Opętani krzyżem

Opętani krzyżem
Straż miejska powstrzymuje szturmujący tłum, protestujący przeciwko przeniesieniu drewnianego krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego (fot. PAP/Grzegorz Jakubowski)
9 lat temu

Nie dziwi mnie postawa pikietujących, którym się wydaje, że „bronią Krzyża”. Bulwersuje mnie postawa tych polityków, którzy świadomie podkręcają atmosferę, powołując się równocześnie na „dobro Kościoła i obronę religijnych symboli”.

Biorąc pod uwagę polityczną nagonkę wokół krzyża postawionego przed Pałacem Prezydenckim, można było się spodziewać, że jego przeniesienie do kościoła św. Anny nie obędzie się bez protestów.

Nie dziwi mnie postawa pikietujących, którym się wydaje, że „bronią Krzyża”, bo politycy związani z „obroną kultu smoleńskiego” świadomie manipulują ich lękami i frustracjami powyborczymi.

Bulwersuje mnie postawa tych polityków, którzy świadomie podkręcają atmosferę, powołując się równocześnie na „dobro Kościoła i obronę religijnych symboli”. Ta obłuda jest naprawdę nikczemna.

Po raz kolejny mamy do czynienia z sytuacją, w której katolickość staje się sprawą nie tożsamości nabytej podczas chrztu, ale przynależności do grupy „prawdziwych Polaków”.

Politycy, rękami pikietujących pod Pałacem Prezydenckim, nie bronią krzyża tylko nim „egzorcyzmują” tę część narodu, która nie podziela ich przekonań politycznych i nie widzi powodu, aby z Pałacu Prezydenckiego uczynić mauzoleum zmarłego tragicznie prezydenta.

„Opętanie” krzyżem, jakie obserwujemy wśród pikietujących, ma znamiona grupowej paranoi. Myśląc o rozwiązaniu tego konfliktu trzeba zająć się jego przyczynami, a nie jedynie reagować na symptomy. Inaczej nigdy nie zabraknie nam „obrońców krzyża”.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Opętani krzyżem
Komentarze (404)
A
Az
10 maja 2013, 21:13
Opętany kłamstwem ks. Jacek Prusak jeszcze nie wyjawił oficjalnie swojego demona, choć po szeregu publikacji na deonie można się już domyślać jego imienia.
dobry łotr
10 maja 2013, 19:05
Straszy nas na koniec swego tekstu o.J.Prusak: "... Inaczej nigdy nie zabraknie nam „obrońców krzyża”. A ja zwykły świecki katolik bardzo bym chciał, by nigdy w Polsce nie zabrakło obrońców krzyża. Nawet postawionego przez rodzinę na grobie zatwardziałego ateisty, który przez całe swe życie pogardzał Krzyżem Chrystusa.
PB
Panu Bogu świeczka a diabłu og
8 kwietnia 2013, 13:40
Dodam tylko, że niestety do tej politycznej nagonki wogół Krzyża dołożylo swoje kilka groszy parę osób duchownych. Nie godzę się na walkę z Krzyżem, ale nie godzę się także na walkę Krzyżem i wykorzystywanie go do celów politycznych. dodam, że zabrakło odwagi jak na placu Piłata gdzie wybrali Barabasza a przecież Chrystus Zmartwychwstał nie godzę się na walkę z Krzyżem ale nie mówię ale.... Krzyż nie był wykorzystywany politycznie, krzyż jest obrońcą ludzi, których polityka krzywdzi, trzeba słuchać takich kapłanów jak Piotr Skarga, odważnych kapłanów, którzy nie dali się zapędzić w poprawność polityczną, kapłan nie walczy orężem tylko słowem ma stać za pokrzywdzonymi ludźmi a PO i PSL oraz SLD nic się nie dzieje złego, a Poska tonie,  
P
Polak
6 kwietnia 2013, 10:16
Dodam tylko, że niestety do tej politycznej nagonki wogół Krzyża dołożylo swoje kilka groszy parę osób duchownych. Nie godzę się na walkę z Krzyżem, ale nie godzę się także na walkę Krzyżem i wykorzystywanie go do celów politycznych. Ojcze Jacku brawo za odwagę.
B
Beata
6 kwietnia 2013, 08:35
~ks.kard. Stefan Wyszyński cytaty z Prymasa za: http://wyszynski.sej.pl/cytaty.php Chrystus prowadził rzesze ludzkie do nieba przez krzyż – i nasze cierpienie może niekiedy otworzyć niebo wielu ludziom. Krzyż jest dla współczesnego świata wyrzutem sumienia, bo przypomina wywyższenie poniżonego dziś człowieczeństwa. Dlatego obecnie jest tak odrzucany. Każda prawdziwa miłość musi mieć swój Wielki Piątek. To nie krzyż się chwieje, to świat się chwieje i toczy – Krzyż stoi! Nie ma się co dziwić, gorszyć i niepokoić tym, że Kościół jest stale krzyżowany; jak Chrystus zwyciężył na krzyżu, tak i Kościół zwycięża na krzyżu i przez krzyż. Nie Kościół ma się przystosować do świata, tylko świat ma się przystosować do Ewangelii. Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniom, ale zachowanie Bożych przykazań daje radość, a pogwałcenie ich mnoży krzyże i mękę. Możesz na chwilę, mój Bracie, zamknąć oczy na wszystkich ludzi, jak gdyby oni na świecie wcale nie istnieli, i pomyśleć, że dzieło krzyża, zbawcza Krew i cała nieskończona Miłość jest dla ciebie, spłynęła na ciebie, odmieniła i uświęciła ciebie. Chociażbyśmy przegrali życie w oczach świata i świat by się nas wyrzekł, skazując na śmierć jak łotrów na ukrzyżowanie – jest to ocena świata. Pozostaje jeszcze ocena Boga. Bóg przekreśla wyrok świata – „winien jest śmierci” i ogłasza swój Boży wyrok – „dziś jeszcze będziesz ze Mną w raju” Chrystusowy testament z krzyża: „Oto Matka twoja, oto syn Twój” to słowa, które nie umierają, żyją w nieskończoność. „Błogosławioną mię zwać będą wszystkie narody”…Taka jest detaliczna wola Boga, który posłał uczniów swoich, aby nauczali wszystkie narody. Jeżeli wszystkie to czemuż nie nasz?  A PRUSAK IDZIE DROGĄ WYZNACZONĄ PRZEZ BARTOSIA I OBIRKA. WIDAĆ JACY REDAKTORZY KREUJĄ I PO CO TEGO  DEONA
ZB
zgoda buduje ?
6 kwietnia 2013, 01:38
 Wolność i tolerancja  dla tych którzy uznają liberalizm i używają tej wolności do swych celów a lubią używać i zachwalać przemoc.  Nazw wszystkiego sprawą polityczną i PiS-owską jest manipulacją. Ludzie  dzień i noc  pod krzyżem, modlą się i znoszą zniewagi nie  dla żadnej partii politycznej dla nich to kwestia wiary i okazania szacunku dla zmarłych.  Tablica, postawiona szybko i  po partyzancku jest bardziej gestem lekceważenia niż szacunku. Nie upamiętnia ona nawet ofiar, a jedynie dni żałoby  nie była z nikim konsultowana  nie zaproszono na jej odsłonięcie rodzin ofiar. Okoliczn w jakich została postawiona były hańbiące i brak szacunku i odpowiedzialności u szefa kancelarii prezydenta. Ta władza nie liczy się całkowicie z narodem, z jego wiarą i z jego potrzebami. To ludzie niekompetentni, nieodpowiedzialni i butni,  myślą o zrobieniu kariery i o pieniądzach. Ludzie mali i pełni zawiści. Nie obchodzi ich historia, obowiązek złożenia czci ofiarom, czy interes Polski. Pan prezydent się do nich zalicza. Ma  poparcie ludzi, bo media i zagraniczni politycy go chwalą. Jest tak, bo jest gotowy spełniać każde żądanie Moskwy i Brukseli, nie angażować się w nic kontrowersyjnego, nie podejmować żadnych trudnych decyzji.  Mają pogardę dla tych którzy chcą zmienić coś na lepsze. Ludzie odpowiedzialni za wyrzucanie krzyży do śmietników to przecież ci, którzy przyznają się do wiary. Pani prezydent Gronkiewicz-Waltz, czy pan prezydent Komorowski ponoszą odpowiedzialność za to, że dziś bije się ludzi, pozwala aby im ubliżano, zachęca do bluźnierstw i świętokradztwa, wydaje się rozkazy dla straży miejskiej, aby popełniała czyny świętokradcze.To rzeczy wołające o pomstę do nieba i niewątpliwie dziś trzeba nam się modlić za tych ludzi, którzy zmierzają prosto do piekła. Musimy się przy tym obawiać, aby i nas, przez naszą bierność, a więc grzech cudzy, nie pociągnęli za sobą.
S
student
6 kwietnia 2013, 01:15
Mam dwadzieścia dwa lata. Jako student filozofii cenię pragnienie stawiania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Tym bardziej, że krzyż na Krakowskim Przedmieściu musi prowokować pytania. Postawiono go tam by to robił. Stoi tam na świadectwo tego, że Bóg wbrew Unii Europejskiej i wielu polskich polityków ma miejsce w życiu społecznym. Stoi tam jako znak tego, że krzyż był zawsze wpisany w Polskę, a Polska w krzyż. Nie wolno ukrywać, ani wyśmiewać, że nasz naród wiele wycierpiał i kto, jak kto, ale ma on prawo do miana Chrystusa narodów. Smoleńsk potwierdza to, jak nasza historia jest dramatyczna. Jako chrześcijanie wiemy, że Bóg sprawuje nad światem opatrzność i wszystkie wydarzenia mają swój sens w Jego planie względem nas. Mamy też prawo, wręcz obowiązek, sądzić, że ten krzyż postawiony przez „przypadkowych” ludzi, „pod wpływem chwili” znalazł się tam właśnie z tego powodu, że Bóg chciał nam coś powiedzieć. Nie zapominajmy, że tragedia w Smoleńsku miała miejsce w sobotę tuż przed świętem Bożego Miłosierdzia, wielkiego święta, które ustanowiono dzięki objawieniu jakie w Polsce miała św. Faustyna Kowalska. To tragiczne wydarzenie Bóg łączy ze swoim miłosierdziem. Może chce nas w końcu obudzić? Może chce pod wpływem tego doświadczenia zbliżyć nas do siebie, do Kościoła, do innych ludzi, do Polski? 3 sierpnia ludzie buntowali się przeciwko porozumieniu osób, które chciały zawłaszczyć krzyż. Krzyż smoleński od kiedy stanął na Krakowskim Przedmieściu stał się dobrem narodu, tym, co go spajało w dniach żałoby i przypominało o tragedii później. Naród patrzył na krzyż widząc w nim podobieństwo cierpień Polaków i Chrystusa, chcąc by te cierpienia zostały wpisane w krzyż. Harcerze nie mogą teraz decydować o tym, co ma się z nim stać. To był ich dar, który już do nich nie należy. Biskup również nie jest właścicielem krzyża. Krzyż miał być przeniesiony z polecenia prezydenta Komorowskiego, który nie chciał, by pamiętano o Smoleńsku.
DB
dzięki Bogu
6 kwietnia 2013, 01:12
Dziękuję Panu Bogu za każdego kapłana, który z troską spełniając posługę duszpasterską, modli się razem z wiernymi na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. „Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia” (Ps 24,1). To powtórzyliśmy wczoraj publicznie: głośno, odważnie i radośnie :) Pan Bóg jest wszędzie! Cała ziemia należy do Boga. Wszędzie jesteśmy u siebie. Wszędzie możemy się modlić. Także na Krakowskim Przedmieściu. To jest nasza Ojczyzna. To jest nasza Stolica. Jesteśmy u siebie. A wszystko i my – w ręku Boga! W obecnej sytuacji mamy pewne zadania do wykonania. W ramach słówka wieczornego podałem zgromadzonym specyficzne kryterium duchowe, jako punkt wyjścia naglącego zadania do wykonania: Za kogo mamy się teraz szczególnie modlić? Za tych, którzy dzisiaj cieszą się z usunięcia Krzyża z placu przed pałacem namiestnikowskim! To są ludzie, którzy potrzebują szczególnej modlitwy, bo zaprawdę nie wiedzą, co czynią. ks.J.Bałemba
JO
jakie owoce ?
6 kwietnia 2013, 01:06
Parę gwałtownych ludzi, obrońców Krzyża z pewnością sprowokowanych dało powód aby aż tak pisać ??? Ponieważ to, co chrześcijańskie, mierzy się miarą krzyża, sprawdza się na krzyżu, w cierpieniu. To, co autentycznie ludzkie, też mierzy się miarą krzyża. Bez krzyża i ofiary nie ma nic wielkiego w życiu człowieka.  Trzeba raczej /najwyższy czas/ napisać o tym jak za pozwoleniem pani prezydent Warszawy profanowano krzyż, wyśmiewano krzyż, lżono, istne orgie piekielne, i to dało wodę na młyn dla Palikota, liberałów, postkomunistów, wszyscy kapłani powinni wtedy byli iść pod KRZYŻ a nie PO KRZYŻ. Ks.St.Małkowski nie bał się, był z ludźmi, tak jak kiedyś ks.Popiełuszko. Niepoprawny politycznie, wierny Bogu, Krzyżowi i Ewangelii i Ojczyźnie, która tylko pod znakiem Krzyża będzie Polską.  
M
mark
6 kwietnia 2013, 00:33
Tytuł !!! Można było dać inny... trochę  przesada.. jako tabloid może się i sprawdził. 
K
kazek
5 kwietnia 2013, 19:12
3 probacja Prusaka trwa! Gratulacje za medialny szum i wirtualny kościół.
CS
czarna sukienka
27 kwietnia 2012, 18:58
"...wieki minione, z których żyjemy dotąd - mniemały inaczej: Mąż brał od Boga urząd nie w nerwy zdrażnione. Kobieta zaś szła przy nim, chroniąc od rozpaczy, i była Matką Chrzestną arcydzieł". Cyprian Kamil Norwid wdów smoleńskich czarna sukienka
K
KRZYŻ
27 kwietnia 2012, 18:41
Przez kilka miesięcy musiała Pani samotnie bronić dobrego imienia męża – generała lotnictwa III Rzeczpospolitej, oskarżanego niemalże o spowodowanie katastrofy samolotu prezydenckiego. Obecnie chyba nikt już w wersję podawaną przez komisję MAK nie wierzy? Dokonała Pani jednak tego cudu. Dzięki Bogu i naszemu papieżowi Janowi Pawłowi II - mówi Ewa Błasik.  Do niego przez ten cały czas się modliłam. Czułam jego wsparcie, czułam, że on czuwa nade mną. Wiedziałam, że mając takiego orędownika, nie mogę się poddać. Zawsze miałam w pamięci, jak on walczył z różnymi przeciwnościami, ze złem całego świata. W końcówce swojego życia nie miał już sił, a mimo wszystko się nie poddawał. Dał mi przykład, jak można wytrwale dźwigać swój krzyż. Był wielki do końca. Dzięki niemu dałam radę. Teraz, kiedy krzyż bezczeszczony jest w naszej ojczyźnie, strasznie przykro musi być naszemu papieżowi. frksiążki "Wdowy smoleńskie"
K
KRZYŻ
27 kwietnia 2012, 18:40
Przez kilka miesięcy musiała Pani samotnie bronić dobrego imienia męża – generała lotnictwa III Rzeczpospolitej, oskarżanego niemalże o spowodowanie katastrofy samolotu prezydenckiego. Obecnie chyba nikt już w wersję podawaną przez komisję MAK nie wierzy? Dokonała Pani jednak tego cudu. Dzięki Bogu i naszemu papieżowi Janowi Pawłowi II - mówi Ewa Błasik.  Do niego przez ten cały czas się modliłam. Czułam jego wsparcie, czułam, że on czuwa nade mną. Wiedziałam, że mając takiego orędownika, nie mogę się poddać. Zawsze miałam w pamięci, jak on walczył z różnymi przeciwnościami, ze złem całego świata. W końcówce swojego życia nie miał już sił, a mimo wszystko się nie poddawał. Dał mi przykład, jak można wytrwale dźwigać swój krzyż. Był wielki do końca. Dzięki niemu dałam radę. Teraz, kiedy krzyż bezczeszczony jest w naszej ojczyźnie, strasznie przykro musi być naszemu papieżowi.
BM
Barbara Magdalena
3 listopada 2011, 15:24
Krzyż był niesubordynowany Przystanął w miejscu niefortunnym Zakłócał komfort, burzył plany Myśli kierował tam, gdzie trumny Krzyż nie był wielki, lecz przeszkadzał Jakby sumienie wręcz uciskał Sprawiał, że gorzka była władza I nie pozwalał na igrzyska Nikt nie chciał tu krzyżowych stacji Lecz krzyż opętał w jednej chwili I się dopuścił prowokacji. Że opętani się modlili Aż się doigrał – nielegalny - Zdjęli go zręcznie, w kilku susach Barabasz bardziej jest medialny Ktoś chce po stronie być Chrystusa? http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/krzyz_niesubordynowany
SU
słowa upomnienia
3 listopada 2011, 14:23
Słowa Pana Jezusa do Rozalii Celakówny Naród Polski popełnia straszne grzechy i zbrodnie, a najstraszniejsze z nich są grzechy nieczyste, morderstwa i wiele innych grzechów. Więcej Mnie boli oziębłość i obojętność dusz kapłańskich i zakonnych aniżeli występki grzeszników. Za mało jestem kochany. Tak, nie jestem kochany! Moja miłość jest zapomniana, ludzie jej nie znają. Dziecko, ogromnie boli Mnie niewdzięczność, pocieszaj Mnie i wynagradzaj. Boli Mnie szczególnie niewdzięczność od osób, które są Mi oddane i poświęcone
pragnę łaski na miarę czasów
3 listopada 2011, 14:17
Pragnę łaski na miarę czasów, w których Opatrzność mi żyć kazała Pragnę łaski na miarę zadań i trudności, jakie przypadły mi w udziale Pragnę łaski na miarę upadków, z których trzeba mi powstać Pragnę łaski na miarę ciężaru krzyża i słabości, która ten krzyż poniesie na każdy dzień. Pragnę Jezu. Amen.
WM
wyzwól mnie Jezu
3 listopada 2011, 14:16
LITANIA POKORY  O Jezu cichy i pokornego serca, wysłuchaj mnie. Z pragnienia  aby być cenionym  - wyzwól mnie Jezu  Z pragnienia  aby być  uznanym  -        Z pragnienia  aby być chwalonym -        Z pragnienia  aby być wysłuchanym -    Z pragnienia aby odbierać zaszczyty  -     Z pragnienia aby zasięgano mojej rady -   Z pragnienia aby wybrano mnie przed innymi -   Ze strachu przed  wzgardą  -               Ze strachu przed  skarceniem -           Ze strachu przed  poniżeniem   -          Ze strachu przed  wyśmianiem -          Ze strachu przed  podejrzeniem -       Ze strachu przed  skrzywdzeniem -   I także, Jezu, daruj mi tę łaskę, abym pragnął: aby inni byli kochani bardziej niż ja  -    pragnę Jezu  aby inni mogli być wyżej cenieni ode mnie -   aby inni byli chwaleni, a ja był niezauważony -   aby w oczach świata inni wygrywali, a ja bym przegrywał -   aby inni byli we wszystkim uznani za lepszego ode mnie -     aby inni mogli stać się świętszymi ode mnie, o ile tylko ja będę tak święty jak  powinienem -  
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
3 listopada 2011, 12:12
Gdyby wszystko, co mówi ks. Boniecki było nieprawdą, to by mu ust nie zamykali Nie można nikomu zamykać ust. Jerzy Urban nie zawsze mówił i pisał zgodnie z prawdą i nikt mu ust nie zamykał. Super porównanie, Gratuluję
OK
oddajmy ks.Adama Maryi
3 listopada 2011, 12:08
Matka Boska do G. Mancinelliego Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie. Ja jestem królową Polski. Jestem Matką tego Narodu, który jest Mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do Mnie za nim i o pomyślność tej ziemi błagaj Mnie nieustannie, a Ja będę ci zawsze, tak jak teraz, miłosierną.
G
Groszek
3 listopada 2011, 11:05
Gdyby wszystko, co mówi ks. Boniecki było nieprawdą, to by mu ust nie zamykali Nie można nikomu zamykać ust. Jerzy Urban nie zawsze mówił i pisał zgodnie z prawdą i nikt mu ust nie zamykał.
M
marian
3 listopada 2011, 08:50
Gdyby wszystko, co mówi ks. Boniecki było nieprawdą, to by mu ust nie zamykali
.
.
3 listopada 2011, 08:37
Znając publicystykę ks. Bonieckiego i specyfikę jego wypowiedzi dla mediów doskonale wiem, że trudno się odeń spodziewać wyrażenia jasnego stanowiska w jakiejkolwiek sprawie. Miłość do brylowania na salonach, manieryczny i pretensjonalny sposób bycia, ezopowy język oraz politycznie słuszny styl pozwalają mu unikać wszelkich konkretów, co jedni uznają za dowód ogromnej odpowiedzialności za słowo, drudzy zaś za objaw intelektualnej bojaźni, by nie użyć mocniejszego słowa. Gdyby tak było, ksiądz Boniecki nie byłby solą w oku tak wielu ludzi.
.
.
3 listopada 2011, 08:35
Ks. Boniecki już został wyciszony. <a href="http://religia.tv/wpis,214-ksiadz_boniecki_uciszony.html">religia.tv/wpis,214-ksiadz_boniecki_uciszony.html</a> Obrona prawdy kosztuje. Kto zyje w zgodzie z własnym sumieniem nie może żyć bez przecistawiania się otoczeniu.
C
czytelnik
2 listopada 2011, 22:50
Ks. Boniecki już został wyciszony. <a href="http://religia.tv/wpis,214-ksiadz_boniecki_uciszony.html">religia.tv/wpis,214-ksiadz_boniecki_uciszony.html</a>
KZ
ksiądz zeświedczał
2 listopada 2011, 22:47
Ks. Boniecki obojętny wobec krzyża Jerzy Bukowski 2011-11-02   Korespondencja z Krakowa. Zawsze wydawało mi się, że do podstawowych obowiązków każdego kapłana kościoła rzymskokatolickiego należy zdecydowana obrona krzyża bez względu na okoliczności, w jakie jest uwikłany fundamentalny symbol chrześcijaństwa. Ale po obejrzeniu występu księdza Adama Bonieckiego w programie "Kropka nad i" Moniki Olejnik w Telewizji TVN 24 nie jestem już tego taki pewien. Na pytanie prowadzącej program dziennikarki: "czy w polskim Sejmie powinien wisieć krzyż, czy nie?", były redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" odparł, że "obie odpowiedzi są poprawne". Znając publicystykę ks. Bonieckiego i specyfikę jego wypowiedzi dla mediów doskonale wiem, że trudno się odeń spodziewać wyrażenia jasnego stanowiska w jakiejkolwiek sprawie. Miłość do brylowania na salonach, manieryczny i pretensjonalny sposób bycia, ezopowy język oraz politycznie słuszny styl pozwalają mu unikać wszelkich konkretów, co jedni uznają za dowód ogromnej odpowiedzialności za słowo, drudzy zaś za objaw intelektualnej bojaźni, by nie użyć mocniejszego słowa. Rozumiem, że nie chcąc się narażać nikomu, nawet jawnie antyklerykalnemu Ruchowi Palikota, katolicki mistrz banału i bonmotów nie uważa, iżby był on czymś złym dla polskiej polityki, co przyznał w "Kropce nad i". Ale tego, że jako kapłan nie chce bronić krzyża nie jestem już w stanie pojąć.
D
dzięki, to krzepi
31 października 2011, 10:06
Czyżby w cieniu potężnego dębu, jakim był Jan Paweł II wyrosły w większości tylko rachityczne krzaki? dziękujemy za krzepiące i mądre słowa - Polska nie zginie mając takich obywateli. w cieniu potężnego dębu jakim był Jan Paweł  II wyrosło piękne pokolenie JP II ale to zasiew ziarna które musi obumrzeć aby wydać owoce - a to jest zdrowe ziarno... zło parodiuje; obecny rząd mając za narzędzie Palikota zasiewa chwasty jakim jest pokolenie JP  to parodia; lecz to chwasty, które wcześniej czy później pali się, wyrzuca.
OM
owoce magdalenki
30 października 2011, 15:54
Krzyże, które w bardzo krótkich odstępach czasu wywołały w Polsce dwie wojny i spowodowały szał i amok salonu to krzyże niezwykłe. I tylko tym można wytłumaczyć fakt, że włodarze zawiadujący tworem o nazwie III RP zachowywali się i zachowują, jak opętany podczas odprawiania egzorcyzmów. Bardzo symptomatyczne jest to, że wojnę o sejmowy krzyż rozpętał człowiek wyzuty z wszelkiej moralności, etyki i przyzwoitości, a tuż za jego plecami stoi kumpel mordercy księdza Jerzego oraz Jerzy Urban, obrzydliwa postać, która zasłynęła szczuciem społeczeństwa na męczennika za wiarę. Tak samo jest z „pierwszą wojną krzyżową” z Krakowskiego Przedmieścia. Był on równie niewygodny gdyż gromadził wokół siebie Polaków i ciągle przypominał o kolejnej zbrodni, która po 27 latach od mordu na księdzu Popiełuszce potwierdziła, że III RP stoi na fundamencie z niewinnie przelanej krwi i kłamstwie polegającym na kryciu i osłanianiu bandytów i zbrodniarzy. Największe pretensje kieruję nie do znanych i rozpoznanych już dawno medialnych oraz politycznych wrogów, manipulatorów i zwykłych łgarzy. Ja jestem przerażony postawą polskiej kościelnej hierarchii, której część aktywnie zaangażowała się po stronie wrogów krzyża. Czyżby w cieniu potężnego dębu, jakim był Jan Paweł II wyrosły w większości tylko rachityczne krzaki? Pamiętajmy, że mówienie o tym, że krzyż należy usunąć gdyż dzieli i może razić niewierzącą mniejszość to tylko tani chwyt i pretekst. Krzyż podobnie jak ksiądz Jerzy Popiełuszko jest groźny dla wrogów Polski, nie dlatego, że dzieli, a dlatego, że łączył i łączy Polaków. Z tego właśnie powodu kapłana zamordowano, a dzisiaj próbuje się usuwać krzyże przy haniebnym udziale hierarchów, o których roli w tych dniach Polacy będą pamiętać.
!
!
30 października 2011, 15:34
co by na to powiedział Piotr Skarga, Andrzej Bobola Stanisław Kostka ?????? co oni teraz o tym w Niebie razem z 96 z katastrofy smoleńskiej i tym z Katynia itp... To już tych 96 z katastrofy w Niebie a jeszcze niedawno na Karpiniuka i Dolniaka pluto jako na POmatołów i wrogów Najjaśniejszej.Ciekawa(mimo wszystko pozytywna )zmiana tak trzymać Stary i zgrany numer neobolszewii: z kata zrobić ofiarę - z ofiary kata
CM
człowiek malizna przed Bogiem
30 października 2011, 11:37
To już tych 96 z katastrofy w Niebie a jeszcze niedawno na Karpiniuka i Dolniaka pluto jako na POmatołów i wrogów Najjaśniejszej.Ciekawa(mimo wszystko pozytywna )zmiana tak trzymać jeżeli niektórzy są w czyśćcu, to też mają świadomość prawdy... więc ci co w niebie i czyśćcu mają świadomość prawdy...tam jest tylko prawda duchowni mówią, że ci, co doprowadzili do ich nagłej tragicznej śmierci biorą na siebie ich grzechy, gdyż skrócili im czas jako szansę w nawróceniu jeżeli byli daleko od Boga, więc wierzymy iż nikt z 96 nie został potępiony na wieki.... ewentualnie ci co byli wrogami Ojczyzny, ci co walczyli o aborcję i popierali grzech mają szansę odpokutowania i z pewnością poznali swoje błędy i grzechy.... szansę mają winni ich śmierci, którzy dopóki żyją mogą błędy naprawiać, pokutować ... tak mówi Kościół Katolicki....który naucza wg Ewangelii i Dekalogu... czy komunista czy antykomunista - każdy musi stanąć przed Bogiem.... nie ma wyboru.... każdy musi kiedyś umrzeć, biada tym którzy zdradzili, którzy zdradzili człowieka współbrata i wiarę ojców swoich, ale Miłosierny Bóg czeka na każdego... kto nie odrzuci Miłosierdzia jak Judasz czy Hitler
Krzysztof Seremak
Krzysztof Seremak
30 października 2011, 10:15
co by na to powiedział Piotr Skarga, Andrzej Bobola Stanisław Kostka ?????? co oni teraz o tym w Niebie razem z 96 z katastrofy smoleńskiej i tym z Katynia itp... To już tych 96 z katastrofy w Niebie a jeszcze niedawno na Karpiniuka i Dolniaka pluto jako na POmatołów i wrogów Najjaśniejszej.Ciekawa(mimo wszystko pozytywna )zmiana tak trzymać
PP
PO Polskości i Krzyża nie obro
30 października 2011, 10:08
POprawność POlityczna wylansowała Palikota na usługi dla PO, krzyż za piec, młodzież tarasowska i parady gejowskie na pierwszy plan, jakże byli prześladowani, wyszydzani, krytykowani, atakowani,  obrońcy Krzyża /a przede wszystkim polskości/ i niewielu jak na tak duży katolicki kraj kapłanów oraz  posłowie, którzy tych obrońców wspierali, podczas gdy MAK - skrzywił śledztwo sfałszował dowody, zbezcześcił zwłoki i zatrzymał wrak, a jak hołubiony jest przez PO Palikot i jego partia - najzagorzalści przeciwnicy Krzyża walczący jak lwy o aborcję, in vitro, o sodomię itp. co by na to powiedział Piotr Skarga, Andrzej Bobola  Stanisław Kostka ?????? co oni teraz o tym w Niebie razem z 96 z katastrofy smoleńskiej i tym z Katynia itp...
dobrze, że chociaż PiS bronił
30 października 2011, 09:54
Nie dziwi mnie postawa pikietujących, którym się wydaje, że „bronią Krzyża”, bo politycy związani z „obroną kultu smoleńskiego” świadomie manipulują ich lękami i frustracjami powyborczymi. Bulwersuje mnie postawa tych polityków, którzy świadomie podkręcają atmosferę, powołując się równocześnie na „dobro Kościoła i obronę religijnych symboli”. Ta obłuda jest naprawdę nikczemna. Krzyż to symbol całej tradycji europejskiej, dla wierzących i niewierzących - podkreślił kard. Gianfranco Ravasi, watykański przewodniczący Papieskiej Rady Kultury. Europa, z której próbuje się usunąć jej chrześcijańskie korzenie, wydaje się w tej konfrontacji nie mieć swojej tożsamości. Oddalając się od niej jesteśmy szarzy, pozbawieni kolorów. Watykański duchowny, jest gościem specjalnym odbywającego się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego I Kongresu Biblijnego, pod hasłem "Biblia kodem kulturowym Europy". W sobotę odbyła się tam także promocja wydanego właśnie Nowego Leksykonu Biblijnego. Kard. Ravasi był pytany o ogłoszoną w Warszawie inicjatywę Ruchu Palikota, który zapowiedział formalny wniosek o usunięcie z sali Sejmu krzyża powieszonego tam przez posłów kilkanaście lat temu. Hierarcha przypomniał, że początek podobnych działań miał miejsce w jego kraju ojczystym - we Włoszech, skąd pochodziła pierwsza skarga do europejskiego trybunału, dotycząca obecności krzyży w miejscach publicznych. - Krzyż jest - i pozostanie - symbolem kultury europejskiej, tak jak półksiężyc jest symbolem kultury Wschodu. Dla mnie - jako chrześcijanina - krzyż ma dodatkowe znaczenie, ale dla niewierzących jest on znakiem wielkiej i szlachetnej tradycji kulturowej, do której przecież odwoływały się także osoby niewierzące - jak Nietzsche, Camus czy Ionesco - podkreślał kardynał.
A
AdamIKiss
10 maja 2011, 13:07
Nie będe polemizował z twoimi projekcjami. Podziwiam jedynie miłość do Kaczyńskiego. Pozdrawiam. Mój ulubiony ton u Pana Adamajkisa. Merytorycznie trafna uwaga. Zwrot do drugiej osoby ze zwyczajową wielką literą. Ogrom chrześcijanskiej miłości wyrażony ironią :-)
C
ciekawski
10 maja 2011, 12:24
Podziwiam jedynie miłość do Kaczyńskiego. Pozdrawiam. wielu obywateli podziwia nie tylko miłość lecz uznanie, niesprzedajność, wytrwanie w swych przekonaniach, które sa wynikiem prawdziwej wiedzy historycznej, starannego wykształcenia, mądrości i zdolności Jarosława i śp.Lecha, a przede wszystkim niwezłomności co u dzisiejszych mężczyzn rzadkością, niestety, więcej agentów i mięczaków lizusów i klakierów niż prawych o czymś to świadczy. Ten wpis to w ramach dyżuru??????
NL
nie lękać się prawdy
10 maja 2011, 11:31
Podziwiam jedynie miłość do Kaczyńskiego. Pozdrawiam. wielu obywateli podziwia nie tylko miłość lecz uznanie, niesprzedajność, wytrwanie w swych przekonaniach, które sa wynikiem prawdziwej wiedzy historycznej, starannego wykształcenia, mądrości i zdolności Jarosława i śp.Lecha, a przede wszystkim niwezłomności co u dzisiejszych mężczyzn rzadkością, niestety, więcej agentów i mięczaków lizusów i klakierów niż prawych o czymś to świadczy.
W
wicio
22 września 2010, 22:38
A gdzie ja Ciebie obraziłem? Pisząc że czegos nie rozumiesz? Nie bądź śmieszny. Nie rozumiem Twojego zarzutu że Kaczyński walczy tylko z silniejszymi przeciwnikam,  a ze słabszymi chce współpracować, to zła cecha dla polityka? napisz lepiej czy wygodnie Ci z rządem Tuska który de facto jest w nieformalnym sojuszu z SLD w podziale łupów w telewizji i resowietyzacji Polskini.
W
wicio
22 września 2010, 14:59
Te ciepłe słowa wobec Oleksego, to zaprzeczenie Twojej tezy że Kaczyński chciał używać lustracji przeciwko ludziom.  Kaczyński wciela w życie przykazanie miłości bliźniego bez względu na jego grzechy, co jak widzę, jest dla Ciebie nie do pojęcia. Agent ujawniony jest zneutralizowany. Lustracja jest potrzebna nie po to by niszczyć ludzi, ale by chronić państwo, tego chyba nie potrafisz zrozumieć.
A
abuelo
22 września 2010, 14:51
ÓSME PRZYKAZANIE DEKALOGU"Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu" 2 Mojż. 20:161. Biblia o mowie ludzkiej."Śmierć i życie są w mocy języka…" Przyp. 18:21"Tych sześć rzeczy nienawidzi Pan…butne oczy, kłamliwy język…składanie fałszywego świadectwa, sianie niezgody między braćmi." Przyp. 6:16-19"Kto mówi nierozważnie, rani jak miecz, lecz język mędrców leczy.Mowa szczera trwa wiecznie , lecz fałszywa tylko chwilę." Przyp. 12:18,19"Jakże wielki las zapala mały ogień ! I język jest ogniem.…Nim wysławiamy Pana i Ojca, i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boże;Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak bracia moi być nie powinno."Jak. 3:2-12"Niech żadne nieprzyzwoite słowo , nie wychodzi z ust waszych,ale tylko dobre, które może budować gdy zajdzie potrzeba,aby przyniosło błogosławieństwo tym którzy go słuchają." Efez. 4:29 Powiedzcie Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego kapciowym że najwyższy czas przestać łamać 8 przykazanie
Ó-
ósme - warte przypominania
21 września 2010, 23:00
"On, (szatan) …w prawdzie nie wytrwał bo w nim nie ma prawdy.Gdy mówi kłamstwo mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa." Jan. 8:442. Grzechy przeciwko ósmemu przykazaniu.- fałszywe świadectwo ( kłamliwe zeznanie )- niesłuszne podejrzenie (oparte na przypuszczeniach i pozorach)- oszczerstwo (zniesławienie, mówienie o kimś nieprawdy)- plotka (niesprawdzona wiadomość, wyolbrzymiona i przekazywana dalej)- obmowa (wyjawianie cudzych błędów w celu tworzenia sensacji)- zatajenie prawdy (np. przed sądem)- mówienie niecałej prawdy- kłamstwo z obawy (aby uniknąć konsekwencji)- kłamstwo z chęci zysku (oszustwo, pochlebstwo)- kłamstwo świętokradcze ("Kto mówi :< Znam go> a przykazań jego nie zachowuje,kłamcą jest i prawdy w nim nie ma." 1 Jana 2:4 4:20- krzywoprzysięstwo (złamanie ślubów, niewierność małżeńska)- obłuda (hipokryzja, faryzeizm)- zakłamanie (trwałe nagięcie swoich przekonań do kłamstwa)- krytykanctwo (złośliwa , nieuzasadniona krytyka np. przełożonych)- szemranie (krytykanctwo skryte, buntownicze)- szyderstwo (naśmiewanie się z bliźniego w celu dokuczenia mu)- obelga (obraza)- klątwa (słowna obelga połączona ze złorzeczeniem.
