie światła staje się zależny od pory roku, dnia, zachmurzenia.

Kościół, który ożywił wspólnotę - zdjęcie w treści artykułu nr 7

(fot. Jakub Turbasa)

Poza otworami w dachu świątyni naturalne światło wnika jedynie w strefę części prezbiterium za ołtarzem, będącą reminiscencją absydy. Wydobywa to pięknie zobrazowaną dramatyczną scenę ukrzyżowania. Jest ona dziełem innego wybitnego artysty, którego twórczość możemy podziwiać w Muzeach Watykańskich, a także m.in. w Sanktuarium św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo, włoskiego rzeźbiarza Giuliano Vangi.

W postaci Chrystusa na krzyżu twórca zawarł jednocześnie dwa stany - Jezusa ukrzyżowanego oraz zmartwychwstającego. Świadczyć o tym mogą przenikające się fragmenty ciała wyakcentowane wgłębieniami oraz wypukłościami, niczym pozytyw i negatyw.

Kościół, który ożywił wspólnotę - zdjęcie w treści artykułu nr 8

(fot. Jakub Turbasa)

Wnętrze sprawia wrażenie spójnie oraz konsekwentnie zaprojektowanego. Zgodnie z posoborowymi zaleceniami gromadzi wiernych w jednej nawie wokół ołtarza. Poza oprawą rzeźbiarską za projekt całości - począwszy od ołtarza, chrzcielnicy, konfesjonałów, poprzez posadzkę, drzwi, meble, a skończywszy na klamkach oraz kontaktach - odpowiada Mario Botta. Podobna dbałość o szczegóły dotyczy także pozostałej części oraz projektu zagospodarowania terenu wraz z zielenią.

Kościół, który ożywił wspólnotę - zdjęcie w treści artykułu nr 9

(fot. Jakub Turbasa)

Ośrodek stał się na tyle przyjaznym miejscem, iż zaczęli do niego przyjeżdżać także wierni z innych parafii. Dzięki przemyślanemu programowi funkcjonalnemu, zaangażowaniu redemptorystów oraz utalentowanemu architektowi projekt w Seriate obecnie odgrywa rolę nieformalnego centrum dzielnicy Seriate, w którym toczy się życie. Warto wspomnieć, że  we Włoszech projekty nowych kościołów nie obejmują jedynie domu modlitwy.

Na porządku dziennym jest to, iż przy kościołach parafialnych znajdują się sale wielofunkcyjne, kawiarnie, boiska czy place zabaw. Charakter życia wspólnotowego wiernych nie ogranicza się jedynie do spotkania podczas liturgii bądź modlitw w świątyni. Ono toczy się także na zewnątrz, przez co obecność otwartego miejsca do modlitwy oraz medytacji staje się czymś naturalnym, czymś oczywistym.

Kościół, który ożywił wspólnotę - zdjęcie w treści artykułu nr 10

(fot. Jakub Turbasa)

Kościół wraz z ośrodkiem duszpasterskim pw. św. Jana XXIII w Seriate k. Bergamo, Włochy

arch. Mario Botta

*  *  *

Jeśli interesują cię współczesne kościoły, przeczytaj inne teksty o architekturze:

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Kościół, który ożywił wspólnotę
Komentarze (4)
18 marca 2016, 15:55
Bardzo, bardzo dziwaczny kościół. Czy to prezbiterium jest na zamek błyskawiczny? 
MS
Michał Sztajer
18 marca 2016, 11:10
Co za ponury koszmar :(
18 marca 2016, 09:17
świetny pomysł świetna realizacja tylko brać przykład
17 marca 2016, 22:00
Super architektura. 

Skomentuj artykuł

Kościół, który ożywił wspólnotę
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.