Nowy feminizm nie naśladuje męskich modeli, lecz pozwala w pełni wyrazić „geniusz kobiecy” w życiu społeczeństwa i Kościoła. Wizję tę zaproponował św. Jan Paweł II, a kolejni papieże ją rozwijają, podkreślając znaczenie darów, jakie wnoszą kobiety oraz ich ważną obecność we wspólnocie Kościoła.
Nowy feminizm nie naśladuje męskich modeli, lecz pozwala w pełni wyrazić „geniusz kobiecy” w życiu społeczeństwa i Kościoła. Wizję tę zaproponował św. Jan Paweł II, a kolejni papieże ją rozwijają, podkreślając znaczenie darów, jakie wnoszą kobiety oraz ich ważną obecność we wspólnocie Kościoła.
Południe, sam środek dnia, słońce pali tak mocno, że jedynym pragnieniem jest odrobina cienia i łyk czegoś zimnego. To jest godzina szósta według czasu biblijnego. Właśnie wtedy, w największym upale, Jezus siada przy studni Jakuba. Jest zmęczony drogą. To Bóg, który nie boi się ludzkiego znużenia, kurzu na sandałach i potu na czole. I wtedy pojawia się ona – Samarytanka. Przychodzi po wodę w porze, w której nikt normalny nie idzie do studni. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że nie chce nikogo spotkać. Chce uniknąć spojrzeń, szeptów za plecami i oceniania. Jej życie jest skomplikowane, a studnia to miejsce towarzyskie, gdzie łatwo o zranienie.
Południe, sam środek dnia, słońce pali tak mocno, że jedynym pragnieniem jest odrobina cienia i łyk czegoś zimnego. To jest godzina szósta według czasu biblijnego. Właśnie wtedy, w największym upale, Jezus siada przy studni Jakuba. Jest zmęczony drogą. To Bóg, który nie boi się ludzkiego znużenia, kurzu na sandałach i potu na czole. I wtedy pojawia się ona – Samarytanka. Przychodzi po wodę w porze, w której nikt normalny nie idzie do studni. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że nie chce nikogo spotkać. Chce uniknąć spojrzeń, szeptów za plecami i oceniania. Jej życie jest skomplikowane, a studnia to miejsce towarzyskie, gdzie łatwo o zranienie.
Przez lata rola kobiet w Kościele była spychana na margines – jakby ich obecność miała pozostać tłem. Tymczasem w samym sercu XX wieku papieże zabrali głos z zaskakującą mocą: Paweł VI mówił o "godzinie kobiety", a Jan Paweł II o jej "geniuszu" i "nowym feminizmie". Co dokładnie mieli na myśli – i dlaczego te słowa wciąż czekają na realne wprowadzenie w życie?
Przez lata rola kobiet w Kościele była spychana na margines – jakby ich obecność miała pozostać tłem. Tymczasem w samym sercu XX wieku papieże zabrali głos z zaskakującą mocą: Paweł VI mówił o "godzinie kobiety", a Jan Paweł II o jej "geniuszu" i "nowym feminizmie". Co dokładnie mieli na myśli – i dlaczego te słowa wciąż czekają na realne wprowadzenie w życie?
ACI Prensa / pk
Biskup Majorki, Sebastiá Taltavull, wyświęcił na księdza Andrésa Davida Forero, młodego diakona zmagającego się z chorobą nowotworową - informuje portal ACI Prensa. Podczas odprawionej 1 marca uroczystej Mszy świętej hierarcha zwrócił uwagę na świadectwo duchownego, który pomimo diagnozy zachował pogodę ducha i ufność w Boże prowadzenie.
Biskup Majorki, Sebastiá Taltavull, wyświęcił na księdza Andrésa Davida Forero, młodego diakona zmagającego się z chorobą nowotworową - informuje portal ACI Prensa. Podczas odprawionej 1 marca uroczystej Mszy świętej hierarcha zwrócił uwagę na świadectwo duchownego, który pomimo diagnozy zachował pogodę ducha i ufność w Boże prowadzenie.
