Przez wieki rola kobiet w Kościele była sprowadzana do schematu świętej lub grzesznicy, co często wynikało z błędnych interpretacji Biblii. Dzisiaj, między innymi dzięki decyzjom poprzedniego papieża oraz głosom teolożek i teologów biblijnych, następuje powolny powrót do ewangelicznych korzeni, w których płeć nie determinowała bliskości z Bogiem. Kościół staje przed wyzwaniem: jak zerwać z patriarchalną otoczką i zacząć naprawdę słuchać kobiet, które od początku były kluczowymi świadkami wiary. To nie tylko kwestia stanowisk w instytucjach watykańskich, ale głęboka zmiana mentalności, która wymaga czasu, by się przebić do powszechnego kościelnego myślenia.
Przez wieki rola kobiet w Kościele była sprowadzana do schematu świętej lub grzesznicy, co często wynikało z błędnych interpretacji Biblii. Dzisiaj, między innymi dzięki decyzjom poprzedniego papieża oraz głosom teolożek i teologów biblijnych, następuje powolny powrót do ewangelicznych korzeni, w których płeć nie determinowała bliskości z Bogiem. Kościół staje przed wyzwaniem: jak zerwać z patriarchalną otoczką i zacząć naprawdę słuchać kobiet, które od początku były kluczowymi świadkami wiary. To nie tylko kwestia stanowisk w instytucjach watykańskich, ale głęboka zmiana mentalności, która wymaga czasu, by się przebić do powszechnego kościelnego myślenia.
Wielkanoc to czas kontrastujących przeżyć. Radość i smutek, życie i śmierć, egzaltacja i depresja, każde w całej gamie swoich odcieni, towarzyszą nam w tych dniach szczególnie. Piszę o tym w kontekście chrześcijańskich świąt Wielkiej Nocy, ale nie dotyczy to tylko chrześcijan. Dotyczy to każdego człowieka, nawet jeśli nie łączy tego z wyznawaną wiarą.
Wielkanoc to czas kontrastujących przeżyć. Radość i smutek, życie i śmierć, egzaltacja i depresja, każde w całej gamie swoich odcieni, towarzyszą nam w tych dniach szczególnie. Piszę o tym w kontekście chrześcijańskich świąt Wielkiej Nocy, ale nie dotyczy to tylko chrześcijan. Dotyczy to każdego człowieka, nawet jeśli nie łączy tego z wyznawaną wiarą.
‘Mario... udaj się do moich braci i daj świadectwo’. Spotkanie ze Zmartwychwstałym posyła nas z misją ‘do braci’. Nie powinniśmy się skupiać na sobie. Przeżycie bliskości z Panem zawsze jest preludium dla misji. Przeżycia duchowe, łaski są dane dla naszego wzmocnienia i dla misji, która jest nam przeznaczona. Jeśli nie idziemy z nimi do braci, marnujemy je, a nasza pobożność staje się niewiarygodna.
‘Mario... udaj się do moich braci i daj świadectwo’. Spotkanie ze Zmartwychwstałym posyła nas z misją ‘do braci’. Nie powinniśmy się skupiać na sobie. Przeżycie bliskości z Panem zawsze jest preludium dla misji. Przeżycia duchowe, łaski są dane dla naszego wzmocnienia i dla misji, która jest nam przeznaczona. Jeśli nie idziemy z nimi do braci, marnujemy je, a nasza pobożność staje się niewiarygodna.
Wielkanoc ma już bez mała 2000 lat. Nie jest więc aż taką ‘nowinką’. A jednak wciąż nas zaskakuje i wydaje się, jakbyśmy nigdy nie byli gotowi na dobre jej przeżycie. No i te szalone nasze czasy. Kiedyś to było inaczej! Naprawdę?
Wielkanoc ma już bez mała 2000 lat. Nie jest więc aż taką ‘nowinką’. A jednak wciąż nas zaskakuje i wydaje się, jakbyśmy nigdy nie byli gotowi na dobre jej przeżycie. No i te szalone nasze czasy. Kiedyś to było inaczej! Naprawdę?
