Na Białorusi opburzenie po słowach Swiatłany Aleksijewicz

Na Białorusi opburzenie po słowach Swiatłany Aleksijewicz
(fot. Public Domain via Wikimedia Commons)
PAP / sz

Zwierzchnik białoruskich katolików abp Tadeusz Kondrusiewicz wezwał noblistkę Swiatłanę Aleksijewicz do odpowiedzialności za swoje słowa. Pisarka wcześniej stwierdziła, że "na Białorusi katolicy mogliby zacząć zabijać prawosławnych albo kogokolwiek innego".

- Nie chciałbym, by pani wypowiedź jako laureatki Nagrody Nobla była odebrana jako wezwanie do konfrontacji między wyznaniami. Mam nadzieję, że w pani słowach nie było złych intencji wobec białoruskich katolików - napisał arcybiskup Kondrusiewicz w liście otwartym, który opublikował w sobotę portal Catholic.by.

DEON.PL POLECA

 

 

- Trzeba jednak pamiętać, że ranić i zabijać mogą nie tylko czołgi i broń, ale również słowa. Będąc osobą publiczną, należy pamiętać o odpowiedzialności za swoje słowa - dodał metropolita mińsko-mohylewski .

Laureatka literackiej Nagrody Nobla z 2015 roku Swiatłana Aleksijewicz stwierdziła w piątek w wywiadzie dla rosyjskiej niezależnej telewizji "Dożdż", że wojna podobna do tej, którą "Rosja rozpoczęła na Donbasie" i która doprowadziła do okupacji Krymu, mogłaby wybuchnąć również na Białorusi.

- Dajcie tam czołgi, broń - i katolicy będą zabijać prawosławnych albo kogokolwiek - powiedziała Aleksijewicz. Jej zdaniem ludzie nie żyją polityką, dlatego można im włożyć do głowy wszystko.

- Przyjąłem pani słowa z wielkim smutkiem i przerażeniem - oświadczył abp Kondrusiewicz. - Z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że jest to niemożliwe nawet do wyobrażenia na Białorusi, gdzie historycznie ukształtowały się dobre relacje międzywyznaniowe i religijne, będące naszym bogactwem narodowym i doskonałym przykładem dla całego świata - ocenił.

Zdaniem metropolity mińsko-mohylewskiego "ludzka natura jest zdeformowana przez grzech pierworodny, ale z Bożą pomocą może przeciwstawić się pokusom i wyzwaniom czasów i jeśli będzie się do niej uciekać, to nikomu nie uda się włożyć do jego głowy czegokolwiek".

Arcybiskup wyraził również nadzieję, że pomimo, iż nie jest ona osobą religijną, Aleksijewicz będzie z szacunkiem odnosić się do naturalnego prawa człowieka do wolności religijnej, które jest również gwarantowane przez białoruską konstytucję.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.