Poszerzone śledztwo ws. akcji we "Wprost"

5 lat temu
PAP / drr

Łomżyńska prokuratura okręgowa rozszerzyła zakres śledztwa związanego z przeszukaniem w redakcji tygodnika "Wprost". Bada teraz nie tylko sposób działania prokuratorów z Warszawy, ale i funkcjonariuszy ABW uczestniczących w tych czynnościach.

Wszczęte przez prokuraturę w Łomży śledztwo dotyczyło początkowo podejrzenia domniemanego przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez prokuratorów z Warszawy "w zakresie żądania wydania rzeczy" w redakcji tygodnika "Wprost".

Podstawą wszczęcia postępowania były dwa zawiadomienia pochodzące od osób prywatnych. Z Prokuratury Generalnej trafiły one do Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku, a ta zdecydowała o przekazaniu zawiadomień do prokuratury w Łomży, gdzie wszczęto śledztwo.

Jak powiedział PAP w piątek zastępca szefa łomżyńskiej prokuratury Bogusław Dereszewski, śledztwo zostało poszerzone o wątek funkcjonariuszy ABW także uczestniczących w przeszukaniu w redakcji "Wprost".

Do Łomży trafiły bowiem materiały wyłączone ze śledztwa w sprawie nielegalnych podsłuchów, prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga. Łomżyńska prokuratura nie podaje więcej szczegółów, wiadomo że trwa weryfikacja materiału.

Prokuratorzy, wraz z funkcjonariuszami ABW, weszli do redakcji "Wprost" 18 czerwca, w ramach śledztwa dotyczącego nielegalnego podsłuchiwania m.in. polityków. Zażądano wydania nośników z nagraniami. Redakcja odmówiła, w związku z czym prokuratura zarządziła przeszukanie. Odstąpiono od tych działań po szamotaninie i wtargnięciu do gabinetu naczelnego osób postronnych. Naczelny "Wprost" zapowiedział, że redakcja przekaże prokuratorom nośnik z nagraniem, gdy tylko upewni się, że nie naraża to źródła informacji. Stało się to po kilku dniach.

Po tym prokuratura podawała, że dążyła do "ugodowego przejęcia nośnika" w gabinecie naczelnego "Wprost". Także ABW oświadczyła po przeprowadzeniu wewnętrznej kontroli, że jej funkcjonariusze działali zgodnie z prawem i nie przekroczyli swoich uprawnień.

Śledztwo w sprawie nielegalnych podsłuchów prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, ale wyłączyła z niego kilka różnych wątków.

Oprócz wątku prowadzonego w Łomży, Prokuratura Okręgowa w Łodzi wszczęła dwa śledztwa: ws. naruszenia nietykalności oraz stosowania przemocy wobec prokuratorów i funkcjonariuszy ABW w redakcji "Wprost" oraz ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez policjantów przy zabezpieczeniu działań śledczych.

W lipcu warszawski sąd nie uwzględnił zażaleń "Wprost" na działania prokuratury. Sąd uznał, że redakcja miała obowiązek wydać żądane przedmioty. Ocenił też, że treść protokołu przeszukania nie wskazuje na złamanie przez prowadzących czynności przepisów bądź konstytucji.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Poszerzone śledztwo ws. akcji we "Wprost"
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Poszerzone śledztwo ws. akcji we "Wprost"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.