Migranci zniechęceni kontrolami, szlak bałkański zanika. Rosja i Białoruś szykują nowe trasy

Migranci zniechęceni kontrolami, szlak bałkański zanika. Rosja i Białoruś szykują nowe trasy
Fot. IVAN GALKIN / depositphotos.com
PAP / tk

Zatrzymanie 2 tys. migrantów, którzy przez Słowację dostali się do Polski, odstraszyło kolejnych; presja ze szlaku bałkańskiego osłabła, ale Rosja i Białoruś szykują nowe trasy - podaje w czwartek "Rzeczpospolita".

Łącznie 2078 cudzoziemców, którzy nielegalne wjechali do Polski przez granicę ze Słowacją, zostało zatrzymanych w ubiegłym roku. Wielu zatrzymano dzięki kontrolom na tej granicy wprowadzonym po nasileniu się latem presji migracyjnej szlakiem bałkańskim. Kontrole, które ostatnio przedłużył nowy szef MSWiA, przyniosły efekt – napływ migrantów z tego kierunku osłabł. Ale problem nie zniknie.

Gazeta przypomina, że liczba migrantów, którzy przez Serbię, Węgry, Słowację i Polskę próbowali nielegalnie dotrzeć do Niemiec, Holandii czy Szwecji, przybrała alarmujące rozmiary od lata zeszłego roku, a przemytnicze gangi nasiliły przerzut ta drogą ludzi, odkąd utrudniła to bariera z perymetrią na granicy z Białorusią.

"W 2021 r. za nielegalnie przekroczenie granicy ze Słowacją zatrzymaliśmy 22 osoby, rok później 61. W sierpniu ubiegłego roku już 311, we wrześniu, i to rekord – 823" – mówi "Rz" Anna Michalska, rzeczniczka KG Straży Granicznej. Gazeta zaznacza, że łapano wówczas duże grupy; na przykład jednego dnia pod Żywcem 25 Syryjczyków, 21 – innego dnia koło Zwardonia. Byli odsyłani stronie słowackiej w ramach tzw. readmisji uproszczonej.

DEON.PL POLECA

Gazeta zaznacza, że zmienił się modus operandi przemytników, którzy z ciężarówek przestawili się na dostawcze busy i auta osobowe. Według "Rz" migranci częściej wybierali jednak 87-kilometrowy odcinek śląski, skąd bliżej do Niemiec.

"Tymczasowe kontrole na granicy ze Słowacją weszły od 4 października na podstawie kodeksu granicznego Schengen. I w tym miesiącu wpadło jeszcze 583 migrantów, ale w listopadzie już tylko 3, w grudniu też śladowa liczba. Minister Marcin Kierwiński przedłużył kontrole do 1 lutego. Są wyrywkowe, na podstawie +analizy ryzyka+. Radykalny spadek przemycanych do Polski z południa migrantów to – zdaniem ekspertów – także skutek uszczelnienia granic przez Czechy, Niemcy i Austrię" - czytamy w gazecie.

"Kontrole na granicy polsko-słowackiej w ostatnich tygodniach były bardzo skrupulatne, ta wieść szybko się rozniosła w środowiskach migrantów i przemytników i podziałała zniechęcająco. Stąd intensywność napływu migrantów ze strony południowej zmalała" – komentuje dr Jakub Gajda, orientalista, ekspert ds. bliskowschodnich i migracji z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego. Jednak ocenia, że "trendu migracyjnego nie da się do końca odwrócić".

"Tysiące migrantów, którzy już przebywają w południowej Europie czy w Turcji, będzie chciało przedostać się dalej, sprawdzając szczelność granic i to, jak służby danych państw pracują. Nie sądzę zatem, by w najbliższej przyszłości szlak bałkański zupełnie przestał działać. Zmienią się formy przekraczania granicy, zamiast samochodami migranci będę się przemieszczać pieszo, takie przypadki już były, chociażby w Tatrach czy Beskidach" - zaznacza.

Źródło: PAP / tk

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Jan Świtała

Jak pomóc i nie z… zawalić

Ostra imprezka, niekoniecznie w Dąbrowie Górniczej, i kilka niebieskich tabletek, czyli wyzwanie ponad siły męskiego serduszka. Złamana noga, którą harcerze ustabilizowali, przywiązując babcię do ławki. Wesoły Grek na melanżu,...

Skomentuj artykuł

Migranci zniechęceni kontrolami, szlak bałkański zanika. Rosja i Białoruś szykują nowe trasy
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.