Ó-
ósme - zobowiązuje
21 września 2010, 22:58
"Mowa wasza niech będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą, abyście wiedzielijak macie odpowiadać każdemu." Kol. 4:6"Łagodna odpowiedź uśmierza gniew, lecz przykre słowo wywołuje złość." Przyp. 15:1"Nie bądź prędki w mówieniu i niech twoje serce nie wypowiada śpiesznie słowa przed Bogiem bo Bóg jest w niebie a ty na ziemi, dlatego niech twoich słów będzie niewiele." Kazn. 5:1"A powiadam wam , że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną,zdadzą sprawę w dzień sądu. Albowiem na podstawie słów twoich będziesz usprawiedliwionyi na podstawie słów twoich będziesz potępiony." Mat. 12:36,37"Niechaj więc mowa wasza będzie : Tak - tak, nie - nie, bo co ponadto jest od złego jest." Mat. 5:37"Nie obmawiajcie jedni drugich, bracia." Jak. 4:11"Fałszywy świadek nie uniknie kary, a kto mówi kłamstwa, nie ujdzie cało." Przyp. 19:5"Kto schlebia swojemu przyjacielowi ten mu zastawia sidła na nogi." Przyp.29:5"Resztka Izraela nie będzie mówiła kłamstwa, i w ich ustach nie znajdzie się język zdradliwy." Sof. 3:13Kłamcy nie będą zbawieni Obj. 22:15
Ó-
ósme - zobowiązuje
21 września 2010, 22:57
ÓSME PRZYKAZANIE DEKALOGU"Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu" 2 Mojż. 20:161. Biblia o mowie ludzkiej."Śmierć i życie są w mocy języka…" Przyp. 18:21"Tych sześć rzeczy nienawidzi Pan…butne oczy, kłamliwy język…składanie fałszywego świadectwa, sianie niezgody między braćmi." Przyp. 6:16-19"Kto mówi nierozważnie, rani jak miecz, lecz język mędrców leczy.Mowa szczera trwa wiecznie , lecz fałszywa tylko chwilę." Przyp. 12:18,19"Jakże wielki las zapala mały ogień ! I język jest ogniem.…Nim wysławiamy Pana i Ojca, i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boże;Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak bracia moi być nie powinno."Jak. 3:2-12"Niech żadne nieprzyzwoite słowo , nie wychodzi z ust waszych,ale tylko dobre, które może budować gdy zajdzie potrzeba,aby przyniosło błogosławieństwo tym którzy go słuchają." Efez. 4:29
O
obroncaK
21 września 2010, 22:14
nie kpij z Jezusa Króla Polski, zapewne nie wiesz nawet co to znaczy ... jeżeli byś wiedział nie kpiłbyś, jeżeli nie wiesz to po prostu nie kpij... A kto kpi? chyba nie ja..... 
W
wicio
21 września 2010, 21:01
Pewnie że tak półgłówku. A resentymentu żadnego nie pielęgnuję, to Ty pielęgnujesz w spobie resentyment do Kaczyńskich za próbe lustracji donosicieli i kapusiów.
A
Alonzo
21 września 2010, 20:46
Na szczęście nie Freud bedzie decydował o mojej winie lub niewinie. Sam został już osądzony za swoje bzdury którymi namieszał ludziom w głowie, lepiej nie naśladuj go. Wicio post the best pobiłes samego siebie. Ocena Freuda "kapitalna". Zapewne tez nagatywnie ocenisz Nitchego, który mówił o resentymencie, który w sobie pielegnujesz. 
W
wicio
21 września 2010, 20:40
A wogóle co wy tu za bzdury wrzucacie? Co to ma wspólnego z tematem artykułu?
DF
dr Freud
21 września 2010, 20:37
W nieświadomym człowieku tkwi jego tragiczny los. Jeżeli nie potrafiłeś wytępić w sobie występnych pragnień, żyją one w tobie nieświadomie, a więc - jesteś winny. — Zygmunt Freud Już się pogubiłem przecież to winny jest Tusk i Komorowski a Jarosław przygotowywuje się do wniebowstąpienia bo wniebowzięcie jest niegodne jego osoby która notorycznie jest na bakier z dekalogiem szczególnie z 8.
W
wicio
21 września 2010, 20:37
Na szczęście nie Freud bedzie decydował o mojej winie lub niewinie. Sam został już osądzony za swoje bzdury którymi namieszał ludziom w głowie, lepiej nie naśladuj go.
HS
homo sapiens
21 września 2010, 20:21
W nieświadomym człowieku tkwi jego tragiczny los. Jeżeli nie potrafiłeś wytępić w sobie występnych pragnień, żyją one w tobie nieświadomie, a więc - jesteś winny. — Zygmunt Freud
nie śmieci lecz obłoki
21 września 2010, 20:16
lepiej obejrzeć te zdjęcia niż bluźnić i wylewać tyle nienawiści na jednego człowieka, człowieka w żałobie... cóż za usposobienie... co by było gdyby tobie człowieku tak się stało... ....życie człowieka jest historią jego lęków.... i tyle Bóg wybaczy Tobie ile krzywdzony przez Ciebie człowiek... język masz za giętki...
NF
na filmikach widać pięknie
21 września 2010, 20:07
http://www.google.pl/search?q=samolot-prezydenta-zostawi%C5%82+na+niebie&hl=pl&client=firefox-a&hs=ZYS&rls=org.mozilla:pl:official&prmd=v&source=univ&tbs=vid: warto obejrzeć...
W
wicio
21 września 2010, 20:05
Nad moim domem takie krzyże widuję prawie codziennie bo mieszkam blisko lotniska. podobnie było w Smoleńsku, co w tym nadzwyczajnego? Fotkę dali Rosjanie jako ilustrację do tekstu o katastrofie lotniczej, to też chyba zrozumiałe. Radzilbym mniej egzaltacji.
CZ
cudne zdjęcie
21 września 2010, 19:53
Tekst znajdziesz na stronie: http://wiadomosci.dziennik.pl/artykuly/115890,samolot-prezydenta-zostawil-na-niebie-krzyz.html
ŚŚ
śmieci śmieciom nierówne...
21 września 2010, 19:49
Przekonań nie zdobywa się łatwo, a jeśli dochodzi się do nich bez trudu, okazuje się wkrótce, że są bezwartościowe i niezdolne stawić opór w walce. — Zygmunt Freud  
DO
do; obronca
21 września 2010, 19:34
nie kpij z Jezusa Króla Polski, zapewne nie wiesz nawet co to znaczy ... jeżeli byś wiedział nie kpiłbyś, jeżeli nie wiesz to po prostu nie kpij...
O
obronca
21 września 2010, 19:08
 Jezus Krolem Polski, doktor JAROSLAW KACZYNSKI jego NAMIESTNIKIEM 
DF
dr Freud
21 września 2010, 16:49
Niezwykle symboliczne zdjęcia wykonał jeden z operatorów rosyjskiej telewizji NTV. Tuż po katastrofie na niebie nad lotniskiem w Smoleńsku biały ślad prezydenckiego samolotu Tu-154 przeciął się z obłokiem, tworząc krzyż. Wszystko podświetlone przez słońce. Ja widziałem jak w smoleńskim lesie zaraz po katastrofie to jaskółki płakały podobnie jak po śmierci Kim ir Sena. Wrony nie będą krakać do przyszłej zimy. Osobo która zaśmiecasz nas postami świadczącymi o tym że oderwałas się już od świata realnego zamilcz bo tym co piszesz dowodzisz tylko tego że bardzo potrzebujesz pomocy specjalisty
A
abuelo
21 września 2010, 16:41
KRZYŻ jest tylko substytutem pomnika i tak musi być czy tego wszyscy nawiedzeni i oczadzeni Jarkiem i PiSem nie widzicie. Przecież to są słowa samego Wodza (fuhrer) pomnik najwybitniejszego polskiego prezydenta i przywódcy Europy jest najważnieszy. Smutno mi za tą rycerską (zakute głowy) część forumowiczów, traktują nas łzawymi poezyjami, które mają nas przekonać tylko do czego? Chyba że to przygrywka do intronizacji a Jarek ma z automatu zostać dożywotnim Kanclerzem nowego Króla.
NM
nie można inaczej
21 września 2010, 16:10
Determinacja "obrońców krzyża" ma sens. To oni mają rację w tym sporze. Ilość propagandy, półprawd i pospolitych kłamstw w tej sprawie jest w dalszym ciągu tak porażająca, że tylko uliczne demonstrowanie pod transparentami, pod biało-czerwonymi chorągwiami, może być bronią w walce o prawdę. Jan Pospieszalski
BK
biały krzyż nad Smoleńskiem
21 września 2010, 16:03
Niezwykle symboliczne zdjęcia wykonał jeden z operatorów rosyjskiej telewizji NTV. Tuż po katastrofie na niebie nad lotniskiem w Smoleńsku biały ślad prezydenckiego samolotu Tu-154 przeciął się z obłokiem, tworząc krzyż. Wszystko podświetlone przez słońce. Relacja telewizji NTV została przygotowana kilka godzin po katastrofie. Jest w niej mowa m.in. o tym, że na miejscu tragedii spotkali się premierzy: Donald Tusk i Władimir Putin. Jednak pokazane są także zdjęcia nieba nad lotniskiem w Smoleńsku. Widać na nim biały krzyż, który ułożył się z chmur i śladu, który zostawił samolot z polską delegacją na pokładzie.
JI
JP II filarem Koscioła
21 września 2010, 14:26
Doprawdy niewielu papieży dokonało tyle pod względem religijnym, co Jan Paweł II. Papież pozostawił po sobie niebywałą spuściznę: od niezwykłych, bardzo licznych zresztą encyklik, poprzez katechizmy, do nieogłoszonych wcześniej prac, które dopiero teraz odkrywamy, takich jak "Teologia ciała". Szczerze wierzę, że Jan Paweł II uratował Kościół katolicki. Nowe pokolenie duchownych w Stanach Zjednoczonych to duchowni generacji JPII, którzy są zdecydowanie bardziej zaangażowani w wiarę i swoje kształcenie religijne niż poprzednie generacje. Miliony osób, w tym również i ja pod wpływem nauczania Jana Pawła II przeszło z protestantyzmu na katolicyzm. Z politycznego punktu widzenia papież przyczynił się przede wszystkim do zakończenia zimnej wojny i obalenia komunizmu. Paul Kengor Profesor nauk politycznych w Grove City College w Pensylwanii, autor wielu książek, m.in. "Ronald Reagan i obalenie komunizmu"  
WF
Wyszyński filarem Koscioła
21 września 2010, 14:22
Święta Maryjo, Bogurodzico-Dziewico, obieram sobie dzisiaj Ciebie za Panią, Orędowniczkę, Patronkę, Opiekunkę i Matkę moją. Postanawiam sobie mocno i przyrzekam, że Cię nigdy nie opuszczę, nie powiem i nie uczynię nic przeciwko Tobie. Nie pozwolę nigdy, aby inni cokolwiek czynili, co uwłaczałoby czci Twojej. Umiemy trwać godzinami w świątyniach, stać na placu jasnogórskim jak stara dąbrowa, ale ulegamy łatwo najsłabszym nawet podnietom do wszystkich grzechów i występków. Jesteśmy duchowo rozdwojeni, rozbici psychicznie, a stąd pozbawieni stylu życia i charakteru narodowego. To wszystko umiemy dziwnie łączyć z naszym przywiązaniem do Kościoła, którego nie słuchamy w codziennym życiu; z naszą gorącą modlitwą, z której nie zbieramy należytych owoców; z naszą czcią do Matki Najczystszej, której tak przeciwne jest nasze życie codzienne. Dziś wszystko w Polsce woła, by zmobilizować duchowe siły Narodu do obrony życia nienarodzonych, do wierności ślubom małżeńskim, do podniesienia moralności współżycia małżeńskiego, do cnoty męstwa i wstrzemięźliwości, do czujności nad wychowaniem moralnym i religijnym młodzieży i dziatwy, aby z rodzin katolickich nie wyrastali ateiści i poganie.
WT
wiedzą to obrońcy Krzyża
21 września 2010, 13:21
Śmierć to jedyna rzecz, której nie udało się nam całkowicie zwulgaryzować. Aldous Huxley
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
21 września 2010, 12:49
Slowa kard. Wyszyńskiego nie mają żadnego związku z tematem, więc nie wiem, po co je wklejasz.
ZO
zapomniano o ks.Kard.Wyszyńskim
21 września 2010, 10:28
Nie ma się co dziwić, gorszyć i niepokoić tym, że Kościół jest stale krzyżowany; jak Chrystus zwyciężył na krzyżu, tak i Kościół zwycięża na krzyżu i przez krzyż. Nie Kościół ma się przystosować do świata, tylko świat ma się przystosować do Ewangelii. Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniom, ale zachowanie Bożych przykazań daje radość, a pogwałcenie ich mnoży krzyże i mękę.
W
wicio
21 września 2010, 07:51
Ups, zgubiłem linka: <a href="http://www.youtube.com/watch?v=PmgS1n3GtSE&feature=pla%3Cx%3Eyer_em%3Cx%3Ebedded">www.youtube.com/watch</a> "Obrońca normalności" ojca Prusaka we własnej osobie. Zresztą zwolennik jak sam przyznaje równie "normalnego" posła Palikota. Biegać boso PO wyjściu z knajpy to takie normalne przecież...
W
wicio
21 września 2010, 07:47
To jeszcze tak może dla podsumowania tematu wrzucam filmik z Dominikiem "Rambo" Tarasem, po wyjścu z knajpy, gdzie funduje się wódkę i piwo za kopnięcie staruszki bądź obsikanie krzyża, żeby czytelnicy ojca Prusaka wiedzieli jak wyględa ten normalny, w/g niego "nie opetany krzyżem", bo zapewne to z nim bardziej identyfikuje się o. Prusak, niż z tymi modlącymi sie "opętanymi pod krzyżem". ;)
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
21 września 2010, 07:46
Jest takie polskie powiedzenie : Gdy Pan Bóg chce kogoś ukarać odbiera mu rozum. Jak widać z tego wpisu (oraz wpisu pt. Ojczyzna tonie), czasem Pan Bóg chce ukarać również księży.
LM
ludzie mówią
20 września 2010, 23:53
ks. Jerzy Garda – 16.09.2010 r. wszystko się dopiero zaczęło Trudno mi zebrać myśli. Można by te sytuacje porównać do Wielkiego Piątku, gdy zabrano ciało Chrystusa i złożono je do grobu, ale na wielkim piątku się nie zakończyło. Potem była wielka Sobota i Niedziela. Nie zakończyła się ta historia. Ci, którzy usunęli Krzyż powiedzieli, ze będą teraz mieli spokój. To samo powiedzieli faryzeusze po śmierci Chrystusa. A to był dopiero początek. Teraz, gdy aresztowano Krzyż Chrystusowy omodlony przez tysiące, też jest dopiero początek. Problem aresztowanego Krzyża na pewno się nie skończył. Dopiero się zacznie. Szczęść Boże. inne komentarze Zastanawia mnie ten brak rozumu ze strony rządzących, prezydenta, premiera… itd. Chyba, że robią to z premedytacją, by wzburzyć i dążą do konfrontacji ze społeczeństwem. Jest to bardzo zastanawiające komu lub czemu ci ludzie służą? Odpowiedź przyjdzie prawdopodobnie niebawem. Z pewnością nie służą swojemu narodowi . Rozpoczęli otwartą walkę z Obrońcami Krzyża i ich sympatykami w realu i w przestrzeni wirtualnej. Jest takie polskie powiedzenie : Gdy Pan Bóg chce kogoś ukarać odbiera mu rozum . Powiedziano tez …kto z krzyzem wojuje ten od krzyza ginie…Nie daj Boze by Polak walczyl z Polakiem !
KS
ks.kard. Stefan Wyszyński
20 września 2010, 23:20
cytaty z Prymasa za: http://wyszynski.sej.pl/cytaty.php Chrystus prowadził rzesze ludzkie do nieba przez krzyż – i nasze cierpienie może niekiedy otworzyć niebo wielu ludziom. Krzyż jest dla współczesnego świata wyrzutem sumienia, bo przypomina wywyższenie poniżonego dziś człowieczeństwa. Dlatego obecnie jest tak odrzucany. Każda prawdziwa miłość musi mieć swój Wielki Piątek. To nie krzyż się chwieje, to świat się chwieje i toczy – Krzyż stoi! Nie ma się co dziwić, gorszyć i niepokoić tym, że Kościół jest stale krzyżowany; jak Chrystus zwyciężył na krzyżu, tak i Kościół zwycięża na krzyżu i przez krzyż. Nie Kościół ma się przystosować do świata, tylko świat ma się przystosować do Ewangelii. Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniom, ale zachowanie Bożych przykazań daje radość, a pogwałcenie ich mnoży krzyże i mękę. Możesz na chwilę, mój Bracie, zamknąć oczy na wszystkich ludzi, jak gdyby oni na świecie wcale nie istnieli, i pomyśleć, że dzieło krzyża, zbawcza Krew i cała nieskończona Miłość jest dla ciebie, spłynęła na ciebie, odmieniła i uświęciła ciebie. Chociażbyśmy przegrali życie w oczach świata i świat by się nas wyrzekł, skazując na śmierć jak łotrów na ukrzyżowanie – jest to ocena świata. Pozostaje jeszcze ocena Boga. Bóg przekreśla wyrok świata – „winien jest śmierci” i ogłasza swój Boży wyrok – „dziś jeszcze będziesz ze Mną w raju” Chrystusowy testament z krzyża: „Oto Matka twoja, oto syn Twój” to słowa, które nie umierają, żyją w nieskończoność. „Błogosławioną mię zwać będą wszystkie narody”…Taka jest detaliczna wola Boga, który posłał uczniów swoich, aby nauczali wszystkie narody. Jeżeli wszystkie to czemuż nie nasz?
OT
Ojczyzna tonie
20 września 2010, 23:17
Ks. Jacek Bałemba SDB, Ojczyzna tonie Wczoraj na Krakowskim Przedmieściu przypomniałem sobie sceny z filmu Titanic Jamesa Camerona. Statek już tonie. Muzycy grają wzruszającą melodię, którą my w Polsce śpiewamy do słów „Być bliżej Ciebie chcę, o Boże mój”. Kończą. Jeden z nich dystyngowanie mówi: „Panowie, to był zaszczyt grać z wami tego wieczoru”. Dzisiaj Ojczyzna tonie. Mówię: „Panowie i Panie, to był zaszczyt modlić się z wami tego wieczoru i wszystkie wieczory w ostatnich tygodniach”. Z rozważań dnia 17 września 2010 r.
P
PiotrP
20 września 2010, 13:58
"PiS traktuje krzyż Chrystusowy jako zakładnika przy budowie fałszywej legendy Lecha Kaczyńskiego, PO podsycają spór dla maskowania katastrofalnej kondycji organizmu państwowego" - można przeczytać w oświadczeniu, jakie wystosowali Członkowie i Zarząd Stowarzyszenia Unum Principium. W dokumencie katolickiego stowarzyszenia, które m. in. protestowało przeciwko koncertowi Madonny w Polsce można przeczytać, że Unum Principium wyraża stanowczy sprzeciw wobec wykorzystywania do doraźnej gry politycznej niezwykłego przywiązania Polaków do znaku Krzyża Świętego.
O
ona
18 września 2010, 22:35
Ta wszystko od początku było poprowadzone źle.  Niestety, Kościół również nie stanął na wysokości zadania - jak Piłat umył ręce - nie chcąc nie tylko zdecydowanie wyrazić swoje stanowisko, ale nawet mądrze zapobiec konfliktom.... Brak autorytetu po śmierci JPII stał się w tych dniach rażąco widoczny... Podsycanie sporów - z jednej strony, czy pozorowanie dobrej woli manifestujące się w pokątnych decyzjach realizowanych chyłkiem - przez drugą stronę,  nie są najlepszym wyjściem. Brak tutaj dobrej woli, brak powagi, na którą zasługuje cała sytuacja i jej smoleńsko-katyński kontekst, brak oraz mądrego kompromisu, który zapobiegłby profanacji najważniejszego symbolu dla wierzących Polaków... .   Póki co mamy szalony spektakl złej woli, małości ludzkiej, głupoty, cynizmu, partyjnej prywaty i nienawiści.... A nad tym wszystkim rozpostarte szeroko ramiona drewnianego krzyża... Pozostaje niesmak, żal, złość....
S
slash
30 sierpnia 2010, 17:09
 Witam, drogi JurkuS, jak widzisz, stoimy obaj być może i po jednej stronie, ale inaczej patrzymy na to samo. Polscy ustawodawcy nie mają grzecznie i potulnie słuchać polskich biskupów, a całe prawo stanowić pod ich poglądy, czyli w konsekwencji pod nauczanie Kościoła. Ta sama zasada dotyczy krzyza. Nie chodzi tu o jakąś wyimaginowaną wojnę z Kościołem, ale o rozdział pewnych spraw i wartości. Państwo polskie ma być dla wszystkich, a nie tylko dla katolików i ich Kościoła. Natomiast miejsce krzyza na pewno nie jest przed Pałacem, gdzie symbole ten jest wykorzystywany, i przypisuje się mu jakieś mętne znaczenie. To co z tym krzyzem czynią jego obrońcy oraz politycy pewnej partii to obraza uczuć religijnych. Z  resztą obrazą były takze protesty przeciw obecnosci tego konkretnego krzyza.
Jurek
Jurek
30 sierpnia 2010, 15:24
Ojcze Prusak, zapoznaj się prosze z wypowiedziami tych którzy Ciebie popierają i wyciągnij proszę wnioski. Wypowiedź slash w temacie http://www.deon.pl/forum/temat,3,5338,67,komunia-nie-dla-zwolennikow-in-vitro.html 2010-08-30 12:23:31
S
slash
30 sierpnia 2010, 12:16
 Zgadzam się z Ojcem Prusakiem i bardzo Ojcu dziękują za tę wypowiedź jak i wszystkie inne czy to na deonie czy innych portalach. Cieszy mnie, że są duchowni którzy podchodzą do całej tej afery w sposób rzeczowy, konkretny bez politykierstwa w stylu co poniektórych biskupów polskich obywatelmj.blog.onet.pl
P
pytacz
30 sierpnia 2010, 11:34
 a komu postawic pomnik na KP? prezesowi kaczynskiemu jaroslawowi? czy jego rezydentowi w palacu kaczynskiemu lechowi? Nie bardzo zrozumialem dla kogo ma byc ten pomnik i chyba nie wynika to jasno z prikazow episkopatu
T
tad
30 sierpnia 2010, 00:27
Ksiądz Prusak jak zwykle politycznie poprawny. Na wieki wieków. Salon bije brawo. Czy już zamówił egzorcyzmy?
PO
Porażka Obywatelska
29 sierpnia 2010, 21:43
Czołgi to wyprowadzał Twój lewacki idol Jaruzelski który POparł Bronisława Komorowskiego, zapewne podobnie jak i Ty, prawda? Zresztą on również liczył na chłody podobnie jak i Ty, tylko że zimowe. A teraz idź odmów wieczorny paciorek do Che Guevary i nie kompromituj się już dzisiaj.
29 sierpnia 2010, 21:25
Co to za władza że musi liczyć tylko na prowokatorów ze słoikiem lub granatem w ręce lub jesienne chłody? A Tobie się marzy pewnie wyprowadzanie czołgów, co?
PO
Porażka Obywatelska
29 sierpnia 2010, 21:04
Co to za władza że musi liczyć tylko na prowokatorów ze słoikiem lub granatem w ręce lub jesienne chłody?
29 sierpnia 2010, 20:56
I żeby tego jeszcze było malo to ciągle jeszcze Krakowskim nie można normalnie przejść... masakra jakaś Przyjdą jesienne chłody to im "wiara" osłabnie.
PO
Porażka Obywatelska
29 sierpnia 2010, 20:54
Ten co rzucał kaszanką dla POkemonów, nie miał nic wspólnego z obrońcami krzyża. A płoty na Krakowskim POstawili ludzie Komorowskiego i Tuska, więc do kogo pretensja?
CX
czesław x
29 sierpnia 2010, 20:26
Dzieńdobry! Masakra jakaś jak ktoś kiedyś powiedział, grupa nazywająca się katolikami ( wyzywająca księży i rzucająca gównem w poświęconą tablicę ) ubzdura sobie, że czegoś nie można przenieść bo to jest święty symbol i nic z tym nie można zrobić... a w czym gorszy jest krzyż ułożony z puszek po lechu, licza się przeciez intencje... A przecież monopol na to kto ma jakie intencje mają ' obrońcy krzyża '. I żeby tego jeszcze było malo to ciągle jeszcze Krakowskim nie można normalnie przejść... masakra jakaś Pozdrawiam!
29 sierpnia 2010, 19:14
Chyba "etatowi" komentatorzy nie bardzo lubią odniesien do "Dzienniczka" św. Siostry Faustyny Nie mam etatu na Deonie. Mam calkiem fajną inną pracę zawodową. A odniesienia lubię jak są na temat. Spamu nie lubię.
AO
Anno opamiętaj się...
28 sierpnia 2010, 13:03
Anno co ty tak nie lubisz ojców jezuitów, jaka zwiść z ciebie wychodzi, coraz większa, ba, olbrzymia aż kipi od pewnego czasu... zamiast tak jątrzyć napisz o co ci naprawdę chodzi, bo chyba nie o obronę wartości i religii , czy koscioła katolickiego a żartów to sobie ze św.Faustyny nie rób, bo kto czym wojuje.... na katoliczkę to nie przemawia, że jesteś...
M
marta
28 sierpnia 2010, 08:28
Pani Anno, niech sobie Pani nie robi z siostry Faustyny magicznej różczki. Z takim podejściem to przyjmują w sektach okultystycznych. Ośmiesza Pani katolicyzm.
A
Anna
28 sierpnia 2010, 08:24
Ale Imię św.Faustyny dziala. Kończą się wtedy nie miłosierne komentarze.
P
pobozny
27 sierpnia 2010, 21:10
 chyba nie.... no i cenzura jezuickowa.... tez nie lubi
A
Anna
27 sierpnia 2010, 20:37
Chyba "etatowi" komentatorzy nie bardzo lubią odniesien do "Dzienniczka" św. Siostry Faustyny
27 sierpnia 2010, 14:39
Deonie katolicki opamietaj sie, nie siej nienawistnych komentarzy Polecaj czytać Dzienniczek św. Siostry Faustyny. Chyba mam deja vu.
A
Anna
27 sierpnia 2010, 14:37
Deonie katolicki opamietaj sie, nie siej nienawistnych komentarzy Polecaj czytać Dzienniczek św. Siostry Faustyny.
SO
spoznione opamietanie
27 sierpnia 2010, 12:45
jak się czyta komentarze szyderców i jątrzących to zdumiewa fakt ile przykrości i nienormalności uniknęło tych 96 stworzeń Bozych z katastrofy smoleńskiej, to jakby wymknęli się z oparów zła, nienawiści, niesprawiedliwości - do najczystszego powietrza - są tam bezpieczni. A tym obrońcom Krzyża to niejeden wyśmiewca być może pozazdrosci na łożu swej śmierci, bo będzie pragnął aby na jego mogile był Krzyż, chyba, że nie potrafił  będzie tego pragnąć. A na łożu swojej śmierci, to nie jeden z tych rzekomych obrońców krzyża będzie pragnął wymazać ze swojego życiorysu i zapomnieć, te haniebne wykorzystywanie krzyża do prymitywnej walki politycznej...
TW
testament Wielkiego Polaka
27 sierpnia 2010, 12:22
Zanim stąd odejdę, proszę was... - abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili, - abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy. Proszę was: - abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało, - abyście od Niego nigdy nie odstąpili, - abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On "wyzwala" człowieka, - abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest "największa", która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu. Jan Paweł II
W
wicio
27 sierpnia 2010, 10:20
Nie ma tego w internecie? Napisz coś więcej albo daj linka!
Józef Więcek
Józef Więcek
27 sierpnia 2010, 10:07
A może Deon (O. Demkowicz) zamieści tekst (znakomity) Współbrata ks. dr hab. A. Posackiego ? [ND nr 200 str.12]
MM
memento mori - warto pamiętać
27 sierpnia 2010, 09:49
"Wybrańcy bogów umierają młodo” – rzekł starożytny mędrzec; Dzięki temu unikają wielu innych śmierci: śmierci przyjaciół oraz, jeszcze bardziej złowieszczej śmierci przyjaźni, miłości, młodości – wszystkiego co nas otacza.   George Byron jak się czyta komentarze szyderców i jątrzących to zdumiewa fakt ile przykrości i nienormalności uniknęło tych 96 stworzeń Bozych z katastrofy smoleńskiej, to jakby wymknęli się z oparów zła, nienawiści, niesprawiedliwości - do najczystszego powietrza - są tam bezpieczni. A tym obrońcom Krzyża to niejeden wyśmiewca być może pozazdrosci na łożu swej śmierci, bo będzie pragnął aby na jego mogile był Krzyż, chyba, że nie potrafił  będzie tego pragnąć.
26 sierpnia 2010, 22:22
Skoro tak chcecie bronić tego "krzyża", dlaczego wypisujecie banały na forum zamiast trwać tam dzień i noc jak garstka tych nieszczęśników? Zabrakło wam pary czy nie do końca wierzycie w słuszność swojej sprawy?
K
krzyzak
26 sierpnia 2010, 21:12
 wezwania do opamietania? moze nie sa skierowane we wlasciwa strone? Czy nie nalezałoby bronic rowzniez innych krzyzy?  
A
Anna
24 sierpnia 2010, 15:46
Oczywiście osoba konsekrowaną ( etatowy leszek niestety udaje że tego nie wie) jest zakonnik, jezuita i te wyrażenia są również w jego artykule. Deonie oapmietaj sie.
L
leszek
24 sierpnia 2010, 15:42
Katolicki Deonie opamietaj się. Nie siej nienawiści i to nawet za pomoca braci zakonnych. A jakimi wyrażeniami posługuje sie osoba konsekrowana. Anno, opamiętaj się i nie siej nienawiści! I to nawet do braci zakonnych i osób konsekrowanych! A te 'wyrażenia' to nie były od osoby konsekrowanej! PIS jak na razie nie może nikogo konsekrować, a co najwyżej opętać.
A
Anna
24 sierpnia 2010, 15:34
Katolicki Deonie opamietaj się. Nie siej nienawiści i to nawet za pomoca braci zakonnych. A jakimi wyrażeniami posługuje sie osoba konsekrowana.
L
logan
24 sierpnia 2010, 15:19
ojciec prusak zionie miłosierdziem.działa na szkodę Kościoła i swoich współbraci . byłem tam i widziałem co się dzieje.ojcze prusaku może zaczniecie pisać prawdę . którzy politycy wg.ojca podkręcają atmosferę ? proszę podać nazwiska i zacytować , kogo obłuda jest nikczemna ? mówi się i pisze o tym już drugi miesiąc , a dlaczego nikt ze strony atakujących w tym prusaka nie śmie powiedzieć prawdy . nikt przecież by nie zwracał uwagi na osoby modlące się przy krzyżu gdyby nie prowokacja gazety wyborczej ,na którą odpowiedział pełniący obowiąki palitot bis ,( co będzie dalej można było łatwo przewidzieć ,czego dowodem jest zachowanie funkcjonariuszy mediów) odpowiedział jak odpowiedział bo to wyjątkowo prosty (choć nie prostolinijny) chłopiec jest i uznał za najważniejszą rzecz począku swojej prezydentury  przeniesienie krzyża ,żeby krzyż zniknął , jakby naprawdę nie było nic ważniejszego i żeby tuszować działanie na szkodę Narodu . ojcze prusaku , czy na pewno Polska ma wyglądać jak redakcja GWna ?
A
abuelo
24 sierpnia 2010, 14:48
Czyli jak ktoś da Ci w buzię w ciemnej ulicy, to Tylko ty zyskujesz, bo jest o Tobie głośniej niż przedtem? Logika godna trolla. Weż miotłę i odleć, dobrze? To pewna czarownica miała odlecieć zdaniem ojca dyrektora, zapomnieli już czy dalej ją na pomnik popychać
KM
Karol Marciniak
13 sierpnia 2010, 10:27
Ludzie, którzy stoją pod krzyżem są zlekceważeni przez władzę świecką, zlekceważeni przez Episkopat - władzę duchowną, wyśmiani, opluci i odrzuceni przez tzw. większość. Skąd ja to znam? Władza świecka: "To nie mój problem, zabierzcie Go, umywam ręce!" Władza duchowna: "On bluźni Bogu!" Większość: "Na Krzyż z Nim!" Kiedy to było?... I dlatego ludzie pod krzyżem doskonale wiedzą co to jest KRZYŻ. Mają do niego prawo.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
13 sierpnia 2010, 10:26
Czyli jak ktoś da Ci w buzię w ciemnej ulicy, to Tylko ty zyskujesz, bo jest o Tobie głośniej niż przedtem? Ja akurat nie będę się pchała do ciemnej ulicy, żeby o mnie w kronikach kryminalnych pisali, bo na rozgłosie mi nie zależy, ale są tacy, którzy wiele dla rozgłosu zrobią. Różne 'reality shows' i 'rozmowy w toku' mają przecież powodzenie.
M
marek
13 sierpnia 2010, 10:08
Czyli jak ktoś da Ci w buzię w ciemnej ulicy, to Tylko ty zyskujesz, bo jest o Tobie głośniej niż przedtem? Logika godna trolla. Weż miotłę i odleć, dobrze?
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
13 sierpnia 2010, 09:47
Acha, więc wybory wygrał PiS? Gdyby nie katastrofa, to wybory wygrałby Komorowski ze znacznie większą przewagą niż wygrał. PiS stałby się wtedy w miarę normalną opozycją krytykującą PO za gospodarkę albo wylądowałby na  śmietniku historii. Z pewnością nie byłoby wokół niego tyle szumu co dziś. Jasno wytłumaczyłam, że tylko PiS zyskał ?
M
marek
13 sierpnia 2010, 09:39
A wiesz, że to jest możliwe. Tylko PiS na tym zyskał. Acha, więc wybory wygrał PiS? Bronisław Komorowski jest z PiS, a złodzieje i pederaści którzy głosowali na Komorowskiego w więzieniach, liczyli że rezydent Komorowski zgodnie z programem PiS zaostrzy kary w KK, dzięki czemu będą mogli dłużej siedzieć? Wy wszyscy w PełO tacy mondrzy jesteście?
W
wicio
13 sierpnia 2010, 09:30
Albo że PiS strącił samolot w Smoleńsku żeby zyskać więcej głosów. A wiesz, że to jest możliwe. Tylko PiS na tym zyskał. I zwróć uwagę że pierwsz litera słowa Smoleńsk, jest taka sama jak ostatnia litera słowa PiS. Przypadek? Nie sądzę!
L
leszek
13 sierpnia 2010, 09:19
- Leszek Rozumiem, że był Pan skrzywdzony przez PRL, nie wiem tylko, czy jako współpracownik, czy jako osoba, represjonowana za nieugiętą postawę. Edyto, wobec Twojego wpisu: Natomiast jednym z warunków dobrej spowiedzi jest zadośćuczynienie. Tym samym domagam się zadośćuczynienia dla pokrzywdzonych przez PRL. odpisałem m.in.: Ale jakby co to sam stanę w kolejce po zadośćuczynienie. Podejrzewam zresztą że wszyscy by stanęli, bo wszyscy byli jakoś pokrzywdzeni przez PRL. Nawet ci zamieszani we współpracę. Ale nie widzę żadnych racjonalnych powodów aby się tutaj tłumaczyć z czegokolwiek, gdyż chodzi o samą zasadę ewentualnych rozliczeń, a nie o to czy któreś z nas było współpracownikiem czy represjonowanym, czy może olewającym to wszystko kibicem z tłumu dbającym o interesy własnego dzioba i żołądka.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
13 sierpnia 2010, 08:51
Albo że PiS strącił samolot w Smoleńsku żeby zyskać więcej głosów. A wiesz, że to jest możliwe. Tylko PiS na tym zyskał.
