Czas skruchy – to nazwa wielkopostnego cyklu rozważań, przygotowanego przez arcybiskupa Adriana Galbasa SAC wraz z karmelitankami z Ełku. Odcinki publikowane są raz w tygodniu.
Czas skruchy – to nazwa wielkopostnego cyklu rozważań, przygotowanego przez arcybiskupa Adriana Galbasa SAC wraz z karmelitankami z Ełku. Odcinki publikowane są raz w tygodniu.
KAI / ms
- Obłuda to robienie z życia teatru, w którym recytuje się coś dla publiczności; to zakładanie maski, to zaprzestanie bycia osobą, a stawanie się jakimś aktorem - mówił o. CAntalamessa.
- Obłuda to robienie z życia teatru, w którym recytuje się coś dla publiczności; to zakładanie maski, to zaprzestanie bycia osobą, a stawanie się jakimś aktorem - mówił o. CAntalamessa.
Zbigniew Marek SJ
Wiele osób z dużą satysfakcją przyjmuje różne informacje o tym, że człowiek chory przestaje być "tabu" w naszych środowiskach i że nie przechodzi się obok niego obojętnie.
Wiele osób z dużą satysfakcją przyjmuje różne informacje o tym, że człowiek chory przestaje być "tabu" w naszych środowiskach i że nie przechodzi się obok niego obojętnie.
Zbigniew Marek SJ
Człowiek kwestionujący autorytet i przyjaźń Boga sam nie jest w stanie wyzwolić się i zmienić swój stosunek do Boga.
Człowiek kwestionujący autorytet i przyjaźń Boga sam nie jest w stanie wyzwolić się i zmienić swój stosunek do Boga.
Stanisław Biel SJ
Należy pielęgnować wewnętrzne zmysłowe pragnienia, odkrywać ich piękno i sens, ale równocześnie nadawać im właściwy kierunek.
Należy pielęgnować wewnętrzne zmysłowe pragnienia, odkrywać ich piękno i sens, ale równocześnie nadawać im właściwy kierunek.
Tomasz Szymczak OFMConv
O pierwszych towarzyszach św. Franciszka, o tym, jak można podejść do śmierci, o czasie, który pozostał i o okładaniu ludzi nawozem - rozważanie o. Tomasza Szymczaka OFMConv na III Niedzielę Wielkiego Postu 2013.
O pierwszych towarzyszach św. Franciszka, o tym, jak można podejść do śmierci, o czasie, który pozostał i o okładaniu ludzi nawozem - rozważanie o. Tomasza Szymczaka OFMConv na III Niedzielę Wielkiego Postu 2013.
Logo źródła: franciszkanie.tv Tomasz Szymczak OFMConv
Ludzka modlitwa Jeremiasza, oddziały antyterrorystyczne, marny los chomików i kurczaków, a przede wszystkim o przeogromnej miłości Boga - rozważanie o. Tomasza OFMConv na 27 lutego 2013.
Ludzka modlitwa Jeremiasza, oddziały antyterrorystyczne, marny los chomików i kurczaków, a przede wszystkim o przeogromnej miłości Boga - rozważanie o. Tomasza OFMConv na 27 lutego 2013.
Zbigniew Marek SJ
Chrześcijanie udający się na Mszę Świętą niekiedy powiadają, że "idą do kościoła", by zaznaczyć swój udział w sprawowanej Eucharystii, która stanowi centralny punkt urzeczywistniania się Kościoła.
Chrześcijanie udający się na Mszę Świętą niekiedy powiadają, że "idą do kościoła", by zaznaczyć swój udział w sprawowanej Eucharystii, która stanowi centralny punkt urzeczywistniania się Kościoła.
Zbigniew Marek SJ
Sakrament bierzmowania chrześcijanin otrzymuje nie tylko dla siebie, lecz także dla dobra innych. Otrzymany Dar Ducha Świętego za pośrednictwem bierzmowanych winien przemieniać ludzi.
