Fakty Oświęcim / RMF24 / red
W poniedziałek wielkanocny w oświęcimskiej parafii pw. Świętego Józefa doszło do poważnego aktu wandalizmu. 23-letni mieszkaniec miasta zniszczył drzwi i okna w budynkach kościoła i plebanii. Sprawca, który został zatrzymany przez policję, miał w organizmie około 2 promili alkoholu. Za zniszczenie mienia i bezprawne wtargnięcie grozi mu do pięciu lat więzienia.
W poniedziałek wielkanocny w oświęcimskiej parafii pw. Świętego Józefa doszło do poważnego aktu wandalizmu. 23-letni mieszkaniec miasta zniszczył drzwi i okna w budynkach kościoła i plebanii. Sprawca, który został zatrzymany przez policję, miał w organizmie około 2 promili alkoholu. Za zniszczenie mienia i bezprawne wtargnięcie grozi mu do pięciu lat więzienia.
lifesitenews.com / jh
Władze stanu Waszyngton zdecydowały o przywróceniu 8,5 miliona dolarów do funduszu określanego jako "Abortion Access Project". Środki mają wesprzeć finansowanie usług związanych z aborcją po wcześniejszych cięciach budżetowych, które wywołały sprzeciw środowisk proaborcyjnych.
Władze stanu Waszyngton zdecydowały o przywróceniu 8,5 miliona dolarów do funduszu określanego jako "Abortion Access Project". Środki mają wesprzeć finansowanie usług związanych z aborcją po wcześniejszych cięciach budżetowych, które wywołały sprzeciw środowisk proaborcyjnych.
lifesitenews.com / rmf24.pl / jh
Słowa Pauli White-Cain podczas wielkanocnego spotkania w Białym Domu wywołały ostrą reakcję w mediach społecznościowych i wśród części duchownych. Doradczyni religijna Donalda Trumpa zestawiła jego los z męką Jezusa Chrystusa, mówiąc o zdradzie, aresztowaniu i fałszywych oskarżeniach. Krytyka spadła nie tylko na nią, ale także na biskupa Roberta Barrona, który był obecny podczas wydarzenia.
Słowa Pauli White-Cain podczas wielkanocnego spotkania w Białym Domu wywołały ostrą reakcję w mediach społecznościowych i wśród części duchownych. Doradczyni religijna Donalda Trumpa zestawiła jego los z męką Jezusa Chrystusa, mówiąc o zdradzie, aresztowaniu i fałszywych oskarżeniach. Krytyka spadła nie tylko na nią, ale także na biskupa Roberta Barrona, który był obecny podczas wydarzenia.
Czy dorosły mężczyzna może przyznać się do lęku, nie tracąc przy tym swojej siły? Robert Konecki i Mateusz Kowalski, twórcy popularnego „Tutaj Podcast”, w szczerej rozmowie z Szymonem Żyśką udowadniają, że prawdziwa męskość nie jest danym raz na zawsze pancerzem, lecz nieustannym procesem „stawania się”. To poruszająca opowieść o odrzucaniu szkodliwych stereotypów, leczeniu ran zadanych przez nieobecnych ojców i odwadze do bycia czułym w świecie, który wciąż zbyt często premiuje wyłącznie „twardzieli”.
Czy dorosły mężczyzna może przyznać się do lęku, nie tracąc przy tym swojej siły? Robert Konecki i Mateusz Kowalski, twórcy popularnego „Tutaj Podcast”, w szczerej rozmowie z Szymonem Żyśką udowadniają, że prawdziwa męskość nie jest danym raz na zawsze pancerzem, lecz nieustannym procesem „stawania się”. To poruszająca opowieść o odrzucaniu szkodliwych stereotypów, leczeniu ran zadanych przez nieobecnych ojców i odwadze do bycia czułym w świecie, który wciąż zbyt często premiuje wyłącznie „twardzieli”.
Vatican News/ks. Marek Weresa/łs
Krzyż Chrystusa nieustannie przypomina nam o cierpieniu i bólu, które towarzyszą śmierci, oraz o rozdarciu, jakie ona niesie. Wszyscy lękamy się śmierci i dlatego odwracamy od niej wzrok, woląc na nią nie patrzeć. Nie możemy nadal pozostawać obojętni! - wezwał Leon XIV w wielkanocnym przesłaniu. Papież zapowiedział na sobotę, 11 kwietnia czuwanie modlitewne w intencji pokoju, które odbędzie się na Placu św. Piotra. „Niech zabrzmi wołanie o pokój, które wypływa z serca!” - wezwał Ojciec Święty.