M
marek
13 sierpnia 2010, 08:46
E, no to że ktoś z PO mu obiecał że dostanie mniejszy wymiar kary, to wcale nie jest takie nieprawdopodobne. Już bardziej niż to że PiS zapłacił mu żeby głosił slogany antypisowskie. Kinga to dyżurny troll Palikota, nie przemuj się tym co pisze.
PW
PO walczy z "opętanymi&q
13 sierpnia 2010, 08:39
Do Kinga -Jeszcze napisz że PiS zapłacił kryminalistom więzieniach żeby głosowali na Komorowskiego. Ten facet wystaje tam codziennie z tą tablicą PO kilka godzin. Równie dobrze można napisać że ktoś z PO obiecał mu że dostanie mniejszy wymiar kary za sprawę Piesiewicza. Albo że PiS strącił samolot w Smoleńsku żeby zyskać więcej głosów. Zresztą tą ostatnią teorię chyba również wyznajesz. Z idiotami i wyznawcami spiskowej teorii dziejów nie warto dyskutować.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
13 sierpnia 2010, 08:22
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=lQ5VZp4u0-w&feature=pla%3Cx%3Eyer_em%3Cx%3Ebedded#%21">www.youtube.com/watch</a> Zbigniew S. pseudonim "Niemiec", napadał na agencje towarzyskie, zgwałcił kobietę w ciąży, przez co ta poroniła. Staje z tablicą z moralnym pouczeniem wobec Jarosława Kaczyńskiego. Coś przypomina mi tym niektórych dyżurnych moralistów wśród komentatorów Deonu. Może macie pdobne CV? Na filmiku mówi wprost że jest zwolennikiem PO, czy wręcz członkiem PO. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby okazało się, że ktoś z PiS dał mu flaszkę za to oświadczenie.
PJ
PO jednak walczy o pamięć
13 sierpnia 2010, 00:09
Rosjanie, zaskoczeni oporem Polaków, zmobilizowali dobrze uzbrojoną armię, której naczelnym komendantem został Generał Tuchaczewski. W pierwszym okresie wojny po stracie możliwości oswobodzenia Ukrainy i krótkiej okupacji Kijowa, wojska Bolszewickie przestąpił do wielkiej ofensywy. Pomimo rozpaczliwego oporu Polaków, Sowieci szybko postępowali w głąb Polski: północna część armii rosyjskiej dotarła nawet do Włocławka blisko Poznania, południowa do szła w kierunku Lwowa, tak, że 4 go lipca 1920, Tuchaczewski wydał rozkaz: ,,Na Zachod, po trupie „białej” Polski, na drodze do Rewolucji Światowej”.
EK
Edyta Kowalczyk
13 sierpnia 2010, 00:08
- Leszek Rozumiem, że był Pan skrzywdzony przez PRL, nie wiem tylko, czy jako współpracownik, czy jako osoba, represjonowana za nieugiętą postawę.
ZC
zmarłym cisza-osadzeni
13 sierpnia 2010, 00:04
A tymczasem? Jeszcze jako marszałek sejmu obecny prezydent Komorowski bez rozgłosu udzielił poparcia dla budowy pomnika, a 14 sierpnia najprawdopodobniej osobiście weźmie udział w jego odsłonięciu. I teraz informacja najważniejsza żeby nie powiedzieć sensacyjna. Dominującym elementem pomnika będzie…uwaga…krzyż umieszczony w neutralnej światopoglądowo przestrzeni publicznej, przeciwko któremu nie zaprotestują ani młodzi dobrze wykształceni z dużych miast ani Napieralski z Arłukowiczem. Obok krzyża z ziemi będą wystawały dwadzieścia dwa bagnety wykonane z błyszczącej, nierdzewnej i kwasoodpornej stali. Znana też jest treść pamiątkowego napisu Żołnierzom Armii Czerwonej poległym w bitwie pod Ossowem. „Szacunek dla żołnierzy leży w polskiej tradycji. Warto pokazać Rosjanom, że tak samo odnosimy się do ich poległych. Upamiętnienie mogiły na Polakowej Górce byłoby dobrym gestem w stosunkach polsko-rosyjskich.” –miał powiedzieć Bronisław Komorowski I tak żołnierze „bohaterskiej armii” Tuchaczewskiego, obdzierający wziętych do niewoli polskich oficerów żywcem ze skóry, zostaną uczczeni w Ossowie, niedaleko naszej stolicy pięknym niekontrowersyjnym pomnikiem w 90-tą rocznicę "Cudu nad Wisłą". http://warszawa.gazeta.pl/war...
P
PO walczy z "opętanymi&
13 sierpnia 2010, 00:00
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=lQ5VZp4u0-w&feature=pla<x>yer_em<x>bedded#%21">www.youtube.com/watch</a> Zbigniew S. pseudonim "Niemiec", napadał na agencje towarzyskie, zgwałcił kobietę w ciąży, przez co ta poroniła. Staje z tablicą z moralnym pouczeniem wobec Jarosława Kaczyńskiego. Coś przypomina mi tym niektórych dyżurnych moralistów wśród komentatorów Deonu. Może macie pdobne CV? Na filmiku mówi wprost że jest zwolennikiem PO, czy wręcz członkiem PO.
MM
mała mi
12 sierpnia 2010, 17:46
Edyto nie karm TROLLA!
L
leszek
11 sierpnia 2010, 22:15
- Leszek Proszę Pana, owszem można szukać usprawiedliwienia dla tych, którzy współpracowali z poprzednim systeme. Tylko, dlaczego nie oddać sprawiedliwości tym, którzy w tamtym systemie cierpieli? Nie, ja nie szukam żadnego usprawiedliwienia dla kogokolwiek. Ja jedynie próbuję uświadamiać, że to nie jest takie jasne i oczywiste kto tu jest oprawcą. W dodatku, kilka razy zaznaczałem iż ci którzy są winni powinni zostać ukarani! Ale to że ktos znalazł jakiś dokument, albo wręcz tylko słyszał o tym że są jakieś dokumenty, nie jest żadnym dowodem! Czy to tak trudno zrozumieć?!? W każdym prawie obowiązuje zasada domniemania niewinności i obowiązek udowodnienia winy. Ma to chronić niewinnych. Więc zanim na kogokolwiek wyda się wyrok skazujący, najpierw musi odbyć się postępowanie sądowe, i dopiero po wszechstronnym zbadaniu sprawy może zapaść wyrok! Nie może być tak że na podstawie jakiegoś artykułu w gazecie, nawet jesli autor powołuje się na dokumenty w IPN, osądza się kogoś i skazuje na infamię. Domaga się Pan przebaczenia dla winnych. Owszem przebaczenie jest, jak najbardziej chrześcijańskie. A proszę mi podać miejsce, zacytować, niby gdzie domagam się przebaczenia dla winnych?!? Proszę czytać ze zrozumieniem i nie wmawiać mi niczego co nie powiedziałem! Natomiast jednym z warunków dobrej spowiedzi jest zadośćuczynienie. Tym samym domagam się zadośćuczynienia dla pokrzywdzonych przez PRL. Aż się ciśnie na usta: cóż za megalomiania! Ale jakby co to sam stanę w kolejce po zadośćuczynienie. Podejrzewam zresztą że wszyscy by stanęli, bo wszyscy byli jakoś pokrzywdzeni przez PRL. Nawet ci zamieszani we współpracę. Tymczasem w Polsce owszem tłumaczy się winnych i oskarża o paranoję pokrzywdzonych. A niby gdzie tak jest?!? DOmaganie się aby na nikogo nie wydawać wyroku bez sądu jest tłumaczeniem winnych?!? Jakich winnych?!? Skazanych przez kogo?!? W jakim postępowaniu? Sędziów sądowych czy tych opętanych żądzą tropienia i demaskowania typu ks.Isakowicz-Zalewski? Opętani żądzą odwetu działają zgodnie z zasadą, że lepiej zhańbić i zniszczyć siedmiu niewinnych niż miałby się jeden winny wywinąć. Ale to nie jest chrześcijańskie. Chrześcijaństwo mówi że lepiej jest aby siedemdziesięciu siedmiu winnym się udało wywinąć niż miałby być jeden niewinny skrzywdzony.
EK
Edyta Kowalczyk
11 sierpnia 2010, 21:51
- Leszek Proszę Pana, owszem można szukać usprawiedliwienia dla tych, którzy współpracowali z poprzednim systeme. Tylko, dlaczego nie oddać sprawiedliwości tym, którzy w tamtym systemie cierpieli? Domaga się Pan przebaczenia dla winnych. Owszem przebaczenie jest, jak najbardziej chrześcijańskie. Natomiast jednym z warunków dobrej spowiedzi jest zadośćuczynienie. Tym samym domagam się zadośćuczynienia dla pokrzywdzonych przez PRL. Tymczasem w Polsce owszem tłumaczy się winnych i oskarża o paranoję pokrzywdzonych.
L
leszek
11 sierpnia 2010, 20:46
- Leszek Jest takie określenie w języku francuskim "a rebours". Edyto, A zwyczajnie po polsku to już nie możesz napisać, że wg Ciebie jest na odwrót? Ale co na odwrót? Tak się składa, że również pamiętam czasy PRL i sierpień '80. I jakoś tak dziwnie mam wrażenie, że to co kiedyś odnoszono do PZPR - który głosił jedyną i słuszną prawdę jest teraz przez spadkobierców i kontynuatorów ideowych PZPR odnoszone do Kościoła Katolickiego. Dziwne... nawet bardzo... Udajesz Sfinksa czy Pytię? Albo pisz konkretami albo daruj sobie! Co mają do tego jacyś spadkobiercy czy kontynuatorzy ideowi PZPR?!? Insynuujesz mi może że ja do nich należę? Z całą pewnością byli tacy, którym łamano sumienia i życie. Wiem o tym. Z całą pewnością byli też i tacy, którzy w żaden sposób nie dali się złamać. Kwestia kręgosłupa? Pewnie, nie wszyscy sa mocni. To nie tylko kwestia kręgosłupa. To również kwestia trafienia średki represji. Obrazowo mówiąc niektórzy mogą być tak niezłomni że torturowanie ich jest bezskuteczne ale wystarczy pokazać im myszkę, żabkę albo pająka. To jednak nie oznacza, że należy mieszać białe z czarnym. Albo nie czytasz ze zrozumieniem albo fałśzujesz manipulując! Nie nawoływałem aby mieszać białe z czarnym ale aby nie osądzać pochopnie! Ludzie którzy zostali w jakiś sposób uwikłani we współpracę są ofiarami, i są dostatecznie skrzywdzeni przez system. Jeżlei więc nie zostało rzetelnie przebadane i wiarygodnie orzeczone że byli świadomymi i dobrowolnymi współpracownikami to nie należy ich w jakikolwiek sposób karać, szykanować czy hańbić! Pośmiertne zwycięstwo zza grobu bezpieki i komuny polega na tym że ludzie są zatruci nienawiścią Jak się naleje ścieków do czystej wody, to mamy już tylko ściek. I tyle. A Ty uważasz siebie za źróło wody żywej nie skażone żadnym ściekiem?!? No to tylko pogratulować dobrego samopoczucia, możnaby powiedzieć że Ty masz prawo rzucać kamieniami... gdyby nie Słowo Boże które jednoznacznie mówi że jak któś twierdzi że jest bez grzechu to jest kłamcą...
EK
Edyta Kowalczyk
11 sierpnia 2010, 20:20
- Leszek Jest takie określenie w języku francuskim "a rebours". Tak się składa, że również pamiętam czasy PRL i sierpień '80. I jakoś tak dziwnie mam wrażenie, że to co kiedyś odnoszono do PZPR - który głosił jedyną i słuszną prawdę jest teraz przez spadkobierców i kontynuatorów ideowych PZPR odnoszone do Kościoła Katolickiego. Dziwne... nawet bardzo... Z całą pewnością byli tacy, którym łamano sumienia i życie. Wiem o tym. Z całą pewnością byli też i tacy, którzy w żaden sposób nie dali się złamać. Kwestia kręgosłupa?  Pewnie, nie wszyscy sa mocni. To jednak nie oznacza, że należy mieszać białe z czarnym. Jak się naleje ścieków do czystej wody, to mamy już tylko ściek. I tyle.
L
leszek
11 sierpnia 2010, 18:17
Uważa Pan, że ks. T. Isakowicz- Zaleski w tym co pisze okazuje pogardę? Raczej jest jedną z nielicznych w Polsce osób, która ma odwagę mówić i pisać niepopularne i niespójne z propagandą teksty. Tylko, że w Polsce nie karze się tych, którzy na przykład byli uwikłani w aparat bezpieczeństwa, ale tych, którzy mają odwagę o tym mówić. I to właśnie o tych bezkompromisowych ludziach mówi się, że są "ziejący nienawiścią" lub są "opętani chora ideologią". To ja Panu jeszcze dorzucę jedno sformułowanie -  można zaobserwować częste "skundlenie" tych, którzy zostali wezwani do tego by być Solą Ziemi. A więc to po prostu kwestia światopoglądowa? ;-) Jak ktoś mówi coś co nam odpowiada i z czym się zgadzamy, to wcale nie okazuje pogardy ale ma odwagę mówić i pisać niepopularną prawdę? A z obrażaniem i okazywaniem pogardy mamy do czynienia wtedy gdy ktoś mówi coś z czym się nie zgadzamy, co nam nie odpowiada? ;-] To zupełnie tak jak z moralnością Kalego? Ale pozwolę sobie mieć inne zdanie. Pisanie niepopularnej prawdy polega na tym, że z nikąd nie ma się z tego profitów, a nie na tym że pisząc niepopularne rzeczy o jednej partii ma się profity w drugiej. A z obrażaniem i okazywaniem pogardy ma się do czynienia wtedy gdy się pisze w sposób nie szanujący przysługującej KAZDEMU godnosci osobistej. A co do uwikłania w aparat bezpieczeństwa... W Polsce wiele osób było jakoś uwikłanych w aparat bezpieczeństwa. Nie uwikłani byli jedynie ci którym nie w głowie było jakiekolwiek nie godzenie się na to co jest i dla świętego spokoju gotowi byli iść w każdym pochodzie pierwszomajowym nawet niosąc szturmówkę. Problem właśnie w tym, że uwikłani stawali się ci którzy nie godzili się z tym co jest i nie chcieli się sprzedawać. Bo prędzej czy później tacy ludzie wpadali w tryby SB. A ponieważ nie byli herosami to często łamano im sumienia i zastraszano ich. Przykładowo, w latach 80-tych, latach stanu wojennego i zadym organizowanych przez Federację Młodzieży Walczącej, pewien ksiądz opowiadał mi prawie ze łzami w oczach, że z konfesjonału wie jak wielu spośró tej najbardziej ideowej młodzieży ma już złamane i zniszczone życie... Poszedł ideowy nastolatek wołać 'precz z komuną' i odrzucać petardy, i złapali go. Po iluś godzinach przetrzymywania zaoferowali, że ojciec straci pracę a siostrę spotka coś złego, a o nim rozgłoszą że jest kapusiem... albo będzie donosił... więc zdawał raporty co mówią i robią koledzy z podwórka i z klasy... I takich było całe mnóstwo... A więc nie zgadzam się z tym że należy głośno mówić o tym że ktoś był uwikłany, i że mówienie o tym to odwaga. Trzeba było głośno mówić wtedy, jak można było narazić się bezpiece, a nie teraz! Jeżeli ktoś był świadomym i dobrowolnym współpracownikiem czerpiąc z tego korzyści to zupełnie co innego, wtedy mozna to ogłosić, ale po postępowaniu sądowym zakończonym jednoznacznym wyrokiem! A nie dlatego że ktoś ma takie widzimisię bo widział jakieś dokumenty. Nawet podpisane zobowiązania do współpracy to ciut za mało bo nie wiadomo w jaki sposób skłoniono danego człowieka do jego podpisania. Wiesz, miałem kiedyś takiego szefa, mówiono o nim że jest jak Lenin, bo wiecznie żywy. Został wicedyrektorem po sierpniu'80, potem w stanie wojennym co rok, dwa zmieniali się kolejni naczelni i inni wicedyrektorzy. A on zawsze trwał, wiernie robiąc co mu kazali. Owszem, bez nadgorliwości, ale jednak z wierną gorliwością. A jak się rozpoczęła wojna na teczki i co chwilę okazywało się że kolejny działacz opozycji to agent bezpieki (przynajmniej rzekomy), to co stwierdził ten kameleon? że on sobie nie życzy aby jacyś uwikłani w bezpiekę byli w rządzie... Ale trochę za dużo się rozpisałem, przepraszam... Poza tym w bezpośrednim kontakcie ks. T. Isakowicz - Zaleski jest niezwykle kompetentną i zrównoważona psychicznie osobą, co trudno powiedzieć o wielu tych, którzy formułują przeciwko niemu zarzuty. No, to jest argument przesądzający ;-) Jak ktoś formułuje zarzuty przeciwko niemu to nie jest kompetentny i jest niezrównoważony? ;-]
EK
Edyta Kowalczyk
11 sierpnia 2010, 17:32
Uważa Pan, że ks. T. Isakowicz- Zaleski w tym co pisze okazuje pogardę? Raczej jest jedną z nielicznych w Polsce osób, która ma odwagę mówić i pisać niepopularne i niespójne z propagandą teksty. Tylko, że w Polsce nie karze się tych, którzy na przykład byli uwikłani w aparat bezpieczeństwa, ale tych, którzy mają odwagę o tym mówić. I to właśnie o tych bezkompromisowych ludziach mówi się, że są "ziejący nienawiścią" lub są "opętani chora ideologią". To ja Panu jeszcze dorzucę jedno sformułowanie -  można zaobserwować częste "skundlenie" tych, którzy zostali wezwani do tego by być Solą Ziemi. Poza tym w bezpośrednim kontakcie ks. T. Isakowicz - Zaleski jest niezwykle kompetentną i zrównoważona psychicznie osobą, co trudno powiedzieć o wielu tych, którzy formułują przeciwko niemu zarzuty.
L
leszek
11 sierpnia 2010, 17:15
A dla mnie Edyto rażąca jest pogarda okazywana przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego wszystkim nie podzielającym jego poglądów. Ten, cytując jego określenie 'duchowny podający się za wierzącego' jest gotowy do przypisywania wszelkiej niegodziwości swoim oponentom, począwszy od 'pozatrudniania na lukratywnych kontraktach' w znienawidzonych przez niego mediach. Ale wszelkie rekordy opętania chorą ideologią bije jego osąd że: odkąd metropolitą został kardynał Stanisław Dziwisz zielone światło pali się dla małych „palikotków’ w koloratkach (o ile oni je jeszcze noszą). I jak tu się potem dziwić chorej nienawiści prezentowanej przez wyznawców z PIS...
EK
Edyta Kowalczyk
11 sierpnia 2010, 16:47
To cytat z artykułu ks. Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego dla O. Jacka Prusaka SJ do przeczytania i rozeznania: Nic tak nie razi jak pogarda duchownych wobec wiernych, dla których powinni być oni pasterzami. Dlatego też w sporze o Krzyż Smoleński na Krakowskim Przedmieściu nie szokują mnie tyle ataki personalne ze strony „Gazety Wyborczej”, co agresywne wypowiedzi biskupa Tadeusza Pieronka, jezuity Jacka Prusaka czy redaktorów Kazimierza Sowy i Adama Bonieckiego. Wszyscy oni są związani z Krakowem. Dołączył do nich rzecznik kurii krakowskiej Robert Nęcek, nazywając wiernych „ludźmi podającymi się za wierzących”. A może, parafrazując tę wypowiedź, jest inaczej i kościół od wewnątrz rozkładają nie wierni, ale „duchowni podający się za wierzących”? Wypowiedzi powyżej cytowanych duchownych, z których większość zatrudniono jest na lukratywnych kontraktach w „poprawnie politycznie” mediach, oznaczają, że język kardynała Karola Wojtyły – radykalny, ale pełen szacunku dla osób o odmiennych poglądach – odchodzi w Kościele krakowskim (i chyba nie tylko krakowskim) do przeszłości. Odkąd metropolitą został kardynał Stanisław Dziwisz zielone światło pali się dla małych „palikotków’ w koloratkach (o ile oni je jeszcze noszą). Kardynał postawi Janowi Pawłowi II jeszcze ze sto kolejnych pomników i wybuduje gigantyczne centrum, ale szkoda, że przebywając z nim tak długo ani on sam nie nauczył się jego języka, ani nie potrafił nauczyć go innych. Kardynał ciągle apeluje do wiernych, aby dawali pieniądze na budowę owego centrum. O ile więc nie powstrzyma bpa Pieronka i innych podwładnych mu duchownych od kolejnego poniżania ludzi, to wierni mogą przestana dawać swoje datki. Obym znów nie był Kasandrą". ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski Gazeta Polska, 11 sierpnia 2010
MZ
marek-sz z Bolesławca
11 sierpnia 2010, 13:45
Księże (?) Jacku, przecież nic nowego. Dwa tysiące lat temu było zupełnie tak samo: garstka fanatyków, której Przywódcę ukrzyżowano - i rozhisteryzowane tłumy prawomyślnych obywateli. To się powtarza w historii świata regularnie. Zawsze był jakiś Herod, jakiś Piłat, jakiś Sanhedryn, jakiś Judasz, zawsze można wskazać Jana, Szymona z Cyreny, Marię Kleofasową. 80 lat temu Hitler rozpętał politykę nienawiści do Żydów: bez ukrywania intencji określił cel. To był Herod. Dziś Komorowski rozpętał wojnę przeciwko Kościołowi, schował sie do pałacu i popiskuje: jestem katolikiem! To jest Judasz i Piłat w jednym. Czy może być gorsza konfiguracja? Czy eskalacja nienawiści wynika z polityki miłości, czy polityka miłości będzie zależna od wyników eskalacji nienawiści? Szuka ksiadz rozwiązania? Przecież komuniści je mają: krzyze do kościołów, wierni do katakumb. Jest wprawdzie lepsze: ma na imię demokracja i pozwala na wolność przekonań, ale to rozwiązanie jest zbyt proste i może urodzić sie w głowie byle jakiego plebsu, ale nie w głowie wyedukowanego kasiędza, który za chwilę będzie sie domagał prawa do udzielania ślubów związkom jednopłciowym, a jak będzie bardzo TYM zajęty - pomoże mu koleżanka-kapłanka.
Jurek
Jurek
11 sierpnia 2010, 13:41
Ależ jest dużo dobra w świecie.
Jurek
Jurek
11 sierpnia 2010, 11:16
<a href="http://www.youtube.com/watch_popup?v=LSZfe46aWdU">Krzyż jest źródłem...</a> Prawdziwa uczta duchowa :) Wędrując po znajomych wierchach i dolinach jak dobrze było spotkać Krzyż. Zawsze wtedy rodziłe się we nie wdzięczność do tych, którzy ten krzyż tam postawili. I siadając przy krzyżu, modląc się mogłem się z nimi duchowo łączyć... Krzyż który łączy dwa światy.
KJ
Któż jak Bóg !
10 sierpnia 2010, 23:04
ks.Jan Twardowski Nie płacz w liście nie pisz że los ciebie kopnął nic ma sytuacji na ziemi bez wyjścia kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno odetchnij popatrz spadają z obłoków małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju i zapomnij ze jesteś gdy mówisz że kochasz
Martino
Martino
10 sierpnia 2010, 21:25
Gratuluję o.Prusakowi popleczników typu Velario zwolenników parad gejów i lesbijek. To Ci się akurat udało, bo ja też myślę, że o. Prusakowi jest w związku z tym czego gratulować!:-)))))
W
wicio
10 sierpnia 2010, 14:55
Tak by było jak piszesz, gdyby nie było Boga. Ale to, że ludzie którzy się modlą, podczas gdy inni ich opluwają, jeszcze nie wygineli, to jest najlepszy dowód na istnienie Boga. Kościół który głosi i wykonuje naukę Chrystusa już nadszedł. Stoi pod krzyżem, trzeba tylko otworzyć oczy i odstawić TVN. Pozdrawiam i zyczę przejrzenia na oczy.
L
leszek
10 sierpnia 2010, 12:31
Gratuluję o.Prusakowi popleczników typu Velario zwolenników parad gejów i lesbijek. No to ja gratuluje rzekomym obrońcom krzyża popleczników typu Leszek Bubel czy Kazimierz Świtoń, ludzi chorych psychicznie, albo JurkaS, człowieka uważającego że jak ktoś nie podziela jego poglądów to nie leży mu na sercu dobro Kościoła.
Jurek
Jurek
10 sierpnia 2010, 12:18
Odezwał się poprawnie polityczny. Ty czytaj co napisałem. Nie ma nic przeciwko homoseksualistom. Napisałem kiedyś w innym temacie, że nie widze nic złego gdyby był nawet nauczycielem byleby tego nie promował. I tak napisałem w tym poście: Gratuluje poparcia zwolenników parad gejów i lesbijek
10 sierpnia 2010, 12:01
Gratuluję o.Prusakowi popleczników typu Velario zwolenników parad gejów i lesbijek. Jak rasowy antysemita (i człowiek chory) Leszek Bubel popiera protestujacych w obronie krzyża, to od razu źle świadczy o obrońcach? Jesteś taki pewien, że żaden gej nie zagłosował na Jarosława? Jak w takim razie świadczy to o tym polityku? Twój komentarz nie ma sensu.
Jurek
Jurek
10 sierpnia 2010, 11:56
Gratuluję o.Prusakowi popleczników typu Velario zwolenników parad gejów i lesbijek.
Martino
Martino
10 sierpnia 2010, 01:42
Link do rysunku: <a href="http://www.newsweek.pl/artykuly/zdjecie/zoom/napieralski-o-%E2%80%9Eakcji-krzyz%E2%80%9D--%E2%80%9Ebalbym-sie--gdyby-dzisiaj-doszlo-do-rekoczynow-i-agresji%E2%80%9D-,63008">http://www.newsweek.pl/artykuly/zdjecie/zoom/napieralski-o-%E2%80%9Eakcji-krzyz%E2%80%9D--%E2%80%9Ebalbym-sie--gdyby-dzisiaj-doszlo-do-rekoczynow-i-agresji%E2%80%9D-,63008</a> W sedno trafione! Świetne!!! Dzięki całej tej aferze dowiedziałem się, że zdaniem najgorliwszych katolików kościół nie jest godnym miejscem dla krzyża, a wierni mogą "egzorcyzmować" swoich duszpasterzy i swoim oporem (oraz uporem) nie dopuścić do przeprowadzenia zaplanowanego wcześniej nabożeństwa, a przy tym ani na chwilę nie stracić dobrego samopoczucia i przekonania, że są wzorowymi katolikami. Tylko się zastanawiam nad jednym - co ja mam z tymi ludźmi wspólnego? Czy my naprawdę tworzymy ten sam Kościół? Na szczęście jest taki artykuł jak ten powyżej. Przywraca wiarę w normalność...
Holeton Terierski
Holeton Terierski
10 sierpnia 2010, 00:28
w katolickim kraju? czy to normalne? to Polska jest katolickim krajem? W którym ponad połowa ludzi nie chodzi na msze? W którym 90 proc. ludzi akceptuje antykoncepcję i seks przed ślubem? Myślisz życzeniowo, otwórz oczy i rozejrzyj się wokoło. Katolickim,katolickim,spoko. A najbardziej wtedy,kiedy jako naród lubiący sam wpedzać się w kłopoty-jak uczy historia-kiedy czas na konsekwencje własnej głupoty. jak "bida" i trwoga to -wtedy zawsze zapełniają sie kościoły a krzyż znów staje się aktualny...
L
leszek
9 sierpnia 2010, 23:10
Rzeczywiście, brak tu kompletnie moderacji. Ten temat w gorszący sposób wywołany przez jednego z Jezuitów powinien być tez przez nich zamknięty. JurkuS, gorszące to są wypowiedzi takie jak Twoja. Usta masz pełne frazesów, ale osądzasz tych którzy nie podzielają Twoich poglądów jako takich którym na sercu nie leży dobro Kościoła i otwarcie zarzucasz im tchórzostwo.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
9 sierpnia 2010, 22:46
Link do rysunku: <a href="http://www.newsweek.pl/artykuly/zdjecie/zoom/napieralski-o-%E2%80%9Eakcji-krzyz%E2%80%9D--%E2%80%9Ebalbym-sie--gdyby-dzisiaj-doszlo-do-rekoczynow-i-agresji%E2%80%9D-,63008">http://www.newsweek.pl/artykuly/zdjecie/zoom/napieralski-o-%E2%80%9Eakcji-krzyz%E2%80%9D--%E2%80%9Ebalbym-sie--gdyby-dzisiaj-doszlo-do-rekoczynow-i-agresji%E2%80%9D-,63008</a>
Jurek
Jurek
9 sierpnia 2010, 22:32
Walkę z krzyżem pod pałacem prezydenckim rozpoczął, i o tym niewiele osób mówi, prezydent katolik Bronisław Komorowski. Jak to sobie uświadomimy to wszelkie komentarze na ten wydają sie zbędne. Amen Rzeczywiście, brak tu kompletnie moderacji. Ten temat w gorszący sposób wywołany przez jednego z Jezuitów powinien być tez przez nich zamknięty.
L
leszek
9 sierpnia 2010, 21:18
Kingo, czy wiesz co to są emocje? Czy wiesz co to jest żałoba, ile trwa, jakie ma etapy i jak się ją przeżywa? Błękitne Niebo, jakbyś nie traktowała żałoby to nie ma w niej ani takiego etapu ani takiego przeżywania któe polega na wyzywaniu księży od esbeków czy egzorcyzmowania księży. To nie emocje wynikłe z żałoby ale utrata rozumu wskutek fanatyzmu i opętania nienawiścią.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
9 sierpnia 2010, 19:42
Błękitne Niebo,. stoisz po jednej ze stron, a udajesz bezstronną, podobnie jak JurekS. Ci 'zwykli ludzie, modlący się' wyzywali księży od SB-ków. Wtedy jakoś nie wstawiałaś takich tekstów jak teraz.
K
karbowyPissu
9 sierpnia 2010, 18:27
 Uwaga, instrukcje dla tzw "obroncow" kzyrza jak bic aby nie byc oskarzonym o bicie w siedzibie Pissu.... o 19... podpisany karbowy Pissu
L
leszek
9 sierpnia 2010, 18:26
Tylko PODŁOŚĆ mogła podpowiedzieć sformułowanie "opętani krzyżem"! Tylko ślepy fanatyzm może uznać za podłość sformułowanie 'opętani krzyżem'!
BM
Barbara Magdalena
9 sierpnia 2010, 18:24
Tylko PODŁOŚĆ mogła podpowiedzieć sformułowanie "opętani krzyżem"!
W
wicio
9 sierpnia 2010, 16:34
Ludzie sprzed Pałacu Prezydenckiego proszą o wsparcie. Trzeba przyjść najlepiej meżczyźni i osłonić modlących się przed bojówkami PO. Grupa terrorystów będzie chciała zabrać krzyż, a może też pobić osoby starsze modlące się pod nim. To, co dzieje się pod Pałacem Prezydenckim, przekracza wszelkie wyobrażenia. Nachlani bandyci szczają na krzyże i lampki wokół krzyża głównego. Szarpią, a nawet biją głównie starsze osoby, których protest jest najspokojniejszy z możliwych. Dzisiaj może tam dojść do rozlewu krwi ludzi spokojnych, nieagresywnych, spowodowanego akcją prowokatorów. Na co czekają władze państwa? Dlaczego w tej horrendalnej sprawie nie wypowiada się premier i prezydent? Dlaczego organy porządkowe nie bronią ludzi bitych i znieważanych? APELUJĘ DO WŁADZ RP, PREMIERA, PREZYDENTA, MINISTRA MSWiA, KOMENDANTA POLICJI STOŁECZNEJ, KIEROWNICTWA URZĘDU M.ST. WARSZAWA O ZDECYDOWANE DZIAŁANIE W CELU OCHRONY OSÓB MODLĄCYCH SIĘ WOKÓŁ KRZYŻA PRZED PAŁACEM PREZYDENCKIM. WSZYSTKO, CO TERAZ SIĘ TAM DZIEJE I DZIAĆ BĘDZIE, JEST MONITOROWANE I DOKUMENTOWANE PRZEZ LICZNE JUŻ OŚRODKI. JEŚLI BEZKARNI DO TEJ PORY PROWOKATORZY DOPROWADZĄ DO TRAGEDII, WSPÓŁODPOWIEDZIALNYMI TAKIEJ SYTUACJI BĘDĄ WŁADZE PAŃSTWA I MIASTA (NA KTÓRE JUŻ SPADA CZĘŚĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA AKTY PRZEMOCY WOBEC OSÓB BRONIĄCYCH KRZYŻA)! FORUMOWICZE! DZISIAJ O GODZ. 23.00 MA SIĘ ROZPOCZĄĆ WSPOMNIANA AKCJA. POWINNIŚMY TAM BYĆ WSZYSCY, ABY BRONIĆ WYCZERPANYCH I BEZBRONNYCH STARSZYCH LUDZI, HARCERZY I INNYCH OSÓB BRONIĄCYCH KRZYŻA. I NIE MA W TEJ CHWILI NAJMNIEJSZEGO ZNACZENIA, CZY KRZYŻ POWINIEN TAM STAĆ, CZY NIE. CHODZI O TO, ŻE W MAJESTACIE PRAWA I PRZY DALEKO IDĄCEJ BIERNOŚCI SŁUŻB PAŃSTWOWYCH, BIJE SIĘ TAM I ZNIEWAŻA LUDZI. Apeluję do wszystkich mieszkających w Warszawie i okolicach: PRZYJDŹMY O GODZINIE 20.00 POD KRZYŻ, BO PÓŹNIEJ MOGĄ NIE WPUSZCZAĆ. IM WIĘCEJ NAS BĘDZIE, TYM ŁATWIEJ ZAPOBIEGNIEMY PROWOKACJOM FANATYKÓW I BOJÓWKARZY PO.
ZD
zło dobrem zwycięzaj
9 sierpnia 2010, 15:00
Raczka;Człowieku, co ty w ogóle porównujesz? Wg. ciebie kampania antsemicka, popieranie inwazji LWP na Czechosłowację, popieranie krwawego stłumienia demonstracji na Wybrzeżu, zaostrzanie polityki wobec rolnictwa pod wpływem ZSRR, rozbudowywanie Departamentu IV jest mniej pełne nienawiści od kilku konstruktywnych komentarzy w normalnej dyskusji? Walnij się dzierżonym przez drżące ręce krzyżykiem w łeb i wyjdź z tej piwnicy pokutnej, którą sam/sama sobie zbudowałaś/eś bo chyba ci już na łeb pada. "Chęć zwalczenia zła nie jest niczym niepożądanym. Zło jest przestrzenią działania szatana w swiecie.Dlatego Chrystus nienawidzi zła i walczy z nim chcąc człowieka od zła uwolnić. Nas zaś zaprasza do współpracy w walce tej. Niestety, człowiek doświadczony złem, które najczęściej mu sie objawia i atakuje go w drugim człowieku chcąc walczyć ze złem, zwraca sie takze przeciw człowiekowi. W swej nienawiści do zła nie potrafi oddzielić go od człowieka, przez którego to zło przychodzi. I w ten sposób zamiast zło dobrem zwyciężać, odpowiadając agresją na to, co odbiera, sprawia, że zło nie tylko nie zostaje pokonane, ale wręcz się pomnaża. Słuszna nienawiść do zła przeradza się w nienawiść do człowieka. Nienawiść do bliźniego jest grzechem, gdy człowiek dobrowolnie chce dla niego zła".  0.Jerzy Seremak SJ
L
leszek
9 sierpnia 2010, 14:18
W moim przekonaniu przyzwolenie na takie zachowania (agresja wobec broniących krzyża) daje niejednoznaczna postawa niektórych przedstawicieli kościoła jak choćby autora tego artykułu o.Prusaka. Zobaczcie kto pieje z zachwytu nad tym artykułem? - Kinga itp. Tak... Dla Ciebie i Tobie podobnych, każda jednoznaczna postawa nie będąca po Waszej mysli będzie postawą niejednoznaczną albo tchórzostwem lu brakiem odpowiedzialności. W Waszym ślepym fanatyzmie i zakłamaniu niemozliwe jest abyście nie mieli racji, więc gotowi jesteście egzorcyzmować Kosciół a nawet ochrzcić diabła jako nowonawróćonego jeśli tylko Wam przytaknie :-( Ja mam nadzieję, że to jakieś szczególne okoliczności nie pozwalają o.Prusakowi zabrać głos w tej dyskujsji a nie zwyczajne tchórzostwo czy brak odpowiedzialności. Zdecydowanie przekroczyłeś pewne granice :-( Widać fanatyzm i woda sodowa tak mają :-( A tak przy okazji to powiedz JurkuS z czego wynika okresowo Twoje milczenie? Z tchórzostwa czy braku odpowiedzialności? A może z pogardliwego zarozumialstwa?