W różnych epokach pytanie o przyszłość Kościoła brzmiało inaczej, ale dziś można je streścić dość prosto: czy drogą do odnowy jest synodalne słuchanie – Boga i ludzi – czy raczej bezkompromisowy zwrot ku doktrynalnej jasności? Kardynałowie – Timothy Radcliffe i Robert Sarah – proponują odpowiedzi, które wyglądają jak dwie różne wizje. A jednak obie dotykają fundamentów Kościoła i jego tożsamości.
W różnych epokach pytanie o przyszłość Kościoła brzmiało inaczej, ale dziś można je streścić dość prosto: czy drogą do odnowy jest synodalne słuchanie – Boga i ludzi – czy raczej bezkompromisowy zwrot ku doktrynalnej jasności? Kardynałowie – Timothy Radcliffe i Robert Sarah – proponują odpowiedzi, które wyglądają jak dwie różne wizje. A jednak obie dotykają fundamentów Kościoła i jego tożsamości.
WP/łs
Przed Sądem Rejonowym w Tarnowie toczy się proces, jakiego w historii polskiego Kościoła jeszcze nie było. Na ławie oskarżonych zasiadł urzędujący ordynariusz, bp Andrzej Jeż, któremu prokuratura zarzuca zbyt późne zawiadomienie organów ścigania o przypadkach pedofilii. Słowa, które padły na sali rozpraw – w tym ostre uwagi sędzi o „Kościele jako wyspie” – rzucają nowe światło na trudny proces rozliczania przeszłości i zderzenie dwóch porządków prawnych.
Przed Sądem Rejonowym w Tarnowie toczy się proces, jakiego w historii polskiego Kościoła jeszcze nie było. Na ławie oskarżonych zasiadł urzędujący ordynariusz, bp Andrzej Jeż, któremu prokuratura zarzuca zbyt późne zawiadomienie organów ścigania o przypadkach pedofilii. Słowa, które padły na sali rozpraw – w tym ostre uwagi sędzi o „Kościele jako wyspie” – rzucają nowe światło na trudny proces rozliczania przeszłości i zderzenie dwóch porządków prawnych.
Wznosimy dziś do Boga modlitwę o pokój na świecie, prosząc, by narody wyrzekły się broni i wybrały drogę dialogu i dyplomacji – mówi Leon XIV, wprowadzając w tematykę papieskiej intencji na marzec: o rozbrojenie i pokój. Ojciec Święty podkreśla, że każdy z nas musi rozbroić swoje serce z nienawiści, gniewu i obojętności, aby stać się narzędziem pojednania.
Wznosimy dziś do Boga modlitwę o pokój na świecie, prosząc, by narody wyrzekły się broni i wybrały drogę dialogu i dyplomacji – mówi Leon XIV, wprowadzając w tematykę papieskiej intencji na marzec: o rozbrojenie i pokój. Ojciec Święty podkreśla, że każdy z nas musi rozbroić swoje serce z nienawiści, gniewu i obojętności, aby stać się narzędziem pojednania.
Deon.pl
Przedstawiciele Obywatelskiej Inicjatywy „TAK dla religii i etyki w szkole” zabrali głos w Sejmie. Wspomniany projekt został poparty wcześniej przez ponad 500 tys. obywateli.
Przedstawiciele Obywatelskiej Inicjatywy „TAK dla religii i etyki w szkole” zabrali głos w Sejmie. Wspomniany projekt został poparty wcześniej przez ponad 500 tys. obywateli.
Od 6 do 27 marca, w każdy piątek o godz. 9.00 w Auli Pawła VI, kaznodzieja Domu Papieskiego wygłosi kazania wielkopostne na temat: „Jeżeli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. Nawrócenie do Ewangelii według św. Franciszka”. Jego droga to nie model do zewnętrznego naśladowania, lecz wewnętrzna wędrówka, która może na nowo rozpalić tęsknotę za Ewangelią i nowym życiem w Duchu - wskazuje kaznodzieja.