Jasne widzenie i rozsądek. O wierze mówi się czasem jak o czymś nierozumnym i naiwnym. A tymczasem wiara nie jest ślepa. Ona jest pełniejszym widzeniem rzeczywistości i zrozumieniem jej znaczenia. Wiara nie jest też naiwna. Jest raczej całościowym i najbardziej rozsądnym odczytywaniem rzeczywistości, w której żyjemy i jesteśmy zanurzeni.
Jasne widzenie i rozsądek. O wierze mówi się czasem jak o czymś nierozumnym i naiwnym. A tymczasem wiara nie jest ślepa. Ona jest pełniejszym widzeniem rzeczywistości i zrozumieniem jej znaczenia. Wiara nie jest też naiwna. Jest raczej całościowym i najbardziej rozsądnym odczytywaniem rzeczywistości, w której żyjemy i jesteśmy zanurzeni.
Gdzie znaleźć Pana i jak Go rozpoznać? To pytanie zadają sobie wszystkie generacje uczniów po tym pierwszym, apostolskim pokoleniu. Znikają bowiem ostatni naoczni świadkowie. Uczeń może więc ‘ujrzeć i uwierzyć’, we wspólnocie gromadzącej się w ‘pierwszy dzień po szabacie’ – w niedzielę na Eucharystii, na słuchaniu Słowa i łamaniu chleba. Czynimy to także my.
Gdzie znaleźć Pana i jak Go rozpoznać? To pytanie zadają sobie wszystkie generacje uczniów po tym pierwszym, apostolskim pokoleniu. Znikają bowiem ostatni naoczni świadkowie. Uczeń może więc ‘ujrzeć i uwierzyć’, we wspólnocie gromadzącej się w ‘pierwszy dzień po szabacie’ – w niedzielę na Eucharystii, na słuchaniu Słowa i łamaniu chleba. Czynimy to także my.
przymierzezmaryja.pl / parafiawzalasiu.com / tk
Choć od stóp do głów ubrani są na biało, nie mają nic wspólnego z niesławną organizacją Ku Klux Klan. Budzący zainteresowanie, a czasem nawet lęk strój ubierają 22 lipca, we wspomnienie św. Marii Magdaleny. Poznajcie jedyne takie w Polsce bractwo, któremu patronuje "Apostołka Apostołów".
Choć od stóp do głów ubrani są na biało, nie mają nic wspólnego z niesławną organizacją Ku Klux Klan. Budzący zainteresowanie, a czasem nawet lęk strój ubierają 22 lipca, we wspomnienie św. Marii Magdaleny. Poznajcie jedyne takie w Polsce bractwo, któremu patronuje "Apostołka Apostołów".
Maria Magdalena jest nazywana "Apostołką Apostołów", bo to ona pierwsza oznajmiła uczniom nowinę o pustym grobie. Jeszcze nie wiedziała, co to oznacza. Wciąż tkwiła w swoich wyobrażeniach i smutkach. Ale mimo to, właśnie jej został dany przywilej spotkania Zmartwychwstałego i przekazania tej nowiny pozostałym uczniom.
Maria Magdalena jest nazywana "Apostołką Apostołów", bo to ona pierwsza oznajmiła uczniom nowinę o pustym grobie. Jeszcze nie wiedziała, co to oznacza. Wciąż tkwiła w swoich wyobrażeniach i smutkach. Ale mimo to, właśnie jej został dany przywilej spotkania Zmartwychwstałego i przekazania tej nowiny pozostałym uczniom.
‘Zabrano Pana’. Maria nie mówi o tym, że ‘zabrano ciało’ Pana. Nie zdaje sobie sprawy, że nikt Go nie zabrał, ale że On usunął kamień z naszych grobów, byśmy zaczęli żyć. Maria żyje swoim wyobrażeniem, podobnie, jak często my żyjemy w okowach przyzwyczajeń, skojarzeń i naszych ‘spodziewaliśmy się’.
