Czy Ciało Pańskie (Komunia święta) może przenosić bakterie i zarazki?

Czy Ciało Pańskie (Komunia święta) może przenosić bakterie i zarazki?
(fot. unsplash.com)
4 miesiące temu
Dariusz Piórkowski SJ

Ktoś zapytał mnie, czy Ciało Pańskie (Komunia święta) może przenosić bakterie i zarazki? Oczywiście, że może. Dlaczego?

Po pierwsze dlatego, że w Ciele Pańskim obecny jest Zmartwychwstały Chrystus jako Bóg i jako człowiek. Jak? Nie mam pojęcia i nie muszę mieć. Stąd zewnętrznie, dla naszych zmysłów nic się nie zmienia. Nadal czujemy smak chleba, trawimy go, przyswajamy. Ciało Pańskie nie jest "wafelkiem", ale też nie traci właściwości chleba. Święte postaci mogą się zepsuć, jeśli będą pozostawione w niesprzyjających warunkach.

Po drugie, Pan Jezus był kuszony przez diabła, aby jako człowiek zlekceważył czas i grawitację: Zamień kamienie w chleb i skocz z narożnika świątyni w dół. Obie rzeczy są dla człowieka niemożliwe, to znaczy, ta druga możliwa, ale tylko raz:). Możliwe jest natomiast upieczenie chleba i zejście po schodach. To magia próbuje znosić prawa natury. Domaganie się od Boga, aby nas od tego cudownie zwolnił, jest wystawianiem Go na próbę.

Po trzecie, Komunia święta nie jest otoczona jakąś tarczą antywirusową czy antybakteryjną. Pan Bóg nie znosi praw przyrody. Ciało Chrystusa nie jest jakąś cudowną, magiczną rzeczą, wyłamującą się z prawideł tego świata, bo świat też został stworzony przez tego samego Boga.

Po czwarte, wiara nie sprzeciwia się i nie może się sprzeciwiać ani rozumowi ani zdobyczom nauki. Przecież naukowe odkrycia, owoc ludzkiego poszukiwania i twórczości również są darem Stwórcy. Nie możemy przeciwstawiać Eucharystii biologii i wiedzy, którą dzisiaj posiadamy. Jeśli tak będziemy robić, ośmieszymy przed światem i Boga, i Kościół.

Po piąte, analogicznym przykładem jest interpretacja Pisma świętego. Nie można odczytywać go literalnie, lecz uwzględniać wszystkie historyczne okoliczności i brać pod uwagę kulturę, język, sposób myślenia autorów i adresatów poszczególnych ksiąg. Pismo święte nie spadło z nieba. Jeśli ktoś to zlekceważy, popełni błąd fundamentalizmu lub fideizmu.

Po szóste, Eucharystia niekoniecznie obroni nas przed działaniem wirusów, ale jej przyjmowanie da nam siłę, odwagę, przemienia też nasze serce, abyśmy zachowali pokój. Bóg oczywiście czyni cuda i znaki, ale raczej dzieje się to wyjątkowo. Z Bogu wiadomych powodów daje On szczególne łaski niektórym świętym, że nie zarażą się chorobami w kontakcie z chorymi. Nie można jednak tworzyć z tego reguły i uważać, że tak będzie w każdym przypadku. Jeśli konkretny święty miał takie natchnienie od Boga, to było to dane dla niego. Cuda są znakami, które odsyłają do rzeczywistości niewidzialnej, mają budzić ufność wobec Boga, który jest większy niż zło i cierpienie, ale nie są cudownymi lekarstwami strzegącymi nas przed wszelkim złem.

Nie oznacza to, że teraz panicznie nie powinniśmy przyjmować Komunii świętej i zamykać wszystkie kościoły- bo to jest jedna skrajność, ale drugą skrajnością jest przekonanie, że ponieważ przyjmujemy Ciało Pańskie to nic nam nie grozi i należy zlekceważyć wszelkie ludzkie środki ostrożności.