Jurek
Jurek
9 sierpnia 2010, 12:42
W moim przekonaniu przyzwolenie na takie zachowania (agresja wobec broniących krzyża) daje niejednoznaczna postawa niektórych przedstawicieli kościoła jak choćby autora tego artykułu o.Prusaka. Zobaczcie kto pieje z zachwytu nad tym artykułem? - Kinga itp. Ja mam nadzieję, że to jakieś szczególne okoliczności nie pozwalają o.Prusakowi zabrać głos w tej dyskujsji a nie zwyczajne tchórzostwo czy brak odpowiedzialności.
P
PiotrP
9 sierpnia 2010, 11:53
To wynik miłosci bliżniego i słuchanie nauki Koscioła czy awantura nakrecona przez sektę JK ? Zyska na tym "bezbozna" lewica a nie PiS ale co tam po nich tilko zgliszcz.
B
BM24:
9 sierpnia 2010, 11:39
Agresja, lżenie, szyderstwa wobec ludzi modlących się pod Krzyżem pod pałacem prezydenckim nasilają się. Relacje kilku osób z pod pałacu: http://www.niezalezna.pl/article/show/id/37510 http://nicek.wordpress.com/2010/08/04/godzina-w/ http://www.niezalezna.pl/article/show/id/37437 Rozmawiałem z kilkoma osobami, które były pod Pałacem i które potwierdzają, że to co się tam dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. Wielka szydercza impreza, ciągłe wulgarne wyzwiska powtarzają się co wieczór. Media i komentatorzy, którzy tak ochoczo piętnowali zachowania "obrońców krzyża" nazywając ich fanatykami, terrorystami, ludźmi opętanymi, teraz milczą. Albo jak "Gazeta Wyborcza" i "Metro" uważają, że to bardzo zabawne. Ale cóż, przedstawienie drugiej strony sporu jeszcze zakłóciłoby obraz ciemnogrodzian jaki się stworzyło. Smutne, że milczy Kościół, który był tak krytyczny wobec wydarzeń z 3 sierpnia. Niestety poprawność polityczna chyba zatriumfowała wśród hierarchów, skoro nie reagują na przynoszenia krzyża z puszek do piwa, na wyzywanie modlących się osób, znieważanie, było nie było, poświęconego krzyża.
W
wicio
9 sierpnia 2010, 10:31
Walnij się dzierżonym przez drżące ręce krzyżykiem w łeb i wyjdź z tej piwnicy pokutnej, którą sam/sama sobie zbudowałaś/eś bo chyba ci już na łeb pada. Pamiętaj że dzisiaj zbiórka Tuskjugend o 23 pod pałacem Prezydenckim. Będzie kristal nacht. Nie zapomnij przynieść pochodni.
9 sierpnia 2010, 10:23
~biedaczka ranna z zawiści "Gomułka nawet sam i Gierek nie pylili tak nienawiścią jak ty na kazdym kroku" Człowieku, co ty w ogóle porównujesz? Wg. ciebie kampania antsemicka, popieranie inwazji LWP na Czechosłowację, popieranie krwawego stłumienia demonstracji na Wybrzeżu, zaostrzanie polityki wobec rolnictwa pod wpływem ZSRR, rozbudowywanie Departamentu IV jest mniej pełne nienawiści od kilku konstruktywnych komentarzy w normalnej dyskusji? Walnij się dzierżonym przez drżące ręce krzyżykiem w łeb i wyjdź z tej piwnicy pokutnej, którą sam/sama sobie zbudowałaś/eś bo chyba ci już na łeb pada.
BR
biedaczka ranna z zawiści
9 sierpnia 2010, 08:37
Kinga, Kinga, czy to satysfakcja mieć takie motywacje, czy to ma karmić intelekt, czy karmi zawiść ??? Nie jesteś ani śmieszna ani dowcipna, nie daj Boże takiego prezydenta jak Kinga, bo Gomułka nawet sam i Gierek nie pylili tak nienawiścią jak ty na kazdym kroku, jeszcze się nabawisz kolki zawiściowej. Diabeł nie kusi do każdego grzechu z osobna, ale on kusi motywację człowieka do nieposłuszeństwa Bogu, do samolubności, do zazdrości, do gniewu, do rozpusty i wszelkiej nienawiści. Człowiek mając te motywacje z małą pomocą diabła sam spontanicznie wymyśla swoje grzechy, sam szuka sposobności do działania. Wpatrzony we własne pożądliwości i przepełniony wymienionymi tendencjami.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
9 sierpnia 2010, 08:11
Chavez jest lewakiem ale przynajmniej jest patriotą. Jasne, jasne, Gomułka i Gierek też byli patriotami. To ja już wolę 'nie-patriotów'.
W
wicio
9 sierpnia 2010, 05:24
Nie myl patriotyzmu, z nacjonalizmem. Nie mylę.
W
wodz
8 sierpnia 2010, 23:33
 jestem z Pisuu i propnuje zakneblowac usta wszystkim niePolakom w Polsce!!! Nasza Polska, nasz krzyz, nasze wszystko.... podpisany Kacz Jar Kim
W
wicio
8 sierpnia 2010, 22:52
W ogóle módlmy się za siebie, kochani, a wszystko bedzie dobrze. Chavez jest lewakiem ale przynajmniej jest patriotą. A nasi "liberałowie" dają ciała każdemu kto chce, tylko Polaków się boją jak diabeł święconej wody.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
8 sierpnia 2010, 22:25
potrzeba dużo modlitwy za Kingę, Lepiej za Kaczyńskich sie pomódl.
KZ
Kinga zastanów się póki czas
8 sierpnia 2010, 22:19
gdzie KINGA tam złość - i aż dymi po niej, ma diabelską motywację; Diabeł nie kusi do każdego grzechu z osobna, ale on kusi motywację człowieka do nieposłuszeństwa Bogu, do samolubności, do zazdrości, do gniewu, do rozpusty i wszelkiej nienawiści. Człowiek mając te motywacje z małą pomocą diabła sam spontanicznie wymyśla swoje grzechy, sam szuka sposobności do działania. Wpatrzony we własne pożądliwości i przepełniony wymienionymi tendencjami. - jak Kinga potrzeba dużo modlitwy za Kingę, jest bowiem w sieci zła, sama się nie wyplącze.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
8 sierpnia 2010, 22:00
Nieliczni mają szczęście kiedy są na tyle zdeterminowani, że wybiorą kogoś takiego jak H. Chavez z Wenezueli. Kiedyś Wenezuela kojarzyła się jedynie z dźunglą, dziś pachnie ropą jak Kuwejt. A mogła sprzedać wszystko koncernom z USA, tak jak my. Zwróćcie uwagę: Chavez był tak samo wyśmiewany jak Kaczyński. Ale Wenezuelczycy nie dali się nabrać propagandzie. Wiciu, kibicu Chaveza, o to Ci chodzi ? <a href="http://info.wiara.pl/doc/168035.WenezuelaHonduras-Chavez-przesadzil">http://info.wiara.pl/doc/168035.WenezuelaHonduras-Chavez-przesadzil</a>
W
wicio
8 sierpnia 2010, 20:52
Jakoś nie budził pierwotnych emocji przez 3 miesiące. Dopiero jak namiestnik Komoruski ogłosił że krzyż trzeba sprzątnąć, to zaczęły się burdy "młodych wykształconych". A jacy to młodzi wykształceni, to masz z pierwszej ręki: "Jest - o niedziwo! - sporo młodych ludzi w koszulkach z odwróconym pentagramem, z napisem "i love satan" itp. Jest sporo pijanych, młodych prowokatorów. Są też starzy esbecy, na emeryturach, w ciemnych okularkach, odpasieni, opaleni, w bahamach, stoją, patrzą, szydzą z modlitwy. " Moim zdaniem te wszystkie awantury będą trwały bardzo długo, bo są to tylko zewnętrzne formy walki o wpływy w Polsce po odkryciu gazu łupkowego. Wszędzie tam, gdzie jest coś cennego do wydobycia trwają wojny jak nie domowe, to międzynarodowe. Nieliczni mają szczęście kiedy są na tyle zdeterminowani, że wybiorą kogoś takiego jak H. Chavez z Wenezueli. Kiedyś Wenezuela kojarzyła się jedynie z dźunglą, dziś pachnie ropą jak Kuwejt. A mogła sprzedać wszystko koncernom z USA, tak jak my. Zwróćcie uwagę: Chavez był tak samo wyśmiewany jak Kaczyński. Ale Wenezuelczycy nie dali się nabrać propagandzie.
MZ
Magda z Krakowa
8 sierpnia 2010, 20:33
Wole byc opetana Krzyzem niz otumaniona alkoholem, ojcze Prusak. Zawiodlam sie na ojcu bardzo - prawdziwy kaplan wsrod Wierzacych, broniacych KRzyza nie moze byc poprawny politycznie. Nie moze madrze udzielac rad w mediach, nie moze gadac i gadac, ma moralny obowiazek byc z ludzmi i modlic siez nimi. Ci ludzie nie bija nikogo, nie prowokuja - MODLA SIE publicznie i prosza o pozostawienie Znaku, ktory od zawsze budzil sprzeciw. Ale o tym ojciec Prusak, madry ksiadz i wyksztalcony czlowiek doskonale wie-wszak w seminarium mial Ojciec historie Kosciola... Gdzie mi tam pouczac takiego madrego czlowieka. Jestem zwyczajna dziewczyna, ktora przezywa olbrzymi kryzys wiary i dla ktorej Krzyz byl zawsze ostatnia deska moralnego ratunku. Niech mi Ojciec wierzy, nie mam nic z moheru nawet swetrow. Nie przepadam za religijnym discopolo, nie padam z zachwytu na widok ikon czy ksiedza biskupa. Kocham pokoj Asyzu i delikatna cisze starych kosciolow, bo tam czlowiek odzyskuje pokoj serca i w spokojnej rozmowie z Bogiem - ktorego caly czas szuka - odnajduje Jego slady w swoim zyciu. Jezuici zawsze byli dla mnie zakonem wyksztalconym ale widze ze coraz bardziej zbaczacie w strone medrkowania - a JEZUS GDZIE W TYM WSZYSTKIM??? ANO, TAM GDZIE DWA TYSIACE LAT TEMU BYL. NA KRZYZU. Tym samym, pod ktorym teraz modla sie ludzie, ktorym grozi olbrzymie niebezpieczenstwo.
CP
co pan na to panie Prusak?
8 sierpnia 2010, 18:23
Dominik Taras - organizator jutrzejszej demonstracji przeciwników krzyża pod pałacem (trzeci od lewej): <a href="http://img191.imageshack.us/img191/8276/trojca.png">img191.imageshack.us/img191/8276/trojca.png</a> No, to kto tu jest opętany panie Prusak? Dominik Taras, pseudo "Rambo" chwali się w mediach GW i radio TokFM, że prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Walz wydała zgodę na próbę przeniesienia krzyża w okolicach północy w poniedziałek 9 sierpnia. Na FB zgromadził już prawie 2 tysiące chętnych osób, które staną naprzeciwko kilkunastu obrońcom krzyża. Kim jest Dominik "Rambo" Taras? <a href="http://www.wykop.pl/ramka/433131/pif-paf-kim-jest-organizator-jutrzejszego-nocnego-protestu-pod-palacem/">www.wykop.pl/ramka/433131/pif-paf-kim-jest-organizator-jutrzejszego-nocnego-protestu-pod-palacem/</a> Podobne fotografie znajdowano u sprawców masakr w Niemczech w Erfurcie i w Ansbach. Czy policja widziała te zdjęcia? Czy pani Gronkiewicz-Waltz widziała te zdjęcia? Jak miasto Warszawa zapewni bezpieczeństwo kilkunastu obrońcom krzyża? Czy konfrontacja dwutysięcznego tłumu z kilkunastoma obrońcami krzyża jest zamierzona czy nieświadoma?
8 sierpnia 2010, 14:54
w katolickim kraju? czy to normalne? to Polska jest katolickim krajem? W którym ponad połowa ludzi nie chodzi na msze? W którym 90 proc. ludzi akceptuje antykoncepcję i seks przed ślubem? Myślisz życzeniowo, otwórz oczy i rozejrzyj się wokoło.
Holeton Terierski
Holeton Terierski
8 sierpnia 2010, 12:59
Im bardziej ogłupiony naród,tym łatwiej nim manipulować przez różnych "nowoczesnych" polityków.Nowoczesna Europa jest tylko w atlasie.A "granie" religią zawsze było najprostszym narzędziem metody "dziel i rządź" Dobrze wiedzą o tym ci,którzy palą świeczki za duszę ofiar na grobach Srebrenicy i Kosowa.
W
wicio
8 sierpnia 2010, 12:55
  Ta cała hucpa została zorganizowana przez Palikota. Nawoływał do profanacji krzyża w TVN. <a href="http://wiadomosci.onet.pl/2206920,11,palikot_ozywiajcie_i_zwyciezajcie__krzyze_z_puszek_piwa_stawiajcie,item.html">wiadomosci.onet.pl/2206920,11,palikot_ozywiajcie_i_zwyciezajcie__krzyze_z_puszek_piwa_stawiajcie,item.html</a> Dlaczego teraz "autorytety" kościelne milczą?
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
8 sierpnia 2010, 12:45
Modlę się za Ciebie nie oznacza, że modlę się, żebyś była taka sama! Ty to Ty, a ja to ja! Nie ma mocnych, każdy jest NIEPOWTARZALNY. Dlaczego ciągle powtarzasz, że sie za mnie pomodlisz ? Bo jesteś głęboko przekonana, że to co piszę, jest niekatolickie (a co najmniej nie tak katolickie jak Twoje teksty).
D
Dawid
8 sierpnia 2010, 12:44
Link do całości:<a href="http://rebelya.pl/discussion/5017/akcja-donosimy-do-prokuratury-w-sprawie-krzyza-z-puszek/#Item_0">rebelya.pl/discussion/5017/akcja-donosimy-do-prokuratury-w-sprawie-krzyza-z-puszek/#Item_0</a>
D
Dawid
8 sierpnia 2010, 12:43
Ciekawe czy o. Prusak zaniemówił, czy na ten temat też będzie miał coś do powiedzenia: Termin Wczoraj o 21:00 - Dzisiaj o 00:00 Lokalizacja Pałac Prezydencki Stworzone przez: Paulina Filipiak Więcej informacji Jutro, 5. sierpnia, kilka minut po godzinie 21.00 wyruszymy z procesją z krzyżem, której celem będzie kopczyk zniczów narastający przed Pałacem Prezydenckim. Przeniesiemy dwadzieścia puszek piwa "Lech" przybitych do krzyża. Krzyż wręczymy szlachetnym obrońcom Krzyża, w zastępstwie za zcigodny Kawał Drewna, który decyzją swoich właścicieli-harcerzy musi zostać przeniesiony po czteromiesięcznej słuzbie. Harcerze byli tak mili, że oddali Krzyż pod opiekę kościoła pod wezwaniem św. Anny. My jesteśmy jeszcze milsi, bo przekazujemy nasze dzieło szlachetnym obrońcom krzyża na własność, a nie na cztery miesiące! Stworzony cięzką pracą naszych mieśni i gardeł, powstał dzisiaj wieczorną porą. Naszej procesji będą towarzyszyć pieśni z refleksjami około krzyżowo-tematycznymi. Zachęcamy do zabrania wuwezeli, harmonijek i innych pisczałek. Zapraszamy serdecznie do uczestnictwa w uroczystości!
GD
Grey Dog
8 sierpnia 2010, 12:28
~~wicio , jak  (nie)miło zobaczyć  twój kolejny  durnowaty wpis!  Kup  sobie  jakąś spluwaczkę , a nie rób  jej  sobie  z DEON- u.
KP
krzyż przeszkadza prezydentowi
8 sierpnia 2010, 12:26
w katolickim kraju? czy to normalne?
W
wicio
8 sierpnia 2010, 11:48
Każdy normalny by podziękował za modlitwę. Każdy, oprócz osoby opętanej.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
8 sierpnia 2010, 10:43
Z tego co pamiętam, to faryzeusz modlił się za siebie. Napisałam, że pomodlę się za Ciebie! :-) Z Panem Bogiem! To tylko pozornie co innego. Faryzeusz modlił: się dzięki że nie jestem jak celnik. Błękitne Niebo pomodli się: spraw żeby Kinga była jak ja. Brrr...
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
8 sierpnia 2010, 10:19
Kingo, pomodlę się za Ciebie! Pozdrawiam! Wiem. Faryzeusz też się modlił.
MS
módlmy się za prezydenta
8 sierpnia 2010, 10:18
Co jest istotą problemu tegoż krzyża? Otóż, można by dyskutować o miejscu krzyża czy jakiegoś innego upamiętnienia straszliwej katastrofy na lotnisku Siewiernyj, gdyby nie jeszcze jedna niespójność myślowa prezydenta. A mianowicie Bronisław Komorowski podał ateistyczną motywację przeniesienia krzyża, a to ona decyduje o wartości i moralności postępowania. Otóż prezydent elekt argumentował, że krzyż nie może stać na Krakowskim Przedmieściu, gdyż Pałac Prezydencki jest miejscem publicznym, państwowym i świeckim, czyli krzyż nie ma nic do życia publicznego w Polsce, może stać jedynie w kościele lub miejscu „niepaństwowym”. Argumentację tę podnieśli także politycy PO, SLD i ci wszyscy, którzy opowiadają się za ateizmem politycznym i państwowym, w myśl którego religia i krzyż mogą istnieć tylko na forum prywatnym, publicznie zaś musi panować ateizm. ks.prof. Czesław Bartnik
TJ
tu jest prawda
8 sierpnia 2010, 10:10
 cd. Przed wyborami, tuż po ustaniu żałoby narodowej, trudno było krzyż usuwać, ponieważ groziłoby to przegraniem wyborów. A kandydaci na urzędy od dawna umieją stroić się w liturgiczne komże. Przypominam sobie, jak to w 1989 r. na odpuście w Studzienicznej dwaj kandydaci na senatorów – Andrzej Wajda i Bronisław Geremek, czytali podczas Mszy Świętej lekcje na oczach tłumów katolików, politycznie, niestety, niedojrzałych. Demonstrujący swój katolicyzm Bronisław Komorowski powinien wspomnieć człowieka o tych samych imieniu i nazwisku z Wolnego Miasta Gdańska – błogosławionego ks. Bronisława Komorowskiego, który 22.03.1940 r. został rozstrzelany w obozie niemieckim w Stutthofie m.in. za kult Chrystusa ukrzyżowanego. Ale prezydent elekt zachował się zupełnie odwrotnie – tuż po wyborach zażądał usunięcia krzyża. I poparli go w tym od razu członkowie rządu i PO oraz inne elementy antykatolickie i antypolskie, a także niektórzy znani katolicy nieposiadający wiedzy religijnej, a chcący wyrokować w sprawach teologii. Otworzyło to puszkę Pandory i uwolniło nienawiść do Kościoła, krzyża i tradycyjnie rozumianej Ojczyzny. Gest Bronisława Komorowskiego stał się zielonym światłem dla wszystkich ludzi, którzy bali się i boją, że ruch posmoleński nie ustanie i będzie się dalej rozwijał. Oczywiście wszyscy oni posługują się obrzydliwą propagandą typu bolszewickiego, polegającą na tym, że zarzuca się innym to, co samemu się właśnie czyni – a mianowicie „upolitycznienie” krzyża.
TJ
tu jest prawda
8 sierpnia 2010, 10:09
Krzyż skupił w sobie głębokie przeżycia Polaków, także niewierzących, którzy chcieli i chcą związać tę tragedię z Krzyżem samego Chrystusa, nadać jej religijną i patriotyczną wartość, wyrazić sens ofiarnego życia, a także naszą miłość do zmarłych i do Matki Polski, żeby ją pocieszyć i powierzyć Bogu w sposób szczególny. Krzyż ten zogniskował w sobie potężny ruch religijno-patriotyczny w Warszawie i – poza niewieloma wyrodnymi Polakami – w całej Polsce. Był to ruch wzniosły, duchowy i ponadpartyjny, choć szybko wielu ludzi Platformy Obywatelskiej się przeraziło, że będzie wzmacniał pozycję PiS i klasycznego patriotyzmu. A czynniki te zaplanowały przecież wybranie prezydenta niedrażniącego Niemców i umocnienie premiera uległego wobec Rosji. Polska bowiem ma nie być państwem zbyt samodzielnym, lecz rodzajem tranzytowej przestrzeni między Niemcami a Rosją.  
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
8 sierpnia 2010, 10:05
Opętanie dotyczy szatana. Nie mozna być opętanym Krzyżem Miłości Pana Jezusa! Proponuję zmianę tytułu! Krzyżu Chrystusa bądźże pochwalony! Poadorowałaś już krzyż z puszek piwa ?
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
8 sierpnia 2010, 10:01
Jeśli usunie się krzyż z życia publicznego – uważają ateiści – to zabije się życie katolickie i chrześcijańskie w ogóle. W Polsce jest inaczej. TEN krzyz w przestrzeni PUBLICZNEJ może spowodować, że zabije sie życie katolickie i chrześcijańskie w ogóle, jak słusznie napisał red. Lisicki  w "Rzeczpospolitej".
MJ
myśl jest bronia
8 sierpnia 2010, 09:58
Światowe ośrodki antyreligijne atakują z coraz większą zajadłością chrześcijaństwo, a szczególnie katolicyzm w związku z moralnością ewangeliczną i symbolem krzyża w przestrzeni publicznej. Współczesne kultury europejska i amerykańska uderzają zarówno w Krzyż Chrystusa, jak i w sam znak krzyża, widząc w nim rdzeń wiary katolickiej. Jeśli usunie się krzyż z życia publicznego – uważają ateiści – to zabije się życie katolickie i chrześcijańskie w ogóle. Atmosfera staje się tak zatruta, że nawet wielu nieświadomych katolików uważa, iż nic się nie stanie, jeśli będzie się czciło krzyż jedynie prywatnie, jak mówią sekciarze – tylko w sercu. z art.Antykrzyżowcy ks.prof.Czesława Bartnika
8 sierpnia 2010, 09:42
"Tymczasem jak jest, każdy widzi. Kościół jest osłabiony jak chyba nigdy dotąd - silny co prawda mamoną, ale upadający duchem. Psuje się od głowy. Jeśli pomiędzy ludźmi broniącymi krzyża nie ma księży, jeśli odgrodzili się od owczarni barierkami i kordonem mundurowych, to rodzi się pytanie - czy są tam, gdzie On? I po czyjej faktycznie stronie księża ci stoją? Nawet jeśli część z protestujących to prowokatorzy, część to oszaleli fanatycy, a część - żądni przygód awanturnicy, to większość jednak czeka tam bona fides - i oni potrzebują wsparcia duchowego, poczucia potwierdzenia przynależności, potwierdzenia troski pasterzy. Nie otrzymują go jednak." <a href="http://nazimno.salon24.pl/215836,problemy-z-kosciolem-w-swietle-sprawy-krzyza">nazimno.salon24.pl/215836,problemy-z-kosciolem-w-swietle-sprawy-krzyza</a> Może powstanie kościół narodowy, hm? Papież przecież już "nie nasz", biskupi odwracają głowy, pełzająca rewolucja narodowa wchłania kościelne doły.
RK
rękami katolików
8 sierpnia 2010, 09:38
..."Na przykładzie Portugalii, wcześniej Hiszpanii można przewidzieć jakie metody będą stosowane wobec Polski, ...nie da się spacyfikować społeczeństwa katolickiego bez udziału katolików. Ale musza to byc katolicy dyspozycyjni, którzy gdy trzeba zagłosują przeciwko dekalogowi, przeciwko katechizmo0wi, przeciwko papieżowi, podając taką to a nie inną wymówkę. Od tego sa specjalisci, by gromadzić różne wymówki i wskazać taką, która bedzie odpowiednia dla społweczeństwa katolickiego, oczwiście specjalisci wykształceni, np.pani profesor Francoise Tulkens. U nas z pewnoscia tez nie brakuje wykształconych polityków i doradców, którzy powołują sie na swe katolickie wykształcenie lub pracę na katolickiej uczelini, nie przeszkadza być narzedziem do prowadzenia atyewangelizacji..."... Piotr Jaroszyński ważna jest walka o każdy krzyż w Polsce, przede wszystkim obecnie ten pod Pałacem Prezydenckim upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej, który upamiętnia też ofiary ludobójstwa w Katyniu... potem będzie za późno
A
adams
8 sierpnia 2010, 08:37
Osoba piszaca ten artykul niewiele rozumi a moze nie chce rozumiec co sie w Polsce dzieje. Rozpoczeto wojne z krzyzem i to nie wazne gdzie sie on znajduje. Komu krzyz przeszkadza ten przed palacem prezydenckim ?
M
marek
8 sierpnia 2010, 08:09
Pierwszą decyzją różowego prezydenta z PO było usuniecie krzyża i aresaztowania ludzi. PO=ZOMO.
M
Mattijjah
8 sierpnia 2010, 04:06
 Nie żebym był złośliwy, ale szkoda, że hierarchów Kościelnych nie stać na zdecydowaną reakcję, tylko na tego typu jak powyższe, intelektualne pomrukiwanie, z którego nic nie wynika...  Jak była parada europride, to też jakoś nie specjalnie chcieli potępiać, co by przypadkiem komuś nie podpaść... Jak obecny rząd specjalnie podkręca sytuację, posługując się m.in. krzyżem - to zamiast twardo dojść z rządem do porozumienia (który za pomocą jednego dokumentu może całą tę awanturę zakończyć), to się trochę potępia rząd, a trochę dla równowagi "obrońców"...  A np. o tych, którzy przytargali tam krzyż sklejony z butelek po piwie to już ani słowa... 
D
Dawid
7 sierpnia 2010, 22:46
30 lipca pod krzyżem w Warszawie BOR i policja aresztowały pana Rafała Gawrońskiego dziennikarza i blogera z Chicago. Jego filmy pokazujące prawdziwą twarz przeciwników krzyża są dostępne na YT i na blogu. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=dQ1HlI9HMkg&feature=pla<x>yer_em<x>bedded">www.youtube.com/watch</a> Na tym filmie widać kto jest za a kto przeciwko krzyżowi. W 03.04 wypowiada się przeciwko krzyżowi były wysoki oficer LWP. Za - jest młoda dziewczyna. Zupełnie inaczej niż pokazuje TVN. Nie wiadomo co dzieje się z Rafałem Gawrońskim i gdzie się znajduje. Artykuł o aresztowaniu Gawrońskiego: <a href="http://wiernipolsce.wordpress.com/2010/07/31/1247/">wiernipolsce.wordpress.com/2010/07/31/1247/</a>
L
lupus71
7 sierpnia 2010, 21:39
 Polecam prusakolep, naprawdę świetny na wszelkie prusaki!
TC
TO CHYBA BYŁO ŻYCZENIE PO
7 sierpnia 2010, 12:34
Rosyjskie MSZ nie znało planu wizyty polskiej delegacji z Lechem Kaczyńskim na czele w Katyniu 10 kwietnia. W rozmowie z "Naszym Dziennikiem" anonimowa urzędniczka Protokołu Dyplomatycznego rosyjskiego MSZ przyznała, że wizyta Lecha Kaczyńskiego miała „charakter prywatny” i ministerstwo nie było jej organizatorem. Dlatego też nie jest w posiadaniu żadnych materiałów na ten temat. W wypadku wyjazdu Lecha Kaczyńskiego na uroczystości do Katynia nie można mówić o prywatnej wizycie - podkreśla ekspert w dziedzinie protokołu dyplomatycznego. "Jeśli prezydent jedzie na cmentarz z takim przesłaniem, jak jechał Lech Kaczyński, towarzyszą mu osoby reprezentujące różne instytucje, zaangażowano wiele instytucji po stronie Federacji Rosyjskiej to nie można mówić, że to wizyta prywatna" - podkreśla rozmówca "Naszego Dziennika", która pragnie zachować anonimowość. Strona rosyjska nie może używać "formalnego wykrętu o prywatnej wizycie" - przekonuje "Nasz Dziennik". Nie może unikać tłumaczenia się z ewentualnych błędów w jej przygotowaniu, a także osłabiać znaczenia jej tragicznego przebiegu - czytamy w "Naszym Dzienniku".
Holeton Terierski
Holeton Terierski
7 sierpnia 2010, 10:51
Komuna  jest jak bomba atomowa.50 lat już jej nie ma a w ludzkich mózgach nadal "chorba popromienna".Socjotechnika,propaganda i manipulacje nadal dobrymi narzędziami w rękach rządzących.Nie ma już wydziału propagandy KC,biura politycznego a metody zostały. Genialni są ci,którzy NAPRAWDĘ rzadzą tym krajem...
L
leszek
7 sierpnia 2010, 10:10
Dawid przyjmuję Twoją uwagę o trollu Leszku. Dawid nie dodał jeszcze że wg. ustaleń tych z którymi śmiałem się nie zgodzić lub wręcz wykazałem im ich głupotę to jestem również agentem bezpieki, komuchem, byłym księdzem, nieudanym/niedorobionym księdzem, na etacie opłacanym przez deon dla pilnowania prawomyślności, całym zespołem opłacanym przez deon - to tak na gorąco. Jeżeli chodzi o zwykłośc-niezwykłośc to np. na świecie jest tylko jeden rekordzista świata w biegu na 100 m. Zwykły człowiek nawet nie zbliży się do tego wyniku. Wg Ciebie, jak ktoś zacznie intensywnie trenować, to ze zwykłego człowieka który nawet nie zbliży się do tego wyniku, może stać się niezwykłym człowiekiem bijącym rekordy świata na 100 m?!? Nie widzisz że broniąc jednej bzdury, którą przedtem palnąłeś, teraz brniesz w kolejne bzdury? Jak ktoś jest w czymś wyjątkowy/wybitny to jest to wynik ciężkiej pracy/treningu i ew. predyspozycji, a nie jakiegoś magicznego bycia niezwykłym człowiekiem. Są ludzie posiadający ponadprzeciętne umiejętności. Mogą to byc chocby  zdolności  intelektualne. Mylisz pojęcia! Przedw wszystkim zupełnie czym innym są zdolności a zupełnie czym inym są umiejętności i nie można tych pojęć używać zamiennie. Oczywiście, ludzie mają różne ZDOLNOŚCI, ale u jednych na posiadaniu tych zdolności się kończy, a inni, dzięki ciężkiej pracy, dzięki tym zdolnościom dochodzą do UMIEJĘTNOŚCI. ALE NADAL SĄ ZWYKŁYMI LUDŹMI!!! Św Pio wycierpiał bardzo dużo, o wiele wiecej niż przeciętny człowiek. No i co z tego?!? Wycierpiał więcej niż przeciętny człowiek, a więc  był nieprzeciętnym człowiekiem. Ale i tak nie można twierdzić że nie byl zwykłym człowiekiem! Jak to sobie wyobrażasz? Że część ludzi Pan Bóg stwarza jako zwykłych ludzi a część nie jako zwykłych ludzi? I ci ludzie nie będący zwykłymi ludźmi zostają potem świętymi? A ci zwykli ludzie nie zostają świętymi? Toż to herezja predystynacji (przeznaczenia z góry do zbawienia/potępienia). Piszę to w tym kontekście a nie gorszy-lepszy. Zakon jezuitów oczywiście składa się z różnych osób ale ma wiele fantastycznych owoców swojej działalności. Budzi podziw. DZIEŁO BOGA POPRZEZ ŚW IGNACEGO JEST NIEZWYKŁE. Dlatego warto wsłuchac się w głosy jezuitów, którzy to dzieło budują dalej nawet i takie , które czasami sa nietypowe bądź się z nimi nie zgadzamy. Nigdzie nie kwestionowałem pięknych/fantastycznych owoców działalności jezuitów. Nie negowałem również tego że warto wsłuchiwać się w głosy jezuitów. Zaprotestowałem jedynie przeciwko Twojemu fałszywemu stwierdzeniu że nie są to zwykli ludzie.
M
mariusz
6 sierpnia 2010, 22:22
Dawid przyjmuję Twoją uwagę o trollu Leszku. Patrycja co Ty wypisujesz? Powoływanie się  na swiętych jest ryzykowne bo nie wiemy czy osoba jest święta? Czy wiesz co to jest kanonizacja? Poza tym nigdzie nie napisałem , że duchowni są nieomylni ani tego nie sugeruję. Jeżeli chodzi o zwykłośc-niezwykłośc to np. na świecie jest tylko jeden rekordzista świata w biegu na 100 m. Zwykły człowiek nawet nie zbliży się do tego wyniku.Są ludzie posiadający ponadprzeciętne umiejętności. Mogą to byc chocby  zdolności  intelektualne. Św Pio wycierpiał bardzo dużo, o wiele wiecej niż przeciętny człowiek. Piszę to w tym kontekście a nie gorszy-lepszy. Zakon jezuitów oczywiście składa się z różnych osób ale ma wiele fantastycznych owoców swojej działalności. Budzi podziw. DZIEŁO BOGA POPRZEZ ŚW IGNACEGO JEST NIEZWYKŁE. Dlatego warto wsłuchac się w głosy jezuitów, którzy to dzieło budują dalej nawet i takie , które czasami sa nietypowe bądź się z nimi nie zgadzamy.
R
R50
6 sierpnia 2010, 22:19
 @Ryszard17 Dzieki za link
Ryszard Dezor
Ryszard Dezor
6 sierpnia 2010, 22:04
Wszystkim tym, którzy mają jeszcze jakieś wątpliwości co do rzeczywistych intencji niektórych mediów wobec „opętanych krzyżem” radzę zajrzeć tutaj: <a href="http://info.wiara.pl/doc/605717.Krzyz-kontra-hipermarket">http://info.wiara.pl/doc/605717.Krzyz-kontra-hipermarket</a>
D
Dawid
6 sierpnia 2010, 21:41
Mariusz, nie dyskutuj z nim, bo to troll. Jemu nie chodzi o przekonanie kogoś, czy uzyskanie informacji, tylko o samo zaistnienie w internecie. Nie widzisz tego? My go tu już znamy, on niszczy każdą dyskusję. Dopóki nie przyznasz mu racji, bedzie Cię ciągnął za rękaw jak małe dziecko.