Sakrament bierzmowania chrześcijanin otrzymuje nie tylko dla siebie, lecz także dla dobra innych. Otrzymany Dar Ducha Świętego za pośrednictwem bierzmowanych winien przemieniać ludzi.
Zbigniew Marek SJ
Czy jestem przekonany, że w sakramencie chrztu Bóg wkroczył w moje życie i naznaczył je nową jakością - życiem z sobą w miłości i szczęściu na całą wieczność?
Czy jestem przekonany, że w sakramencie chrztu Bóg wkroczył w moje życie i naznaczył je nową jakością - życiem z sobą w miłości i szczęściu na całą wieczność?
Zbigniew Marek SJ
Przyjmowanie sakramentów oznacza osobisty udział człowieka w wypełnianiu zbawczego planu Boga, który swym zasięgiem obejmuje życie wieczne.
Przyjmowanie sakramentów oznacza osobisty udział człowieka w wypełnianiu zbawczego planu Boga, który swym zasięgiem obejmuje życie wieczne.
Roman Bielecki OP
"Wielka cisza, bo śpi Pan" - jak czytamy w anonimowej homilii na Wielką Sobotę, którą rano usłyszymy w czasie tzw. "ciemnej jutrzni". Tradycja Kościoła dodaje, że Mesjasz wcale nie zaznał odpoczynku. Raczej doszło do walki.
"Wielka cisza, bo śpi Pan" - jak czytamy w anonimowej homilii na Wielką Sobotę, którą rano usłyszymy w czasie tzw. "ciemnej jutrzni". Tradycja Kościoła dodaje, że Mesjasz wcale nie zaznał odpoczynku. Raczej doszło do walki.
Roman Bielecki OP
Nie śmierć przeraża Chrystusa i rodzi w nim doświadczenie opuszczenia przez Boga. To grzech, cały grzech świata, który wziął w siebie. Ten grzech go przeraża.
Nie śmierć przeraża Chrystusa i rodzi w nim doświadczenie opuszczenia przez Boga. To grzech, cały grzech świata, który wziął w siebie. Ten grzech go przeraża.
Roman Bielecki OP
Pierwszy kadr z "Pasji" Mela Gibsona. Na niebie księżyc. Nie dla nastroju ani dla sentymentalnej poezji. Księżyc w pełni wiosennego zrównania dnia z nocą, czyli dnia Paschy. I zaraz potem pierwszy niezaczerpnięty z narracji ewangelicznej dialog, w którym Maria Magdalena pyta Marię "Dlaczego ta noc jest inna od wszystkich nocy w roku?"
Pierwszy kadr z "Pasji" Mela Gibsona. Na niebie księżyc. Nie dla nastroju ani dla sentymentalnej poezji. Księżyc w pełni wiosennego zrównania dnia z nocą, czyli dnia Paschy. I zaraz potem pierwszy niezaczerpnięty z narracji ewangelicznej dialog, w którym Maria Magdalena pyta Marię "Dlaczego ta noc jest inna od wszystkich nocy w roku?"
Roman Bielecki OP
Kluczem do dzisiejszej Ewangelii jest uzmysłowienie sobie, że rozgrywa się ona w Wieczerniku, w czasie Eucharystii. Bo i nasza droga za Jezusem to jest Eucharystia. Przeżywana dzień za dniem.
Kluczem do dzisiejszej Ewangelii jest uzmysłowienie sobie, że rozgrywa się ona w Wieczerniku, w czasie Eucharystii. Bo i nasza droga za Jezusem to jest Eucharystia. Przeżywana dzień za dniem.
Roman Bielecki OP
Gdzie szukać Judasza podczas Ostatniej Wieczerzy? Wnioskując z dzisiejszych tekstów, musiał leżeć po lewej stronie Jezusa. Dzięki temu Jezus łatwo mógł podać mu chleb. Bo o ile Jan, uczeń umiłowany, trzymał swoją głowę na piersi Jezusa, to niewykluczone, że na piersi Judasza głowę trzymał Jezus.