‘Zabrano Pana’. Maria nie mówi o tym, że ‘zabrano ciało’ Pana. Nie zdaje sobie sprawy, że nikt Go nie zabrał, ale że On usunął kamień z naszych grobów, byśmy zaczęli żyć. Maria żyje swoim wyobrażeniem, podobnie, jak często my żyjemy w okowach przyzwyczajeń, skojarzeń i naszych ‘spodziewaliśmy się’.
Sobotnie audiencje jubileuszowe w Watykanie są dla pielgrzymów, którzy przybywają do Rzymu z całego świata. Tam szukają ‘nowego początku’, bo jubileusz jest właśnie taką możliwością, by wszystko zacząć od Boga. Bohaterem pierwszej audiencji jubileuszowej (11 stycznia) był Jan Chrzciciel. W czasie drugiej, dzisiejszej, Franciszek jako wzór postawił Marię Magdalenę, którą tradycja nazywa „apostołką apostołów”. Od niej uczmy się nadziei – zachęcił papież zgromadzonych pielgrzymów.
Sobotnie audiencje jubileuszowe w Watykanie są dla pielgrzymów, którzy przybywają do Rzymu z całego świata. Tam szukają ‘nowego początku’, bo jubileusz jest właśnie taką możliwością, by wszystko zacząć od Boga. Bohaterem pierwszej audiencji jubileuszowej (11 stycznia) był Jan Chrzciciel. W czasie drugiej, dzisiejszej, Franciszek jako wzór postawił Marię Magdalenę, którą tradycja nazywa „apostołką apostołów”. Od niej uczmy się nadziei – zachęcił papież zgromadzonych pielgrzymów.
YT / wNIEBOglosy / mł
"Grób pusty, nie ma Go, wstał" - to refren radosnej i wpadającej w ucho piosenki nagranej przez dziecięcą scholę z Gorzanowa, malutkiej miejscowości położonej w Kotlinie Kłodzkiej. 
"Grób pusty, nie ma Go, wstał" - to refren radosnej i wpadającej w ucho piosenki nagranej przez dziecięcą scholę z Gorzanowa, malutkiej miejscowości położonej w Kotlinie Kłodzkiej. 
Jezusa nie znajdziemy w grobie. To przekracza wyobrażenia. Nie można tego zrozumieć, zracjonalizować, wpasować w ludzką logikę. Trzeba pozwolić, aby ‘znaki’ zmartwychwstania przemówiły do mojej duszy i roznieciły wiarę.
Jezusa nie znajdziemy w grobie. To przekracza wyobrażenia. Nie można tego zrozumieć, zracjonalizować, wpasować w ludzką logikę. Trzeba pozwolić, aby ‘znaki’ zmartwychwstania przemówiły do mojej duszy i roznieciły wiarę.
Działania Józefa. Był znamienitą postacią wśród Sanhedrynu. To on udał się, prosił, przyjął, zabrał, owinął, złożył, zatoczył kamień, odszedł. Wszystko dzieje się w pośpiechu. Namaszczenie wonnościami zostanie odłożone, bo zbliża się szabat, a skazaniec musiał być pogrzebany przed zachodem słońca.
Działania Józefa. Był znamienitą postacią wśród Sanhedrynu. To on udał się, prosił, przyjął, zabrał, owinął, złożył, zatoczył kamień, odszedł. Wszystko dzieje się w pośpiechu. Namaszczenie wonnościami zostanie odłożone, bo zbliża się szabat, a skazaniec musiał być pogrzebany przed zachodem słońca.
22 lipca Kościół wspomina św. Marię Magdalenę. Gdybyśmy zapytali: co o niej wiemy? pojawiłoby się zapewne – „to ta jawnogrzesznica”. Taki wizerunek Marii Magdaleny wypracowany został przez wieki. Zwłaszcza artyści utrwalali wizerunek kobiety grzesznej, upadłej. Łączyły, a raczej mieszały się w nim osoby, wydarzenia i symbole, z którymi ją przedstawiano. Dla porządku trzeba również zaznaczyć, że i dla niektórych badaczy Pisma Świętego postać Marii Magdaleny była „powodem do dyskusji”.