L
leszek
6 sierpnia 2010, 21:39
Leszek 1. W odp na 2 pkt manipulujesz i dajesz pokrętną odpowiedź. Sam fakt bycia duchownym znaczy, że Jezus powołał osobę do stanu szczególnego. Jest to i szczególna łaska i odpowiedzialnośc. Dlatego też warto słuchac co duchowni mówią bo ich pierwszym zadaniem jest prowadzenie do Jezusa a w ostateczności prowadzenie na drodze ku największemu celowi życia człowieka na ziemi - zbawieniu duszy. Jeżeli chcesz udowadniac , że jezuici to zwykli ludzie to widac w tym nieznajomośc historii i osiągnięc tego zakonu no cóż ale to twoja opinia. Mariusz... Niby czym wg Ciebie manipuluję? Dlaczego moja odpowiedż byla wg Ciebie pokrętna? Przecież napisałem prosto i wyraźnie! Problem w tym, że nasz fałszywe wyobrażenie o powołaniach i o duchownych. Nie ma lepszych i gorszych powołań. I sam fakt że ktoś jest małzonkiem świadczy o tym, że Jezus powołał tę osobę do stanu szczególnego! Owszem, warto słuchać co duchowni mówią, ale trzeba tego słuchać uzywając rozumu, a nie wpierw obłudnie deklarować że duchowni to coś szczególnego, by za chwilę twierdzić, że temu duchownemu dobro Kościoła nie leży na sercu (skoro mówi coś z czym się nie zgadzamy). Tak, jezuici to zwykli ludzie, tak samo ułomni, omylni i grzeszni. To że były w tym zakonie wyjątkowe osoby w niczym nie zmienia faktu że byli to zwykli ludzie. Poczytaj sobie Biblię, zobacz jaką historię opisano w Dziejach Apostolskich (Dz 14,11-15), jak zareagowali Apostołowie gdy poganie zaczęli ich uważać za kogoś wyjątkowego. A to że zakon ten ma bogatą historię to zupełnie inna sprawa. Tobie mylą się pojęcia. Równie dobrze mógłbyś dowodzić że mieszkańcy Sodomy i Gomory nie byli zwykłymi ludźmi, no bo przecież Lot tam mieszkał. 2. Pytanie o ks Małkowskiego było zadane celowo i z sensem tak jak i z wielkich liter. Pozwoliło to ustalic ,że używasz słów w emocjach (a pouczasz innych o wielkich literach) "oszołom" czy też sformułowan "coś z nim nie tak jako księdzem". W każdym żywym człowieku występują emocje bo człowiek to nie maszyna. Tyle że oszołom to nie jest słowo uzywane w emocjach lecz niosące w sobie określone treści. Ale skoro uważasz że sformułowanie 'coś z nim jes nie tak jako księdzem' to wyraz używania słów w emocjach, również z Tobą jest coś nie tak. A poza tym, jak Ci już pisałem, wielkie litery nie oznaczają emocji ale krzyk. Nie odróżniasz wysławiania się krzykiem od mówienia z emocjami? Poza tym nigdzie nie napisałem, że popieram czy nie popieram "obrońców krzyża" ale szukam istoty rzeczy (sporu). Dlatego ważny jest  głos jezuitów, którzy doskonale umieją odróżnic dobro od zła. Guzik prawda...
P
Patrycja
6 sierpnia 2010, 20:55
A co w takim razie z o. Prusakiem? Przecież jego zdanie jest często odmienne niż większości księży. Dlatego stwierdzenie, że księża to szczególne osoby, które prawie zawsze mają racje jest mylne. A to właśnie zasugerowałeś... Wszyscy jesteśmy zwykłymi ludźmi. I nawet ludzie uznani w historii za świętych, byli zwykli! Bo Bóg nie czyni różnic. Patrzy na serce człowieka i on najlepiej wie, kto zasługuje na zbawienie. Więc powoływanie się na świętych jest ryzykowne, bo nawet nie mamy pewności czy ten ktoś jest święty. Lepiej pozostać przy tym, że każdy człowiek (ksiądz, osoba świecka, katolik, ateista..) to zwykły człowiek, który może się mylić.
M
mariusz
6 sierpnia 2010, 20:43
Leszek 1. W odp na 2 pkt manipulujesz i dajesz pokrętną odpowiedź. Sam fakt bycia duchownym znaczy, że Jezus powołał osobę do stanu szczególnego. Jest to i szczególna łaska i odpowiedzialnośc. Dlatego też warto słuchac co duchowni mówią bo ich pierwszym zadaniem jest prowadzenie do Jezusa a w ostateczności prowadzenie na drodze ku największemu celowi życia człowieka na ziemi - zbawieniu duszy. Jeżeli chcesz udowadniac , że jezuici to zwykli ludzie to widac w tym nieznajomośc historii i osiągnięc tego zakonu no cóż ale to twoja opinia. 2. Pytanie o ks Małkowskiego było zadane celowo i z sensem tak jak i z wielkich liter. Pozwoliło to ustalic ,że używasz słów w emocjach (a pouczasz innych o wielkich literach) "oszołom" czy też sformułowan "coś z nim nie tak jako księdzem". Poza tym nigdzie nie napisałem, że popieram czy nie popieram "obrońców krzyża" ale szukam istoty rzeczy (sporu). Dlatego ważny jest  głos jezuitów, którzy doskonale umieją odróżnic dobro od zła.
L
leszek
6 sierpnia 2010, 20:18
Leszek 1. A CZY KS MAŁKOWSKI , KTÓRY POŚWIĘCIŁ KRZYŻ I PODZIĘKOWAŁ ZA JEGO PILNOWANIE JEST "KARŁEM I "PARANOIKIEM"? 2. Niczego nie wymyślam o jezuitach. Uważasz, że nie ma różnicy pomiędzy Tobą a np. św Andrzejem Bobolą?  No i czego się znowuż wydzierasz. Nie jesteś w stanie panować nad sobą? ad. 1. Nie wiem czy jest karłem czy może paranoikiem. A czemuś się nagle tym zainteresował, że tak bez sensu wyskakujesz z takim pytaniem? Ale skoro dziękuje oszołomom za pilnowanie krzyża, to znaczy że również zaangażował się w manipulowanie krzyżem jako narzędziem walki politycznej, a więc coś z nim nie tak jako księdzem. ad. 2. Oczywiście że jest różnica pomiędzy mną a np. św. Andrzejem Bobolą. Ale co to ma do rzeczy. Jest również róznica pomiędzy mną a np Tobą. I uwązasz to za dowód że nie jesteś zwykłym człowiekiem? No to gratuluję samopoczucia.
M
mariusz
6 sierpnia 2010, 19:17
Leszek 1. A CZY KS MAŁKOWSKI , KTÓRY POŚWIĘCIŁ KRZYŻ I PODZIĘKOWAŁ ZA JEGO PILNOWANIE JEST "KARŁEM I "PARANOIKIEM"? 2. Niczego nie wymyślam o jezuitach. Uważasz, że nie ma różnicy pomiędzy Tobą a np. św Andrzejem Bobolą? 
L
leszek
6 sierpnia 2010, 17:25
2. Leszek co Ty wiesz o jezuitach? [/quot] Mariuszu, wiem np. że sa zwykłymi ludźmi. A Ty jak żeś wymysił że to nie są zwykli ludzie? 3. Kinga na zasadzie prawa  nawet największym łotrom przysługuje obrona.A skoro przytłaczająca większośc wątpliwych mediów i autorytetów POSTĘPU atakuje w sumie malenką grupę ze zdwojoną wściekłością to przecież nawet i "obrońcom krzyża" przysługuje możliwośc argumentu. Atak pseudoobrońców krzyża? I to ze zdwojoną wściekłością? Choć fakt że grupka maleńka. Ale należałoby raczej powiedzieć że maleńka grupka ludzi ze zdwojoną wściekłością broniła wykorzystywania krzyża do celów propagandowych PIS. ps dzięki że już nie krzyczysz, znacznie lepiej się to czyta
M
mariusz
6 sierpnia 2010, 16:35
1. Kinga  wypisujesz  głupoty , że Jezus  obrażał ludzi. Było na odwrót to ludzie obrażali Jezusa. 2. Leszek co Ty wiesz o jezuitach? Poza tym zwróciłem się z prośbą o jakiś pogłębiony analityczny artykuł nt wydarzeń bo jestem zainteresowany czyms dotykającym istoty rzeczy a nie papką ala onet.a JEZUITÓW ZDECYDOWANIE NA TO STAC. 3. Kinga na zasadzie prawa  nawet największym łotrom przysługuje obrona.A skoro przytłaczająca większośc wątpliwych mediów i autorytetów POSTĘPU atakuje w sumie malenką grupę ze zdwojoną wściekłością to przecież nawet i "obrońcom krzyża" przysługuje możliwośc argumentu.
B
buzuMAT
6 sierpnia 2010, 00:07
 Czy Biskupów Warszawskich dotyczy 9 grzechów cudzych ? Choćby siódmy - na cudzy grzech milczeć ? Który z nich wystąpił przeciw homoparadzie ? Który pouczył polityków odpowiedzialnych za przeprowadzenie tej parady "tolerancji" ? A cozrobił Bóg w Sodomie i Gomorze ? Dlaczego Bóg nie był "tolerancyjny" ? A My mamy być ? Bo biskupi to nie Bóg. Proste.
L
leszek
5 sierpnia 2010, 23:41
mariuszu, przede wszystkim nie krzycz, bo wrzask to nie jest żaden argument! [...] 2. BISKUPI I KSIĘŻA, KTÓRZY UŻYWAJĄ SŁÓW TYPU: PARANOICY, SEKTA, ITP NIECH ZA WZÓR WEZMĄ JEZUSA, KTÓRY NIGDY NIE OBRAŻAŁ LUDZI. Natomiast ci co wyzywają od debili albo oskarżają o to że rzekomo komuś dobro Kościoła nie leży na sercu to zapewne takie pieszczochy? 3. OD JEZUITÓW NALEŻY WYMAGAC WIĘCEJ BO TO NIE SĄ ZWYKLI LUDZIE DLATEGO DOBRY BYŁBY POGŁĘBIONY ANALITYCZNY ARTYKUŁ A NIE WIDZENIE SPRAWY JEDNOSTRONNIE I POWIERZCHOWNIE Aleś teraz palnął... to nie są zwykli ludzie... czyli że to jacyś nie-zwykli ludzie? Supermeni jacyś? Czy może Giganci? ;-)
L
leszek
5 sierpnia 2010, 23:36
[...] A cozrobił Bóg w Sodomie i Gomorze ? Dlaczego Bóg nie był "tolerancyjny" ? A My mamy być ? Piotrze, weź sobie poczytaj Biblię. Ze względu na Twoje pytanie odsyłam Ciebie do Księgi Rodzaju, do Rdz 18,20-32. Jak widać w tym fragmencie, Bóg był gotów przebaczyć Sodomie i Gomorze jeśli tylko znajdzie się tam choć 10-ciu sprawiedliwych. I sądząc po przebiegu rozmowy z Abrahamem można domniemać, że gdyby tylko Abraham nie zrezygnował, to Bóg byłby gotów przebaczyć Sodomie i Gomorze nawet ze względu na choć jednego sprawiedliwego. Nie powołuj się więc w swoim zacietrzewieniu na Pana Boga jako rzekomo rwącego się do zsyłania ognia piekielnego.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
5 sierpnia 2010, 22:43
2. BISKUPI I KSIĘŻA, KTÓRZY UŻYWAJĄ SŁÓW TYPU: PARANOICY, SEKTA, ITP NIECH ZA WZÓR WEZMĄ JEZUSA, KTÓRY NIGDY NIE OBRAŻAŁ LUDZI. A kto powiedział: "plemię żmijowe, groby pobielane" ?
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
5 sierpnia 2010, 22:41
Tak, i oczywiście ci Ci którzy myślą inaczej niż byś chciał to margines, ci poprawnie myślący, nie mający na sercu dobra Kościoła... I na pewno są wychowani w tradycji niepolskiej.
T
tupac
5 sierpnia 2010, 22:38
Kto nam dał tyle jadu? Czytam komentarze i aż się boję, że ten jad wyleje mi się z komputera. I to na stronie katolickiej! Tyle obrażliwych słów, wyzywanie od debili...Wstyd. Przecież swoje poglądy można wyrażać i bronić w kulturalny sposób. No chyba, że się nie ma innych argumentów. To jest naprawdę smutne.
DP
do Piotra
5 sierpnia 2010, 22:23
 Czy Biskupów Warszawskich dotyczy 9 grzechów cudzych ? Choćby siódmy - na cudzy grzech milczeć ? Który z nich wystąpił przeciw homoparadzie ? Który pouczył polityków odpowiedzialnych za przeprowadzenie tej parady "tolerancji" ? A cozrobił Bóg w Sodomie i Gomorze ? Dlaczego Bóg nie był "tolerancyjny" ? A My mamy być ? Zanim coś palniesz, pomyśl. Nie boli. <a href="http://www.deon.pl/religia/kosciol/z-zycia-kosciola/art,2235,demonstrujmy-nasz-poglad-na-malzenstwo.html">www.deon.pl/religia/kosciol/z-zycia-kosciola/art,2235,demonstrujmy-nasz-poglad-na-malzenstwo.html</a>
P
Piotr
5 sierpnia 2010, 22:14
 Czy Biskupów Warszawskich dotyczy 9 grzechów cudzych ? Choćby siódmy - na cudzy grzech milczeć ? Który z nich wystąpił przeciw homoparadzie ? Który pouczył polityków odpowiedzialnych za przeprowadzenie tej parady "tolerancji" ? A cozrobił Bóg w Sodomie i Gomorze ? Dlaczego Bóg nie był "tolerancyjny" ? A My mamy być ?
M
mariusz
5 sierpnia 2010, 22:09
1. BISKUPI I KSIĘŻA, KTÓRZY MÓWIĄ ,ŻE TZW PROBLEM KRZYŻA TO NIE SPRAWA KOŚCIOŁA ZACHOWUJĄ SIĘ JAK PONCJUSZ PIŁAT . 2. BISKUPI I KSIĘŻA, KTÓRZY UŻYWAJĄ SŁÓW TYPU: PARANOICY, SEKTA, ITP NIECH ZA WZÓR WEZMĄ JEZUSA, KTÓRY NIGDY NIE OBRAŻAŁ LUDZI. 3. OD JEZUITÓW NALEŻY WYMAGAC WIĘCEJ BO TO NIE SĄ ZWYKLI LUDZIE DLATEGO DOBRY BYŁBY POGŁĘBIONY ANALITYCZNY ARTYKUŁ A NIE WIDZENIE SPRAWY JEDNOSTRONNIE I POWIERZCHOWNIE. 4.WSZYSTKIM SZCZĘŚC BOŻE. 
L
leszek
5 sierpnia 2010, 22:01
Ojcze Prusalk, więcej odwagi. Albo trzeba obronic swój artykuł, albo powiedzieć przepraszam, źle oceniłem sytuację. To mój ostatni głos w tym temacie. JurkuS, mniej megalomanii a więcej pokory! I jeszcze jedno. Nie ma żadnego rozdziału między hierarchią a ludem Bożym jak niektórzy by chcieli. Katolicy pozostaną zawsze wierni Kościołowi katolickiemu. Przypominam, że w KK jest stukilkudziesięciu wspaniałych biskupów, kilkadziesiąt tysięcy wspaniałych kapłanów, zakonników i zakonnic i nie zmieni to paru poprawnie myślących. Tak, i oczywiście ci  Ci którzy myślą inaczej niż byś chciał to margines, ci poprawnie myślący, nie mający na sercu dobra Kościoła... A Ci którzy myślą tak jak sobie życzysz, to zawsze wierncych stukilkudziesięciu wspaniałych... Szkoda gadać :-[
OF
obserwator forum
5 sierpnia 2010, 21:56
@JurekS I jeszcze jedno. Nie ma żadnego rozdziału między hierarchią a ludem Bożym jak niektórzy by chcieli. Katolicy pozostaną zawsze wierni Kościołowi katolickiemu. Przypominam, że w KK jest stukilkudziesięciu wspaniałych biskupów, kilkadziesiąt tysięcy wspaniałych kapłanów, zakonników i zakonnic i nie zmieni to paru poprawnie myślących. Czyli rozumiem, że już zgadzasz się ze słowami metropolity warszawskiego, lub metropolity lubelskiego ? 
D
Dawid
5 sierpnia 2010, 21:41
Pod tym krzyżem rodzi nam sie społeczeństwo obywatelskie. szkoda że księża POtrioci stoją tam gdzie stało ZOMO.
Jurek
Jurek
5 sierpnia 2010, 19:30
(...) <a href="http://www.youtube.com/watch_popup?v=HsEDCckARGg">http://www.youtube.com/watch_popup?v=HsEDCckARGg</a> I w tym jest cała nasza nadzieja :)
Jurek
Jurek
5 sierpnia 2010, 19:01
Ojcze Prusalk, więcej odwagi. Albo trzeba obronic swój artykuł, albo powiedzieć przepraszam, źle oceniłem sytuację. To mój ostatni głos w tym temacie. I jeszcze jedno. Nie ma żadnego rozdziału między hierarchią a ludem Bożym jak niektórzy by chcieli. Katolicy pozostaną zawsze wierni Kościołowi katolickiemu. Przypominam, że w KK jest stukilkudziesięciu wspaniałych biskupów, kilkadziesiąt tysięcy wspaniałych kapłanów, zakonników i zakonnic i nie zmieni to paru poprawnie myślących.
M
marek
5 sierpnia 2010, 18:46
Ale tylko obrońców krzyża opisuje się jako groźną bandę szaleńców, którym nie przysługują jakiekolwiek względy. Zacytujmy Piotra Zarembę, który na łamach „Polski” pisał: „Bez wątpienia idea upamiętnienia smoleńskich ofiar w miejscu, gdzie schodziły się tysiące ludzi z całej Polski, aby to robić bez niczyjej zachęty, bezsensowna nie jest. Nawet jeśli część dzisiejszych “obrońców krzyża” to ludzie o radykalnych przekonaniach przywiązani do spiskowych teorii, o czym przypomina nam nieustannie część mediów. Proponowałbym zresztą, aby te media wykrzesały z siebie wobec nich przynajmniej tyle tolerancji, ile ofiarują rozmaitym grupkom antyglobalistycznej czy po prostu zbuntowanej młodzieży, której często wręcz się kibicuje, gdy bierze sprawy w swoje ręce.” Tym bardziej, że wbrew wielu insynuacjom publicystów, „ludzie z Krakowskiego Przedmieścia” nie domagali i nie domagają się pomnika w formie krzyża, ale akceptowali w jego miejscu np. tablicę pamiątkową.
M
marek
5 sierpnia 2010, 18:45
Wielu księży zapraszanych w ostatnich dniach do stacji telewizyjnej, z ogromną łatwością i absolutna pewnością formułuje opinie, że wszystkim – bez wyjątku – zgromadzonym przed pałacem chodziło o politykę, a za nic mają krzyż. Bez trudu przychodzi publicystom mówienie o tych ludziach jako o psychicznie chorych, z którymi nie ma i nie może być dyskusji. Do takich akcji jak straż przy krzyżu lgną ludzi egzaltowani, bardzo ideowi, a czasami rozedrgani emocjonalnie. Ale tacy sami ludzie angażują się w „manify feministek”, walkę o klub Le Madame, obronę Doliny Rospudy i homoparady. Nieco ponad trzy miesiące temu widzieliśmy równie rozemocjonowanych ludzi na demonstracjach przeciw pochówkowi Lecha Kaczyńskiego na Wawelu.
M
marek
5 sierpnia 2010, 18:44
Czy kuria warszawska zadała sobie trud, aby doprowadzić do spotkania z przedstawicielami grupy protestujących wiernych? Taką osobą mógł być Edward Mizikowski, który dyżurował przy krzyżu, czy aktor Mariusz Bulski, który we wtorek wypowiadał się dla mediów w imieniu protestujących. Do mediacji można było wciągnąć np. Jana Pospieszalskiego, który jest dla ludzi „spod krzyża” kimś, kto szanuje ich wrażliwość. Co zamiast tego usłyszeliśmy? Gniewne tyrady biskupa Tadeusza Pieronka o „sekcie”, której „nie chodzi o krzyż, ale o władzę”. Rewelacje ks. Adama Bonieckiego, który epatował w TVN24 informacjami, że obrońcy krzyża „odprawiali egzorcyzmy, traktując księży jak satanistów”.
M
marek
5 sierpnia 2010, 18:42
Zwolennicy krzyża żywili i żywią obawę, że Kancelaria Prezydenta nie chce przed pałacem żadnej pamiątki po kwietniowych dniach. Dlatego byli oni w stanie zaakceptować usunięcie krzyża tylko wtedy, gdy zastąpi je znak pamięci w postaci pomnika czy tablicy pamiątkowej. Tymczasem umowa żyrowana przez kurię proponowała szybkie usunięcie krzyża już teraz, w zamian za dość ogólnikowe obietnice. Na domiar złego, wydane po wtorkowym incydencie oświadczenie – obok słusznych wyrazów ubolewania z powodu okoliczności wtorkowych wydarzeń – nadal nie zawiera w sobie żadnej wskazówki, gdzie i w jakim terminie „upamiętnienie” nastąpi.
L
leszek
5 sierpnia 2010, 18:24
@leszku- Ty sobie zrobiłeś sobie bożka z własnej głupty i składasz mu holdy na Deonie co dnia. Nie pisz do mnie bo nie mam zamiaru dyskutować z niepełnosprawnym umysłowo o sprawach które Cię mentalnie przerastają jak Himalaje depresję na Żuławach. @emma- widzę że wprost zioniesz chrześcijańską miłością... ale sama sobie wystawiasz w ten sposób świadectwo... Z wzajemnością lesiu...z wzajemnością.... Smoczyco, skoro tak twierdzisz, to nie bądź gołosłowna i podaj mi przykłady tej wzajemności. Podaj mi jakiś równoważnik/odpowiednik wypowiedzi emmy. Nie znajdziesz... Czym innym jest wypowiedź nie podzielająca czyichś poglądów i krytykująca je, nawet drażliwa wypowiedź,  a zupełnie czym innym jest wypowiedź przesycona agresją, nie zawierająca NIC prócz sformułowań uznawanych powszechnie za obraźliwe... Nie widzisz różnicy?
L
leszek
5 sierpnia 2010, 18:18
Nie o krzyż chodzi, ale o rozliczenie tragicznego, okrytego tajemnicą wydarzenia smoleńskiego, które stawia w jak najgorszym świetle obecnie rządzących. Krzyż jest tu symbolem, a nie o symbol idzie, ale o to, dlaczego on pojawił się przed pałacem... Krzyż ten jest broniony jako znak sprzeciwu wobec zamiatania sprawy smoleńskiej pod DYPLOMATYCZNY DYWAN. Gdyby tym symbolem był statecznik samolotu, ludzie by go bronili jak krzyża. [...] Ględzenia pseudoteologiczne o bałwochwalstwie wobec krzyża mają się nijak do sprawy smoleńskiej, bo tak jak pod zaborami symbole i obchody religijne służyły do wyrażania sprzeciwu wobec wrogich mocarstw, tak ten krzyż spod pałacu prezydenckiego służy do wyrażania spzeciwu wobec kolaboracji PO z Moskwą w matactwach związanych z wydarzeniami smoleńskimi. No i sam Aragorn przyznaje że tu wcale nie chodzi o krzyż zaden krzyż, ale o polityczne wykorzystywanie go w walce z PO. Bo wg ich obłąkanej ideologii wszyscy którzy śmią myśleć inaczej niż oni, a zwłaszcza ci którzy nie widzą powodów do kanonizacji ich bożka, to kolaboranci Moskwy. Równie dobrze możnaby tam postawić złotego cielca albo powiesić głowę osła, a opętani nienawiścią broniliby tego do upadłego.
TP
tak po prostu
5 sierpnia 2010, 18:13
 Cała sytuacja jest odrobinę irytujaca. Z marnego prezydenta uczyniono ikonę patrotyzmu. A przeciez wszyscy widzieliśmy jakim był prezydentem.  Patriota ? To czemu nie było go w Katyniu w 2009 i 2008 roku? Odpowiedź jest prosta, bo nie było wyborów.  I tylko dla realizacji celów propagandowych zabrał całą elite wojska. żeby sobie dodac prestizu, którego nie posiadał. I nie chodzi tu o sprawe smoleńska, tylko o próbe postawienia na piedestał - z przyczyn politycznych - osoby, której się to nie należy. I jeszcez jedno- jakoś nikt nie walczy o tablicę w krypcie wawelskiej gdzie miały być spisane wszytskie nazwiska osób które zginęły w katastrofie
L
leszek
5 sierpnia 2010, 18:08
@leszku- Ty sobie zrobiłeś sobie bożka z własnej głupty i składasz mu holdy na Deonie co dnia. Nie pisz do mnie bo nie mam zamiaru dyskutować z niepełnosprawnym umysłowo o sprawach które Cię mentalnie przerastają jak  Himalaje depresję na Żuławach. @emma- widzę że wprost zioniesz chrześcijańską miłością... ale sama sobie wystawiasz w ten sposób świadectwo...
KT
krzyż tematem zastępczym
5 sierpnia 2010, 18:05
Pytanie tylko, czy komuś naprawdę zależy, żeby tego tłumu tam nie było? To przecież taki wygodny pretekst, żeby nie mówić o sprawach trudnych. Krzyż pod Pałacem to temat zastępczy.  Zwłaszcza, że władza nie ma wyboru, musi się poddać, tak jak się zawsze poddawała. Nikt nie zrozumie brutalnego potraktowania ludzi spod krzyża, nikt też chyba nie chce oglądać scen usuwania ich.
TM
takie małe szachrajstwo
5 sierpnia 2010, 18:04
  To parafraza wiersza Tuwima Na śmierc prezydenta Narutowicza -
SD
szacunek dla Krzyża i ofiar
5 sierpnia 2010, 17:51
Napisano 16 kwiecień 2010 Marcin Wolski NA ŚMIERĆ PREZYDENTA KACZYŃSKIEGO PRAWDĘ MAJĄC NA USTACH, A KŁAMSTWO W KIESZENI, BĘDĄC ZGODNI ZE STADEM, Z ROZUMEM W KONFLIKCIE, DZISIAJ LEKKO POBLEDLI I TROCHĘ STRAPIENI JEŚLI CHCECIE COŚ ZROBIĆ, TO PRZYNAJMNIEJ MILCZCIE! NIE POTRZEBA ŁEZ WASZYCH KOMPLEMENTÓW SPÓZNIONYCH. WASZEJ CZERNI, POWAGI, SZKODA SŁÓW NIE MA CO, DZISIAJ CHCEMY ZAPOMNIEĆ WSZYSTKIE WASZE ANDRONY WASZE KPINY I ŻARTY WYLEWANE PRZEZ SZKŁO. BO PAMIĘTA POETA, ZAPAMIĘTA TEŻ NARÓD WASZY JADY SĄCZONE BEZ USTANKU, DZIEŃ W DZIEŃ, BEZ SZACUNKU DLA FUNKCJI, DLA SYMBOLU, SZTANDARU… KARLEJECIE PĘTAKI, ROŚNIE ZAŚ JEGO CIEŃ! OD OKĘCIA PRZEZ CENTRUM, TĘTNICAMI WARSZAWY, ALEJAMI MIODOWĄ I KRAKOWSKIM PRZEDMIEŚCIEM JEDZIE KONDUKT ŻAŁOBNY TAKI SKROMNY CHOĆ KRWAWY, A KRAJ CZUJE – PREZYDENT ZNOWU JEST W SWOIM MIEŚCIE. JEGO WIELKOŚĆ DOCENI LUD W MĄDROŚCI ZBIOROWEJ NIE POTRZEBA MILCZENIA MĄCIĆ FAŁSZU MDŁĄ NUTĄ, NA KOLANA ŁAJDAKI SYPAĆ POPIÓŁ NA GŁOWĘ! DZIŚ MOŻECIE GO UCZCIĆ TYLKO WSTYDU MINUTĄ!
E
emma
5 sierpnia 2010, 17:49
Dziekuję Aragon. Nie mam cierpliwości dla debili. Przeczyta sobie taki coś miedzy wierszami, czego tam nigdy nie było, a potem pluje jadem na wszystkie strony. Fanatyzm. Jakby obrońcy bronili dwóch desek a nie krzyża.
PZ
pośpiewajcie z Jackiem to lepsz
5 sierpnia 2010, 17:48
Katyń Ciśnie się do światła niby warstwy skóry Tłok patrzących twarzy spod ruszonej darni. Spoglądają jedna znad drugiej - do góry - Ale nie ma ruin. To nie gród wymarły. Raz odkryte - krzyczą zatęchłymi usty, Lecą sobie przez ręce wypróchniałe w środku W rów, co nigdy więcej nie będzie już pusty - Ale nie ma krzyży. To nie groby przodków. Sprzączki i guziki z orzełkiem ze rdzy, Po miskach czerepów - robaków gonitwy, Zgniłe zdjęcia, pieczątki, mapy miast i wsi - Ale nie ma broni. To nie pole bitwy. Może wszyscy byli na to samo chorzy? Te same nad karkiem okrągłe urazy Przez które do ziemi dar odpłynął boży - Ale nie ma znaków, że to grób zarazy. Jeszcze rosną drzewa, które to widziały, Jeszcze ziemia pamięta kształt buta, smak krwi. Niebo zna język, w którym komendy padały, Nim padły wystrzały, którymi wciąż brzmi. Ale to świadkowie żywi - więc stronniczy. Zresztą, by ich słuchać - trzeba wejść do zony. Na milczenie tych świadków może pan ich liczyć - Pan powietrza i ziemi i drzew uwięzionych. Oto świat bez śmierci. Świat śmierci bez mordu, Świat mordu bez rozkazu, rozkazu bez głosu. Świat głosu bez ciała i ciała bez Boga, Świat Boga bez imienia, imienia - bez losu. Jest tylko jedna taka świata strona, Gdzie coś, co nie istnieje - wciąż o pomstę woła. Gdzie już śmiechem nawet mogiła nie czczona, Dół nieominięty - dla orła sokoła... "O pewnym brzasku w katyńskim lasku Strzelali do nas Sowieci..." 29.08.1985, Jacek Kaczmarski
E
emma
5 sierpnia 2010, 17:41
@leszku- Ty sobie zrobiłeś sobie bożka z własnej głupty i składasz mu holdy na Deonie co dnia. Nie pisz do mnie bo nie mam zamiaru dyskutować z niepełnosprawnym umysłowo o sprawach które Cię mentalnie przerastają jak  Himalaje depresję na Żuławach.
A
Aragorn
5 sierpnia 2010, 17:38
Nie o krzyż chodzi, ale o rozliczenie tragicznego, okrytego tajemnicą wydarzenia smoleńskiego, które stawia w jak najgorszym świetle obecnie rządzących. Krzyż jest tu symbolem, a nie o symbol idzie, ale o to, dlaczego on pojawił się przed pałacem... Krzyż ten jest broniony jako znak sprzeciwu wobec zamiatania sprawy smoleńskiej pod DYPLOMATYCZNY DYWAN. Gdyby tym symbolem był statecznik samolotu, ludzie by go bronili jak krzyża. A że symbolem stał się krzyż, więc Platforma Obywatelska do pozbycia się go wciągnęła sprytnie duchownych. Celem przeniesienia nie było uczczenie symbolu katastrofy, ani krzyża w ogólności, ale pozbycie się z miejsca bardziej eksponowanego do mniej eksponowanego. Ględzenia pseudoteologiczne o bałwochwalstwie wobec krzyża mają się nijak do sprawy smoleńskiej, bo tak jak pod zaborami symbole i obchody religijne służyły do wyrażania sprzeciwu wobec wrogich mocarstw, tak ten krzyż spod pałacu prezydenckiego służy do wyrażania spzeciwu wobec kolaboracji PO z Moskwą w matactwach związanych z wydarzeniami smoleńskimi.
L
leszek
5 sierpnia 2010, 17:17
Jak to leciało? ...Dla pogan będzie głupstwem, dla żydów znakiem zgorszenia? To CHRYSTUS ukrzyżowany miał być znakiem zgorszenia dla żydów i głupstwem dla pogan... TAK to leciało... I jak widać, rzeczywiście Chrystus jest dla Was głupstwem, skoro z krzyża zrobiliście sobie bożka...
E
emma
5 sierpnia 2010, 17:01
Jak to leciało? ...Dla pogan będzie głupstwem, dla żydów znakiem zgorszenia?
A
annamaria
5 sierpnia 2010, 16:53
To jest normalnie śmieszne, walka o krzyż i mieszanie krzyża do rozgrywek politycznych. Przecież miał on być przeniesiony do Kościoła Św. Anny, a więc w jak najbardziej godne miejsce, a nie wyrzucony na śmietnik. Poza tym miejsce w centrum miasta, a nie np. do jakiegoś małego prowincjonalnego kościółka na wsi. I o co tyle zamieszania? Po prostu żenujące.
M
marek
5 sierpnia 2010, 16:41
Normalności jeszcze niema, dopiero postępuje normalizacja, jak w Czechosłowacji w '68, po udzieleniu bratniej pomocy przez wojska Układu Warszawskiego. [notabene, układ podpisano właśnie w Pałacu, wówczas zwanym Namiestnikowskim, a dziś Prezydenckim].
TJ
taka jest prawda
5 sierpnia 2010, 16:32
Lud - już się wypowiedział, wybrał Komorowskiego i normalność
M
marek
5 sierpnia 2010, 16:20
Zostanie garstka "księży POtriotów" a reszta będzie nadal z ludem, tak jak dotychczas.
P
popo
5 sierpnia 2010, 16:07
Zastanawiam się też, jak to się stało, że usunięto wszystkie krzyże ustawione, w trakcie papieskich pielgrzymek. Gdzie wtedy byli "obrońcy krzyża" i czemu ich nie bronili. Może dla 'obtrońców krzyża' są Krzyże Prawdziwe, jak Prawdziwi Polacy i nie prawdziwe, jak nieprawdziwi polacy 
P
popo
5 sierpnia 2010, 16:01
No cóż, sami zbierają co zasiali 
5 sierpnia 2010, 15:58
Fascunujące czasy, ciekawe momenty: lektura blogów w salonie24, Gazety Polskiej, Naszego Dziennika pokazuje, że w Polsce rośnie opozycja wobec "góry" kościelnej, biskupi są dyskretytowani za brak "obrony krzyża". Ciekawe, ciekawe. Rozejdzie się po kościach czy ogłosicie własny kościół?
W
wojtek
5 sierpnia 2010, 15:36
 Wojtek czy mówiąc o mediach atakujących jakoby PiS masz na myśli TVP1,PR3 Rozgłośnie regionalne TVP i iPR ,Rzeczpospolitą,Gazetę Polską,Wprost,Radio Maryja,TV Trwam?  Nie, mam na myśli TVN, Polsat, Newsweek, Politykę, Radio Zet, RMF, TOK FM, Wyborczą, Tygodnik Powszechny, Nie i wiele innych. ALe i tak to wszystko razem wzięte to nic w porównaniu do TVNu. TVN pierze umysły.
L
leszek
5 sierpnia 2010, 15:22
Jak to dobrze, że mamy jeszcze takich zwykłych księzy diecezjalnych. Często wyśmiewanych, wyszydzanych, ale w nich już chyba tylko ostoja Kościoła Katolickiego. Dziekuję za ich głos w tym temacie. Brawo ks. Ireneusz Skubiś, naczelny katolickiego tygodnika Niedziela. A o. Żmudziński niech daruje sobie przytaczanie opini jakiejś grupki Ukraińców. Niech oni najpierw uporządkują swoje sprawy. Proszę wybaczyć sarkazm, ale to będzie "oświecony" katolicyzm skoro pracuje z nimi o. Żmudziński. I  jak to dobrze, że mamy jeszcze JurkaS, który dzięki wiedzy wlanej może łaskawie rozdzielać swoje autorytatywne nieomylne reprymendy dla księży nie mających dobra Kościoła na sercu oraz nagradzające podziękowania dla tych księży którzy to dobro Kościoła na sercu mają.
L
leszek
5 sierpnia 2010, 15:08
Panie Leszku, Nie wyrażam pogardy dla stanu kapłańskiego tylko chcę zaznaczyć, że niektórzy jezuici swoim sposobem wyrażania się sprzeciwiają się misji przypisanej do stanu kapłańskiego. A tego, że ksiądz/ojciec/brat Jacek traktuje w artykule ludzi z pogardą - tego Pan nie zauważa? Proszę pomyśleć i poczytać. Panie Karolu, Nie zauważam aby ksiądz/ojcec/brat Jacek traktował ludzi z pogardą. Po prostu opisał stan faktyczny. Uważa Pan że o.Jacek sprzeciwił aię misji przypisanej do stanu kapłańskiego ponieważ o.Jacek nazwał po imieniu to co robicie. Rozumiem że może Pan mieć i zapewne ma przeciwne zdanie, ale problem w tym, że to Pana przeciwne zdanie nie jest żadnym usprawiedliwieniem do okazywania pogardy inaczej myślącemu niż Pan, i to pogardy posuwającej się do zanegowania jego sakramentalnego kapłaństwa! Problem właśnie w tym, że jesteściwe tak opętani nienawiścią do wszystkiego co Wam nie pasuje że z okazywania pogardy i obrażania uczyniliście sobie cnotę...
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
5 sierpnia 2010, 14:32
Co powie...Ojciec General?????? Tyle ile powiedział generał redemptorystów nt. o. Rydzyka.
K
KAZIMIERZ
5 sierpnia 2010, 14:26
 Skandal....zeby jezuita tak sie wypowiadal o prostych wierzacych katolikach!!!! to powinien wiedziec Ojciec General Towarzystwa Jezusowego!!!!!!A Ojca Prusaka... wyslac na agitatora poskiej zjednoczonej platformy obywatelskiej.....Co powie... Ojciec General??????
