Kot przez trzy lata wymykał się ludziom, zjadając wymierające kaczki. W końcu popełnił fatalny błąd

Kot przez trzy lata wymykał się ludziom, zjadając wymierające kaczki. W końcu popełnił fatalny błąd
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Kryzhov / Depositphotos
National Geographic / Wikipedia / red

Przez trzy lata wymykał się łowcom i skutecznie unikał zastawianych na niego pułapek. Dziko żyjący kot z Nowej Zelandii, nazwany Nine Lives, został ostatecznie schwytany po tym, jak zgubiła go własna słabość - apetyt. Jego historia pokazuje jednak poważniejszy problem, z którym od lat mierzy się kraj: zagrożenie, jakie dla rodzimych gatunków stanowią zdziczałe koty.

Nowozelandzki, dziko żyjący kot przez trzy lata wymykał się łowcom. Jak informuje portal National Geographic, drapieżnika po raz pierwszy zauważono na Półwyspie Purerua w 2023 roku. Doprowadził on wtedy do unicestwienia części odtworzonej populacji cyraneczki rdzawej - najrzadszej w Nowej Zelandii kaczki lądowej.

DEON.PL POLECA


Od tamtego czasu łowczy bezskutecznie próbowali schwytać kota, który wciąż podjadał wypuszczane przez obrońców przyrody kaczki. Portal podaje, że mocną stroną zwierzęcia było życie nieoparte na żadnych schematach. Kot pojawiał się w różnych częściach półwyspu o różnych porach, co niezwykle utrudniło jego złapanie. Dzięki swojej nieuchwytności i ciągłemu wymykaniu się ludziom zyskał nawet imię Nine Lives.

Ostatecznie kot został złapany, ponieważ - jak podaje National Geographic - "zgubiło go łakomstwo". Kot bowiem skusił się na zastawioną na niego pułapkę z przynętą - łosiem, smażonym kurczakiem i królikiem. Nie stałoby się to jednak, gdyby kot nie zmienił swoich nawyków - niespodziewanie pojawił się trzy noce z rzędu w tym samym miejscu.

Złapany Nine Lives został odstrzelony, co spotkało się z jednej strony z aprobatą obrońców zwierząt, a z drugiej z protestami tych, którzy chcieli, by trafił do schroniska lub został oswojony. Ciało Nine Livesa zostanie spreparowane i będzie służyło do celów edukacyjnych.

Zabicie wytrwałego kota to część nowozelandzkiego programu Predator-Free 2050, zgodnie z którym do 2050 roku z Nowej Zelandii mają zniknąć wszystkie dziko żyjące koty - informuje National Geographic.

DEON.PL POLECA

 

 

Choć historia kota o imieniu Nine Lives brzmi trochę zabawnie, faktem jest, że wprowadzone sztucznie do ekosystemu koty mogą skutecznie doprowadzić do wymierania gatunków. Przykładem tego może być łazik południowy - nielotny ptak należący do rodziny barglików. Występował wyłącznie na nowozelandzkiej wyspie Stephens Island, położonej na północ od Wyspy Południowej. Gatunek zniknął z powierzchni Ziemi na przełomie XIX i XX wieku, do czego przyczynić miał się kot o imieniu Tibbles należący do latarnika, który przybył na Stephens Island. Niektórzy badacze podważają jednak tę tezę, wskazując, że na wyspie żyło wówczas więcej zdziczałych kotów, a samo imię Tibbles zostało wymyślone - podaje Wikipedia.

Źródło: National Geographic / Wikipedia / red

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
ks. Grzegorz Strzelczyk, Aneta Kuberska-Bębas

Jak wiele dzisiejszy Kościół ma wspólnego z Jezusem?

Czy Kościół zabrał nam wolność, którą podarował nam Chrystus? Wierzymy w jednego Boga, czy może w trzech? Czy to, co święte, kończy się na progu świątyni? Czy...

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Kot przez trzy lata wymykał się ludziom, zjadając wymierające kaczki. W końcu popełnił fatalny błąd
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.