Europa patrzy w przyszłość z lękiem. Polska odpowiada działaniem
Prawie 40 proc. Europejczyków z niepokojem patrzy w przyszłość Unii Europejskiej, a ponad połowa czuje pesymizm wobec losów całego świata. W cieniu tych statystyk rodzi się jednak nowa forma wspólnoty, która zamiast na brukselskich traktatach, opiera się na konkretnych postawach obywatelskich. W Polsce patriotyzm przestaje być jedynie podniosłą deklaracją, stając się codzienną praktyką: od udziału w wyborach po uczciwe płacenie podatków.
Obchodzony 9 maja Dzień Europy przypada w momencie głębokiej redefinicji dotychczasowych modeli działania. Jak pokazuje najnowszy Eurobarometr Parlamentu Europejskiego, rzeczywistość społeczna i gospodarcza staje się dla mieszkańców kontynentu coraz mniej przewidywalna. W obliczu niepewności ciężar budowania wspólnoty przesuwa się z poziomu instytucji na poziom społeczeństw.
Patriotyzm w codziennym wydaniu
To właśnie na poziomie obywatelskim zaczyna się dziś realna sprawczość. Zmiana ta znajduje odzwierciedlenie w sposobie, w jaki Polacy definiują swoje zaangażowanie. Choć symbole narodowe, takie jak wywieszanie flagi, pozostają ważne dla 74 proc. badanych, przestają być one wystarczające same w sobie.
Dla współczesnego obywatela wspólnota wymaga aktywnego współuczestnictwa. Aż 79 proc. Polaków uznaje udział w wyborach za jeden z najważniejszych wyrazów obywatelskości. Do tego dochodzi zaangażowanie w życie lokalnych społeczności (71 proc. wskazań) oraz uczciwe funkcjonowanie w systemie gospodarczym, w tym terminowe płacenie podatków (62 proc.).
Nowa pewność siebie i europejskość
Równolegle do zmian w postawach ewoluuje poczucie narodowej pewności siebie. Już co trzeci Polak jest przekonany, że nasz kraj nie pozostaje w tyle za Europą Zachodnią. Ta ocena ma swoje oparcie w twardych danych ekonomicznych: od trzech dekad Polska pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w Unii Europejskiej.
Obecnie systematycznie zmniejszamy dystans do unijnej średniej, który według analiz ekonomistów wynosi dziś około 80 proc. W tym kontekście europejskość zaczyna być rozumiana bardzo praktycznie – jako zdolność do współdziałania w warunkach różnorodności i gotowość do brania odpowiedzialności za wspólne dobro, które wykracza poza granice jednego państwa.
Solidarność, która przynosi efekty
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tej zmiany pozostaje zdolność do mobilizacji w sytuacjach kryzysowych. Aż 69 proc. Polaków uważa, że potrafimy się jednoczyć w momentach zrywów, a co trzeci czuje dumę z własnego zaangażowania w działania prospołeczne.
Przykładem tej siły są oddolne inicjatywy, które potrafią zaangażować ogromne społeczności na wiele dni. Skuteczność tych działań, mierzona niekiedy w setkach milionów złotych, jest dostrzegana szeroko poza granicami kraju, co pokazuje, że polska wspólnota nie jest już tylko potencjałem, ale realną siłą sprawczą.
Wspólna odpowiedzialność zamiast instytucji
Współczesna Europa staje się więc coraz mniej projektem wyłącznie instytucjonalnym, a coraz bardziej przestrzenią współodpowiedzialności. To społeczeństwa, poprzez swoje codzienne wybory, budują dziś odporność i zaufanie niezbędne w niepewnych czasach.
Jak podkreśla Olga Kozierowska, inicjatorka kampanii „We Did It In Poland”, fundament integracji buduje się dziś nie w urzędach, lecz w codziennych postawach ludzi. Polska pokazuje, że wspólnota nie musi być głośno deklarowana, by była realna – wystarczy, że jest praktykowana przez miliony obywateli.
Skomentuj artykuł