Nie tylko Poczobut. Wolność odzyskał także karmelita, brat Grzegorz Gaweł

Nie tylko Poczobut. Wolność odzyskał także karmelita, brat Grzegorz Gaweł
Fot. Facebook/Wirtualna Białoruś 24
Do Rzeczy/łs

Przez miesiące jego losem żył zakon karmelitów, a o wolność zabiegały najwyższe władze państwowe. Brat Grzegorz Gaweł, krakowski zakonnik oskarżony przez reżim białoruski o szpiegostwo, wreszcie wrócił do domu.

We wtorek polską opinię publiczną obiegła wiadomość o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta, jednak obok znanego dziennikarza, na liście uwolnionych znalazło się także nazwisko duchownego. Premier Donald Tusk potwierdził, że w ramach dyplomatycznej wymiany w formacie „pięciu za pięciu”, do Polski wrócił brat Grzegorz Gaweł. Zakonnik, który ostatnio posługiwał w Krakowie, był przetrzymywany przez białoruskie służby od września ubiegłego roku.

DEON.PL POLECA




Dla wspólnoty karmelitańskiej informacja o powrocie współbrata była momentem głębokiego wzruszenia. Ojciec Karol Amroż z Zakonu Karmelitów przyznał otwarcie, że wieść o wolności brata Grzegorza wypełniła ich wielką radością. „Modliliśmy się o jego uwolnienie. Wiem, że wielu ludzi też się modliło” – podkreślił ojciec Amroż w rozmowie z mediami, potwierdzając, że zakonnik jest już bezpieczny w kraju.

Prowokacja w Lepelu

Historia aresztowania brata Gawła przypomina scenariusz filmu szpiegowskiego, choć dla oskarżonego i jego bliskich była bolesną rzeczywistością. Zakonnik został zatrzymany 4 września 2025 roku przez funkcjonariuszy KGB w miejscowości Lepel, położonej w obwodzie witebskim. Oficjalne komunikaty białoruskich mediów państwowych uderzały w wysokie tony, zarzucając mu współpracę z polskimi służbami specjalnymi.

Według wersji Mińska, polski duchowny miał rzekomo wejść w posiadanie tajnych planów rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych „Zapad-2025”. Państwowa telewizja pokazywała materiały mające dowodzić winy: nagrania z ukrytych kamer oraz wydruki dokumentów z klauzulą „Tajne”. Przy samym zakonniku znaleziono jednak przedmioty znacznie bardziej typowe dla jego posługi – różaniec oraz pocztówki z ikonami.

Stanowcze „nie” Warszawy

Polskie władze od samego początku stały murem za uwięzionym karmelitą, nazywając całą sprawę „kolejną prowokacją reżimu Łukaszenki”. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak już we wrześniu kategorycznie zaprzeczał, jakoby brat Gaweł miał jakiekolwiek związki z polskim wywiadem. W ocenie strony polskiej, aresztowanie było klasycznym przykładem brania zakładników w celu uzyskania korzyści politycznych.

Białoruska propaganda przekonywała, że procedura zatrzymania odbyła się „zgodnie z prawem”, przy udziale tłumacza i świadków. Te zapewnienia nie uspokoiły jednak strony polskiej, która przez miesiące pracowała nad mechanizmem wymiany, który objąłby nie tylko działaczy politycznych, takich jak Andrzej Poczobut, ale i osobę duchowną, wciągniętą w wir międzynarodowych napięć.

DEON.PL POLECA


Wiara silniejsza niż kraty

Uwolnienie brata Grzegorza ma wymiar wykraczający poza dyplomację. To świadectwo solidarności i siły modlitwy, która trwała nieprzerwanie od dnia jego uwięzienia. Wspólnota karmelitańska regularnie otrzymywała pytania od zaniepokojonych wiernych, którzy dopytywali o losy zakonnika, nie tracąc nadziei na jego powrót.

„Tak, jest uwolniony, jest w Polsce i jest na wolności” – te słowa ojca Amroża kończą długi okres niepewności. Choć brat Gaweł odzyskał swobodę, droga do pełnej regeneracji po miesiącach w białoruskim więzieniu dopiero się zaczyna. Zakonnik czeka teraz na osobiste spotkanie z ojcem prowincjałem, który zadecyduje o jego dalszej posłudze.

Powrót do służby

Mimo traumatycznych doświadczeń, brat Grzegorz Gaweł zamierza wrócić do wypełniania swoich zakonnych obowiązków. Choć jego ostatnim miejscem pracy był Kraków, ostateczne decyzje o tym, gdzie zostanie skierowany, zapadną po konsultacjach z władzami zakonu. Na razie najważniejszym faktem pozostaje bezpieczeństwo i fizyczna obecność duchownego w ojczyźnie.

Do Rzeczy/łs

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Praca zbiorowa

Miłość to owoc, który jest dostępny o każdej porze roku i znajduje się w zasięgu każdej ręki. Może go zebrać każdy, bez żadnych ograniczeń.  Matka Teresa z Kalkuty

Miłość to nie tylko uczucie. Kochać można...

Skomentuj artykuł

Nie tylko Poczobut. Wolność odzyskał także karmelita, brat Grzegorz Gaweł
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.