Hantawirus na statku wycieczkowym z Polakami na pokładzie. Co wiemy do tej pory?
Jak podaje medonet.pl, Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że do 4 maja zidentyfikowano siedem przypadków hantawirusa. W najnowszych doniesieniach WHO potwierdziła też trzy zgony. Luksusowy statek wycieczkowy, którym podróżują głównie pasażerowie brytyjscy, amerykańscy i hiszpańscy, zatrzymał się u wybrzeży Afryki Zachodniej. Są na nim Polacy.
Na luksusowym statku wycieczkowym MV Hondius, płynącym przez Ocean Atlantycki, doszło do ogniska zakażenia hantawirusem.
Statek pod holenderską banderą wypłynął z Argentyny ok. 3 tygodni przed ujawnieniem ogniska. Rejs obejmował wizyty na Antarktydzie i Falklandach, a docelowym portem były hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie. Na pokładzie znajdowało się ok. 150 turystów oraz załoga licząca ok. 70 osób.
Rzecznik MSZ: polscy obywatele czują się dobrze
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że wszyscy polscy obywatele przebywający na statku czują się dobrze. Resort śledzi sytuację i utrzymuje kontakt z odpowiednimi służbami sanitarnymi. Wewiór podkreślił, że nikt z polskich obywateli nie zgłaszał potrzeby wsparcia medycznego ani konsularnego.
Z kolei, jak wyjaśnia Główny Inspektorat Sanitarny (GIS), po dotarciu jednostki do Republiki Zielonego Przylądka odpowiedzialność za dalsze dochodzenie przejmą tamtejsze władze przy wsparciu WHO.
Pierwszą ofiarą był 70-letni mężczyzna, który zmarł na pokładzie. Jego ciało przetransportowano na brytyjskie terytorium Świętej Heleny na południowym Atlantyku. Żona mężczyzny zasłabła na lotnisku w Republice Południowej Afryki (RPA) i nie żyje – zmarła w pobliskim szpitalu. Ciało trzeciej ofiary wciąż jest na pokładzie statku.
WHO współpracuje z władzami krajowymi i operatorem statku
Obywatel brytyjski, który zachorował w pobliżu Wyspy Wniebowstąpienia, trafił na oddział intensywnej terapii w szpitalu w Johannesburgu. Departament Zdrowia RPA prowadzi dochodzenie epidemiologiczne w regionie Johannesburga, aby ustalić, czy inne osoby miały kontakt z zakażonymi pasażerami.
Holenderska firma Oceanwide Expeditions, organizująca rejs, poinformowała, że statek nie dokończył planowanej trasy do Wysp Kanaryjskich i zakotwiczył u wybrzeży Republiki Zielonego Przylądka ze względu na sytuację epidemiologiczną. Lokalne władze udzieliły pomocy, ale nie zezwoliły nikomu na zejście na ląd. Dwie chore osoby wymagające pilnej pomocy medycznej to członkowie załogi.
– Lokalne służby sanitarne odwiedziły statek, aby ocenić stan dwóch osób wykazujących objawy – poinformowała firma Oceanwide Expeditions. Dodała, że władze nie podjęły jeszcze decyzji w sprawie przekazania tych osób opiece medycznej w Republice Zielonego Przylądka.
WHO współpracuje z władzami krajowymi i operatorem statku, aby przeprowadzić pełną ocenę ryzyka dla zdrowia publicznego. Organizacja prowadzi dalsze testy laboratoryjne, badania epidemiologiczne oraz sekwencjonowanie wirusa. WHO zapewnia pasażerom i załodze opiekę medyczną i wsparcie.
medonet.pl/dm


Skomentuj artykuł