Krzyż Chrystusa nieustannie przypomina nam o cierpieniu i bólu, które towarzyszą śmierci, oraz o rozdarciu, jakie ona niesie. Wszyscy lękamy się śmierci i dlatego odwracamy od niej wzrok, woląc na nią nie patrzeć. Nie możemy nadal pozostawać obojętni! - wezwał Leon XIV w wielkanocnym przesłaniu. Papież zapowiedział na sobotę, 11 kwietnia czuwanie modlitewne w intencji pokoju, które odbędzie się na Placu św. Piotra. „Niech zabrzmi wołanie o pokój, które wypływa z serca!” - wezwał Ojciec Święty.
PAP/Dzieje.pl/łs
„Grzech ma charakter mafijny: jak człowiek robi jeden krok, to za chwilę jest wciągany do kolejnego” – ostrzega kardynał Grzegorz Ryś w szczerej rozmowie o kondycji współczesnego wierzącego. Metropolita krakowski bije na alarm, wskazując, że oficjalne nauczanie Kościoła od sześciu dekad nie może przebić się do świadomości wielu katolików. W obliczu trudnych pytań o dialog z judaizmem, bolesną przeszłość instytucji oraz wyzwania moralne, hierarcha wzywa do rzetelnej edukacji i odważnego stanięcia przed „lustrem odpowiedzialności”.
„Grzech ma charakter mafijny: jak człowiek robi jeden krok, to za chwilę jest wciągany do kolejnego” – ostrzega kardynał Grzegorz Ryś w szczerej rozmowie o kondycji współczesnego wierzącego. Metropolita krakowski bije na alarm, wskazując, że oficjalne nauczanie Kościoła od sześciu dekad nie może przebić się do świadomości wielu katolików. W obliczu trudnych pytań o dialog z judaizmem, bolesną przeszłość instytucji oraz wyzwania moralne, hierarcha wzywa do rzetelnej edukacji i odważnego stanięcia przed „lustrem odpowiedzialności”.
W sercu ośrodka w Laskach, tam gdzie wzrok ustępuje miejsca głębszemu widzeniu, padły słowa, które dają do myślenia i to nie tylko wierzącym. Abp Adrian Galbas w wielkanocnym orędziu na rok 2026 nie uciekał od trudnych tematów, mówiąc wprost o mroku wojen, rozpadających się relacji i dojmującej pustce duszy. To nie był tylko świąteczny komunikat, ale osobiste wyznanie hierarchy, który przyznał, że sam czuje się „bardziej niewidomy” w konfrontacji z podopiecznymi Ośrodka dla Niewidomych.
W sercu ośrodka w Laskach, tam gdzie wzrok ustępuje miejsca głębszemu widzeniu, padły słowa, które dają do myślenia i to nie tylko wierzącym. Abp Adrian Galbas w wielkanocnym orędziu na rok 2026 nie uciekał od trudnych tematów, mówiąc wprost o mroku wojen, rozpadających się relacji i dojmującej pustce duszy. To nie był tylko świąteczny komunikat, ale osobiste wyznanie hierarchy, który przyznał, że sam czuje się „bardziej niewidomy” w konfrontacji z podopiecznymi Ośrodka dla Niewidomych.
TokFM/Financial Times/łs
Relacje między Waszyngtonem a Watykanem wkroczyły w fazę otwartego konfliktu, który komentatorzy określają mianem „wojny”. Papież Leon XIV stanowczo odrzucił zaproszenie do USA, a amerykańscy biskupi – dotąd głęboko podzieleni – zaczynają mówić jednym głosem. Donald Trump dokonał rzeczy niebywałej: zjednoczył konserwatywne i progresywne skrzydła Kościoła we wspólnym sprzeciwie wobec swojej polityki.
Relacje między Waszyngtonem a Watykanem wkroczyły w fazę otwartego konfliktu, który komentatorzy określają mianem „wojny”. Papież Leon XIV stanowczo odrzucił zaproszenie do USA, a amerykańscy biskupi – dotąd głęboko podzieleni – zaczynają mówić jednym głosem. Donald Trump dokonał rzeczy niebywałej: zjednoczył konserwatywne i progresywne skrzydła Kościoła we wspólnym sprzeciwie wobec swojej polityki.
