Koniec „polskich Malediwów”? Z egzotycznego krajobrazu zostało niewiele

Koniec „polskich Malediwów”? Z egzotycznego krajobrazu zostało niewiele
Fot. WiktorPilot / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0
Onet / TVN24 / red

Jeszcze niedawno zachwycał turystów turkusową wodą i skalistym krajobrazem, dziś niemal nie przypomina miejsca nazywanego „polskimi Malediwami”. Park Gródek w Jaworznie gwałtownie wysycha, a niski poziom wody zmienia wygląd jednej z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji miasta.

Jak informuje Onet, park Gródek w Jaworznie, dotąd przyciągający turystów swoim egzotycznym krajobrazem, mierzy się z gwałtownym zanikiem wody. Popularne „polskie Malediwy” niemal całkowicie straciły swój charakterystyczny wygląd. Woda nadal jest w zbiorniku, ale pod słynną kładką widać wyschnięte, kamieniste dno.



„To malownicze miejsce, położone w dawnym kamieniołomie dolomitu z XIX w., który został naturalnie zalany po zakończeniu działalności wydobywczej w 1997 r., ucierpiało z powodu poważnej utraty wody po miesiącach niewielkich opadów deszczu, co stanowi cios dla lokalnej turystyki” - podaje Reuters, cytowany przez Onet.

O postępującym wysychaniu Parku Gródek lokalne media informowały już od wiosny, a pod koniec lipca problem stał się szerzej komentowany. Władze Jaworzna wskazują jednak, że wahania poziomu wody w zbiorniku są naturalnym zjawiskiem, zależnym m.in. od opadów, roztopów i temperatury - czytamy na Onecie.

DEON.PL POLECA

Dzisiejszy Park Gródek powstał na terenie dawnego kamieniołomu, którego przemysłowa przeszłość ukształtowała charakterystyczny, skalisty krajobraz. Po zakończeniu działalności wydobywczej w latach 90. wyrobiska zostały gwałtownie zalane, tworząc zbiorniki, które z czasem stały się jedną z największych atrakcji Jaworzna - podaje portal.

Czy to koniec „polskich Malediwów”?

Jak podkreśla geolog Agnieszka Chećko w rozmowie z TVN24, sezonowe obniżenie poziomu wody w „polskich Malediwach” jest naturalnym zjawiskiem i nie stanowi powodu do niepokoju. Poziom zbiorników zależy przede wszystkim od warunków atmosferycznych oraz naturalnego przepływu wód podziemnych, dlatego w innych porach roku sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej.

- Warto zwrócić uwagę, że tzw. deszcze nawalne (czyli krótkotrwałe ulewy) po okresie upałów nie poprawią sytuacji, ponieważ znaczna ich część jest zatrzymana przez przesuszoną warstwę powierzchniową ziemi. Sytuacja wróci więc do normy jesienią - Agnieszka Chećko, cytowana przez portal TVN24.

Na razie pozostaje więc czekać na jesienne opady, które mogą poprawić sytuację w zbiorniku.

Źródło: Onet / TVN24 / red

DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Dominika Dudek, Bogdan de Barbaro, Piotr Żak

Dlaczego sens znika z naszego życia i jak go odnaleźć 

Mierzymy się z wielkimi zagadnieniami współczesności, ale czy poświęcamy wystarczająco dużo uwagi problemom, z którymi musimy się borykać na co dzień?

Prof. Dominika Dudek...

Skomentuj artykuł

Koniec „polskich Malediwów”? Z egzotycznego krajobrazu zostało niewiele
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.