Po protestach odwołano spektakl o Matce Bożej. Belgijscy katolicy zaprotestowali przeciw kontrowersyjnej sztuce
W belgijskim Havelange odwołano przedstawienie "Madonna (non) grata", które wywołało oburzenie części katolików. Wierni zarzucali twórcom, że w obraźliwy sposób odnoszą się do Matki Bożej, a spór szybko przeniósł się także do debaty o granicach wolności artystycznej.
-
W Havelange odwołano spektakl "Madonna (non) grata".
-
Część katolików uznała przedstawienie za obraźliwe wobec Matki Bożej.
-
Organizatorzy tłumaczyli, że chodziło o artystyczną prowokację i debatę.
-
Sprawa wywołała dyskusję o granicach wolności artystycznej i szacunku dla religii.
Kontrowersyjny spektakl nie dojdzie do skutku
Przedstawienie planowano wystawić 27 marca w centrum kultury w Havelange. Po fali sprzeciwu i publicznych protestach wydarzenie zostało jednak wycofane z programu. Informację o odwołaniu opisały zarówno media katolickie, jak i sam portal Cathobel.
Wierni zarzucali twórcom obrazę uczuć religijnych
Największe oburzenie wywołał sposób promowania spektaklu. W zapowiedziach pojawiały się prowokacyjne opisy zestawiające postać Maryi z treściami uznanymi przez krytyków za wulgarne i bluźniercze. W reakcji na to do mediów trafiły protesty katolików, którzy oceniali przedsięwzięcie jako uderzające w chrześcijańską wiarę.
Zwolennicy mówili o wolności artystycznej
Wokół sprawy szybko wybuchła szersza dyskusja. Zwolennicy wydarzenia przekonywali, że spektakl miał prowokować do rozmowy i nie był wymierzony w wiarę jako taką. Organizatorzy skarżyli się też na wrogie reakcje i twierdzili, że dalszy dialog z przeciwnikami przedstawienia stał się niemożliwy.
Spór większy niż jeden spektakl
Cała sprawa stała się kolejnym przykładem napięcia między wolnością twórczą a szacunkiem wobec symboli religijnych. Dla części belgijskich katolików odwołanie spektaklu było dowodem, że publiczny sprzeciw może przynieść efekt. Dla obrońców przedstawienia – sygnałem, że presja społeczna zaczyna wpływać na życie kulturalne.

Skomentuj artykuł