Unia Europejska zacznie bronić chrześcijan? Europosłowie apelują o ochronę
Politycy grupy Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy wzywają Unię Europejską do zdecydowanej reakcji na rosnącą liczbę przypadków dyskryminacji chrześcijan oraz powołania specjalnego koordynatora ds. przeciwdziałania chrystianofobii.
- Europosłowie wskazują na nasilające się akty wandalizmu, ataki na miejsca kultu i wydarzenia religijne w Europie.
- Jadwiga Wiśniewska podkreśla znaczenie chrześcijańskich korzeni Europy i krytykuje brak analogicznych działań UE jak w przypadku innych form uprzedzeń.
- Politycy apelują o konkretne działania instytucji unijnych i ostrzegają przed marginalizacją chrześcijaństwa jako fundamentu europejskich wartości.
Politycy związani z grupą Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy apelują do instytucji unijnych o podjęcie działań wobec rosnących przypadków dyskryminacji chrześcijan oraz o ustanowienie specjalnego koordynatora ds. przeciwdziałania chrystianofobii - informuje portal wPolityce.
Europosłanka PiS Jadwiga Wiśniewska zauważyła, że jubileusz 1050-lecia chrztu Polski przypomina o chrześcijańskich fundamentach Europy, które są dziś podważane.
Polityk zwróciła uwagę na akty wandalizmu wobec miejsc kultu i symboli religijnych, a także ataki na wydarzenia o charakterze chrześcijańskim - czytamy na portalu.
Podkreśliła przy tym, że UE posiada już mechanizmy przeciwdziałania innym formom uprzedzeń: "Czy wiecie, że Europa powołała instytucje dedykowane do walki z antysemityzmem, islamofobią. A co z nami? Z chrześcijanami? Obudźmy się. Żądamy powołania Europejskiego Koordynatora ds. zwalczania chrystianofobii".
Jak informuje wPolityce, w tej sprawie zaapelowali również politycy z innych krajów, odnosząc się do narastającej w Europie wrogości wobec chrześcijan, potwierdzanej rosnącą liczbą aktów przemocy i dyskryminacji, przy jednoczesnej bierności instytucji unijnych.
Zaangażowani w apel politycy podkreślili znaczenie chrześcijaństwa jako fundamentu europejskiej tożsamości i wartości, ostrzegając przed jego marginalizacją.
Źródło: wPolityce / red

Skomentuj artykuł