Chłopiec za kierownicą twierdził, że jest karłem

Chłopiec za kierownicą twierdził, że jest karłem
(fot. Jim Larrison / flickr.com / CC BY)
6 lat temu
PAP / drr

10-letni norweski chłopiec znalazł oryginalną wymówkę, gdy samochodem rodziców wjechał w środę do zaśnieżonego rowu - twierdził, że jest karłem, nie dzieckiem, i że zapomniał prawa jazdy.

Chłopiec mieszka w pobliżu miasta Dokka, ok. 110 km na północ od Oslo. Wcześnie rano, przed godziną 6 czasu miejscowego, zapakował do rodzinnego auta 18-miesięczną siostrę i ruszył w odwiedziny do dziadków, mieszkających w odległym o ok. 60 km Valdres.

Udało mu się przejechać ponad 10 kilometrów, zanim stracił panowanie nad kierownicą i wjechał do rowu. Znalazł go kierowca pługa śnieżnego i od razu zawiadomił policję.

"Rodzice obudzili się i stwierdzili, że dzieci nie ma i że ktoś odjechał ich samochodem. Możecie sobie wyobrazić, że byli bardzo zdenerwowani" - powiedział Barrd Christiansen, rzecznik policji regionu Vest Oppland. "Chłopiec powiedział kierowcy pługa, że jest karłem i że zostawił w domu prawo jazdy" - dodał.

Ponieważ żadne z dzieci nie doznało obrażeń, a samochód nie został uszkodzony, policja uznała sprawę za zamkniętą. "Rozmawialiśmy z rodzicami i jestem pewien, że będą w przyszłości bardzo uważać na to, co robią ich dzieci i pilnować kluczyków do samochodu" - oświadczył Christiansen.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Chłopiec za kierownicą twierdził, że jest karłem
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Chłopiec za kierownicą twierdził, że jest karłem
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.