22 lipca Kościół wspomina św. Marię Magdalenę. Gdybyśmy zapytali: co o niej wiemy? pojawiłoby się zapewne – „to ta jawnogrzesznica”. Taki wizerunek Marii Magdaleny wypracowany został przez wieki. Zwłaszcza artyści utrwalali wizerunek kobiety grzesznej, upadłej. Łączyły, a raczej mieszały się w nim osoby, wydarzenia i symbole, z którymi ją przedstawiano. Dla porządku trzeba również zaznaczyć, że i dla niektórych badaczy Pisma Świętego postać Marii Magdaleny była „powodem do dyskusji”.
‘Ślepota’ i rozpoznanie po znakach. Zadziwiająca jest ta nieumiejętność uczniów w rozpoznaniu Zmartwychwstałego Pana. Nie dotyczy to tylko Marii Magdaleny, ale i innych apostołów. Oni też muszą przejść ‘drogę wiary’ i zaufania Bogu. Muszą poddać się Jego prowadzeniu, by spotkać i rozpoznać Zmartwychwstałego. By potem świadczyć o Nim.
‘Ślepota’ i rozpoznanie po znakach. Zadziwiająca jest ta nieumiejętność uczniów w rozpoznaniu Zmartwychwstałego Pana. Nie dotyczy to tylko Marii Magdaleny, ale i innych apostołów. Oni też muszą przejść ‘drogę wiary’ i zaufania Bogu. Muszą poddać się Jego prowadzeniu, by spotkać i rozpoznać Zmartwychwstałego. By potem świadczyć o Nim.
Maria Magdalena była kobietą wierną i oddaną. Doświadczyła wiele dobra od Chrystusa. Spotkanie z Nim przemieniło jej życie, nadało mu sens. Ewangelista pisze, że Chrystus wyrzucił z niej siedem złych duchów. Uratował ją ze stanu duchowego, który był bardzo trudny. Możemy przypuszczać, że była osobą wrażliwą, która chciała dobrze przeżyć swoje życie. Doświadczenie spotkania z Jezusem było tak mocne dla Marii, że bycie przy Nim stało się sensem jej życia. Była teraz jak jeden z apostołów, towarzyszyła Jezusowemu głoszeniu królestwa Bożego i stała się prawdziwym zwiastunem dobrej nowiny dla uczniów i dla całego świata. Dlatego tak ważne jest jej spotkanie ze Zmartwychwstałym. Ono może nas wiele nauczyć.
Maria Magdalena była kobietą wierną i oddaną. Doświadczyła wiele dobra od Chrystusa. Spotkanie z Nim przemieniło jej życie, nadało mu sens. Ewangelista pisze, że Chrystus wyrzucił z niej siedem złych duchów. Uratował ją ze stanu duchowego, który był bardzo trudny. Możemy przypuszczać, że była osobą wrażliwą, która chciała dobrze przeżyć swoje życie. Doświadczenie spotkania z Jezusem było tak mocne dla Marii, że bycie przy Nim stało się sensem jej życia. Była teraz jak jeden z apostołów, towarzyszyła Jezusowemu głoszeniu królestwa Bożego i stała się prawdziwym zwiastunem dobrej nowiny dla uczniów i dla całego świata. Dlatego tak ważne jest jej spotkanie ze Zmartwychwstałym. Ono może nas wiele nauczyć.