Gdzie szukać Judasza podczas Ostatniej Wieczerzy? Wnioskując z dzisiejszych tekstów, musiał leżeć po lewej stronie Jezusa. Dzięki temu Jezus łatwo mógł podać mu chleb. Bo o ile Jan, uczeń umiłowany, trzymał swoją głowę na piersi Jezusa, to niewykluczone, że na piersi Judasza głowę trzymał Jezus.
Bóg umiera wśród ludzi, ale w samotności. Cierpienie i odrzucenie składają się na krzyż Chrystusa. W miejsce intelektualnego przyjęcia ofiary Jezusa, potrzeba czegoś większego, wymagającego osobistego zaangażowania.
Bóg umiera wśród ludzi, ale w samotności. Cierpienie i odrzucenie składają się na krzyż Chrystusa. W miejsce intelektualnego przyjęcia ofiary Jezusa, potrzeba czegoś większego, wymagającego osobistego zaangażowania.
W każdym ludzkim sercu jest miejsce na pytania i wątpliwości, dlatego w Kościele jest również miejsce dla ludzi poszukujących, wątpiących oraz tych, którzy przeżywają kryzys wiary. W Kościele powinno się także znaleźć miejsce dla niewierzących.
W każdym ludzkim sercu jest miejsce na pytania i wątpliwości, dlatego w Kościele jest również miejsce dla ludzi poszukujących, wątpiących oraz tych, którzy przeżywają kryzys wiary. W Kościele powinno się także znaleźć miejsce dla niewierzących.
Pierwszą tęsknotą człowieka jest pragnienie, aby być jak Bóg. Wydaje nam się, że znajomość natury rzeczy oraz wiedza na temat dobra i zła, zagwarantują nam szczęście. Pierwsi ludzie ulegli obietnicy "będziecie jak Bóg", następnie ulegli złudzeniu, że są w stanie wybudować taką wieżę, która zrówna ich ze Stwórcą.
Pierwszą tęsknotą człowieka jest pragnienie, aby być jak Bóg. Wydaje nam się, że znajomość natury rzeczy oraz wiedza na temat dobra i zła, zagwarantują nam szczęście. Pierwsi ludzie ulegli obietnicy "będziecie jak Bóg", następnie ulegli złudzeniu, że są w stanie wybudować taką wieżę, która zrówna ich ze Stwórcą.
Obecność Boga jest dla chrześcijan szczególna w Jezusie, który jest Synem, w którym jest wola Ojca i który daje Ducha - sprawcę nadziei, wiary i miłości. W Jezusie cała rzeczywistość Boga jest obecna w człowieku.
Obecność Boga jest dla chrześcijan szczególna w Jezusie, który jest Synem, w którym jest wola Ojca i który daje Ducha - sprawcę nadziei, wiary i miłości. W Jezusie cała rzeczywistość Boga jest obecna w człowieku.
Uczeń Jezusa jest wytrwały. Jednak z moją wytrwałością bywa różnie - przypuszczam, że w Twoim przypadku jest podobnie. Gdyby było inaczej, Jezus nie musiałby przypominać swoim uczniom o konieczności trwania w Jego nauce.
Uczeń Jezusa jest wytrwały. Jednak z moją wytrwałością bywa różnie - przypuszczam, że w Twoim przypadku jest podobnie. Gdyby było inaczej, Jezus nie musiałby przypominać swoim uczniom o konieczności trwania w Jego nauce.
Aneta Żmudzka, Paweł Adamczyk SJ
Często nie potrafimy przyjąć Bożej łaski, Jego zaproszenia, prowadzenia i tego, co przynosi. Pojawia się rozdarcie, bo z jednej strony chcemy pozostać w relacji, z drugiej trudno nam przyjąć to, do czego ona wzywa.
Często nie potrafimy przyjąć Bożej łaski, Jego zaproszenia, prowadzenia i tego, co przynosi. Pojawia się rozdarcie, bo z jednej strony chcemy pozostać w relacji, z drugiej trudno nam przyjąć to, do czego ona wzywa.
