Potężne osuwisko na Sycylii. Ewakuowano ponad 1000 osób, drogi i szkoły zamknięte
W Niscemi na Sycylii doszło do gigantycznego osuwiska o długości ponad 4 km, zagrażającego lokalnym budynkom. Władze ewakuowały około 1060 mieszkańców i zamknęły szkoły oraz główne drogi. Katastrofę pogłębiają intensywne opady deszczu oraz skutki cyklonu Harry, który od kilku dni niszczy południowe Włochy, w tym Sycylię, Sardynię i Kalabrię.
Jak informuje portal Interia, w Niscemi na Sycylii doszło do potężnego osuwiska, które zagraża lokalnym zabudowaniom. Władze ewakuowały około 1000 mieszkańców, obawiając się nagłego zawalenia się domów stojących nad przepaścią.
Tragedia w Niscemi na Sycylii: osuwisko zagraża setkom domów, a ewakuacja mieszkańców trwa. Sytuacja pozostaje krytyczna. #swiat #burmistrz #sycylia #stanwyjatkowy #katastrofa https://t.co/vpoiVm6gg5
— Fakt (@Fakt_pl) January 28, 2026
Pierwsze pęknięcia ziemi pojawiły się w niedzielę, a sytuacja pozostaje niestabilna. Burmistrz Massimiliano Conti podał, że osuwisko ma już ponad cztery kilometry długości i nadal się powiększa, a jego rozwój sprzyjają trwające od kilku dni intensywne opady deszczu.
W wyniku osuwiska w Niscemi zablokowane zostały dwie główne drogi do miasta, a władze zdecydowały o zamknięciu szkół i ewakuacji mieszkańców z najbardziej zagrożonych obszarów. Łącznie swoje domy opuściło około 1060 osób - podała agencja Agenzia Nova. Południowe Włochy, zwłaszcza Sycylia, Sardynia i Kalabria, od kilku dni zmagały się z cyklonem Harry, którego rekordowo wysokie fale, sięgające nawet 16 metrów, zniszczyły wybrzeża, drogi i zabudowania - informuje portal.
Ponad 1500 mieszkańców miejscowości Niscemi na Sycylii zostało ewakuowanych po osuwisku.https://t.co/86Vyy64w9k
— TVN Meteo (@tvnmeteo) January 27, 2026
Dziennik "Corriere della Sera" informuje, że wstępne szacunki strat spowodowanych cyklonem Harry sięgają miliardów euro. Na Sycylii najbardziej ucierpiał 100-kilometrowy odcinek wybrzeża, w tym turystyczne miejscowości Santa Teresa di Riva, Giardini Naxos, Taormina i Mesyna, gdzie władze poprosiły wojsko o wsparcie. Szkody odnotowano też na Sardynii, szczególnie na południu w rejonie Nuli, Capoterry i Puli, gdzie wiele popularnych plaż zostało zalanych. Kalabria również doznała poważnych zniszczeń - w Melito Porto Salvo fale zburzyły sto metrów promenady, a w niektórych miejscach spadło czterodniowe opady odpowiadające połowie rocznej normy - czytamy na portalu.
Źródło: Interia / red


Skomentuj artykuł