Wiara nakazuje ufać Bogu, ale równocześnie stosować wszelkie możliwe ludzkie środki, które nakazuje rozum, odkrycia naukowe, medycyna, roztropność, ile są one dobre lub obojętne moralnie. Bo to też pochodzi od Boga.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Czy Ciało Pańskie (Komunia święta) może przenosić bakterie i zarazki?
Komentarze (44)
TG
~Tomasz Górski
12 kwietnia 2020, 01:11
No cóż. Ksiądz Piórkowski dzielnie podąża szlakiem swojego zakonu ostatnich lat, z którym zresztą nie lada problemy miał już w latach 80-ych Papież Jan Paweł II, a to ze względu na głoszenie przez tenże zakon cokolwiek wątpliwych teologicznie nauk. Wszak również generał Zakonu, chyba rok temu raczył się wypowiedzieć, że tak naprawdę to nie wiadomo, czy to co jest w NT to naprawdę słowa Chrystusa, "wszak nie było wtedy dyktafonów". To tytułem wstępu. A teraz ad rem. No właśnie, tylko, czy w tym krótkim wykładzie Księdza w ogóle jest coś na rzeczy. Przecież to jakieś bajdurzenie, jakieś gadanie "naokoło", kompletne bzdury podlane dość obficie jakimś heretyckim sosem. Gdzie te lata, kiedy Zakon Jezuitów był chlubą Kościoła?
JK
~Joanna Kwiatkowska
24 marca 2020, 21:30
Co za herezja!! I to piszę jezuita??? Polecam przypomnieć sobie encyklikę Jana Pawła II - Kościół żyję dzięki Eucharystii i inne dokumenty Kościoła w temacie. Konsekrowane Ciało Pańskie nazywane Chlebem życia chlebem Aniołów!!
JJ
~Jan Jan
15 marca 2020, 08:33
Dariusz Piórkowski SJ Proszę wytłumaczyć dlaczego apostołowie i pierwsi uczniowie nie odprawiali mszy, dlaczego nie przemieniali chleba w ciało fizyczne Pana Jezusa Chrystusa? Proszę wreszcie odpowiedzieć! i nie chować głowy w piasek.
PW
Piotr W
21 marca 2020, 12:20
Skąd wiadomo, że tego nie robili? „Trwali w nauce apostolskiej, w uczestnictwie łamania chleba i modlitwach” (Dz 2,42). „Codziennie przebywali także jednomyślnie w świątyni, po domach łamiąc chleb” (Dz 2,46).
PW
Piotr W
21 marca 2020, 12:27
"Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czy nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa? Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno Ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba". (1 Kor 10, 16-17), 1 Kor 11, 24-27, Dz 20, 11
JJ
~Jan Jan
24 marca 2020, 16:43
Ja zawsze rozmawiam poważnie. Natomiast Ty tworzysz z NT kabaret. Twoja wypowiedź jest kłamliwa lub nie rozróżniasz chleba od CIAŁA PANA JEZUSA CHRYSTUSA Znajdź podobnego sobie i odejdź ode mnie. Doprawdy jak można nie rozumieć słów ''Trwali w nauce apostolskiej, w uczestnictwie łamania chleba i modlitwach” (Dz 2,42). Czy te słowa świadczą o PRZEMIANIE CHLEBA W CIAŁO ZBAWICIELA? ALBO SŁOWA „Codziennie przebywali także jednomyślnie w świątyni, po domach łamiąc chleb” TO WEDŁUG CIEBIE ODPRAWIANIE MSZY??? DOPRAWDY OPAMIĘTAJ SIĘ CZŁOWIEKU! Tak jak napisałem Znajdź sobie podobnego i odejdź ode mnie.
PW
Piotr W
26 marca 2020, 00:38
Jezus powiedział : oto Ciało moje... oto Krew moja... to czyńcie na moją pamiątkę. Przytoczone fragmenty świadczą że oni to robią.
JJ
~Jan Jan
26 marca 2020, 12:02