S
sermen
5 sierpnia 2010, 13:37
 Wojtek czy mówiąc o mediach atakujących jakoby PiS masz na myśli TVP1,PR3 Rozgłośnie regionalne TVP i iPR ,Rzeczpospolitą,Gazetę Polską,Wprost,Radio Maryja,TV Trwam? 
W
wojtek
5 sierpnia 2010, 13:26
Opinia Ojca jest bardzo jednostronna i moim zdaniem brakuje w niej wsłuchania się w tych ludzi, którzy tam protestowali. Sprawa moim zdaniem nie dotyczy krzyża, lecz odzwierciedla podział polityczny, który w Polsce od wielu lat jest widoczny pomiędzy PiS i PO. Mówi się, że  PiS wykorzystuje cynicznie tę sprawę, bo oczywiście w dobrym tonie jest wyszydzanie PiSu - robią to główne media w Polsce od lat. A dlaczego nikt nie pomyśli, że to właśnie PO cynicznie wykorzystała sprawę krzyża rozpętując całe to zamieszanie, chcąc krzyż usunąć. Panowie od PR dobrze wiedzieli, czym to się skończy. To jest dopiero cyniczna gra przy użyciu krzyża. Oczywiście nikt z takiej strony na to nie spojrzy, bo nie jest to poprawne politycznie. Kościół został w to wszystko sprytnie wmanewrowany. Tym ludziom tam protestującym też nie chodzi o krzyż (choć może niektórzy z nich nie są tego świadomi) - ten krzyż nieszczęśliwie stał się pewnym symbolem (wg. niedobrze się stało, że to akurat krzyż) walki o pamięć o smoleńsku. Środowisko PO chce tę pamięć jak najszybciej wymazać opętane nienawiścią do Kaczyńskiego. Tak więc komentarz Ojca jest bardzo jednostronny i nie bierze pod uwagę, że to może ktoś inny zagrał krzyżem.
TJ
taki jeden
5 sierpnia 2010, 13:15
... fanatyzmem grupki oszołomów wymachujących krzyżem. Może kary kościelne, by ich trochę ostudziły? Oszołomów ??? Kto ksiedzu dal prawo obrzucac ludzi obelgami ? Czy to jest wyraz tej milosci, ktora na prawo i lewo wymachujecie ? Mysle, ze to raczej ksiedza czeka kara boska za takie podejscie do ludzi. Obirek musi byc bardzo zadowolony, ze godnych siebie nastepcow zostawil u jezuitow.
P
Patrycja
5 sierpnia 2010, 12:37
Całkowicie zgadzam się z opinią Szymona Hołowni, którą przytoczyła Kinga. I powiedzcie mi ludzie, czy Szymon Hołownia, ks. Jacek Prusak i inni katolicy, którzy myślą inaczej, są gorszymi katolikami? Katolikami z PO? - więc gorszymi? Idę po prostu Państwa tokiem myślenia i załamuje mnie to... Kto Wam dał prawo do oceniania innych? Gdzie wrażliwość na słowa Jezusa, który upominał przed osądzaniem? Jest mi przykro, że wielu katolików daje tak sobą manipulować... I to przez "sprawiedliwe" prawicowe media...
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
5 sierpnia 2010, 12:32
<a href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/538545,Pod-krzyzem-wywolaliscie-demona.html">http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/538545,Pod-krzyzem-wywolaliscie-demona.html</a>
G
g_Ość
5 sierpnia 2010, 11:36
Może kary kościelne, by ich trochę ostudziły? Proszę o więcej miłości ! <a href="http://www.youtube.com/watch_popup?v=SQxGETFtk18">http://www.youtube.com/watch_popup?v=SQxGETFtk18</a> o tak, tego każdy pragrnie, nawet ten którego ciągnie do karania innych i tego typu scieżka nawet Kinga. Może otrzyma od życia karę, będącą wyrazem miłości i jej serce odnajdzie spokój... 
Y
Yza
5 sierpnia 2010, 11:31
Może kary kościelne, by ich trochę ostudziły? Proszę o więcej miłości ! <a href="http://www.youtube.com/watch_popup?v=SQxGETFtk18">http://www.youtube.com/watch_popup?v=SQxGETFtk18</a> o tak, tego każdy pragrnie, nawet ten którego ciągnie do karania innych i tego typu scieżka
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
5 sierpnia 2010, 11:25
Może kary kościelne, by ich trochę ostudziły? Proszę o więcej miłości ! Kary byłyby właśnie wyrazem miłości.
K
komentator
5 sierpnia 2010, 11:06
Przestań, nie rób jaj z pogrzebu poeto.
DK
do komentatorów na DEONIE
5 sierpnia 2010, 11:02
  ...odkąd nie żyję powodzi mi się coraz lepiej ciemność mnie nie dotyczy, ściany nie są przeszkodą, a osławiony tunel mam dawno za sobą... nie boję się, ze przejedzie mnie auto, i nie dożyję jutra... teraz jutra są pewne jak asfaltowa droga równa i pusta i napotkałem światło, które za życia było niedostępne... nie mogę ci zdradzić o raju wieczności, której tajemnicę skryłem pod zamkniętymi powiekami zastygłymi wtedy w Smoleńsku... nieważne teraz kiedy to za życia już pogrzebali nas czynami i słowami swemi, nasze ciała jednakowo musza spocząć w lodowatej ziemi.... a dusze...tym szczęśliwsze im większe znosiły katusze - oczyszczone cierpieniem... przecież jedna chwila wystarczy, kiedy życia płomień zgaśnie, i kończy się kariera ziemska, marzenia i baśnie i każdy na wiek wieków zaśnie... bracie i siostro ale tylko jedno zdradzić mogę uczucie; to c i e p ł o - m i ł o ś ć - ś w i a t ł o i p o c z u c i e p r a w d z i w e g o b e z p i e c z e ń s t w a ...dał nam to KRZYŻ  CHRYSTUSA i JEGO ZMARTWYCHWSTANIE tego ci życzę z zaświatów... abyście wiernie o  K R Z Y Ż U   świadczyli... pozdrawia was uczestnik katastrofy smoleńskiej, spocznij, trwaj troszkę też i w ciszy
R
RafX
5 sierpnia 2010, 10:13
Tak oto agent leszek znalazł miejsce, w którym wygodnie może znowu dolać oliwy do ognia:) Robiąc swojemu domniemanemu adwersarzowi fałszywe zarzuty o pogardzie dla księży. Z radoscią oczekuję teraz na jego abstrakcyjno-ideologiczno-krzykliwy hate speech. Nie to, żebym miał zamiar mu na cokolwiek odpowiadać, ponieważ alternatywna rzeczywistość, w jakiej się obraca, nie akceptuje argumentów rozumowych. Ale dajmy mu pretekst do zabrania głosu. Leszku, "the floor is yours", jak mawiają Brytyjczycy:)
A
Alicja
5 sierpnia 2010, 10:12
Nie wymagaj od żółwia żeby zaczął latać jak skowronek.
KM
Karol Marciniak
5 sierpnia 2010, 10:07
Panie Leszku, Nie wyrażam pogardy dla stanu kapłańskiego tylko chcę zaznaczyć, że niektórzy jezuici swoim sposobem wyrażania się sprzeciwiają się misji przypisanej do stanu kapłańskiego. A tego, że ksiądz/ojciec/brat Jacek traktuje w artykule ludzi z pogardą - tego Pan nie zauważa? Proszę pomyśleć i poczytać.
Jurek
Jurek
5 sierpnia 2010, 10:04
Jak to dobrze, że mamy jeszcze takich zwykłych księzy diecezjalnych. Często wyśmiewanych, wyszydzanych, ale w nich już chyba tylko ostoja Kościoła Katolickiego. Dziekuję za ich głos w tym temacie. Brawo ks. Ireneusz Skubiś, naczelny katolickiego tygodnika Niedziela. A o. Żmudziński niech daruje sobie przytaczanie opini jakiejś grupki Ukraińców. Niech oni najpierw uporządkują swoje sprawy. Proszę wybaczyć sarkazm, ale to będzie "oświecony" katolicyzm skoro pracuje z nimi o. Żmudziński.
L
leszek
5 sierpnia 2010, 10:02
Pan Jacek Prusak SJ należy do grupy oświeconych i wykształciuchów, którzy nie muszą dialogować z ludźmi opętanymi, zmanipulowanymi, zalęknionymi, sfrustrowanymi i podlegającymi grupowej paranoi. Gratuluję Panu Jackowi samopoczucia. Szkoda, że ma święcenia kapłańskie, bo właśnie one powinny go powstrzymać przed takim lżeniem ludzi, którzy myślą inaczej niż on. Karolu Marciniaku, powyższe słowa są naładowane taką pogardą i obraźliwą agresją że niewątpliwie musisz należeć do ofiar chorej ideologii nienawiści. Szkoda tylko że uznawanie się za chrześcijanina/katolika nie powstrzymały Cię przed lżeniem ludzi myślących inaczej niż Ty, i to jeszcze z taką manifestacją pogardy dla stanu kapłańskiego.
KM
Karol Marciniak
5 sierpnia 2010, 09:56
Pan Jacek Prusak SJ należy do grupy oświeconych i wykształciuchów, którzy nie muszą dialogować z ludźmi opętanymi, zmanipulowanymi, zalęknionymi, sfrustrowanymi i podlegającymi grupowej paranoi. Gratuluję Panu Jackowi samopoczucia. Szkoda, że ma święcenia kapłańskie, bo właśnie one powinny go powstrzymać przed takim lżeniem ludzi, którzy myślą inaczej niż on. To właśnie taka postawa Kościoła współ-sprowokowała tę sytuację.
G
gosc
5 sierpnia 2010, 09:40
 !!!
R
R50
5 sierpnia 2010, 09:29
 Oby Kosciol mial odwage zareagowac jak trzeba - od razu mowie ze ja nie wiem jak trzeba, ale mam NADZIEJE ze w Kosciele sa ludzie (kaplani, biskupi...) ze wiedz jak to zrobic. Ja moge tylko sie pomodlic o MADROSC i ROZTROPNOSC. Pozdrawiam ojcow SJ
K
kks40
5 sierpnia 2010, 09:26
A czy drodzy ojcowie musicie tak prowokowac tytuami? :)(cytat z JurekS) Deon uważam ,za najlepszy portal jaki znam,bo chrześciański ,ale przeniesienie na nieco wyższy poziom tego ,co działo się na Krakowskim Przedmieściu (mam na myśli podział wśród zdeklarowanych chrześcian) na skutek zamieszcenia większości artykułów uwikłanych w emocje (od tytułów począwszy) - uważam niestety, za "niechlubne" na tej ulubionej stronie :( Wolę posłuchać juz raczej WWWakacyjne Rekolekcje :) To jest dopiero Ewangelizacja!
J
Jerzy
5 sierpnia 2010, 09:25
o.Prusak jest kapelanem PO???
DF
do falszywego kapłana
5 sierpnia 2010, 09:23
Obchodzimy różne ważne rocznice, choćby tę z 1410 r. – bitwy pod Grunwaldem, gdzie polscy rycerze rozgromili Krzyżaków z „Bogurodzicą” na ustach. W 1920 r. polscy żołnierze pokonali bolszewików, idąc do boju w imię krzyża. Krzyż zawsze towarzyszył Polakom. I dlatego kto usuwa krzyż, niewątpliwie zasłuży sobie na odpowiednie miano i opinię. Bo polska tożsamość łączy się z uznaniem tożsamości krzyża, z Ewangelią, z kulturą chrześcijańską, z wiarą i Kościołem.  I zapewne lata socjalizmu w Polsce były karą za odrzucenie krzyży faszystowskich? Za zabijanie żołnierzy mających ryngrafy maryjne na piersiach, a nawet na klamrach przy pasach wyraźne napisy 'Bóg z nami'? ;-[ Ci młodzi ludzie przypomnieli też o ukrzyżowaniu Polski w Katyniu. Nasza Ojczyzna została również ukrzyżowana w smoleńskiej katastrofie. Polska jest ukrzyżowana także w pladze powodzi i potrzeba wielkiej solidarności krzyża z ludźmi dotkniętymi tragedią. I jest krzyżowana także w działaniach opętanych oszołomów wywijających krzyżem jak cepem... [qute]Dlatego krzyż powinien rozpościerać swe ramiona nad całą Polską. A najlepiej gdyby jego ramionami przygnieść gardłach tym którzy bezczelnie nie domagają się kanonizacji Lecha K.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
5 sierpnia 2010, 08:09
Jestem obecnie na Ukrainie i choć z trudem udało mi się znaleźć dostęp do internetu, muszę dorzucić tu kilka słów: katolicy, z którymi tu pracuję są zaskoczeni fanatyzmem grupki oszołomów wymachujących krzyżem. Może kary kościelne, by ich trochę ostudziły? A kto im te kary nałoży ? Zaraz większość biskupów ruszy do obrony fanatyków.
JE
jego elokwencja
5 sierpnia 2010, 08:07
Też o tym myślałem, ale niestety ta "grupka" liczyła kilka tysięcy ludzi. Myśli ojciec że jak by ich było mniej, to nie rozpędzilibyśmy już tego towarzstwa? Dlatego z tym trzeba ostrożniej. Jeżeli w takim tempie będziemy szermować karami, to kto nam w końcu na tacę da, kto nam sfinansuje emerytury i wyjazdy zagraniczne? Pozdrawiam i błogosławię.
R
RafX
5 sierpnia 2010, 08:04
Jeżeli księża tacy jak Prusak dopuszczają się niesmacznych gier słownych na temat krzyża, to znaczy że zaszli za daleko. Całkowicie abstrahuję tu od faktu manipulowania obrońcami krzyża (jak i jego przeciwnikami) - nie ulega wątpliwości, że coś takiego ma miejsce. Jednak ks. Prusak powinien stonować swój język. Jego wypowiedzi nie licują z godnością osoby konsekrowanej.
Wojciech Żmudziński SJ
Wojciech Żmudziński SJ
5 sierpnia 2010, 08:00
Jestem obecnie na Ukrainie i choć z trudem udało mi się znaleźć dostęp do internetu, muszę dorzucić tu kilka słów: katolicy, z którymi tu pracuję są zaskoczeni fanatyzmem grupki oszołomów wymachujących krzyżem. Może kary kościelne, by ich trochę ostudziły?
R
RafX
5 sierpnia 2010, 07:58
Obecny gorszący spór o krzyż, oprócz wywołania niesamowitego podziału w społeczeństwie, ma także pozytywną stronę: pokazuje kto jest kim w polskim Kościele.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
5 sierpnia 2010, 07:17
To juz nie Kosciol krakowski pod przewodnictwem ks.Karola kard. Wojtyly. Kiedy żył Jan Paweł II, dało się spokojnie przenieść krzyże ze Żwirowiska. Polscy biskupi bez Jana Pawła II są nieporadni.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
5 sierpnia 2010, 07:16
Krzyża nie da się upolitycznić, on zawsze i w sposób jednoznaczny będzie znakiem Jezusa Chrystusa, znakiem Jego męki i zmartwychwstania. Nieprawda. Krzyż był na skrzydłach hitlerowskich samolotów i wtedy nie był znakiem Chrystusa.
C
chicago
5 sierpnia 2010, 05:17
To juz nie Kosciol krakowski pod przewodnictwem ks.Karola kard. Wojtyly.
KT
kto tu kogo próbował opętać
5 sierpnia 2010, 00:39
Mocnym akcentem rozpoczął swoje rządy Prezydent elekt Bronisław Komorowski. W pierwszym wywiadzie jakiego udzielił zaraz po wyborach dla Gazety Wyborczej poinformował o konieczności przeniesienia krzyża, który postawili harcerze pod Pałacem Prezydenckim w czasie pamiętnych dni żałoby, po katastrofie pod Smoleńskiem. Jak można było przewidywać, spotkało się to z bardzo gwałtownymi reakcjami ludzi, którzy bardzo często odwiedzają to miejsce na Krakowskim Przedmieściu, modlą się, palą znicze i składają kwiaty. Ludzie ci słusznie przypominali, że harcerze stawiając ten krzyż, jednocześnie zwracali się do rządzących, o upamiętnienie tej katastrofy właśnie w tym miejscu przed Pałacem Prezydenckim, na Krakowskim Przedmieściu, pomnikiem poświęconym tragicznie zmarłym i dniom żałoby narodowej. Ponieważ o takim rozwiązaniu Prezydent- elekt nawet nie wspomniał ,natychmiast zawiązał się Komitet Obrony Krzyża, który zaczął zbierać podpisy pod petycją o jego pozostawienie w dotychczasowym miejscu.
GS
głos starszego kapłana
4 sierpnia 2010, 23:54
Z przykrością konstatuję, że ludzie pełniący dziś ważne funkcje społeczne, skądinąd przez nas szanowani, są po prostu nieszczerzy. Uważają się za katolików, przystępują do sakramentów świętych, ale życie pokazuje, że kierują się tylko racjami politycznymi – a nawet polityczną nienawiścią, do swojego działania dorabiając swoistą ideologię. Jakże przewrotne jest też mówienie, że upolitycznia się krzyż. Krzyża nie da się upolitycznić, on zawsze i w sposób jednoznaczny będzie znakiem Jezusa Chrystusa, znakiem Jego męki i zmartwychwstania. Nie da się inaczej pojmować krzyża. A jeżeli ktoś nadaje krzyżowi inny sens – to już jego sprawa. Dziwne tylko, że niektórzy tzw. moraliści katoliccy dali się uwikłać w tę filozofię obłudy, że nie pojęli, iż znajdują się w majestacie krzyża Jezusa Chrystusa... Spotykaliśmy różne krzyże, krzyże z różną historią. Temu spod Pałacu Prezydenckiego możemy dziś z pewnością nadać tytuł – „Wygnany”, przypominając sobie kolędę „Nie było miejsca dla Ciebie...”. Ale prawdziwe zwycięstwo jest tylko w krzyżu. Ks. Ireneusz Skubiś
GK
głos kapłana
4 sierpnia 2010, 23:51
Obchodzimy różne ważne rocznice, choćby tę z 1410 r. – bitwy pod Grunwaldem, gdzie polscy rycerze rozgromili Krzyżaków z „Bogurodzicą” na ustach. W 1920 r. polscy żołnierze pokonali bolszewików, idąc do boju w imię krzyża. Krzyż zawsze towarzyszył Polakom. I dlatego kto usuwa krzyż, niewątpliwie zasłuży sobie na odpowiednie miano i opinię. Bo polska tożsamość łączy się z uznaniem tożsamości krzyża, z Ewangelią, z kulturą chrześcijańską, z wiarą i Kościołem. Polska nie ma innej drogi, jak tylko droga krzyża. Dobrze więc, że harcerze wskazali na krzyż, że przypomnieli polskiej młodzieży, iż krzyż jest znakiem Jezusa Chrystusa, znakiem i wyrazem naszej wiary, przynależności do Boga i nadziei zmartwychwstania. Ci młodzi ludzie przypomnieli też o ukrzyżowaniu Polski w Katyniu. Nasza Ojczyzna została również ukrzyżowana w smoleńskiej katastrofie. Polska jest ukrzyżowana także w pladze powodzi i potrzeba wielkiej solidarności krzyża z ludźmi dotkniętymi tragedią. Dlatego krzyż powinien rozpościerać swe ramiona nad całą Polską. Ma on być wyzwoleniem, drogą do lepszego życia, do większej miłości bliźniego, przywróceniem narodowej solidarności, współczucia. Nie ma miłości bez krzyża. Choć niektórym tak przeszkadza, ten krzyż jest Polsce potrzebny. Niechby zatem przeniesiono ten krzyż do Częstochowy – Maryja zawsze krzyż Chrystusa przyjmie, również teraz, gdy nie ma dla niego miejsca pod Pałacem Prezydenckim.
GK
głos kapłana
4 sierpnia 2010, 23:49
Tyle razy nawiązujemy do słów Jana Pawła II, tak wdzięczymy się do serdecznej o nim pamięci, a co robimy z krzyżem, który Jan Paweł II niósł zawsze tak wysoko i w imię którego mówił nam: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”... Zapewne powiedziałby dzisiaj mocniej: Otwórzcie drzwi krzyżowi Jezusa Chrystusa!”. A tu – władze głowią się nad tym, gdzie znaleźć kąt dla krzyża, w jakim ukryć go kościele, żeby o nim nie myśleć, żeby nie przypominał i nie przestrzegał. To zwyczajna obłuda, nieuważne patrzenie na nasze społeczeństwo i historię, to krótkowzroczność myślenia. Prezydentów po 1989 r. było kilku, polskie dzieje przechodziły często w niepamięć czy w pamięć bardziej lub mniej chlubną, ale dzieje krzyża są zawsze w ludzką pamięć wpisywane.
GK
głos kapłana
4 sierpnia 2010, 23:47
Poprzez swoje trudne dzieje Polacy dobrze zrozumieli, czym jest znak krzyża. Dlatego jest on przez nas tak bardzo ceniony, miłowany i czczony. Wartość krzyża podkreślał w Zakopanem sługa Boży Jan Paweł II. Wołał: „Brońcie tego krzyża, od Tatr po Bałtyk!”. Krzyż to sprawa honoru wszystkich Polaków; gdzie tylko na świecie wymawiane jest imię polskie i gdzie jest polski dom, tam jest miejsce dla Jezusowego krzyża. Tymczasem na naszych oczach wyrósł nam w ostatnim czasie przedziwny konflikt. Chodzi o krzyż postawiony przez harcerzy na pamiątkę tragedii, jaką naród przeżył 10 kwietnia br. Z wielkim zdumieniem przyjęliśmy informacje o tym, że dla tego krzyża nie ma miejsca przy Pałacu Prezydenckim. Że ten krzyż prezydentowi elektowi przeszkadza i że pierwsze, co chce on uczynić, to przenieść krzyż. Czyżby krzyż nie mógł stać w tzw. przestrzeni publicznej? A może po prostu zbyt przypominałby tragicznie zmarłego Prezydenta i całą katastrofę, która w sposób wyjątkowo ślamazarny jest – albo usiłuje być – wyjaśniana... Nie przypisujemy racji politycznych polskim harcerzom, którzy krzyż w tym miejscu postawili. To wspaniali młodzi ludzie, którym zależy na Polsce i na wartościach od zawsze ją budujących. Ale wielcy tego świata nie słuchają wewnętrznego głosu narodu, i stąd pomysł usunięcia krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego.
M
myśląca
4 sierpnia 2010, 23:36
Mądry i przemyślany artykuł. Zgadzam się z nim w pełni. Szkoda tylko, że autor nie odważył się imiennie wskazać, że chodzi tu o osobę Jarosława Kaczyńskiego i jego partię.
DZ
dopóki ziemia się kręci
4 sierpnia 2010, 23:06
  Dopóki ziemia kręci się, dopóki jest tak, czy siak, Panie, ofiaruj każdemu z nas, czego mu w życiu brak: Mędrcowi darować głowę racz, tchórzowi dać konia chciej. Sypnij grosza szczęściarzom i mnie w opiece swej miej. 2. Dopóki ziemia kręci się, o Panie, daj nam znak. Władzy spragnionym uczyń, by władza im poszła w smak. Hojnych puść między żebraków, niech się poczują lżej! Daj Kainowi skruchę, i mnie w opiece swej miej. 3. Ja wiem, że Ty wszystko możesz., wierzę w Twą moc i gest, jak wierzy żołnierz zabity, że w siódmym niebie jest. Jak zmysł każdy chłonie z wiarą Twój ledwie słyszalny głos, tak wszyscy wierzymy w Ciebie, nie wiedząc, co niesie los. 4. Panie zielonooki mój Boże jedyny, spraw, dopóki ziemia toczy się, zdumiona obrotem spraw, Dopóki czasu i prochu wciąż jeszcze wystarczy jej, daj nam każdemu po trochu. i mnie w opiece swej miej!
TJ
tu jest ta żenada
4 sierpnia 2010, 22:52
O odpowiedzialności za wypowiadane słowa które  głęboko w kogoś zapadły  stały się one bolesnymi ranami w duszy, które wymagają długiego, troskliwego leczenia. Bardzo dosadnie ujął to w wierszu pt. Zemsta słów poeta Jan Rybowicz: Twoje słowa, głupcze, będą Cię kiedyś sądzić.(…) Twoje słowa, głupcze skażą cię na wieczną śmierć. (…) Twoje słowa, które teraz bezrozumnie wydmuchujesz. Słowa lekkie jak bańki mydlane. One kiedyś nabiorą wagi, urosną, nabiorą siły i wtedy wbiją nieoczekiwanie swój ostry nóż w twoje plecy. Grzechy języka to nie tylko kłamstwo, ale także nadmierny krytycyzm, sianie zwątpienia w możliwość pozytywnych zmian w życiu, odbieranie nadziei. Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że jeśli chcemy nad naszym językiem zapanować, by działać nim dobre rzeczy, musimy zacząć od pracy nad zmianą naszych przekonań – obrazów siebie, a w szczególności Boga – o czym tak mówi św. Paweł: „Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża” (Rz.12,2). ktoś się ujmie jeszcze na ziemi za ludem broniącym Krzyż, dokopano prostym ludziom a dogodzono możnym, domaszczono władzy to dopiero jest żenada nad żenadami zwykłe lizusostwo - a najważniejsze   z a n i e d b a n o
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
4 sierpnia 2010, 22:47
Kinga i Migotka przeczytajcie sobie komentarz grubo powiedziane ,prosze , warto zaczerpnać trochę teologii Wszystko się zgadza.
J
J.J.
4 sierpnia 2010, 22:07
Czuję się zażenowany tym tekstem.
4 sierpnia 2010, 21:56
Myśląc o rozwiązaniu tego konfliktu trzeba zająć się jego przyczynami, a nie jedynie reagować na symptomy. Inaczej nigdy nie zabraknie nam „obrońców krzyża”. Niezła myśl, więc może by tak wcielić ją w życie ? Ilość artykułów na  temat krzyża jaką znaduję na portalu Deon wzbudza moje lekkie zażenowanie...
K
kks40
4 sierpnia 2010, 21:21
kks40:"Co do tytułu -użycie sformułowania :"Opętanie " krzyżem nie mogło wyjść spod ręki osoby duchownej wolnej od emocji...niestety." Kinga:"Sformułowanie to jest trafne. Przewrotność jest bronią diabła. Świetnie mu idzie wśród tzw. "obrońców krzyża". Kinga i Migotka    przeczytajcie sobie komentarz   grubo powiedziane  ,prosze , warto zaczerpnać trochę teologii piotr - mam podobne skojarzenia...broniono krzyża, ale kto na nim był Jezus , czy Barabasz...
Z
Zorza
4 sierpnia 2010, 20:42
 Czy Autor tego artykułu, jako psychoterapeuta, czytając te komentarze, dobrze się bawi? Czy rzeczywiście Autor uważa w dalszym ciągu, że "tradycjonalizm jest nałogiem". To interesujące: tu "opętani krzyżem", a tam "...nałogiem". Boże chroń mnie przed takimi ludźmi.
J
Jan
4 sierpnia 2010, 20:32
Societas Jesu.......... ???
M
Maliniak
4 sierpnia 2010, 20:21
Jak ktoś w publicznym wystąpieniu jak x. Prusak ocenia ludzi, to musi się liczyć że i sam będzie podlegał ocenie. Tą władzę dał nam więc sam x. Prusak wylewając pomyje na ludzi stojących pod krzyżem.
P
piotr
4 sierpnia 2010, 20:12
Mam wrażenie że Jezus siedzi sobie po cichutku (jak te świątki przy drodze) i łzy same mu z oczu płyną. Ja jestem ciekaw kto "siloam" dał taka władze by oceniać ks. Prusaka lub kogokolwiek innego. Skąd taka szeroka wiedza na temat ducha kapłańskiego autora artykułu!!! Ludzie trochę więcej pokory...
M
Maliniak
4 sierpnia 2010, 19:16
Słusznie, na pewno w kotłowni łatwiej się zbawić niż służąc panom z Czerskiej ;)
J
JustMonk
4 sierpnia 2010, 18:48
Wczoraj oglądałem rosyjski film "Wyspa" i po przeczytaniu Pana artykułu panie Jacku od razu przypomniałem sobie wątek, w którym jedna z postaci została zmuszona na nowo przemyśleć sobie powody dla których Kain zabił Abla. Mam wrażenie, że Panu również dobrze by zrobiła taka refleksja. Ogromnie przykro czytać tekst osoby, która podpisuje się SJ i tak bezmyślnie wyraża swoje poglądy. Jakkiekolwiek by one nie były. Czy Ten któremu Pan służy chciałby takiego artykułu? Nie przystoi panie Jacku. Pan się zajmie paleniem w kotłowni (bez urazy - to tylko aluzja do filmu). Może taka ofiara bardziej spodoba się Panu Bogu. Jeszcze jest czas...
A
A
4 sierpnia 2010, 17:57
Czytując te wszyskie przesiakniete ninawiścią komentarze, nie mam żadnej wątpliowśi, że gdyby "obrońcom krzyża" przyszło żyć w palestynie I w. n.e., to niechybnie ukrzyzowaliby Jezusa, za to, że nie kazał ninawidzieć Rzymian  
Krzysztof Gołygowski
Krzysztof Gołygowski
4 sierpnia 2010, 17:46
Całkowicie identyfikuję się z pogladami Księdza i podziwiam odwagę w ich głoszeniu.  
S
siloam
4 sierpnia 2010, 17:26
Ks. Prusak jest księdzem tylko z tytułu, ale już od dawna nie ma ducha kapłańskiego.
P
Paranoik
4 sierpnia 2010, 16:26
Ojcze Jacku "Opętanie” krzyżem, jakie obserwujemy wśród pikietujących, ma znamiona grupowej paranoi. " Ja takie same objawy widzę w uwielbianej przez media części duchowieństwa. Może zamiast toczyć jałowe debaty zaproponuje Ojciec modlitwę za paranoików maści różnej :-). Pozdrawiam
L
leszek
4 sierpnia 2010, 16:04
Ojcze Jacku, znam i bardzo cenię ojca wkład w rozwój duchowości człowieka. Jako, że jestem członkiem WŻCh często z tego korzystam. Ale zasmucił mnie ojca artykuł. Po pierwsze (pisałem juz do o tym do o. Żmudzińskiego) niech ojciec przyjrzy się kto odnajduje się w ojca artukule. Nie bedę wymieniał tutaj nicków, ale nie są to osoby, którym dobro koscioła lezy na sercu. JurkuS... Należało się tego spodziewać że TAKI artykuł oczywiście Ci się nie spodoba. Ja tak samo jak i Ty nie muszę wymieniać nicków osób które nie odnajdują się w tym artykule. To dość oczywiste. Wizje chrześcijaństwa i Kościoła u jednej i drugiej strony są diametralnie różne. Jestem głęboko przekonany, że tym co robisz/piszesz JurkuS, głęboko szkodzisz Kościołowi i jego wiernym. Gdy to do Ciebie wreszcie dotrze, będzie to dla Ciebie bardzo bolesne (Mk 9,42). Mam jednak świadomość, że najprawdopodobniej Ty identycznie postrzegasz mnie. Ale różnimy się w jednym. JA CIEBIE NIE OSĄDZAM! Jestem głęboko przekonany, że robisz to co robisz ponieważ dobro Koscioła leży Ci na sercu... tyle że inaczej je rozumiesz i błądzisz... TY NATOMIAST OSĄDZASZ! I jeśli tylko ktoś ma inne poglądy niż Ty, to uznajesz że robi tak, bo choć zna dobro to jednak pragnie czynić zło, że robi tak ponieważ jest zły, że robi tak ponieważ dobro Kościoła nie leży mu na sercu... Już o tym nie raz pisywaliśmy. Ale jak widać, Ty nie jesteś w stanie funkcjonować bez osądzania i potępiania bliźnich (nie mówi mi teraz tylko że stwierdzenie iż komuś dobro Kościoła nie leży na sercu, to nie żaden osąd potępiający, a taka nowa wersja pochwały i sam byłbyś dumny gdyby Ci tak ktoś napisał...) Zupełnie nie rozumiem, dlaczego to do Ciebie nie dociera. Nie widzę innej możliwości niż zła wola lub fanatyzm oparty na bezmyślności. Ale na żadną z tych możliwości nie potrafię się zdecydować... Ale powiem Ci JurkuS, że Twoje stwierdzenie iż w tym artykule odnajdują się osoby którym na sercu nie leży dobro Kościoła to zwyczajna nikczemność. Jeżeli takie owoce daje Twój udział w WŻCh to lepiej abyś sobie to odpuścił, no i nie przyznawał się do swoich związków z WŻCh, bo są one dla nich kompromitujące. Chyba że to są właśnie docelowo pożądane owoce WŻCh...
Holeton Terierski
Holeton Terierski
4 sierpnia 2010, 15:56
Widziałam osobiście to dziwne wydarzenie. I zadałam potem troche retoryczne pytanie: czy można wykluczyć, że pośród obrońców krzyża nie było ani jednego prowokatora? A może to komus na rękę, że uwaga opinii publiznej kieruje się na wojnę symboliczną, a nie np. na podwyżki podatków. Dokładnie. W tym samym czasie trwało posiedzenie PO-nierządu zatwierdzające podwyżki VAT co pociągnie za sobą POdwyżki cen żywności. Trzeba to było czymś przykryć. Żal że kościół hierarchiczny znów dał się wciągnąć w tryby POlitycznych manipulacji oszustów Tuska. Następnego usuwania krzyza możemy się spodziewać przy okazji następnych podwyżek podatków lub jakiejś afery PO, kiedy trzeba będzie zająć uwagę ludzi czymś innym, żeby nie spadły notowania oszustów z PO. Szkoda tylko tych ludzi których wczoraj zagazowała POlicja. A to warte znajomości: Ustawa o kontroli skarbowej-art. 11a i n.
O
orwel
4 sierpnia 2010, 15:54
Pościągajmy krzyże i zawieśmy podobizmy Elekta , Komorowski w każdej szkole , każdym urzędzie , w zakładach pracy , na przejściach dla pieszych , zielone - prezydent dumnie kroczy , czerwone - prezydent wypina pierś pełną odzaczeń unijnych.A krzyże niech sobie stoją na cmentarzach , w kościołach niech sobie wiszą. W końcu jest dużo miejsc na świecie gdzie krzyże znikają.
L
leszek
4 sierpnia 2010, 15:34
Może się myle ale myślę że Pan Bóg by nie miał nic przeciwko temu żeby ten Krzyż stał przed Pałacem Prezydenckim, jak i przed Kościołem który jest w pobliżu. Myślę że Bogu by to nie przeszkadzało, tak jak to przeszkadza przeciwnikom Krzyża. Myslę że Bóg by nie nakazał usunięcia tego Krzyża i by nie zmuszał do pozostawienia za wszelką cenę. Ale istotne jest to co ważne jest dla Boga. Jeżeli by ON nie kazał go usuwać (a tego jestem pewien) to skoro jest On najwyższą wartością (Bóg) to ja jestem za tym żeby go Nie usuwać.  Arturze... Stosujesz manipulacje słowne. Insynuujesz np. że jak ktoś jest za przeniesieniem krzyża spod Pałacu to znaczy to że jest przeciwnikiem krzyża i że krzyż mu przeszkadza. A to jest propagandowe kłamstwo wymyślone aby zdysredytować oponentów! Tak samo, manipulujesz udając że jesteś obiektywny i zaczynając od stwierdzenia dopuszczającego że nie masz racji: 'może się mylę ale myslę że Pan Bóg nie miałby nic przeciwko temu żeby ten krzyż stał'  a kończąc już jednoznacznym orzeczniem co jest (wg Ciebie) prawdą, że: 'ON by nie kazał go usuwać (a tego jestem pewien)' Całe Twoje rozumowanie to również manipulacja słowna. Wpierw stwierdzasz że Bóg nie miałby nic przeciwko aby tam pojawił się krzyż, a po paru zdaniach wywodzisz z tego że skoro nie miałby mic przeciwko to krzyż tam być MUSI... A przecież rozumowanie może być równie dobrze i takie, że skoro Bóg nie zażyczył aby tam stanął krzyż to znaczy że krzyża tam sobie nie życzy, więc krzyża tam być nie powinno. Równie dobrze można Twoje rozumowanie można przepisać inaczej: Pan Bóg nie miał nic przeciwko temu aby ten krzyż nie stał przed Pałacem Prezydenckim, jaki przed kościołem który jest w pobliżu. Bogu nie przeszkadzałoby to tak jak przeszkadza zwolennikom wykorzystywania krzyża jako narzędzia walki politycznej. Bóg nie nakazał postawienia tego krzyża i by nie zmuszał do usunięcia go za wszelką cenę. Ale istotne jest to co ważne dla Boga. Jeżeli by ON nie kazał go postawić (a tego jestem pewien) to skoro jest On najwyższą wartością (Bóg) to ja jestem za tym żeby go nie pozostawiać. Mam nadzieję, że teraz nie będziesz nagle twierdził że Pan Bóg jednak miałby coś przeciwko temu aby tam nie było krzyża?
