Co ma wspólnego jad skorpiona i przyjaźń?

10 lat temu
Logo źródła: Dziennik Polski Ks. Robert Nęcek / "Dziennik Polski"

Oto pewien skorpion chciał się przeprawić z jednego brzegu rzeki na drugi jej brzeg. Niestety nie potrafił pływać. Zwrócił się więc z prośbą do żaby, aby mu pomogła. - Weź mnie na grzbiet - zwrócił się do niej, na co ona mu odpowiedziała: nie mogę tego uczynić, gdyż mnie ukąsisz i zginę. Nie zrobię tego, bo cóż bym zyskał, gdybyś ty zginęła, a bez twojej pomocy - nie umiejąc pływać - zginę również i ja. Żaba dała się namówić. Kiedy byli już na środku rzeki, nagle żaba została ukąszona. - Użądliłeś mnie! Teraz przez ciebie zginę. Dlaczego to zrobiłeś? Skorpion odpowiedział: - jest mi przykro, ale taki już jestem. I sam także zginął w błotnistej wodzie.

Jednym z głównych grzechów obrażających Boga i ludzi jest niewdzięczność. Świadczy ona o egoizmie i zamyka serca na świadczenie dobra. W tej perspektywie Miguel de Cervantes w "Przemyślnym szlachcicu Don Kichocie z Manczy" wkładając swoje słowa w usta bohatera napisał: "Zawsze słyszałem, Sanczo, że świadczyć dobro chamom to wodę wlewać w morze. Gdybym zawierzył temu, co mówiłeś, byłbym uniknął tej przykrości". Gdzie króluje niewdzięczność, tam przyjaźń staje się pustym sloganem. Tymczasem wdzięczność jest imieniem przyjaciół.

Stare przysłowie rzymskie powie, że wdzięczność jest pamięcią serca. Co więcej, wdzięczność wyzwala jeszcze większe dobro, otwiera na oścież umysł i serce i staje się zabezpieczeniem przyszłości. To odwieczne przekonanie wyraził także św. Łukasz pisząc w swojej Ewangelii słowa - że "z obfitości serca mówią usta". Ewangeliście chodzi nie tylko o zwykłe słowo "dziękuję", ale przede wszystkim o postawę dziękczynienia. Przyjaźnić się, znaczy umieć dziękować. By dziękować, trzeba wyzbyć się egoizmu i zapatrzenia w siebie. Wdzięczność jest siecią miłości, w którą można złowić przyjaciela. Aby tak się stało wdzięczność nie może być efektem savoir vivre'u, lecz zachowaniem naturalnym, tak jak oddychanie.

W tym właśnie kontekście św. Paweł dopowiedział, aby nie być sobie nic dłużnym poza wzajemną miłością, której jednym z wyrazów jest wdzięczność. Dlatego nie wiem, co zrobiłaby żona mojego przyjaciela, gdyby wiedziała, że następnego dnia już jej nie będzie? Nie wiem, co zrobiłby mój przyjaciel, gdyby uświadomił sobie, że są takie małe rzeczy, które by go nie drażniły, mając perspektywę paru godzin życia małżonki? Dokuczliwe by to było, bo nie zobaczyliby już swoich ukochanych, którym zamierzali podziękować, ale dopiero "jutrzejszego dnia". A za co podziękować? - Za przyniesione do domu pieniądze, za wypraną koszulę, za posprzątane mieszkanie, za przygotowany obiad, za mądrą radę, za przestrogę, za pożyczkę pieniężną bez oprocentowania i za to, że po prostu są! Należy się więc zgodzić z Ludwikiem Hirszfeldem, że wdzięczność jest cechą ludzi ze szlachetnego kruszcu.

Autor jest rzecznikiem prasowym Archidiecezji Krakowskiej i wykładowcą nauki społecznej Kościoła i dziennikarstwa Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Co ma wspólnego jad skorpiona i przyjaźń?
Komentarze (1)
R
R50
6 marca 2010, 20:53
Dziekuje z ten tekst.Tak malo sie pisze, mowi o wdziecznosci... Dziekuje ze jestescie!

Skomentuj artykuł

Co ma wspólnego jad skorpiona i przyjaźń?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.