Grzechem przeciwko Duchowi Świętemu jest przypisywanie Bożego działania diabłu. Chodzi tu o tak beznadziejny i zatwardziały brak wiary, który nawet w obliczu cudów skłonny jest widzieć raczej oszustwo niż autentycznie czyny Pana. W poranek wielkanocny apostołowie znaleźli się dokładnie w pół drogi do popełnienia tego grzechu: wprawdzie nie mówili, że cała ta sytuacja to diabelska rzecz, ale orędzie zmartwychwstania nazywali „czczą gadaniną”. Oto do czego doszli ci, którzy trzy ostatnie lata spędzili u boku Boga! Kościół zawsze był wspólnotą grzeszników…
Grzechem przeciwko Duchowi Świętemu jest przypisywanie Bożego działania diabłu. Chodzi tu o tak beznadziejny i zatwardziały brak wiary, który nawet w obliczu cudów skłonny jest widzieć raczej oszustwo niż autentycznie czyny Pana. W poranek wielkanocny apostołowie znaleźli się dokładnie w pół drogi do popełnienia tego grzechu: wprawdzie nie mówili, że cała ta sytuacja to diabelska rzecz, ale orędzie zmartwychwstania nazywali „czczą gadaniną”. Oto do czego doszli ci, którzy trzy ostatnie lata spędzili u boku Boga! Kościół zawsze był wspólnotą grzeszników…
Maria Magdalena była kobietą wierną i oddaną. Doświadczyła wiele dobra od Chrystusa. Spotkanie z Nim przemieniło jej życie, nadało mu sens. Ewangelista pisze, że Chrystus wyrzucił z niej siedem złych duchów. Uratował ją ze stanu duchowego, który był bardzo trudny. Możemy przypuszczać, że była osobą wrażliwą, która chciała dobrze przeżyć swoje życie. Doświadczenie spotkania z Jezusem było tak mocne dla Marii, że bycie przy Nim stało się sensem jej życia. Była teraz jak jeden z apostołów, towarzyszyła Jezusowemu głoszeniu królestwa Bożego i stała się prawdziwym zwiastunem dobrej nowiny dla uczniów i dla całego świata. Dlatego tak ważne jest jej spotkanie ze Zmartwychwstałym. Ono może nas wiele nauczyć.
Maria Magdalena była kobietą wierną i oddaną. Doświadczyła wiele dobra od Chrystusa. Spotkanie z Nim przemieniło jej życie, nadało mu sens. Ewangelista pisze, że Chrystus wyrzucił z niej siedem złych duchów. Uratował ją ze stanu duchowego, który był bardzo trudny. Możemy przypuszczać, że była osobą wrażliwą, która chciała dobrze przeżyć swoje życie. Doświadczenie spotkania z Jezusem było tak mocne dla Marii, że bycie przy Nim stało się sensem jej życia. Była teraz jak jeden z apostołów, towarzyszyła Jezusowemu głoszeniu królestwa Bożego i stała się prawdziwym zwiastunem dobrej nowiny dla uczniów i dla całego świata. Dlatego tak ważne jest jej spotkanie ze Zmartwychwstałym. Ono może nas wiele nauczyć.
National Geographic / pk
Naukowiec i artysta połączyli siły, by odtworzyć twarz na podstawie przechowywanej we Francji czaszki. Zgodnie z tradycją należała ona do Marii Magdaleny.
Naukowiec i artysta połączyli siły, by odtworzyć twarz na podstawie przechowywanej we Francji czaszki. Zgodnie z tradycją należała ona do Marii Magdaleny.
Przez wieki postać Marii Magdaleny była inspiracją dla świata sztuki. Jej wizerunek był często kształtowany przez artystów. Z Ewangelii wiemy, że była obecna przy ukrzyżowaniu i śmierci Jezusa, a także kiedy zdejmowano Go z krzyża i grzebano. Była świadkiem śmierci, ale i pierwszą osobą, która mierzyła się z tajemnicą Zmartwychwstania. Wieść o tym przekazała uczniom Jezusa i dlatego nazwano ją Apostołką Apostołów.
Przez wieki postać Marii Magdaleny była inspiracją dla świata sztuki. Jej wizerunek był często kształtowany przez artystów. Z Ewangelii wiemy, że była obecna przy ukrzyżowaniu i śmierci Jezusa, a także kiedy zdejmowano Go z krzyża i grzebano. Była świadkiem śmierci, ale i pierwszą osobą, która mierzyła się z tajemnicą Zmartwychwstania. Wieść o tym przekazała uczniom Jezusa i dlatego nazwano ją Apostołką Apostołów.