Vatican News/ks. Marek Weresa/łs
Pan żyje i pozostaje z nami. Poprzez przebłyski zmartwychwstania przenikające ciemności, powierza On nasze serce nadziei, która nas podtrzymuje: moc śmierci nie jest ostatecznym przeznaczeniem naszego życia. Jesteśmy raz na zawsze ukierunkowani ku pełni, ponieważ w Chrystusie zmartwychwstałym także my zmartwychwstaliśmy - wskazał Leon XIV podczas Mszy św. w Niedzielę Wielkanocną. Liturgia pod przewodnictwem Ojca Świętego była sprawowana na Placu św. Piotra.
Pan żyje i pozostaje z nami. Poprzez przebłyski zmartwychwstania przenikające ciemności, powierza On nasze serce nadziei, która nas podtrzymuje: moc śmierci nie jest ostatecznym przeznaczeniem naszego życia. Jesteśmy raz na zawsze ukierunkowani ku pełni, ponieważ w Chrystusie zmartwychwstałym także my zmartwychwstaliśmy - wskazał Leon XIV podczas Mszy św. w Niedzielę Wielkanocną. Liturgia pod przewodnictwem Ojca Świętego była sprawowana na Placu św. Piotra.
Vatican News/ks. Marek Weresa/łs
O tym, że „w Chrzcie poświęceni miłości Ojca, zjednoczeni we wspólnocie świętych, zostaliśmy uczynieni z łaski żywymi kamieniami dla budowy Jego Królestwa” mówił Papież w homilii podczas Wigilii Paschalnej. „Chcemy tej nocy wyruszyć z tej bazyliki, aby nieść wszystkim dobrą nowinę, że Jezus zmartwychwstał i że Jego mocą, zmartwychwstając wraz z Nim, również my możemy dać początek nowemu światu, światu pokoju i jedności” – dodał Ojciec Święty.
O tym, że „w Chrzcie poświęceni miłości Ojca, zjednoczeni we wspólnocie świętych, zostaliśmy uczynieni z łaski żywymi kamieniami dla budowy Jego Królestwa” mówił Papież w homilii podczas Wigilii Paschalnej. „Chcemy tej nocy wyruszyć z tej bazyliki, aby nieść wszystkim dobrą nowinę, że Jezus zmartwychwstał i że Jego mocą, zmartwychwstając wraz z Nim, również my możemy dać początek nowemu światu, światu pokoju i jedności” – dodał Ojciec Święty.
Zdarza się nam czasem, że słuchamy kogoś bardzo uważnie, ze zrozumieniem kiwamy głową, ale potem, gdy przychodzi co do czego, stoimy jak wryci, zupełnie nie wiedząc, o co temu człowiekowi chodziło. To jest dokładnie właśnie ten moment, w którym znaleźli się uczniowie w poranek wielkanocny. Przecież Jezus im o tym mówił. Powtarzał im wielokrotnie, że Syn Człowieczy musi cierpieć, zostać zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Słyszeli to, ale ich serca i umysły nie były w stanie tego pomieścić. Kiedy więc Maria Magdalena przybiega z wiadomością, że zabrano Pana z grobu, reakcją nie jest radosne „no przecież mówił!”, ale lęk i dezorientacja. Piotr i „ów drugi uczeń”, o którym czytamy w Ewangelii Jana, biegną do grobu. Ten bieg jest fascynujący – to nie jest dostojna procesja, to jest sprint człowieka, któremu na Golgocie zawalił się świat i który desperacko szuka jakiegokolwiek punktu oparcia.
Zdarza się nam czasem, że słuchamy kogoś bardzo uważnie, ze zrozumieniem kiwamy głową, ale potem, gdy przychodzi co do czego, stoimy jak wryci, zupełnie nie wiedząc, o co temu człowiekowi chodziło. To jest dokładnie właśnie ten moment, w którym znaleźli się uczniowie w poranek wielkanocny. Przecież Jezus im o tym mówił. Powtarzał im wielokrotnie, że Syn Człowieczy musi cierpieć, zostać zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Słyszeli to, ale ich serca i umysły nie były w stanie tego pomieścić. Kiedy więc Maria Magdalena przybiega z wiadomością, że zabrano Pana z grobu, reakcją nie jest radosne „no przecież mówił!”, ale lęk i dezorientacja. Piotr i „ów drugi uczeń”, o którym czytamy w Ewangelii Jana, biegną do grobu. Ten bieg jest fascynujący – to nie jest dostojna procesja, to jest sprint człowieka, któremu na Golgocie zawalił się świat i który desperacko szuka jakiegokolwiek punktu oparcia.