Ciało nadaje naszemu życiu rytm. Rozwija się w nadanym mu tempie, miewa swoje dni lepsze i gorsze, potrzebuje dyscypliny, aby nie zaszkodzić sobie nałogami. Związane z czasem i przestrzenią boleśnie uczy pokory i cierpliwości.
Ciało nadaje naszemu życiu rytm. Rozwija się w nadanym mu tempie, miewa swoje dni lepsze i gorsze, potrzebuje dyscypliny, aby nie zaszkodzić sobie nałogami. Związane z czasem i przestrzenią boleśnie uczy pokory i cierpliwości.
Wszystko zaczyna się od tęsknoty. I jak to u Jana, droga do jej realizacji, a więc do spotkania Boga, prowadzi poprzez ludzi: bojący się Pana Grecy najpierw proszą o wstawiennictwo Filipa, a ten udaje się po prośbie do Andrzeja. Pewnie nie bez powodu obaj, będąc Żydami, noszą greckie imiona
Wszystko zaczyna się od tęsknoty. I jak to u Jana, droga do jej realizacji, a więc do spotkania Boga, prowadzi poprzez ludzi: bojący się Pana Grecy najpierw proszą o wstawiennictwo Filipa, a ten udaje się po prośbie do Andrzeja. Pewnie nie bez powodu obaj, będąc Żydami, noszą greckie imiona
Każdy ma swoją prawdę. I rację. Nie wolno oceniać zachowań innych. Każdy ma swój dom, swoje upodobania i swoje poglądy, biada tylko temu, kto chciałby naruszyć to wygodne, oparte o brak więzi, status quo.
Każdy ma swoją prawdę. I rację. Nie wolno oceniać zachowań innych. Każdy ma swój dom, swoje upodobania i swoje poglądy, biada tylko temu, kto chciałby naruszyć to wygodne, oparte o brak więzi, status quo.
Lubimy narzekać. Dla nas, Polaków, to wręcz sport narodowy, uprawiany z pasją i zaangażowaniem. Nie ma co ukrywać: jesteśmy w tym najlepsi.
Lubimy narzekać. Dla nas, Polaków, to wręcz sport narodowy, uprawiany z pasją i zaangażowaniem. Nie ma co ukrywać: jesteśmy w tym najlepsi.
Przemysław Kawecki SDS
Podziwiam facetów, którzy mają super wyrzeźbione mięśnie i dbają o swoją kondycję. Jest jednak taki rodzaj "mięśniaków", który prowokuje mnie zawsze do pytania: Ciekawe, przed czym próbujesz uciec?, a właściwie: Jaki głód chcesz zaspokoić?
Podziwiam facetów, którzy mają super wyrzeźbione mięśnie i dbają o swoją kondycję. Jest jednak taki rodzaj "mięśniaków", który prowokuje mnie zawsze do pytania: Ciekawe, przed czym próbujesz uciec?, a właściwie: Jaki głód chcesz zaspokoić?
Przemysław Kawecki SDS
Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? No chyba nie…
Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? No chyba nie…
Przemysław Kawecki SDS
Ilu ludzi widzi w Kościele tylko sadzawkę ze śmierdzącą wodą? Ilu ludzi próbuje udowadniać, że ta sadzawka wcale tak brzydko nie pachnie? Tymczasem nic tak nie przekonuje zwykłego śmiertelnika jak spotkanie z żywym Jezusem, który ma moc uzdrawiania.
Ilu ludzi widzi w Kościele tylko sadzawkę ze śmierdzącą wodą? Ilu ludzi próbuje udowadniać, że ta sadzawka wcale tak brzydko nie pachnie? Tymczasem nic tak nie przekonuje zwykłego śmiertelnika jak spotkanie z żywym Jezusem, który ma moc uzdrawiania.
Przemysław Kawecki SDS
Historia Józefa i Maryi to w gruncie rzeczy opowieść o dwojgu nastolatków, w których życie wkracza Jezus. Wkracza i to w najbardziej zwariowanym stylu, jaki można sobie wyobrazić.