A
Alicja
4 sierpnia 2010, 15:06
Tak na marginesie pomyliłem o. Prusaka z o.Osuchem, który wydał parę świetnych publikacji z zakresu duchowości ignacjańskiej. Jak można było?
Jurek
Jurek
4 sierpnia 2010, 15:01
Może rzeczywiście wobec tego opętania złem (którego wymiary juz tutaj bardzo dobrze przedstawili przedmówcy) jedynym ratunkiem jest KRZYŻ. I nie tylko na cmetarzach, czy wstydliwie chowany w jakichś zakamarkach. Jakże znamienną była sytuacja kiedy naród wybrany ginął od ukąszeń jadowitych wężów. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. ... Oczekuję od o.Prusaka bardzo stanowczej wypowiedzi w sprawie dzisiejszej konferencji Palikota. (O ile taki artykuł na Deonie się pojawi) Tak na marginesie pomyliłem o. Prusaka z o.Osuchem, który wydał parę świetnych publikacji z zakresu duchowości ignacjańskiej.
L
limes
4 sierpnia 2010, 14:55
44 % to może mniejszosc ale to nie śą oszołomi jak nas się nazywa. Jeśli uwzględnić kilkunasto procentowe różnice pomiedzy badaniami opinii a rzeczywistymi wynikami w wyborach, to może byc nawet większość ;)
W
wicio
4 sierpnia 2010, 14:50
Tuskistowski reżim zawistnych tchórzy "nie zdołał" zbudować tablicy pamiatkowej pod pałacem prezydenckim od 4 miesięcy, tymczasem na świecie już powstał pierwszy pomnik. Pierwszy na świecie pomnik ofiar katastrofy pod Smoleńskiem stanął w miejscowości Tatanabya na Węgrzech. Uroczystość, która odbyła się 3 sierpnia, zgromadziła węgierskich dyplomatów, wojsko, mieszkańców Tatabanya i Polonię. Na uroczystość odsłonięcia monumentu, nikt z zaproszonych przedstawicieli z polskiej ambasady nie przybył. <a href="http://wiadomosci.onet.pl/2205968,12,pomnik_katastrofy_smolenskiej_nie_w_polsce,item.html">wiadomosci.onet.pl/2205968,12,pomnik_katastrofy_smolenskiej_nie_w_polsce,item.html</a>
K
kamionka
4 sierpnia 2010, 14:37
Po części podzielam zdanie autora. Ale smuci fakt, że jako kapłan dostrzega manipulowanie tylko prawicy, a nie lewicy bądź tzw. środka (lewicy jak dla mnie). Nie dostrzega, że jedni, nawet manipulując krzyżem, bronią go, a drudzy nie. Co więcej, Ci drudzy ustalili usunięcie Krzyża i od tego się zaczęło. Nie chcieli go, chociaż w niczym nie przeszkadzał. Tzn, owszem, niektórym bardzo, wręcz raził po oczach. Nie popieram zachowania tłumów, bo były bardzo cierpiętnicze. Ale mając opowiedzieć się po jakiejś stronie, jako chrześcijanka, opowiadam się za pozostawieniem krzyża. Za krzyżem. Czy za każdym razem, Jezuici, muszę sie na Was zawodzić... :( 
A
Artur
4 sierpnia 2010, 14:28
Może się myle ale myślę że Pan Bóg by nie miał nic przeciwko temu żeby ten Krzyż stał przed Pałacem Prezydenckim, jak i przed Kościołem który jest w pobliżu. Myślę że Bogu by to nie przeszkadzało, tak jak to przeszkadza przeciwnikom Krzyża. Myslę że Bóg by nie nakazał usunięcia tego Krzyża i by nie zmuszał do pozostawienia za wszelką cenę. Ale istotne jest to co ważne jest dla Boga. Jeżeli by ON nie kazał go usuwać (a tego jestem pewien) to skoro jest On najwyższą wartością (Bóg) to ja jestem za tym żeby go Nie usuwać. 
A
Artur
4 sierpnia 2010, 14:16
44 % to może mniejszosc ale to nie śą oszołomi jak nas się nazywa. Załółmy że w sprawie Krzyża podzieliły sięelektoraty PIS kontra PO i SLD. Myśle że temu nie da się zaprzeczyć. Może nie dokońca ale mamy odzwierciedlenie ostatnich wyborów. Teraz pytanie ilu zwolenników PIS-u popiera pornografię, aborcję, eutanazje, zdjęcie krzyży z miejsc publicznych ... A ilu zwolenników PO i SLD popiera obrone zycia poczetego, zakaz pornografii, niezgadza się na HomoParady ? Myślę że jest w tym jakaś znacząca zależność. Odzwierciedlają to choćby programy wyborcze. Dlatego mam prawo twierdzić że jezeli ktoś popiera przeniesienie Krzyża to: "znaczna czesc tych którzy się opowiadają za przeniesieniem tego krzyża nie miało by nic przeciw HOMOPARADZIE, legalizacji związków gejowskich, aborcji, pornografii". No chyba nie sadzisz że zwolennicy PISU są przeciwni Krzyżowi a PO i SLD jest za pozostawieniem Krzyża. I najważniejsze. To że się jest w mniejszości to nie oznacza że się nie ma racji. 
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
4 sierpnia 2010, 14:01
Zauważmy że znaczna czesc tych którzy się opowiadają za przeniesieniem tego krzyża nie miało by nic przeciw HOMOPARADZIE, legalizacji związków gejowskich, aborcji, pornografii. Na jakiej podstawie tak mniemasz ? Jestem za przeniesieniem krzyża, jestem przeciw homoparadom, legalizacji związków gejowskich, aborcji, pornografii. Podejrzewam, że część tzw. "obrońców krzyża" nie miałaby nic przeciwko, gdyby Kaczyński wszedł w koalicję z SLD i zrealizował pomysły SLD. A we wczorajszym sondażu dla TVP INFO 44 % opowiedziało się za pozostawieniem tego Krzyża. Czyli mniejszość.
A
Artur
4 sierpnia 2010, 13:55
Zauważmy że znaczna czesc tych którzy się opowiadają za przeniesieniem tego krzyża nie miało by nic przeciw HOMOPARADZIE, legalizacji związków gejowskich, aborcji, pornografii. A we wczorajszym sondażu dla TVP INFO 44 % opowiedziało się za pozostawieniem tego Krzyża. A przecież to wszystko (homoparada itp) jest niezgodne z Wolą Boża. Myślę że bliżej nam do Nieba stając przy obroncach Krzyża (nie ważne czy mają rację w oczach Kościoła, Prezydenta, Rządu) niż przy tych którzy popierają HOMOPARADĘ i inne nadurzycia które Kościół Katolicki klasyfikuje jako grzechy smiertelne.  
A
Artur
4 sierpnia 2010, 13:33
A ja popieram Partycję. Czasami jak mamy watpliwośc to trzeba sobie zadać pytanie - Co Bóg by zrobił, powiedział, czy by potepił czy pochwalił ? Nie sadze żeby Bóg pochwalił HOMOPARADĘ ! Nie sadzę by pobłogosławił związkom gejowskim, popierał pornografię ... I tak by wymieniać można bez końca.  
P
Patrycja
4 sierpnia 2010, 13:28
Nie mówię za Pana Jezusa. Ja kieruję się jedynie tym, co On mi objawił. On jest Bogiem miłości. I w tym wszystkim chodzi mi jedynie o to, że za dużo w tym nienawiści. Nie popieram np. homoseksualistów, którzy naśmiewiają się z naszej wiary, ale tak samo nie popieram katolików, którzy nie chcą ustąpić z szacunku do innych w naszem kraju. Pałac jest świeckim budynkiem i prezydent ma prawo usunąć stamtąd ten krzyż. Powinniśmy to przyjąć w zgodzie i z pokorą. Czy nie mam prawa twierdzić, że Bogu się podoga zgoda i pokój? To nie jest wypowiadanie się za Niego. To tylko moja oprata opinia na tym, co Bóg nam objawił przez Swoje słowo i przez codzienne okazywanie mi miłości i pokoju. Dlatego boli mnie to, że tej miłości i pokoju wielu katolikom brakuje...
PM
Patrycja;nie mów za Pana Boga
4 sierpnia 2010, 13:15
Patrycja;  za agresję uważasz nazywanie zła po imieniu, zła ? dziwne, bo dobrze wiesz, iż było zdalne sterowanie emocjami obrońców Krzyza na placu , zawsze tak robi władza, która ma cos swojego do przeforsowania. o jaką tolerancję wobec tego chodzi, nikt nikomu nie zabrania czynić zła, nie karze, kazdy ma wolną wolę, niektórzy bronią zażarcie wymysłów homoseksualistów, inni in vitro, inni aborcję i eutanazję to wszystko gra w tej "tolerancji" , a ci bronili Krzyża i nie zagrało. Jezus umarł na Krzyżu wśród szyderstwa tłumu, jadu faryzeuszów, i morderców, którzy z rozkazu faryzeuszów bili, chłostali i przybili Go do Krzyża, na którym to właśnie nas wszystkich odkupił i nie osądza ani tych ani tych, i nie mów za Pana Jezusa, bo nie wiadomo która gorliwość jest lepsza tych co bronili krzyza, czy tych, którzy atakowali niemiłosiernie broniących, tego nie wie nikt na pewno.
CB
czuwać bo lew ryczacy szaleje
4 sierpnia 2010, 13:01
apel egzorcysty Brak szacunku do Krzyża, Prawd wiary, do Dekalogu, Ewangelii do życia nazywa się wolnością słowa. To liberalizm. W sposób najbardziej dotkliwy rani się uczucia religijne. Żadna władza na to nie reaguje, a przedstawiciele Kościoła są tak zastraszeni, że prawie w ogóle nie protestują! Demoralizacja młodzieży osiągnęła punkt kulminacyjny i przynosi budzące trwogę owoce: narkomania, pornografia, muzyka i sekty satanistyczne, praktyki i wymogi homoseksualistów, moralna dekadencja i całkowity upadek chrześcijańskiego wychowania. Terroryzm i aborcja to krwawe ślady działania szatana, który jest "mordercą od początku"; okultyzm irozprzestrzenia się nawet w najmniejszych wioskach; czarne msze nie są już przemilczaną rzadkością; prawdy wiary są rozmiękczane przez wpływowych teologów; relatywizuje się wiarę, a wolność ludzką absolutyzuje. Jeśli jednak zakwestionuje się prawdy wiary, a ludzkiej wolności nie podporządkuje się prawu Bożemu, człowiek niechybnie się zagubi i wpadnie w piekielną otchłań upadłych aniołów do królestwa tego, który chciał być jak Bóg, a nazywa się szatanem i zwodzi całą zamieszkałą ziemię (Ap 12, 9).
P
Patrycja
4 sierpnia 2010, 12:53
a może opętanie praktykami homoseksualistów, opętanie aborcją i in vitro, opętanie usuwaniem krzyży, opętanie liberalizmem, postkomunizmem, okultyzmem, pornografią, wróżbiarstwem, alkoholizmem, narkomanią, niesprawiedliwością, opętanie atakami zawiści i oszczerstw na zmarłych, zaniechaniem prawa i sprawiedliwości, wyzyskiem a tym opętaniom może przeciwstawić się jedynie KRZYŻ - i dobrze by było aby coraz więcej Krzyży pojawiało się właśnie w miejscach publicznych nie tylko na cmentarzach, bo dla niektórych mogłoby być za późno, bardzo za późno... A gdzie tolerancja wobec innych osób? Poza tym to nie krzyż jest pomocą, ale Jezus. W tych wszystkich nienawistnych i agresywnych działaniach "obrońców krzyża" zapominamy o samym Bogu o i tym, co On ma do powiedzenia o tej żenadzie...
M
migotka
4 sierpnia 2010, 12:48
Szczęść Boże Ojcze Jacku! Czy możemy tak napisać: "opętani" krzyżem? Według mnie nie ma takiego określenia w języku polskim, a jeśli ma to być przenośnia, to co ma ona wyrażać? Grupową paranoję? Lecz czy to stwierdzenie nie będzie ujmować godności ludzkiej? Bo czyż nie jest to stwierdzenie "znamiona grupowej paranoi" wówczas jakąś diagnozą. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam w Panu Jezusie! nie jestem ojcem Jackiem, ale odpowiem Ci na pytanie. Uważam, że ten tytuł jest celowo prowokujący, ponieważ ma zmuszać do myślenia. Nie doszukiwałabym się w każdym zdaniu naruszeń godności osoby ludzkiej, bo jak przecież wiesz godność ludzka jest niezbywalna. Zadawanie przez Ciebie takich pytań świadczy o przewrażliwienu na punkcie własnego ego w kontekście religii i wiary katolickiej. a tak na marginesie w pełni zgadzam się z Autorem.
KW
kto winny ?
4 sierpnia 2010, 12:32
gdzie winny a kto za to odpowiada tak naprawdę ??? w stolicy jest najwięcej przedstawicieli władz na wszystkich szczeblach ??? kto odpowiada za bicie piany, za wrzawę, która wytworzyła się u stóp Krzyża ??? kto sprowokowała katolików do obrony krzyża, kto grał na ich emocjach ??? no pewnie, znów powiedzą, że to śp.Lech Kaczyński bo to on śmiał pojechać na groby w Katyniu do Rosji /zamiast przenieść je do Polski to by nie było tego wszystkiego/ i dlatego spowodował katastrofę, do tego specjalnie zabrał 94 wspaniałych Polaków i swoją żonę i zanim zderzyli się z ziemią spowodował mgłę, rozrzucił granaty aby poszarpać niektóre ciała, potem zmusił pilota do ladowania itd. a teraz jego brat ma czelność wyjaśniać śmierć bagatela tylko 96 osób takich byle jakich bo w większości z PIS-u, harcerze ustawić Krzyż i modlić się za zmarłego prezydenta wrogiego rządowi, potem jak można było nie posłuchać elekta i szybko pod osłoną nocy usunąć Krzyż wstydliwie chowając Go za piec, zeby nie zasiał takiego zgorszenia jakie wybuchło i jakie się toczy..... nie ma winnego oprócz Jarosława Kaczyńskiego ??? Na Boga, ludzie... na Boga katolicy... Polacy... co tak kochacie liberałów...
ŚP
św.Ojcze Pio powiedz nam
4 sierpnia 2010, 12:00
- Bóg, aby nas pociągnąć do siebie, - obdarza nas bardzo wieloma łaskami - i wówczas myślimy, że już palcem - dotykamy nieba. Nie wiemy natomiast, - że do wzrostu potrzebujemy suchego - chleba: krzyży, poniżenia, prób, - doświadczeń, przeciwności. o.Pio Gdyby Bóg zabrał nam to - wszystko, co nam dał, - to zostalibyśmy tylko - w naszych łachmanach. o.Pio Zapamiętaj to sobie, - że bliżej Boga jest złoczyńca, - który wstydzi się tego, - że źle robi, niż człowiek - uczciwy, który wstydzi się tego, że robi coś dobrze. O.Pio
JP
Janie Pawle II powiedz nam
4 sierpnia 2010, 11:49
a może opętanie praktykami homoseksualistów, opętanie aborcją i in vitro, opętanie usuwaniem krzyży, opętanie liberalizmem, postkomunizmem, okultyzmem, pornografią, wróżbiarstwem, alkoholizmem, narkomanią, niesprawiedliwością, opętanie atakami zawiści i oszczerstw na zmarłych, zaniechaniem prawa i sprawiedliwości, wyzyskiem a tym opętaniom może przeciwstawić się jedynie KRZYŻ  - i dobrze by było aby coraz więcej Krzyży pojawiało się właśnie w miejscach publicznych nie tylko na cmentarzach, bo dla niektórych mogłoby być za późno, bardzo za późno...
JP
Janie Pawle II powiedz nam
4 sierpnia 2010, 11:41
to jak młodzi mają nieść Krzyż w takim zgiełku ?  
JP
Jan Paweł II w Niedzielę Palmo
4 sierpnia 2010, 11:36
. «Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie» (Łk 19, 38). Tymi słowami mieszkańcy Jerozolimy witali Jezusa przybywającego do świętego miasta, nazywając Go Królem Izraela. Jednakże kilka dni później ten sam tłum odrzucił Go, krzycząc wrogo: «Ukrzyżuj, ukrzyżuj go!» przeżywamy te dwa momenty ostatniego tygodnia ziemskiego życia Chrystusa. Znajdujemy się pośród tłumu, tak bardzo niestałego w uczuciach... Jezus umiera na krzyżu za każdego i każdą z nas. Krzyż jest zatem największym i najbardziej wymownym znakiem Jego miłosiernej miłości, jedynym znakiem zbawienia dla każdego pokolenia i całej ludzkości. Ponieście Krzyż w świat jako znak miłości, którą Pan Jezus umiłował ludzkość i głoście wszystkim, że tylko w Chrystusie umarłym i zmartwychwstałym jest ratunek i odkupienie» W naszej epoce, w której dobrobyt materialny i wygoda są przedstawiane i poszukiwane jako najwyższe wartości, nie jest łatwo zrozumieć orędzie płynące z krzyża. Ale wy, drodzy młodzi, nie lękajcie się głosić Ewangelii krzyża w każdej sytuacji. Nie lękajcie się iść pod prąd! Krzyż ma dwa nierozłączne aspekty: jest jednocześnie bolesny i chwalebny. Cierpienie i upokorzenia śmierci Jezusa są ściśle związane z Jego wywyższeniem i chwałą zmartwychwstania. Niech Matka Boska Bolesna, która jest milczącym świadkiem radości zmartwychwstania, pomoże wam naśladować Chrystusa ukrzyżowanego i odkrywać w tajemnicy krzyża pełny sens życia. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! to jak młodzież ma nieść Krzyż w takim zgiełku ?
Jurek
Jurek
4 sierpnia 2010, 11:24
Uderz w stół a nozyce się odezwą. Barbara Magdalena, słuszna uwaga. To smutne, że o. Prusak uwiarygodnia tą antykatolicką i antypolską gazetę.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
4 sierpnia 2010, 11:17
Nie bedę wymieniał tutaj nicków, ale nie są to osoby, którym dobro koscioła lezy na sercu. Dobro Kościoła leży mi na sercu. Możesz bluzgać ile chcesz, wszechwiedzący, ale tego nie zmienisz. Dla mnie to jeżeli juz to byli zdezorientowni i zdesperowani. Biskupi (np. Michalik, Stefanek, tacy gorliwi kiedy nie trzeba) palcem nie kiwnęli, żeby ci ludzie przestali byc zdezorientowani.
M
marzycielka
4 sierpnia 2010, 11:11
Zastanawia mnie, jak ktoś kto jednocześnie powołuje się na uczestniczenie w WŻCH i rekolekcjach ignacjańskich może pisać to co pisze JurekS - pomawiać osoby broniące Kościoła. Albo nie wie co robi bo jest tak zmanipulowany lub nie potrafi czytać ze zrozumieniem albo celowo robi antyreklamę i działa pod płaszczykiem WŻCH przeciw Kościołowi.
KT
kto tu jest faryzeuszem
4 sierpnia 2010, 11:06
ludzie starsi pamiętają czasy PRL-u, rządy i propagandę PZPR, prześladowania Koscioła, rozkaz  ściągania Krzyza w szkołach i w innych instytucjach , teraz widzą powrót ateizmu, grzechu, powrót tego samego zła i czymże zasłużyli na takie oskarżanie, tym że bronili krzyża tak jak mogli, jak im podpowiadało sumienie, byli bez broni, puszczono na nich gaz. A czymże zasłuzyli na takie Twoje osądy którzy broniąc krzyża tak jak mogli przed wykorzystywaniem go do rozgrywekpolitycznych, chcieli tak jak podowiadało im sumienie, przenieść w procesji go do kościoła. Też byli bez broni, a tyle agresji, tyle ślepej nienawisci ich spotkało... W państwie niby demokratycznym nie wolno bronić krzyza a skąd wiesz co podoba się Bogu i skąd wiesz, że ci ludzie przekonani są o swej świętości i nieomylności. W państwie NIBY demokratycznym grupka opętanych zostałaby spałowana i rozpędzona. To w państwie prawdziwie demokratycznym możliwe jest aby jakaś chora z nienawiści mniejszość poprzez terror uniemozliwiała obronę krzyża przed profanowaniem go poprzez polityków. Aż przyponina mi się scenka z początku lat 90-tych. Wieczór, rozbita szyba sklepu monopolowego, ówcześni jeszcze milicjanci zwijają do radiowozu dwóch pijaczków, najwyraźniej sprawców wybicia szyby, a jeden z pijaczków pokrzykuje: i to ma być k**** ta wałęsowska demokracja... Niedawno maszerowała parada homoseksualistów i im było wolno siać zgorszenie, a niektórym Polakom nie wolno trwac w żałobie po zmarłym prezydencie - gdzie jest ta postawa faryzejska naprawdę ??? A kto zabrania komukolwiek trwać w żałobie?!? Trwaj sobie ile chcesz! I kto tu jest faryzeuszem? Czy aby nie ci którzy z żałoby zrobili sobie narzędzie do walki politycznej? Katolicy mają we wszystkim ustępować ateistom dla których Krzyż jest głupstwem ? Wczorajsze wydarzenia dowiodły, że to nie ateiści a opętani nienawiścią fanatycy wymuszają na katolikach ustępowanie... Ci dla których krzyż nie jest głupstwem ustąpili tym dla których krzyż  jest narzędziem do wywijania w zadymach... Dla katolików jest najwyzszą wartoscią i świętością. I co się dziwisz ??? i gorszysz ??? nie osądzaj bo możesz być blisko postawy faryzejskiej również ty. Ano własnie nie osądzaj po faryzejsku... Ci dla których krzyż jest naprawdę najwyższą wartością nie wykorzystują go do tak niegodziwych rozgrywek...
M
Marek_M
4 sierpnia 2010, 10:53
O.Jacek Prusak jest stałym komentatorem spraw związanych z Kościołem na łamach "Gazety Wyborczej". Dla ludzi myślących to wystarczy by "olać" jego wypociny.
BM
Barbara Magdalena
4 sierpnia 2010, 10:48
Ojciec Prusak pogardza obrońcami krzyża Jezusa Chrystusa. A czy zabrał gło w sprawie promowania sodomii na ulicach Warszawy? Czy pouczał uczestników gorszącej parady?? Krzyż bardziej razi???
Jurek
Jurek
4 sierpnia 2010, 10:35
Ojcze Jacku, znam i bardzo cenię ojca wkład w rozwój duchowości człowieka. Jako, że jestem członkiem WŻCh często z tego korzystam. Ale zasmucił mnie ojca artykuł. Po pierwsze (pisałem juz do o tym do o. Żmudzińskiego) niech ojciec przyjrzy się kto odnajduje się w ojca artukule. Nie bedę wymieniał tutaj nicków, ale nie są to osoby, którym dobro koscioła lezy na sercu. Pierwsza część artykułu ojca to jakbym słuchał TVN24, albo wczorajszy komentarz redaktora z GW Blumen-coś tam. Jedyne z czym się zgadzam to zakończenie. A więc sięgnięcie do przyczyn, a szkoda, że tego ojciec nie rozwinął. Ja oglądałem wczorajsze wydarzenia i chociaz zgadzałem się juz wcześniej z o. Kowalczykiem to jednak inaczej oceniam tych ludzi. Dla mnie to jeżeli juz to byli zdezorientowni i zdesperowani. Oczywiście pojawiały się okrzyki nienawiści, ale generalnie w całości nie było agresji. Tych ludzi okłamano juz duzo wcześniej. Walczyli o wolną, sprawiedliwą Polskę, Polske, która czy ktoś chce czy nie ma korzenie katolickie. Nie będę juz powtarzał tych słusznych słów, które napisali poprzednicy o walce o krzyż na przestrzeni dziejów Polski. Niech ojciec nie wpisuje się w tę liberalno-postkomunistyczną propagandę.
P
po owocach ich poznacie
4 sierpnia 2010, 10:10
  nie mów O j c z e   N a s z Nie mów OJCZE... jeśli kazdego dnia nie zachowujesz się jak syn Nie mów NASZ... jeśli jesteś zamknięty w swym egoiźmie Nie mów KTÓRY JESTEŚ W NIEBIE... jeśli myślisz tylko o rzeczach ziemskich Nie mów ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE... jeśli sam go nie czcisz Nie mów PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE... jeśli pokładasz nadzieję w sukcesie materialnym Nie mów BĄDŹ WOLA TWOJA... jeśli jej nie akceptujesz gdy cierpisz Nie mów CHLEBA NASZEGO POWSZEDNIEGO DAJ NAM DZISIAJ... jeśli nie obchodzi cię los głodnych, bez oświaty i bez środków do życia Nie mów ODPUŚĆ NAM NASZE WINY... jeśli zachowujesz urazę do swego brata Nie mów NIE WÓDŹ NAS NA POKUSZENIE... jeśli masz zamiar trwać w grzechu. Nie mów ZBAW NAS OD ZŁEGO... jeśli nie chcesz przeciwstawić się złu. Nie mów AMEN... jeśli nie bierzesz serio słów modlitwy Ojcze nasz. to nie propaganda kaczystowska - to obrona katolików przed liberalnymi zapędami PO i tendencją do usuwania Krzyży przez tę partię rządzacą, narzucania obyczajów przeciwnych nauczaniu Ewangelii, m.in. popieranie in vitro, praktyk homoseksualistów, starsi ludzie dobrze wiedzą przez ciężkie doświadczenia co się dzieje kiedy odsuwa się Krzyż i Dekalog, kiedy nie żyje się zgodnie z Ewangelią, kiedy zakłamuje się prawdę i nie walczy o sprawiedliwość i o swoje prawa i swojego ducha. Kto rozsiewa propagandę to trzeba rozeznać w świetle Krzyża i Ewangelii. 
J
Joanna
4 sierpnia 2010, 10:10
Krzyż pod Pałacem Prezydenckim nie stoi jako znak Chrystusa, ale jako znak politycznego poparcia dla PIS-u. Wyobraźmy sobie, że krzyz zostanie z uzasadnieniem, że wyraża on również szczególne błogosławieństwo Boże dla prezydenta elekta na jego długą i dobrą prezydenturę. Jak myślicie, co wówczas zrobią tzw. obrońcy krzyża? 
W
wicio
4 sierpnia 2010, 10:01
Widziałam osobiście to dziwne wydarzenie. I zadałam potem troche retoryczne pytanie: czy można wykluczyć, że pośród obrońców krzyża nie było ani jednego prowokatora? A może to komus na rękę, że uwaga opinii publiznej kieruje się na wojnę symboliczną, a nie np. na podwyżki podatków. Dokładnie. W tym samym czasie trwało posiedzenie PO-nierządu zatwierdzające podwyżki VAT co pociągnie za sobą POdwyżki cen żywności. Trzeba to było czymś przykryć. Żal że kościół hierarchiczny znów dał się wciągnąć w tryby POlitycznych manipulacji oszustów Tuska. Następnego usuwania krzyza możemy się spodziewać przy okazji następnych podwyżek podatków lub jakiejś afery PO, kiedy trzeba będzie zająć uwagę ludzi czymś innym, żeby nie spadły notowania oszustów z PO. Szkoda tylko tych ludzi których wczoraj zagazowała POlicja.
Andrzej Szymański
Andrzej Szymański
4 sierpnia 2010, 09:04
Takie skutki wydaje propaganda kaczystowska. Po owocach ich poznacie.....
M
mc
4 sierpnia 2010, 08:59
Widziałam osobiście to dziwne wydarzenie. I zadałam potem troche retoryczne pytanie: czy można wykluczyć, że pośród obrońców krzyża nie było ani jednego prowokatora? A może to komus na rękę, że uwaga opinii publiznej kieruje się na wojnę symboliczną, a nie np. na podwyżki podatków.
A
Anna
4 sierpnia 2010, 08:43
Dziękuję z całego serca za ten artykuł, wrócił mi on wiarę w mądrość i rozsądek ludzi Kościoła, gdyż zaczął mnie już ogarniać smutek....... Pozdrawiam
W
wanda
4 sierpnia 2010, 08:17
Straszne słowa : opętani Krzyżem.A może opętani są ci,którzy na kobiety umęczone całonocnym czuwaniem  przy Krzyżu nasłali setki  mundurowych.Ten obraz opuszczonej  kobiety pod Krzyżem,wznoszącej oczy ku niebu  z błagalnym -Ojcze,jest skargą,ktora będzie wysłuchana.Oby ksiadz nie skończył haniebnie jak ks.prof.Węcławski.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
4 sierpnia 2010, 07:45
W zniuansowany sposób mówił dziś na ten temat ks. prof. Chrostowski w Polskim punkcie widzenia w TV Trwam. Polecam. Tak, tak, ks. Chrostowski i TVTrwam to prawdziwe symbole zniuansowania. Nie kpij sobie.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
4 sierpnia 2010, 07:42
Pięćdziesiąt lat temu w Nowej Hucie "opętane krzyżem" Kobiety obroniły ten Znak - 50 lat temu bronili krzyża, bo chcieli wybudować kościół, żeby mieć gdzie uczestniczyć we mszy. Wczoraj nie poszli na mszę, woleli awanturować się.
Holeton Terierski
Holeton Terierski
4 sierpnia 2010, 07:41
...Ludzie Nie macie dosyć tej ciąglej manipulacji, ona was rajcuje? Dać dwie potrawy a pozabijacie się. Politykom w to graj - są na ekranach telewizyjnych i na ustach wielu, i o to im chodzi! Jeszcze trzeba tylko chodzić na wybory, aby bylo święcie demokratycznie i żeby zupa dla rządzących się gotowała. Dla nich nie ma świętości!... Dobrze powiedziane. Rządy dyletantów i "działaczy" od gminy po ul.Wiejską.Przewały pod które pisze sie ustawy."Liberalizm" ala Kuba pod rządami Batisty.Podzielone i skłócone społeczeństwo,pauperyzacja i rozrastająca sie biurokracja.Wycofywanie sie z prospołecznych funkcji państwa.Kryzys wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania. Początek "irlandzkiego dobrobytu" gdzie podwyższanie podatków już nie pomoże. A ludek dostaje energetyczne tematy.Taki socjologiczny "Taniec z gwiazsdami"
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
4 sierpnia 2010, 07:39
Co do tytułu -użycie sformułowania :"Opętanie " krzyżem nie mogło wyjść spod ręki osoby duchownej wolnej od emocji...niestety. Sformułowanie to jest trafne. Przewrotność jest bronią diabła. Świetnie mu idzie wśród tzw. "obrońców krzyża".
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
4 sierpnia 2010, 07:33
Nie o obronę krzyża tutaj chodzi, ale o dołożenie krzyżem przeciwnikowi. Kościół od takiego postępowania polityków powinien stanowczo się zdystansować. Na szczęście wiele ludzi Kościoła to zrobiła. Wielu szeregowych księży, ale biskupów niestety tylko trzech.
T
tommys
4 sierpnia 2010, 05:57
Po tym co księżą jezuici piszą na tym portalu nie dziwi mnie, że papież Benedykt postanowił powołać Benedykt XVI Radę ds. Nowej Ewangelizacji.
E
Ewa
4 sierpnia 2010, 05:40
A to się narobiło! Jak ze wszystkimi innymi, podrzuconymi problemami. Ludzie przejrzyjcie wreszcie! Nie macie dosyć tej ciąglej manipulacji, ona was rajcuje? Dać dwie potrawy a pozabijacie się. Politykom w to graj - są na ekranach telewizyjnych i na ustach wielu, i o to im chodzi! Jeszcze trzeba tylko chodzić na wybory, aby bylo święcie demokratycznie i żeby zupa dla rządzących się gotowała. Dla nich nie ma świętości! Wszystko wchłoną w swoje nienajedzone paszcze - taka ich natura we współczesnym świecie. Jak oni się z tego wywiną na Sądzie? Moja wyobraźnia jest bezradna...
EK
Edyta Kowalczyk
4 sierpnia 2010, 02:49
kaśkaN Bo wiesz, tak zawsze w Polsce było, że księża wspierali w obronie krzyża i wiary prosty lud, a tym razem przyszli mu go zabrać. Tak więc podporządkowali się władzy, która krzyża w przestrzeni publicznej nie chce. A wyglądało to tak jak w latach 80, które pamiętam. Nie wiem, czy Ty tez? Bitwa pod Grunwaldem też nie wyglądała pięknie, choć zaczynała się od śpiewu Bogurodzicy... Nie o estetykę tutaj chodzi tylko o prawdę i prawa narodu.
Stanisław Miłosz
Stanisław Miłosz
4 sierpnia 2010, 02:48
Źle rokuję zbawieniu księdza/ojca (?) Prusaka. Tak w żywe oczy kłamać i przekręcać fakty, to naprawdę trzeba być zmanipulowanym, z wyboru - obłudnym, a może nawet - opętanym. Zawsze może jednak liczyć na Miłosierdzie. Jednak by ta łaska go spotkała musiałby podjąć jakąś naprawę. Szczerą naprawę. Siebie. Również naprawę już wyrządzonego zła. Tak nauczał Chrystus, tak nauczali apostołowie, tak naucza Kościół od dwu tysięcy lat. Ma jeszcze czas. Pomóźmy Mu w tym. Choćby modlitwą. Tyle złej woli w tak krótkim tekście. Nie rozumiem tego. Żal mi tego człowieka, bo chyba go na poprawę niestać. Byłby zatem stracony?Nie sądźcie abyscie nie byli sadzeni. Nie sądzę, konstatuję. Bóg Go osądzi.
K
kaskaN
4 sierpnia 2010, 02:38
Źle rokuję zbawieniu księdza/ojca (?) Prusaka. Tak w żywe oczy kłamać i przekręcać fakty, to naprawdę trzeba być zmanipulowanym, z wyboru - obłudnym, a może nawet - opętanym. Zawsze może jednak liczyć na Miłosierdzie. Jednak by ta łaska go spotkała musiałby podjąć jakąś naprawę. Szczerą naprawę. Siebie. Również naprawę już wyrządzonego zła. Tak nauczał Chrystus, tak nauczali apostołowie, tak naucza Kościół od dwu tysięcy lat. Ma jeszcze czas. Pomóźmy Mu w tym. Choćby modlitwą. Tyle złej woli w tak krótkim tekście. Nie rozumiem tego. Żal mi tego człowieka, bo chyba go na poprawę niestać. Byłby zatem stracony? Nie sądźcie abyscie nie byli sadzeni.
MT
mogło tak być
4 sierpnia 2010, 02:37
"Krzyż, który po katastrofie smoleńskiej spontanicznie wznieśli przed pałacem prezydenckim harcerze z ZHP, ZHR oraz Skauci Europy budzi coraz większe emocje. Ten symbol wywołuje taki niepokój wśród rządzących, elit i autorytetów, że na myśl przychodzi walka SB z Krzyżem Katyńskim Zamordowany w styczniu 1989 roku przez "nieznanych sprawców" ksiądz Stefan Niedzielak był inicjatorem wzniesienia krzyża katyńskiego na cmentarzu powązkowskim. Stało się to 31 lipca 1981 roku i jeszcze tej samej nocy ludzie Kiszczaka i Jaruzelskiego zniszczyli go z wielka furią. Myślę, że zbliżającą się rocznica ów pamiętnej letniej nocy będzie najlepszym momentem na usuniecie krzyża spod pałacu prezydenckiego, co pozwoli nawiązać do tej jakże pięknej i chlubnej esbeckiej tradycji. Później już tylko zrobić porządek na Wawelu i salon odetchnie z ulgą".