Przytoczone fragmenty świadczą , że apostołowie nie przemieniali chleba w Ciało Pana Jezusa lecz łamali ten chleb na Jego pamiątkę. Zatem Także nie odprawiali mszy. Zbawiciel dokładnie wytłumaczył o jakim Ciele i Krwi powiedział: " 63 Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda10. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. 64 Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą»'' Pan Jezus Chrystus wyraźnie stwierdza, że :'' 63 Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda10. Ciało, które ma przyjmować człowiek to Ciało duchowe Zbawiciela, które nie ma nic wspólnego z FIZYCZNOŚCIĄ jak to przyjął KK. Ciało to jest nie tylko PRAWDZIWYM CIAŁEM ZBAWICIELA ale także jest przyszłym Królestwem w którym znajdą się Jego wyznawcy. PRZYJMOWAĆ CIAŁO PANA JEZUSA CHRYSTUSA TO WYDAWAĆ Z SIEBIE JEGO OWOCE ( czyt GAL 5) Zatem przestań pisać nieprawdę bo szkodzisz sobie najwięcej.
AJ
Ale Jak To
6 kwietnia 2020, 09:40
26 Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie. 27 Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej*. 28 Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. 29 Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. 30 Dlatego to właśnie wielu wśród was słabych i chorych i wielu też umarło.
MW
~Małgorzata W.
14 marca 2020, 23:33
Pan Jezus dotknął trędowatego i uzdrowił go. A potem pchały się do Niego tłumy, On też dotykał ludzi i... zarażał. Przecież był też człowiekiem w ciele jak każde inne ciało. Znacie takiego Jezusa? Bo ja nie. Mój Jezus leczy, a nie zaraża przez swoje Ciało. Sytuacja obecnej epidemii jest najwyraźniej probierzem wiary. Chyba poraz pierwszy w historii w czasie epidemii Kościół reaguje zachętą do izolacji zamiast do ufności, do nawrócenia, do korzystania z sakramentów (komunia duchowa nie jest sakramentem). Nagle "miłość bliźniego" każe nam przestać być ludem Bożym, zaleca się pokładać ufność w środkach ludzkich a nie w Bogu. I nawet przykład świętych, którzy w czasach zarazy wychodzili do chorych i umierających (i pewnie zarażali innych!? no, tak po ludzku) przestał być aktualny. Zadziwiające. Ale też przerażające. Od niewierzący pasterzy zachowaj nas, Panie.
JB
Jerry Bo
17 marca 2020, 22:57
Na pewno Pan Jezus nie chciałby, żeby Jego Ciało było nośnikiem wirusa, ale nawet w tym przypadku przyjmując fizyczną materię zechciał złączyć się z nami: tak jak my możemy nosić na sobie wirusy, tak i Ciało Jezusa może je przenosić! Jeśli ktoś zarażony dotknie językiem palców kapłana podczas Komunii świętej, to następnych kilka osób dostanie już Hostie z wirusem. Czy to wina Boga, czy naszej głupoty, zrodzonej z nieugiętej do sytuacji pobożności? Co jest w tej sytuacji profanacją? Przekazanie wirusa przez twardą pobożność, niedostosowaną do sytuacji zewnętrznej, czy dostosowanie się do sytuacji w zgodzie z rozumem – darem od Boga – troska o ewentualne zatrzymanie wirusa w sobie samym, niezakażanie innym Hostii i troska o zdrowie braci? Może trzeba powiedzieć wprost: od dzisiaj mamy nowy rodzaj profanacji Najświętszego Sakramentu: infekowanie Go wirusem na drodze niedostosowanego do sytuacji sposobu Jego przyjmowania. http://jezusimaryja.pl/o-przyjmowaniu-komunii-swietej/
TF
~Tomasz F
14 marca 2020, 22:50
Skrajności niestety już występują, np. Dominikanie w Poznaniu zamknęli klasztor, nie będzie spowiedzi ani posługi duszpasterskiej. W diecezji gliwickiej brak mszy, a więc i komuni świętej. To bardzo smutne i przykre co się dzieje też w Kościele... Dlatego módlmy się też za kapłanów.
KL
~Kazimierz Lipko
14 marca 2020, 15:22