Historia Józefa i Maryi to w gruncie rzeczy opowieść o dwojgu nastolatków, w których życie wkracza Jezus. Wkracza i to w najbardziej zwariowanym stylu, jaki można sobie wyobrazić.
Przemysław Kawecki SDS
Niejaki Stephen Brown - pisarz - zauważa, że weterynarz może z obserwacji psa wiele dowiedzieć się o jego właścicielu, nawet jeżeli nigdy go nie spotkał. Idąc tym tokiem rozumowania, warto zapytać, czego świat dowiaduje się o Bogu, przyglądając się Jego naśladowcom na ziemi?
Niejaki Stephen Brown - pisarz - zauważa, że weterynarz może z obserwacji psa wiele dowiedzieć się o jego właścicielu, nawet jeżeli nigdy go nie spotkał. Idąc tym tokiem rozumowania, warto zapytać, czego świat dowiaduje się o Bogu, przyglądając się Jego naśladowcom na ziemi?
Nie sądźmy, że jesteśmy sprawiedliwi i właśnie z tego tylko powodu zostaniemy przez Boga przyjęci z otwartymi ramionami. Zbawienia nie można osiągnąć własnymi siłami. Ono jest łaską, darem.
Nie sądźmy, że jesteśmy sprawiedliwi i właśnie z tego tylko powodu zostaniemy przez Boga przyjęci z otwartymi ramionami. Zbawienia nie można osiągnąć własnymi siłami. Ono jest łaską, darem.
Kochać Boga całym sercem, duszą, umysłem i całą swoją mocą, a bliźniego jak siebie samego, "daleko więcej znaczy niż wszystkie nasze całopalenia i ofiary". Bóg jest pierwszy w dawaniu miłości, od nas oczekuje, że na tę miłość odpowiemy - nic więcej.
Kochać Boga całym sercem, duszą, umysłem i całą swoją mocą, a bliźniego jak siebie samego, "daleko więcej znaczy niż wszystkie nasze całopalenia i ofiary". Bóg jest pierwszy w dawaniu miłości, od nas oczekuje, że na tę miłość odpowiemy - nic więcej.
Nie wiem, dlaczego tak jest, ale ci, którym - wydaje się - najbardziej zależy na jedności królestwa (Kościoła, państwa, partii…) i którzy o tę jedność walczą, najbardziej przyczyniają się do jej rozbicia. "Przez Belzebuba, władcę złych duchów wyrzuca złe duchy".
Nie wiem, dlaczego tak jest, ale ci, którym - wydaje się - najbardziej zależy na jedności królestwa (Kościoła, państwa, partii…) i którzy o tę jedność walczą, najbardziej przyczyniają się do jej rozbicia. "Przez Belzebuba, władcę złych duchów wyrzuca złe duchy".
"Nie przyszedłem znieść Prawa. Ani jedna nota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie". Jak to? Przecież "ku wolności wyswobodził nas Chrystus" - czytamy w Liście do Galatów. A co z łuskaniem kłosów w szabat i uzdrawianiem? Czyż nie o przepisy właśnie spierał się z faryzeuszami Jezus? Naprawdę nic się nie zmieniło?
"Nie przyszedłem znieść Prawa. Ani jedna nota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie". Jak to? Przecież "ku wolności wyswobodził nas Chrystus" - czytamy w Liście do Galatów. A co z łuskaniem kłosów w szabat i uzdrawianiem? Czyż nie o przepisy właśnie spierał się z faryzeuszami Jezus? Naprawdę nic się nie zmieniło?
Któż z nas nie jest czasami Azariaszem, który stoi przed Bogiem i woła: "Nie mam ani całopalenia, ani ofiar, ani darów pokarmowych, ani kadzielnych, niczego, co mogłoby Ci się spodobać. Moje ręce są puste". Chcielibyśmy powiedzieć: "Popatrz Boże, zrobiłem to i to, przynoszę Ci to wszystko. Widzisz?". Stoimy jednak z niczym. A może tak ma być?