Od 6 do 27 marca, w każdy piątek o godz. 9.00 w Auli Pawła VI, kaznodzieja Domu Papieskiego wygłosi kazania wielkopostne na temat: „Jeżeli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. Nawrócenie do Ewangelii według św. Franciszka”. Jego droga to nie model do zewnętrznego naśladowania, lecz wewnętrzna wędrówka, która może na nowo rozpalić tęsknotę za Ewangelią i nowym życiem w Duchu - wskazuje kaznodzieja.
niedziela.pl / jh
Ojciec Beniamin Bąkowski został wybrany nowym generałem Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. Decyzję podjęła Kapituła Generalna Zakonu Paulinów, która od kilku dni obraduje na Jasnej Górze.
Ojciec Beniamin Bąkowski został wybrany nowym generałem Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. Decyzję podjęła Kapituła Generalna Zakonu Paulinów, która od kilku dni obraduje na Jasnej Górze.
TVP3 Bydgoszcz/łs
Na ścianie bloku w Bydgoszczy pojawił się obraźliwy dla chrześcijan napis, który przez wielu został uznany uderzeniem w samo serce wiary. Zamiast standardowego potępienia i fali oburzenia, miejscowy proboszcz odpowiedział słowami, które zmuszają do zastanowienia. To nie kolejna opowieść o wandalizmie, ale o odwadze spojrzenia w oczy cudzemu cierpieniu, nawet gdy jest ono wyrażone w sposób agresywny. Reakcja ks. Wojciecha pokazuje, że w dobie głębokiego kryzysu zaufania do Kościoła, jedyną drogą pozostaje autentyczny dialog i pokora.
Na ścianie bloku w Bydgoszczy pojawił się obraźliwy dla chrześcijan napis, który przez wielu został uznany uderzeniem w samo serce wiary. Zamiast standardowego potępienia i fali oburzenia, miejscowy proboszcz odpowiedział słowami, które zmuszają do zastanowienia. To nie kolejna opowieść o wandalizmie, ale o odwadze spojrzenia w oczy cudzemu cierpieniu, nawet gdy jest ono wyrażone w sposób agresywny. Reakcja ks. Wojciecha pokazuje, że w dobie głębokiego kryzysu zaufania do Kościoła, jedyną drogą pozostaje autentyczny dialog i pokora.
Vatican News/łs
Parafie katolickie w Londynie czeka w tym roku wyjątkowa Wielkanoc. Rekordowa liczba dorosłych przyjmie w Wielką Sobotę wiarę katolicką. Połowa z nich to ludzie młodzi, poniżej 35 roku życia. „Urzekło mnie piękno i powaga katolickiej liturgii – mówi jeden z nawróconych. – Myślę, że to Maryja prowadziła mnie do Kościoła założonego przez swego Syna”.
Parafie katolickie w Londynie czeka w tym roku wyjątkowa Wielkanoc. Rekordowa liczba dorosłych przyjmie w Wielką Sobotę wiarę katolicką. Połowa z nich to ludzie młodzi, poniżej 35 roku życia. „Urzekło mnie piękno i powaga katolickiej liturgii – mówi jeden z nawróconych. – Myślę, że to Maryja prowadziła mnie do Kościoła założonego przez swego Syna”.
TVP Info/łs
Sąd Najwyższy w Tokio podtrzymał przełomową decyzję o rozwiązaniu Kościoła Zjednoczeniowego, kładąc kres dekadom kontrowersyjnych praktyk finansowych tej organizacji. Wyrok, który wchodzi w życie natychmiast, to pokłosie tragicznego zamachu na byłego premiera Shinzo Abe i ujawnienia skali ludzkich dramatów spowodowanych przez działalność sekty. To historyczny moment, w którym japoński wymiar sprawiedliwości staje po stronie tysięcy ofiar doprowadzonych do bankructwa w imię rzekomego „duchowego zbawienia”.
Sąd Najwyższy w Tokio podtrzymał przełomową decyzję o rozwiązaniu Kościoła Zjednoczeniowego, kładąc kres dekadom kontrowersyjnych praktyk finansowych tej organizacji. Wyrok, który wchodzi w życie natychmiast, to pokłosie tragicznego zamachu na byłego premiera Shinzo Abe i ujawnienia skali ludzkich dramatów spowodowanych przez działalność sekty. To historyczny moment, w którym japoński wymiar sprawiedliwości staje po stronie tysięcy ofiar doprowadzonych do bankructwa w imię rzekomego „duchowego zbawienia”.