K
kaskaN
4 sierpnia 2010, 02:36
Nie spotkalismy sie w zyciu i chyba sie nie spotkamy. Takze i po smierci nie bedzie nam to dane, bo jezeli to ja sie myle, a wy macie racje, to moje miejsce bedzie w piekle. Jezeli zas to, w co ja wierze jest prawdziwe i zasluze na zbawienie, wtedy wy,... no coz, nie spotkamy sie. Zycze wiec powodzenia. Nie mnie was osadzac. Arkadiusz Paszek A może i Ty i tacy jak cm spotkają się razem w Niebie?? Myślę że spotkamy się tam z ludzmi o wiele bardziej od nas rożnymi/lepszymi czy tez gorszymi w naszych oczach... Mysle ze w "oczach| Boga nie ma czegos takiego jak tylko czern i biel, jest tez wiele odcieni szarości stąd tez chociazby czysciec dla dusz bładzących :) Zycze kazdemu tu piszącemu wiary ze spotkamy sie tam na gorze u Pana naszego wszyscy:)
Stanisław Miłosz
Stanisław Miłosz
4 sierpnia 2010, 02:30
Źle rokuję zbawieniu księdza/ojca (?) Prusaka. Tak w żywe oczy kłamać i przekręcać fakty, to naprawdę trzeba być zmanipulowanym, z wyboru - obłudnym, a może nawet - opętanym. Zawsze może jednak liczyć na Miłosierdzie. Jednak by ta łaska go spotkała musiałby podjąć jakąś naprawę. Szczerą naprawę. Siebie. Również naprawę już wyrządzonego zła. Tak nauczał Chrystus, tak nauczali apostołowie, tak naucza Kościół od dwu tysięcy lat. Ma jeszcze czas. Pomóźmy Mu w tym. Choćby modlitwą. Tyle złej woli w tak krótkim tekście. Nie rozumiem tego. Żal mi tego człowieka, bo chyba go na poprawę niestać. Byłby zatem stracony?
K
kaskaN
4 sierpnia 2010, 02:29
edyta czemu ty nie kierujesz swoich słów do konkretnego adresata, tylko mnie kazesz sie za kogos wypowiadac? czego nie rozumiesz w tym ze w moich oczach dzis odarto z czci Krzyz? czy widziałaś to co ja dzisiaj popoludniu? moze niepotrzebnie podpielam swoje wypowiedzi pod cytaty innych i niepotrzebnie dałam sobie wlozyc cudze slowa w swoje usta ale suma summarum chodzilo mi glownie o to ze dzis mielismy szopke na Wiejskiej, pokaz braku szacunku dla Księzy i Krzyza Sw. A o Bogu nikt nie wspomina bo niby po co? Zapewne cieszy sie z takiego podzialu wsrod swoich wiernych...:( Moze by tak dla Niego wlasnie odpuscić a zmarlym pozwolic odpocząć w wieczności w spokoju.
GP
grubo powiedziane
4 sierpnia 2010, 02:14
Opętanie – stan umysłu, w którym poszczególny człowiek (indywiduum) odczuwa, że znajduje się pod wpływem zewnętrznej, niefizycznej, najczęściej osobowej siły, lub zachowuje się w sposób, który sugeruje taki stan osobom trzecim. Według wielu religii oraz wierzeń ludowych, opętanie może być formą zawładnięcia ciałem przez duchy lub demony. Opętanie to jeden z rodzajów odmiennych stanów świadomości [1]. Jako forma wyrazu zaburzenia psychicznego traktowane jest jako zaburzenie transowe i opętaniowe i od 1994 uznawane jest za chorobę (International Classification of Diseases and Related Health Problems: ICD-10, F44.3). Część teologów i egzorcystów przychyla się do stwierdzenia, że również inne zaburzenia psychiczne, np. schizofrenia czy epilepsja mogą być – z powodu objawów – błędnie traktowane jako opętanie. Rzeczywiste zniewolenie złym duchem objawia się jednak według nich przede wszystkim awersją do wszystkiego co święte i jest kategorią teologiczną[2].
IC
i co się dziwisz ???
4 sierpnia 2010, 01:59
Faryzeusz, to ktoś kto jest przekonany tylko o własnej świętości i nieomylności, który twierdzi, że tylko on zostanie zbawiony, a inni ludzie są podli i nie godni aby Chrystus do nich szedł. Drogi człowieku, chyba nie znasz Ewangelii. Chrystus właśnie szedł do celników i grzeszników, a nie zamykał się z rybakami w oblężonej twierdzy. A to właśnie faryzeusze mu mieli za złe. Więc odpowiedz sobie kto jest faryzeuszem. ludzie starsi pamiętają czasy PRL-u, rządy i propagandę PZPR, prześladowania Koscioła, rozkaz  ściągania Krzyza w szkołach i w innych instytucjach , teraz widzą powrót ateizmu, grzechu, powrót tego samego zła i czymże zasłużyli na takie oskarżanie, tym że bronili krzyża tak jak mogli, jak im podpowiadało sumienie, byli bez broni, puszczono na nich gaz. W państwie niby demokratycznym nie wolno bronić krzyza a skąd wiesz co podoba się Bogu i skąd wiesz, że ci ludzie przekonani są o swej świętości i nieomylności. Niedawno maszerowała parada homoseksualistów i im było wolno siać zgorszenie, a niektórym Polakom nie wolno trwac w żałobie po zmarłym prezydencie - gdzie jest ta postawa faryzejska naprawdę ??? Katolicy mają we wszystkim ustępować ateistom dla których Krzyż jest głupstwem ? Dla katolików jest najwyzszą wartoscią i świętością. I co się dziwisz ??? i gorszysz ??? nie osądzaj bo możesz być blisko postawy faryzejskiej również ty.
EK
Edyta Kowalczyk
4 sierpnia 2010, 01:45
- Obserwator: "Ile miłości jest w was dla tych, którzy uznali, że miejsce krzyża jest w kościele św. Anny. Ile miłości jest do Kościoła, skoro jego pasterzy przepędzono spod krzyża? Gdzie jest chrześijaństwo? Może jednak wyparowało, a krzyż już nie oznacza ofiary Chrystusa, lecz stał się wyłącznie symbolem katastrofy." A teraz sam sobie Obserwatorze zadaj pytanie, ile jest oskarżeń pod adresem broniących krzyża na Placu Prezydenckim w Twojej wypowiedzi? Ile niechęci i ulegania stereotypowym i propagandowym ocenom tych ludzi. Św. Ignacy przede wszystkim uczył rozeznawania duchów. Z jakiego zatem ducha to mówisz? Czy Twoim Panem jest Jezus Chrystus? Odpowiedz!
O
Obserwator
4 sierpnia 2010, 01:34
Krzyż stoi w stosownym miejscu - tam, gdzie rozgrywała się historia; tam, gdzie gromadzili się ludzie, modlący się za ofiary tragedii smoleńskiej. A tragedia była tak ogromna i tak wyjątkowa, że żałobę w sercu nosi jeszcze wielu prawych ludzi. Kto chce wyrwać tę pamięć, tę żałobę z ludzkich serc?   Za dużo w tych twoich słowach patosu i emocji. Nikt tego nie chce tego wyrywać - ot, cała banalna prawda. Skoro dla ciebie i wielu innych poniższych komentatorów krzyż jest znakiem Miłości, to zbadajcie, zgodnie ze wskazówkami św. Ignacego swe emocje, by odpowiedzieć sobie na pytanie: Ile miłości jest w was dla tych, którzy uznali, że miejsce krzyża jest w kościele św. Anny. Ile miłości jest do Kościoła, skoro jego pasterzy przepędzono spod krzyża? Gdzie jest chrześijaństwo? Może jednak wyparowało, a krzyż już nie oznacza ofiary Chrystusa, lecz stał się wyłącznie symbolem katastrofy.
K
kks40
4 sierpnia 2010, 00:23
Radykałowie religijni są tylko narzedziem w rękacz polityki, o tym dziś mówi niemal każdy, ale ktoś kiedys powiedział , niedawno Pan Marek Jurek powtórzył mniej więcej takie słowa: "Nie wszędzie można zamieścić KRZYŻ, ale tam ,gdzie jest właściwie zamieszczony, go sie nie usuwa"                                                               CHWAŁA PANU !
BM
Barbara Magdalena
4 sierpnia 2010, 00:19
Skąd u Ojca taka bezbrzeżna pogarda dla ludzi broniących krzyża?! "Opętani krzyżem"?? A może raczej opętani są ci, którym krzyż tak bardzo przeszkadza, że nie wahali się podjąć sprowokowania tysięcy Polaków?! Krzyż stoi w stosownym miejscu - tam, gdzie rozgrywała się historia; tam, gdzie gromadzili się ludzie, modlący się za ofiary tragedii smoleńskiej. A tragedia była tak ogromna i tak wyjątkowa, że żałobę w sercu nosi jeszcze wielu prawych ludzi. Kto chce wyrwać tę pamięć, tę żałobę z ludzkich serc? Już tak jest, że krzyż Jezusa Chrystusa staje się znakiem sprzeciwu. Trwają przy nim najodważniejsi i prawdziwie wierzący. Podziwiam tych ośmieszanych (również przez o. Prusaka) ludzi. I razi mnie słowo "kompromis". Brak krzyża ma być lepszy niż jego obecność? Dla kogo lepszy? Kiedy przyjdzie czas na inne krzyże? Tylko krzyże zasługi na piersiach są pożądane nawet przez ateistów!
EK
Edyta Kowalczyk
4 sierpnia 2010, 00:14
- kaskaN "... w Polsce nikt krzyża nie eliminuje. Ale nie oznacza to że należy się godzić na terror fanatyków wykorzystywanych przez polityków. Jak nie będziemy zdecydowanie bronić godności krzyża to fanatycy religijni nastawiąją go w każdym miejscu które im ktokolwiek zasugeruje. A jak na razie to znacznie bardziej zagraża nam fanatyzm religijny godny dzihadu niż sam islam! To co się działo dziś w Warszawie pod tym krzyżem to żenująca kompromitacja. Grupa opętanych z obłędem w oczach sterroryzowała miliony myślących. Takie są owoce chorej ideologii szerzonej przez psychopatów..." No fakt, ja się chodzi na przykład po górach i po polskich wsiach, to tam rzeczywiście różni "fanatycy" nastawiali krzyży i kapliczek i ciekawe, jacy "psychopaci" im kazali to zrobić. Uważam, za wielce niebezpieczne etykietowanie ludzi wierzących i broniących wiary i symboli religijnych jako niebezpiecznych fanatyków i psychopatów-paranoików. A kim są Ci, którzy im takie łatki przyszywają i dlaczego to robią? Owszem z patriotów i katolików robi się teraz wariatów.
K
kaskaN
4 sierpnia 2010, 00:09
kaskaN jasne, że św. Franciszek wyprosił u sułtana wielką łaskę obecności Krzyża w Ziemi Swiętej. Tylko, że warto mieć taką jeszcze refleksję, że jeśli zdecydowanie nie będziemy bronić krzyża, to za jakiś czas będziemy w Europie i Polsce na łasce lub niełasce wyznawców Islamu. I być może pokornie się zgodzą na to, byśmy czcili Jezusa, albo będą postępować, tak jak z chrześcijanami w innych krzajach na Bliskim i dalekim Wschodzie. Bez urazy, ale przy tak silnej ekspancsji islamu do Europy trzeba być wielce nieroztropnym, by eliminowac krzyż z przestrzeni publicznej. Edyta Jak na razie to w Polsce nikt krzyża nie eliminuje. Ale nie oznacza to że należy się godzić na terror fanatyków wykorzystywanych przez polityków. Jak nie będziemy zdecydowanie bronić godności krzyża to fanatycy religijni nastawiąją go w każdym miejscu które im ktokolwiek zasugeruje. A jak na razie to znacznie bardziej zagraża nam fanatyzm religijny godny dzihadu niż sam islam! To co się działo dziś w Warszawie pod tym krzyżem to żenująca kompromitacja. Grupa opętanych z obłędem w oczach sterroryzowała miliony myślących. Takie są owoce chorej ideologii szerzonej przez psychopatów... miałam coś podobnego napisać więc nie będę dublować tylko popre poprzednika :) nikt nie wyrzuca krzyży z przestrzeni publicznej!!! Tu chodzi o 1 konkretny krzyż ktory moim skromnym zdaniem został obdarty ze czci przez szacownych krzykaczy :( Ciekawe ile osób/ilu Katolikow pomyślało sobie dziś  po południu obserwując to wszystko, jak ja, że biedny Bóg musi na to patrzeć... jak brat przeciw bratu wystepuje...
DT
dotknięty tytułem
3 sierpnia 2010, 23:55
Nie wdaję się w ocenę tego, co pisze Autor, ale z całą mocą pragnę zaprotestować (!) przeciw Takiemu tytułowi!!! Naprawdę nic nie usprawiedliwia użycia takiej zbitki słownej. Chodzi o Krzyż, na którym Jezus Chrystus dokonał dzieła zbawienia - z Miłości. Nic nie usprawiedliwia (żadne emocje i racje - szczególniej w ustach kapłana) łączenia w jakikolwiek sposób Krzyża z ... - o zgrozo - z opętaniem! Słowo opętanie ma jednoznaczne konotacje znaczeniowe. Żądam (domagam się) wycofania się z takiego tytułu. Ta prowokacja jest zbędna i na granicy bluźnierstwa! Proszę też Administratorów Deona, by jednak nie firmować tego typu prowokacji. A w ogóle temat jest dużo bardziej złożony niż wynikałoby to z komentarza Autora, który dał się ponieść emocjom i sympatiom politycznym. W zniuansowany sposób mówił dziś na ten temat ks. prof. Chrostowski w Polskim punkcie widzenia w TV Trwam. Polecam.
PO
po owocach poznacie
3 sierpnia 2010, 23:55
kaskaN jasne, że św. Franciszek wyprosił u sułtana wielką łaskę obecności Krzyża w Ziemi Swiętej. Tylko, że warto mieć taką jeszcze refleksję, że jeśli zdecydowanie nie będziemy  bronić krzyża, to za jakiś czas będziemy w Europie i Polsce na łasce lub niełasce wyznawców Islamu. I być może pokornie się zgodzą na to, byśmy czcili Jezusa, albo będą postępować, tak jak z chrześcijanami w innych krzajach na Bliskim i dalekim Wschodzie. Bez urazy, ale przy tak silnej ekspancsji islamu do Europy trzeba być wielce nieroztropnym, by eliminowac krzyż z przestrzeni publicznej. Edyta Jak na razie to w Polsce nikt krzyża nie eliminuje. Ale nie oznacza to że należy się godzić na terror fanatyków wykorzystywanych przez polityków. Jak nie będziemy zdecydowanie bronić godności krzyża to fanatycy religijni nastawiąją go w każdym miejscu które im ktokolwiek zasugeruje. A jak na razie to znacznie bardziej zagraża nam fanatyzm religijny godny dzihadu niż sam islam! To co się działo dziś w Warszawie pod tym krzyżem to żenująca kompromitacja. Grupa opętanych z obłędem w oczach sterroryzowała miliony myślących. Takie są owoce chorej ideologii szerzonej przez psychopatów...
K
korab
3 sierpnia 2010, 22:40
Wydaje mi się, że administrator strony przez pomyłkę zamieścił po nazwisku autora skrót "SJ", bo chyba żaden duchowny nie użyłby takiego porównania jak czytamy w tytule. Z pewnością autor "przetrawił" zbyt wiele naukowych książek przy robieniu doktoratu i chyba pora na wizytę u psychoterapeuty, a jak to nie pomoże to wówczas należało by się może rzeczywiście zgłosić do egzorcysty...
EK
Edyta Kowalczyk
3 sierpnia 2010, 22:23
pomyłka: oczywiście chodzi o procesy kulturowe, jednym słowem o religię, naukę, sztukę i moralność.
EK
Edyta Kowalczyk
3 sierpnia 2010, 22:22
Trzeba myśleć jednym słowem tysiąc lat do tyłu i tysiąć lat do przodu. Mając na uwadze procesy historyczne i kulturwe. jeśli ktoś tego nie rozumie powinien po prostu zacząć się porządnie uczyć historii i zapoznać z kulturą humanistyczną a nie tylko technologią IT i propagandą.
Jadwiga Krywult
Jadwiga Krywult
3 sierpnia 2010, 22:21
Oj, nie mów tak księże! Krzyż to znak miłości, cierpienia. Miliony Polaków cierpi dalej z powodu śmierci rodaków, którzy zginęli w rządowym samolocie w Smoleńsku. To miejsce jest omodlone tysiącami serc rodaków. Trele morele.  Na dzisiejszej mszy za ofiary katastrofy były pustki.
EK
Edyta Kowalczyk
3 sierpnia 2010, 22:20
kaskaN jasne, że św. Franciszek wyprosił u sułtana wielką łaskę obecności Krzyża w Ziemi Swiętej. Tylko, że warto mieć taką jeszcze refleksję, że jeśli zdecydowanie nie będziemy  bronić krzyża, to za jakiś czas będziemy w Europie i Polsce na łasce lub niełasce wyznawców Islamu. I być może pokornie się zgodzą na to, byśmy czcili Jezusa, albo będą postępować, tak jak z chrześcijanami w innych krzajach na Bliskim i dalekim Wschodzie. Bez urazy, ale przy tak silnej ekspancsji islamu do Europy trzeba być wielce nieroztropnym, by eliminowac krzyż z przestrzeni publicznej.
K
kaskaN
3 sierpnia 2010, 22:14
Chrystus na sądzie ostatecznym nie będzie pytał czy wymachiwaliśmy krzyżem, czy uderzaliśmy tym krzyżem w przeciwnika, ile krzyży mieliśmy w rękach, ale spyta nas o miłość do Boga i do człowieka (w tym także o miłość do nieprzyjaciół), spyta nas o nasze serce, czy przyjęliśmy Ewangelię i czy żyliśmy nią. Niestety nie tylko politycy podgrzewali emocje, robi to też pewne środowisko Kościelne. Nie o obronę krzyża tutaj chodzi, ale o dołożenie krzyżem przeciwnikowi. Kościół od takiego postępowania polityków powinien stanowczo się zdystansować. Na szczęście wiele ludzi Kościoła to zrobiła.  Historia wyraźnie pokazała, że zwycięzcą jest nie ten kto krzyżem wojuje, dla którego krzyż jest narzędziem, ale ten kto niesie w sercu Ewangelię Chrystusa. Prosty przykład. Kto zdobył miejsca w Ziemi Świętej dla chrześcijan? Św. Franciszek, który swoją pokorną postawą i dobrocią, a nie wymachiwanie krzyżem wyprosił u sułtana tą wielką łaskę. Jeszcze raz proszę wszystkich ludzi dobrej woli, módlmy się za tych biednych ludzi, którzy nie zrozumieli Ewangelii Jezusa. Bóg zapłać ks. Jackowi. bardzo mądrze napisane, podpisuję się obiema rękoma
S
sermen
3 sierpnia 2010, 21:56
 Dziękuję ojcu za mądry głos w dyskusji,ludziom potrzeba takiego glosu szczególnie jak krzyczy się z pod krzyża że nie są prawdziwymi Polakami i katolikami
EK
Edyta Kowalczyk
3 sierpnia 2010, 21:53
Pytanie do Ojca Jacka: jak to jest, że w czasach PRL obrona krzyża np. we Włoszczowej była elementem walki o wolną Polskę, a w jakoby wolnej Polsce nie ma miejsca dla krzyża w przestrzeni publicznej? Czy jest to opętanie krzyżem, czy też jest to brak mądrości władz, które nie rozumieją, że znak krzyża jest elementem narodowej tożsamości? Na marginesie: jeśli tak bardzo krzyż przeszkadza, to w niedługim czasie należy zmienić Krzyż Virtuti Militari, Złioty Krzyż Zasługi itp. A Polski Czerwony Krzyż, jak teraz nazwiemy, by nie denerwować przeciwników krzyża w przestrzeni publicznej? Szczególnie w czasach intensywnej laicyzacji istotne jest odwołanie do wartości, których symbolem jest krzyż.
A
absmpasto
3 sierpnia 2010, 21:43
Oj, nie mów tak księże! Krzyż to znak miłości, cierpienia. Miliony Polaków cierpi dalej z powodu śmierci rodaków, którzy zginęli w rządowym samolocie w Smoleńsku.  To miejsce jest omodlone tysiącami serc rodaków. To tutaj przed pałacem prezydenta pod Krzyżem ludzie koili i koją ból.Kapłani badźcie z ludem w tych trudnych chwilach, tak jak z ludem był błogosławiony ksiądz Jerzy, był kardynał Stefan Wyszyński. Lud, wie, gdzie ma stać Krzyż. Nie paktujcie z władzą przeciw ludowi!
Józef Więcek
Józef Więcek
3 sierpnia 2010, 20:40
Oj, joj, joj - mocne słowa Ojcze Prusaku. Tak mi to przypomina wypowiedzi księży/ojców patriotów. Pięćdziesiąt lat temu w Nowej Hucie "opętane krzyżem" Kobiety obroniły ten Znak - Znak ktoremu sprzeciwiać się będą ..... Jezuita????
3 sierpnia 2010, 20:27
Ojcze Jacku, dziękuję za artykuł. Mądry i wyważony. To co się dzieje wokół krzyża przed pałacem jest tragicznie smutne. Krzyż, symbol miłości, stał się, nie ukrywajmy tego, symbolem, nazwijmy to delikatnie, antymiłości.
L
limes
3 sierpnia 2010, 20:26
minimax, sprawdź czy Ty nie masz pod kapeluszem bomby, bo na szare komórki bym nie liczył.
M
minimax
3 sierpnia 2010, 20:14
Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że jakaś protestująca babcia ma pod ubraniem bombę, żeby zdetonować w kulminacyjnym momencie i w ten sposób "zginąć za wiarę" Tośmy się doczekali "katolickich talibów". Ale heca!
R
Rafał
3 sierpnia 2010, 20:12
popieram
Martino
Martino
3 sierpnia 2010, 19:59
Ojcze Jacku - chylę czoła! Przede wszystkim za odwagę, ale też za zdolność do właściwego rozumienia zdarzeń, za wyczulenie na ból, jaki dzisiaj ludzie pod Pałacem zadali Kościołowi, wprost sprzeciwiając się decyzji jego władz.   
DC
DOJRZŁOŚĆ CHRZEŚCIAŃSKA
3 sierpnia 2010, 19:47
Amen.
K
kkk
3 sierpnia 2010, 19:40
popieram!
K
kks40
3 sierpnia 2010, 19:28
opentanymi krzyżem odwróconym  - potępiam wszystkie symbole zła włącznie z pentagramem , - stąd chyba ta literówka opętanie/(opentanie).
K
kks40
3 sierpnia 2010, 19:18
Zgadzam się z punktem widzenia  Autora Jezuity, ale zajmę się w tym komentarzu ostatnim akapitem. Tenże jak i    tytuł wydają mi się jednak krzywdzące dla tych  p a t r i o t ó w  ( ten aspekt proponuje przemyśleć) spod Pałacu Prezydenckiego. Owszem są sterowani i zagalopowani, ale to zdeklarowani chrześcianie.Kiedyś być może będą zdawać sobie z tego sprawę.Każdemu tu (to się wie) daleko do doskonałości. Co do tytułu -użycie sformułowania :"Opętanie " krzyżem nie mogło wyjść spod ręki osoby duchownej wolnej od emocji...niestety.Kojarzy się ono z opentanymi krzyżem odwróconym , czy egipskim etc.  Czy to miał na myśli Autor ? Wątpię.Pewnie chciał wyświelić swoje zdanie wśród nawału komentujących... Złe emocje.Po co zagrzewać kolejnym pociskiem "do tego ogródka"? Módlmy się  o godne nas , ludzi wierzących zakończenie tego problemu.
M
marzycielka
3 sierpnia 2010, 19:09
do cm: dziękuję Ci również i z wzajemnością. Bardzo miło czytać Twoje wpisy oraz tych, których wymieniłeś. Cieszy, że można jeszcze w Inernecie spotkać kogoś mądrego, normalnego i obiektywnego. Wyrazy szacunku.
C
cm
3 sierpnia 2010, 19:00
 Drogi o. Jacku, oraz dev, szary, marzycielka, yurek, 888 SJ, kate, bardzo dziękuję Wam za Wasze głosy. Nie uważamy się za "jedynych katolików", "prawdziwych polaków", "obrońcami przed mocami zła",  itp. Po prostu jesteśmy katolikami, którszy wiarę traktują poważnie, mamy swoje zdanie, które wolno nam wypowiedzieć (dziękuję Bogu, że jest DEON). Nie jesteśmy wrogami Krzyża Chrystusa, ale mamy prawo zabrać głoś jeśli jest on niegodnie wykorzystywany. Kościół jest jednością w różnorodności.  Jeszcze raz Wam dziękuję. Bądźmy razem i bądźmy z Jezusem w sercu, a nie na pokaz. 
D
dev
3 sierpnia 2010, 18:48
Duży szacunek i podziw dla ojca Jacka za odwagę. To, co się dzieje wokół tej sprawy jest w najwyższym stopniu gorszące. Haniebne jest milczenie hierarchów, którym najwyraźniej, podobnie jak pewnej grupie polityków, potrzebne są wystąpienia sfanatyzowanego tłumku. Nie mogę pojąć jak ktoś, kto uważa się za wierzącego, za katolika, może się zgodzić na instrumentalne posługiwanie się ponoć najdroższym symbolem, jakim jest krzyż po to, żeby, jak to pisze AP, "zrobić świętym" kogo pasuje. Bo świetych się robi, prawda AP? Może nas oświecisz kto ich robi i jakimi przesłankami się kieruje. Czytając forum można odnieść wrażenie, że Pan Bóg nie jest nam już do niczego potrzebny, bo "prawdziwi katolicy" doskonale wiedzą, co Pan Bóg myśli, czego chce i kogo można uznać za świętego. Ciągle wierzę w to, że bycie katolikiem w tym kraju nie oznacza odmówienia sobie prawa do myślenia, bo rozum też jest darem Boga, ale ciężko jest, coraz ciężej...
C
cm
3 sierpnia 2010, 18:47
 Nie jestem zwolennikiem Prezydenta Komorowskiego. Ale przecież gołym okiem widać, że nie chodzi tu o obronę Krzyża Chrystusa, ale o to żeby tym krzyżem dołożyć Komorowskiemu. I na to katolicy nie mogą się zgłodzić i tutaj właśnie katolicy powinni stanąć w obronie, krzyża żeby nie był on wykorzystywany politycznie, to jest prawdziwa jego obrona. Mówił o tym Prymas Polski, żeby Krzyż Chrystusa nie był narzędziem walki politycznej. Posłuchajmy tych, którzy ten Krzyż postawili - harcerzy, jakie mieli intencje i że nie są przeciwni przeniesieniu krzyża (na drodze wzajemnego porozumienia także z Kurią Warszawską zostało to ustalone). Już Ojciec Święty Jan Paweł II przypominał jednemu ze środowisk kościelnych, żeby bardziej kierowało się głosem Episkopatu, a nie tworzyło jakiejś swojej religijności. Nie twórzcie w Kościele schizmy i nie mówcie, że ludzie bronią krzyża przed księżmi. PS. Drogi AP. Jeżeli odwołujesz się do artykułu o. Żmudzińskiego, to mówienie o nim "pan" jest mało eleganckie. Tak robili komuniści. Dla nich nie było pojęć Ksiądz, Ojciec, tylko Pan.  A jeśli chodzi o wynoszenie do chwały świętości, to przeczytaj sobie dokładnie Ewangelię, a szczególnie osiem błogosławieństw. 
A
Amber
3 sierpnia 2010, 18:22
Tu potrzeba Ducha Świętego! Panie Boże, Ojcze Wszechmogący pomóż! Ześlij Swojego Ducha! Napełnij serca nasze! Pomóż wszystkim, którzy tak bardzo pragną Ciebie, Twej Miłości, Twej pomocy, Twojej łaski! Proszę Cię Ojcze o ukojenie serc dla tych, którzy pragną dobra! Modlę się do Ciebie Boże Ojcze Wszechmogący, Najlepszy Ojcze Nasz! Duchu Święty wołam przyjdź! <a href="http://www.youtube.com/watch_popup?v=_423I_pRmkE">http://www.youtube.com/watch_popup?v=_423I_pRmkE</a>  Dziekuję Ci Błękitne Niebo za tą modlitwę
Ryszard Dezor
Ryszard Dezor
3 sierpnia 2010, 18:19
@Błękitne Niebo Jak dobrze, że jesteś i dźwigasz nas ku górze!!!
B
bea
3 sierpnia 2010, 18:03
To smutny dzień dla polskiego Kościoła... Ludzie bronili krzyża przed młodymi księżmi, takimi jak ks. Prusak... Przypominam, że zaczęło się od wypowiedzi prezydenta-elekta Komorowskiego o tym, żeby usunąć krzyż spod Pałacu...
S
szary
3 sierpnia 2010, 17:37
  Jak to dobrze, że katolik taki jak ja może na  DEON-ie  odetchnąć normalnym rozumowaniem , które  prezentuje  choćby o. Jacek Prusak w powyższym tekście.  --!  Mój Boże,  co  t o   ma wspólnego z Ewangelią , co ci  "obrońcy krzyża" wyrabiają?
C
cm
3 sierpnia 2010, 17:33
Kiedyś takich "paranoików" opętanych krzyżem Kościół wynosił na ołtarze. Spośród nich wywodzi się wielu świętych. Dzisiaj, kolejny jezuita szyderczo wyraża sie o tych ludziach. Ale doczekaliśmy czasów! No,no. Kościół wynosił na ołtarze tych, którzy Ewangelię i Krzyż Chrystusa nosili w sercu i nimi żyli. Więc drogi AP nie myl pojęć. Czy Kościół kiedyś wyniósł na ołtarze jakiegoś Krzyżaka, który na sztandarach też nosił Krzyż Chrystusa, ale ten Krzyż nie był znakiem miłości, tylko narzędziem walki z wrogami i przeciwnikami? Odpowiedz sobie sam.  
M
marzycielka
3 sierpnia 2010, 17:26
Ciekawe ile placą za takie beznadziejne wpisy jak AP? Takie wpisy to kolejny dowód, że to gra polityczna i niestety będzie ich tu przybywać. Ja jestem bezpartyjna i jedyna pozytywna myśl jaka mi się pojawia w kontekście tych wydarzeń to: "cieszę się, że nigdy nie głosowałam na PIS" Oczywiście zgadzam się z Autorem i gratuluję odważnego tekstu. Kto nie jest fanatykiem zrozumi ten tekst bo jest prawdziwy i obiektywny. Przesyłam wyrazy szacunku.
Ryszard Dezor
Ryszard Dezor
3 sierpnia 2010, 17:14
Ojcze Jacku, Kogo nazywa Ojciec „obrońcą krzyża”? – Tych, którzy próbują nie dopuścić do umniejszenia roli znaku Chrystusowego? A jak Ojciec nazywa obecnego prezydenta elekta? – Obrońcą krzyża?
W
wicio
3 sierpnia 2010, 17:07
Przyczyną konfliktu jest niechęć prezydenta elekta do ufundowania tablicy pamiątkowej w miejsce krzyża. Przecież wystarczy kilka dni żeby wmurować taką tablicę. Nie zrobiono nic. Zamiast tego naiwnej publiczności zafundowano przedstawienie pt. "wredne pisiory znowu mącą". Smutne że swoje role w tym żałosnym przedstawieniu chętnie przyjęli księża, nawet nie czując że biorą udział w farsie.
C
cm
3 sierpnia 2010, 17:02
Kiedy kard.St.Wyszyńskiego więzili kiedy ks.Jerzego zabili, ks.Jankowskiego szkalowali - też były podziały, prości ludzie tylko trwali przy tych duchownych i przy Krzyżu, jakim się jest Polakiem, kiedy głosuje się i popiera PO ? Zaślepienie czy dwulicowość niech każdy odpowie w swoim sumieniu o ile nie zatłamsiła go pycha i miłość własna. Pan Jezus też wolał przebywać z rybakami, prostymi ludźmi niż z faryzeuszami, jakimi jest PO i jej zwolennicy, aż miłośnicy. Faryzeusz, to ktoś kto jest przekonany tylko o własnej świętości i nieomylności, który twierdzi, że tylko on zostanie zbawiony, a inni ludzie są podli i nie godni aby Chrystus do nich szedł. Drogi człowieku, chyba nie znasz Ewangelii. Chrystus właśnie szedł do celników i grzeszników, a nie zamykał się z rybakami w oblężonej twierdzy. A to właśnie faryzeusze mu mieli za złe. Więc odpowiedz sobie kto jest faryzeuszem.    
+
+
3 sierpnia 2010, 16:59
Krzyża się nie usuwa. Bez względu komu to służy, komu nie służy. Gdyby mąż zażądał usunięcia krzyża z mieszkania, bo np. niewierzący, żona uczyniła to, aczkolwiek w sposób nabożny i zaniosła do kościoła parafialnego, to i tak nie zmienia to stanu rzeczy: wola męża nad wiernością Bogu. Dziwię się postawie duchownych.
C
cm
3 sierpnia 2010, 16:56
Chrystus na sądzie ostatecznym nie będzie pytał czy wymachiwaliśmy krzyżem, czy uderzaliśmy tym krzyżem w przeciwnika, ile krzyży mieliśmy w rękach, ale spyta nas o miłość do Boga i do człowieka (w tym także o miłość do nieprzyjaciół), spyta nas o nasze serce, czy przyjęliśmy Ewangelię i czy żyliśmy nią. Niestety nie tylko politycy podgrzewali emocje, robi to też pewne środowisko Kościelne. Nie o obronę krzyża tutaj chodzi, ale o dołożenie krzyżem przeciwnikowi. Kościół od takiego postępowania polityków powinien stanowczo się zdystansować. Na szczęście wiele ludzi Kościoła to zrobiła.  Historia wyraźnie pokazała, że zwycięzcą jest nie ten kto krzyżem wojuje, dla którego krzyż jest narzędziem, ale ten kto niesie w sercu Ewangelię Chrystusa. Prosty przykład. Kto zdobył miejsca w Ziemi Świętej dla chrześcijan? Św. Franciszek, który swoją pokorną postawą i dobrocią, a nie wymachiwanie krzyżem wyprosił u sułtana tą wielką łaskę. Jeszcze raz proszę wszystkich ludzi dobrej woli, módlmy się za tych biednych ludzi, którzy nie zrozumieli Ewangelii Jezusa. Bóg zapłać ks. Jackowi.
M
mario
3 sierpnia 2010, 16:55
Nie porównujmy epoki komunizmu z dzisiaj, bo umniejszamy to co wydarzyła się w Polsce przed i po 1989 roku.
N
nie, wyśmieją się z nich
3 sierpnia 2010, 16:54
czy opętani krzyżem znajdą w kościele egzorcystów ???
Y
yurek
3 sierpnia 2010, 16:53
Dlaczego zwolennicy upamiętnienia pamięci Lecha Kaczyńskiego nie stworzą czego na kształt Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego? Czy to nie byłaby lepsza i bardziej cywilizowana forma niż bójka na ulicy?
PS
próba sumienia Polaka
3 sierpnia 2010, 16:52
Kiedy kard.St.Wyszyńskiego więzili kiedy ks.Jerzego zabili, ks.Jankowskiego szkalowali - też były podziały, prości ludzie tylko trwali przy tych duchownych i przy Krzyżu, jakim się jest Polakiem, kiedy głosuje się i popiera  PO ? Zaślepienie czy dwulicowość niech każdy odpowie w swoim sumieniu o ile nie zatłamsiła go pycha i miłość własna. Pan Jezus też wolał przebywać z rybakami, prostymi ludźmi niż z faryzeuszami, jakimi jest PO i jej zwolennicy, aż miłośnicy.
E
Ewa
3 sierpnia 2010, 16:47
Dla mnie jest to ciąg dalszy pomagdalenkowego scenariusza: nic tak naprawdę nie wiadomo (czyli manipulacja totalna), a wszyscy biorą się za bary w swoich frustracjach, wynikłych z niezrozumienia podstawowych założeń tego scenariusza: kłóćcie się, a my będziemy rządzić - na przemian..
R
robert
3 sierpnia 2010, 16:46
Ale ojciec sobie teraz nagrabił u "prawdziwcyh Polaków". Będą na bank "zgorszeni" ojca artykułem.
KZ
kto zawinił ?
3 sierpnia 2010, 16:43
nie - są tylko bezradni wobec opętanych pychą i ateizmem, Komorowski zawinił - Kaczyńskiego,  PIS i zdesperowanych katolików wieszają.
8S
888 SJ ~
3 sierpnia 2010, 16:35
Dobre słowo. Postwawa piketujących ludzi jest bolesna i udarzająca. Faktycznie wielką krzywdę tym ludzią wyrządziły komentarze i postawa polityków opozycji, zarówno PiS jaki i SLD.
K
kate
3 sierpnia 2010, 16:23
 A dlaczego? Bo prawdziwy? Brawo o. Jacku.

Skomentuj artykuł

Opętani krzyżem
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.