Nie ma śpiewu, nie ma słów, nie ma akcji. Wielka Sobota jest dziwnie cicha i właśnie dlatego tak niewygodna. Bo w tej ciszy wychodzi na powierzchnię to, co na co dzień skutecznie zagłuszamy.
Nie ma śpiewu, nie ma słów, nie ma akcji. Wielka Sobota jest dziwnie cicha i właśnie dlatego tak niewygodna. Bo w tej ciszy wychodzi na powierzchnię to, co na co dzień skutecznie zagłuszamy.
Judasz jest postacią, nad którą wiele debat przetoczyło się wśród teologów, choć z Ewangelii nie wiemy wiele. Jego zdrada była tak ewidentna, że nawet Jezus powiedział, że lepiej dla niego, żeby się nie urodził, a jednak ja nieustannie miałabym ochotę w sercu go ocalić. Może dlatego, że jeśli uda się uratować Judasza, to wszyscy inni też mają szansę na miłosierdzie? Przecież jednak nie tylko on zdradził. Pod krzyżem nie było nikogo oprócz Jana, a cała reszta się rozproszyła, dokładnie tak, jak zostało zapowiedziane podczas Ostatniej Wieczerzy. Dlaczego więc Judasz jest tak wyjątkową postacią? Oto cztery lekcje, przez które może nas przeprowadzić.
Judasz jest postacią, nad którą wiele debat przetoczyło się wśród teologów, choć z Ewangelii nie wiemy wiele. Jego zdrada była tak ewidentna, że nawet Jezus powiedział, że lepiej dla niego, żeby się nie urodził, a jednak ja nieustannie miałabym ochotę w sercu go ocalić. Może dlatego, że jeśli uda się uratować Judasza, to wszyscy inni też mają szansę na miłosierdzie? Przecież jednak nie tylko on zdradził. Pod krzyżem nie było nikogo oprócz Jana, a cała reszta się rozproszyła, dokładnie tak, jak zostało zapowiedziane podczas Ostatniej Wieczerzy. Dlaczego więc Judasz jest tak wyjątkową postacią? Oto cztery lekcje, przez które może nas przeprowadzić.
Vatican News/dm
W tej mrocznej godzinie dziejów spodobało się Bogu posłać nas, abyśmy rozsiewali woń Chrystusa tam, gdzie panuje odór śmierci. Odnówmy nasze „tak” dla tej misji – mówił Leon XIV do kapłanów podczas Mszy Krzyżma, sprawowanej w Wielki Czwartek rano w bazylice św. Piotra.
W tej mrocznej godzinie dziejów spodobało się Bogu posłać nas, abyśmy rozsiewali woń Chrystusa tam, gdzie panuje odór śmierci. Odnówmy nasze „tak” dla tej misji – mówił Leon XIV do kapłanów podczas Mszy Krzyżma, sprawowanej w Wielki Czwartek rano w bazylice św. Piotra.
katholisch.de / red
Biskup Antwerpii Johan Bonny zaproponował w liście pasterskim dopuszczenie do święceń kapłańskich żonatych mężczyzn do 2028 roku. W wywiadzie dla portalu katholisch.de tłumaczy to pilnym niedoborem księży w diecezji. Hierarcha podkreśla, że coraz więcej wiernych oczekuje obecności duchownych, a obecny system nie pozwala na odpowiednią opiekę duszpasterską. Pomysł Bonny’ego nie został poparty ani przez śp. papieża Franciszka, ani przez autorów dokumentu końcowego Synodu o synodalności, a biskup przyznaje, że jego realizacja zależy od decyzji Watykanu.
Biskup Antwerpii Johan Bonny zaproponował w liście pasterskim dopuszczenie do święceń kapłańskich żonatych mężczyzn do 2028 roku. W wywiadzie dla portalu katholisch.de tłumaczy to pilnym niedoborem księży w diecezji. Hierarcha podkreśla, że coraz więcej wiernych oczekuje obecności duchownych, a obecny system nie pozwala na odpowiednią opiekę duszpasterską. Pomysł Bonny’ego nie został poparty ani przez śp. papieża Franciszka, ani przez autorów dokumentu końcowego Synodu o synodalności, a biskup przyznaje, że jego realizacja zależy od decyzji Watykanu.
Archidiecezja łódzka / red
W środę 1 kwietnia 2026 roku w kalendarzu żydowskim przypadł 14 Nisan 5786 (י״ד ניסן). To dzień Erew Pesach, czyli wieczoru poprzedzającego święto Pesach, a także Postu Pierworodnych (Ta’anit Bechorot) oraz zapalenia świec rozpoczynającego obchody Paschy, upamiętniającej wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej.