Dziennik Zachodni/łs
Najstarszy zabytek Chorzowa, drewniany kościół pw. św. Wawrzyńca na Wzgórzu Redena, przez dekady pilnie strzegł swojej największej tajemnicy. Choć dotychczasowe kroniki wskazywały na koniec XVI wieku, najnowsze badania specjalistyczne wywróciły tę wiedzę do góry nogami. Okazuje się, że świątynia jest o sto lat starsza, niż przypuszczano, co czyni ją jeszcze cenniejszym świadkiem wiary i historii Górnego Śląska.
Najstarszy zabytek Chorzowa, drewniany kościół pw. św. Wawrzyńca na Wzgórzu Redena, przez dekady pilnie strzegł swojej największej tajemnicy. Choć dotychczasowe kroniki wskazywały na koniec XVI wieku, najnowsze badania specjalistyczne wywróciły tę wiedzę do góry nogami. Okazuje się, że świątynia jest o sto lat starsza, niż przypuszczano, co czyni ją jeszcze cenniejszym świadkiem wiary i historii Górnego Śląska.
Kilka dni temu pokazano mi profil księdza opowiadającego, z czego powinno się spowiadać, a z czego nie. Zobaczyłem duchownego w koloratce na tle imponującej biblioteki. Mówił spokojnie, konkretnie, przekonująco. Tyle że… to nie był prawdziwy ksiądz, lecz wytwór sztucznej inteligencji.
Kilka dni temu pokazano mi profil księdza opowiadającego, z czego powinno się spowiadać, a z czego nie. Zobaczyłem duchownego w koloratce na tle imponującej biblioteki. Mówił spokojnie, konkretnie, przekonująco. Tyle że… to nie był prawdziwy ksiądz, lecz wytwór sztucznej inteligencji.
Vatican News/łs
To już nie tylko teoretyczne rozważania, ale konkretne plany naprawy i rozwoju instytucji kościelnych. Watykan właśnie upublicznił pierwsze raporty końcowe Grup Studyjnych Synodu, dotyczące obecności Kościoła w Internecie i formacji do kapłaństwa. Wśród propozycji znajdziemy m.in. włączenie kobiet do formacji seminaryjnej oraz uznanie przestrzeni cyfrowej za pełnoprawne pole duszpasterskie, co ma być „synodalnością realizowaną w praktyce”.
To już nie tylko teoretyczne rozważania, ale konkretne plany naprawy i rozwoju instytucji kościelnych. Watykan właśnie upublicznił pierwsze raporty końcowe Grup Studyjnych Synodu, dotyczące obecności Kościoła w Internecie i formacji do kapłaństwa. Wśród propozycji znajdziemy m.in. włączenie kobiet do formacji seminaryjnej oraz uznanie przestrzeni cyfrowej za pełnoprawne pole duszpasterskie, co ma być „synodalnością realizowaną w praktyce”.
Grzegorz Juziak/Rozbite Lustra
Kiedy budzisz się w mroźnej, nieogrzewanej piwnicy i widzisz szczura obgryzającego strupy na twoich nogach, wiesz, że dotknąłeś dna, pod którym nie ma już nic. Andrzej, znany jako „Kogut”, ważył wtedy 50 kilogramów, miał ciało przeżarte infekcjami i dziewięć zapaści za sobą. Jego historia to brutalna kronika upadku, która niespodziewanie kończy się cudem, jakiego współczesna medycyna nie potrafi wyjaśnić. To świadectwo tego, że nawet z najgłębszego mroku jest wyjście, jeśli tylko starczy sił na jedno, szczere wołanie o pomoc.