Któż z nas nie jest czasami Azariaszem, który stoi przed Bogiem i woła: "Nie mam ani całopalenia, ani ofiar, ani darów pokarmowych, ani kadzielnych, niczego, co mogłoby Ci się spodobać. Moje ręce są puste". Chcielibyśmy powiedzieć: "Popatrz Boże, zrobiłem to i to, przynoszę Ci to wszystko. Widzisz?". Stoimy jednak z niczym. A może tak ma być?
s. Justyna A. Rosińska CSP
Jak zwykle po Mszy świętej podpisywałam indeksy kandydatom do bierzmowania. Kątem oka zauważyłam leżącą na ziemi kartkę. Poprosiłam chłopaków o podniesienie i sprawdzenie, co to. Podnieśli i zaczęli się śmiać, mówiąc, że to pewnie jakiś list miłosny, bo w tytule jest "Kochana Sylwio". Odruchowo zabrałam im kartkę i schowałam do torebki - każde uczucie potrzebuje intymności, a ja nie chciałam być tą, dzięki której całe gimnazjum będzie się wyśmiewało z uczuć jakiegoś chłopaka.
Jak zwykle po Mszy świętej podpisywałam indeksy kandydatom do bierzmowania. Kątem oka zauważyłam leżącą na ziemi kartkę. Poprosiłam chłopaków o podniesienie i sprawdzenie, co to. Podnieśli i zaczęli się śmiać, mówiąc, że to pewnie jakiś list miłosny, bo w tytule jest "Kochana Sylwio". Odruchowo zabrałam im kartkę i schowałam do torebki - każde uczucie potrzebuje intymności, a ja nie chciałam być tą, dzięki której całe gimnazjum będzie się wyśmiewało z uczuć jakiegoś chłopaka.
s. Justyna A. Rosińska CSP
Lubię dyżurować na korytarzu szkolnym. Poważnie. Nie żartuję. Mogę wtedy swoich uczniów poobserwować, dowiedzieć się kto z kim i za kim obecnie lata, jakie są najlepsze samochody i dlaczego; kto ma duże mięśnie, a kto ich nie ma wcale, kto wczoraj imprezował i gdzie...
Lubię dyżurować na korytarzu szkolnym. Poważnie. Nie żartuję. Mogę wtedy swoich uczniów poobserwować, dowiedzieć się kto z kim i za kim obecnie lata, jakie są najlepsze samochody i dlaczego; kto ma duże mięśnie, a kto ich nie ma wcale, kto wczoraj imprezował i gdzie...
s. Justyna A. Rosińska CSP
Pewnego dnia motyl zaczął powoli przebijać się przez kokon. Zafascynowany tym mężczyzna usiadł i przyglądał się, jak motyl mozolnie przeciska się przez malutki otwór. Nagle jakby się zatrzymał. Zupełnie tak, jakby zaszedł na tyle daleko, że już dalej nie mógł, nie miał sił. Mężczyzna postanowił mu pomóc: wziął nożyczki i rozciął kokon. Motyl natychmiast wyszedł bez problemu.
Pewnego dnia motyl zaczął powoli przebijać się przez kokon. Zafascynowany tym mężczyzna usiadł i przyglądał się, jak motyl mozolnie przeciska się przez malutki otwór. Nagle jakby się zatrzymał. Zupełnie tak, jakby zaszedł na tyle daleko, że już dalej nie mógł, nie miał sił. Mężczyzna postanowił mu pomóc: wziął nożyczki i rozciął kokon. Motyl natychmiast wyszedł bez problemu.
s. Justyna A. Rosińska CSP
Albert Einstein powiedział kiedyś: "Zbieg okoliczności to boski sposób na pozostanie anonimowym".
Albert Einstein powiedział kiedyś: "Zbieg okoliczności to boski sposób na pozostanie anonimowym".