[POGODNY WIERSZYK NA DOBRANOC] Idzie niebo ciemną nocą…
Ewa Szelburg-Zarembina (1899-1986), powieściopisarka, poetka, dramaturg, eseistka, jednak najbardziej znana jako autorka książek i wierszy dla dzieci. Pochodziła z Nałęczowa i miłość do tego miasta zachowała w sercu przez całe życie.
Pracowała jako nauczycielka w Lublinie, a wcześniej – gdy wojna polsko-bolszewicka zmusiła ją do przerwania studiów polonistycznych – służyła jako sanitariuszka. W czasach PRL nie sprzeciwiała się systemowi, a wręcz przeciwnie. Pamiętamy ją jednak z zupełnie nie związanej z polityką twórczości, na której wychowały się całe pokolenia dzieci – i pewnie niejeden i niejedna z nas to właśnie jej zawdzięcza zainteresowanie książkami. Na dobranoc przypomnijmy sobie jeden z jej wierszy, który doskonale nadaje się na lekturę o zmierzchu – kołysankę, której rymy z pewnością zachowały się w zakamarkach duszy pokolenia 50+
Idzie niebo ciemną nocą,
ma w fartuszku pełno gwiazd.
Gwiazdy błyszczą i migocą,
aż wyjrzały ptaszki z gniazd.
Jak wyjrzały - zobaczyły
i nie chciały dalej spać,
kaprysiły, grymasiły,
żeby im po jednej dać!
- Gwiazdki nie są do zabawy,
tożby nocka była zła!
Ej! Usłyszy kot kulawy!
Cicho bądźcie!... A, a, a…


Skomentuj artykuł