Niecodzienna sytuacja w Legnicy. Samochód stał tuż pod rogatkami
zdj. w tle: depositphotos.com, zdj. w kółku: Komenda Miejska Policji w Legnicy / Facebook
wydarzenia.interia.pl/ DEON.pl/ red.
Nietypowa interwencja policji w Legnicy. Funkcjonariusze znaleźli samochód pozostawiony tuż pod rogatkami na przejeździe kolejowym. Jak podaje portal interia.pl, właścicielka auta tłumaczyła, że spieszyła się na pociąg do pracy.
Policjanci z Legnicy otrzymali zgłoszenie dotyczące samochodu osobowego marki Opel, który pozostawiono w niebezpiecznym miejscu przy przejeździe kolejowym. Sytuacja stwarzała zagrożenie dla bezpieczeństwa. Gdyby zapory opadły, jedna z nich mogłaby uderzyć w dach samochodu, blokując jednocześnie przejazd.
Samochód pozostawiony pod rogatkami
Funkcjonariusze sprawdzili, czy w pobliżu znajduje się kierowca, jednak nikogo takiego nie zastali. Pojazd został odholowany, a następnie policjanci rozpoczęli ustalanie, kto jest jego właścicielem.
Okazało się, że samochód należy do 31-letniej kobiety. Wezwana na komendę wyjaśniła, że bardzo się spieszyła, by zdążyć na pociąg do pracy. Jak twierdziła, nie zauważyła, że pozostawiła pojazd bezpośrednio pod rogatkami.
Mandat i dodatkowe koszty
Tłumaczenia kobiety nie uchroniły jej przed konsekwencjami. Policjanci nałożyli na nią mandat w wysokości 300 zł, a na jej konto trafiło również pięć punktów karnych. To jednak nie koniec wydatków – właścicielka będzie musiała zapłacić także za odholowanie samochodu i jego postój na strzeżonym parkingu.
Policja przypomina, że pośpiech nie zwalnia z obowiązku przestrzegania przepisów, szczególnie w miejscach, w których nieostrożne zachowanie może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Policja przypomina, że pośpiech nie zwalnia z obowiązku przestrzegania przepisów, szczególnie w miejscach, w których nieostrożne zachowanie może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Źródło: wydarzenia.interia.pl
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.


Skomentuj artykuł