W środę 1 kwietnia 2026 roku w kalendarzu żydowskim przypadł 14 Nisan 5786 (י״ד ניסן). To dzień Erew Pesach, czyli wieczoru poprzedzającego święto Pesach, a także Postu Pierworodnych (Ta’anit Bechorot) oraz zapalenia świec rozpoczynającego obchody Paschy, upamiętniającej wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej.
Herezje w liście episkopatu? Czy biskupi uważają, że istnieje alternatywna droga zbawienia dla wyznawców judaizmu? Jakaś specjalna Boża łaska, bajpas omijający Chrystusa? Czy stwierdzenie, że Żydzi wciąż są narodem wybranym jest zgodne z nauczaniem Kościoła? O co w ogóle cała ta awantura? O tym rozmawiamy dziś w Podcaście Jezuickim, którego gościnią po raz kolejny jest teolożka s. Tereza Huspekova.
Herezje w liście episkopatu? Czy biskupi uważają, że istnieje alternatywna droga zbawienia dla wyznawców judaizmu? Jakaś specjalna Boża łaska, bajpas omijający Chrystusa? Czy stwierdzenie, że Żydzi wciąż są narodem wybranym jest zgodne z nauczaniem Kościoła? O co w ogóle cała ta awantura? O tym rozmawiamy dziś w Podcaście Jezuickim, którego gościnią po raz kolejny jest teolożka s. Tereza Huspekova.
Triduum Paschalne to nie religijny serial historyczny w trzech odcinkach, ani teatr – to „święta gra”, w której stawką jest nasza tożsamość. Choć kalendarz rozciąga liturgię na kilka dni, to teologia podpowiada, że celebrujemy niepodzielną tajemnicę rozciągniętą w czasie – od wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej po nieszpory zmartwychwstania. To unikalny moment, gdy kolory, gesty i milczenie mówią głośniej niż setki kazań, wprowadzając nas w sam środek Bożej „misji ratunkowej”.
Triduum Paschalne to nie religijny serial historyczny w trzech odcinkach, ani teatr – to „święta gra”, w której stawką jest nasza tożsamość. Choć kalendarz rozciąga liturgię na kilka dni, to teologia podpowiada, że celebrujemy niepodzielną tajemnicę rozciągniętą w czasie – od wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej po nieszpory zmartwychwstania. To unikalny moment, gdy kolory, gesty i milczenie mówią głośniej niż setki kazań, wprowadzając nas w sam środek Bożej „misji ratunkowej”.
Polsat News / red
Co najmniej trzy osoby zginęły, a 20 zostało rannych po zawaleniu się budynku wykorzystywanego jako kościół podczas nabożeństwa w Akrze, stolicy Ghany. Według mieszkańców obiekt od dawna budził poważne obawy ze względu na zły stan techniczny. Władze wszczęły śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny tragedii.
Co najmniej trzy osoby zginęły, a 20 zostało rannych po zawaleniu się budynku wykorzystywanego jako kościół podczas nabożeństwa w Akrze, stolicy Ghany. Według mieszkańców obiekt od dawna budził poważne obawy ze względu na zły stan techniczny. Władze wszczęły śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny tragedii.
Kurier Lubelski / łs
Publikacja listu Konferencji Episkopatu Polski o relacjach z Żydami w czasie trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie wywołała falę komentarzy i pytań o wyczucie czasu hierarchów. Lubelski biskup pomocniczy Adam Bab w rozmowie z „Kurierem” odnosi się do zarzutów o odrealnienie Kościoła i jednoznacznie potępia działania wojenne Izraela w Strefie Gazy. Duchowny tłumaczy, że choć list skupia się na teologii, to nie oznacza on obojętności wobec cierpienia Palestyńczyków.
Publikacja listu Konferencji Episkopatu Polski o relacjach z Żydami w czasie trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie wywołała falę komentarzy i pytań o wyczucie czasu hierarchów. Lubelski biskup pomocniczy Adam Bab w rozmowie z „Kurierem” odnosi się do zarzutów o odrealnienie Kościoła i jednoznacznie potępia działania wojenne Izraela w Strefie Gazy. Duchowny tłumaczy, że choć list skupia się na teologii, to nie oznacza on obojętności wobec cierpienia Palestyńczyków.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}