Kiedy budzisz się w mroźnej, nieogrzewanej piwnicy i widzisz szczura obgryzającego strupy na twoich nogach, wiesz, że dotknąłeś dna, pod którym nie ma już nic. Andrzej, znany jako „Kogut”, ważył wtedy 50 kilogramów, miał ciało przeżarte infekcjami i dziewięć zapaści za sobą. Jego historia to brutalna kronika upadku, która niespodziewanie kończy się cudem, jakiego współczesna medycyna nie potrafi wyjaśnić. To świadectwo tego, że nawet z najgłębszego mroku jest wyjście, jeśli tylko starczy sił na jedno, szczere wołanie o pomoc.
Grzegorz Juziak/Rozbite Lustra/łs
Andrzej "Kogut" przeżył piekło na ziemi. Od buntu w Jarocinie, przez 11 lat twardego uzależnienia od używek, aż po życie w piwnicy, gdzie jego ciało dosłownie gniło.
W tym poruszającym świadectwie usłyszysz historię człowieka, któremu medycyna nie dawała szans, a społeczeństwo postawiło na nim krzyżyk. To opowieść o upadku na samo dno – o brudzie, chorobach, okultyzmie i desperacji. Ale to przede wszystkim historia o niemożliwym powrocie.
W 1993 roku, podczas przypadkowego wyjazdu na rekolekcje, stało się coś, czego nie potrafią wyjaśnić lekarze ani psycholodzy. W jedną chwilę, podczas modlitwy, zniknął głód narkotykowy, który trzymał go w kleszczach przez lata.
Andrzej "Kogut" przeżył piekło na ziemi. Od buntu w Jarocinie, przez 11 lat twardego uzależnienia od używek, aż po życie w piwnicy, gdzie jego ciało dosłownie gniło.
W tym poruszającym świadectwie usłyszysz historię człowieka, któremu medycyna nie dawała szans, a społeczeństwo postawiło na nim krzyżyk. To opowieść o upadku na samo dno – o brudzie, chorobach, okultyzmie i desperacji. Ale to przede wszystkim historia o niemożliwym powrocie.
W 1993 roku, podczas przypadkowego wyjazdu na rekolekcje, stało się coś, czego nie potrafią wyjaśnić lekarze ani psycholodzy. W jedną chwilę, podczas modlitwy, zniknął głód narkotykowy, który trzymał go w kleszczach przez lata.
Krzysztof Bronk / Vatican News / pk
Uprawianie teologii to nie przyswajanie wiedzy i wypełnianie obowiązków akademickich, lecz wypłynięcie na otwarte morze, nie jako samotni żeglarze, lecz we wspólnocie Kościoła – mówił Papież na audiencji dla przedstawicieli włoskich ośrodków teologicznych z Apulii i Kalabrii. Podkreślił, że teologia ma służyć głoszeniu Ewangelii.
Uprawianie teologii to nie przyswajanie wiedzy i wypełnianie obowiązków akademickich, lecz wypłynięcie na otwarte morze, nie jako samotni żeglarze, lecz we wspólnocie Kościoła – mówił Papież na audiencji dla przedstawicieli włoskich ośrodków teologicznych z Apulii i Kalabrii. Podkreślił, że teologia ma służyć głoszeniu Ewangelii.
Niedziela / red
W przeddzień Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych na stołecznym Kopcu doszło do aktu wandalizmu. Nieznani sprawcy wyrwali około dziesięciu krzyży upamiętniających bohaterów podziemia niepodległościowego i porzucili je w zaroślach. Zniszczone zostały także tabliczki informacyjne ufundowane przez mieszkańców oraz sympatyków Legii Warszawa. Radny Radosław Sosnowski wskazuje na możliwe ideologiczne motywy działania sprawców, a wolontariusze zapowiadają odbudowę zniszczonych symboli pamięci.
W przeddzień Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych na stołecznym Kopcu doszło do aktu wandalizmu. Nieznani sprawcy wyrwali około dziesięciu krzyży upamiętniających bohaterów podziemia niepodległościowego i porzucili je w zaroślach. Zniszczone zostały także tabliczki informacyjne ufundowane przez mieszkańców oraz sympatyków Legii Warszawa. Radny Radosław Sosnowski wskazuje na możliwe ideologiczne motywy działania sprawców, a wolontariusze zapowiadają odbudowę zniszczonych symboli pamięci.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}