Zgodnie z aktualną wiedzą nie ma dowodów na to, by żywność mogła być źródłem czy pośrednim ogniwem transmisji wirusa. GIS przywołał tu stanowisko Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), mówiące między innymi, że na podstawie doświadczeń z wirusami SARS i MERS można sądzić, iż nie dochodzi do infekcji człowieka wirusem SARS COV-2 poprzez żywność. Źródło : https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/polska,28/koronawirus-a-zywnosc-pytania-i-odpowiedzi,317468,1,0.html (raczej nie zaciekli obrońcy pobożności ;))
MM
~Małgorzata Maj
15 marca 2020, 00:10
Żywność nie, natomiast ręce, usta, aerozol, który wydychamy już tak.
AF
Adam F
14 marca 2020, 14:42
Dawno nie widziałem tak wielu przypadków wyparcia jak w komentarzach dotyczących koronaworusa na tej stronie
JL
Jacek Lepiarz
13 marca 2020, 21:52
Czy Jezus zmartwychwstał? Rozum podpowiada że nie a wiara co innego. Ja mysle że jednak gdziś wiara z rozumem muszą sie spotkać i jest to raczej indywidyalna sprawa.
AL
~A L
13 marca 2020, 16:49
Proponuje, zeby przed przyjeciem komunii wierni uzyli zelu do dyzenfekcji, potencjalnie zainstalowanego w kosciele. Ksiadz rowniez, Wtedy komunia podana na reke nie powinna szerzyc zarazen. Pozostaje problem zgromadzenia duzej ilosci osob, gdzie zachowanie dystansu 2m od siebie stanowi problem. Jesli nawet papiez prowadzi teraz msze online, chyba nic sie nam nie stanie jesli pomodlimy sie z domu.
MM
~Małgorzata Maj
13 marca 2020, 12:00
Do wszystkich " Katolików na prawdę" , szanuję Was. Ale Kochani to nie tylko o Was chodzi. Osobiście siedzę w domu, wyjdę tylko kiedy będzie to niezbędne. Nie martwię się o siebie. Jak zachoruje to wyzdrowieje może. Martwię się o tych których mogę zarazić, czyjąś matkę, czyjegoś ojca, syna, córkę, babcie, dziadka, kogoś kogo potrzebujemy - lekarza, strażaka, policjanta, pracownika piekarni, kierowcę autobusu,...itd.. Nie chodzę też do galerii, do restauracji, i innych miejsc. Mogę zarazić kogoś kto w przyszłości może uratować inne ludzkie życie. Swoje siedzenie w domu tyle ile się da traktuje jako ratowanie komuś życia. Ma znaczenie ilu z nas zachoruje w jednym czasie, chodzi o to żeby jak najmniej w jednym czasie, lekarzom też trzeba dać szansę, nie dadzą rady ratować wszystkich na raz. Nie patrzcie, że inni nieodpowiedzialni g....niarze chodzą po galeriach. Bądźmy odpowiedzialni, jak prosimy Boga o pomoc z walką z wirusem, to i my róbmy co w naszej mocy.
14 marca 2020, 10:07
Przytomny i mądry głos.
JM
~Jakub Mar
13 marca 2020, 11:09
Autor: "To magia próbuje znosić prawa natury." A jednak... "On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: «Milcz, ucisz się!». Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: «Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?». Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: «Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?"
PK
~Paweł Kanicki
13 marca 2020, 09:31
Ciało i Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa MUSZĄ przenosić zarazki. Świadczy o tym nauka Soboru Trydenckiego. Ów sobór naucza, że w czasie Mszy świętej dokonuje się transsubstancjacja, czyli przemiana SUBSTANCJALNA chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa z zachowaniem jednak PRZYPADŁOŚCI chleba i wina. Oznacza to, że Jezus Eucharystyczny ma wygląd, smak, kształt, zapach chleba i wina. A skoro chleb może przenieść wirusa to Ciało Pana naszego Jezusa Chrystusa także może przenieść wirusa. Taka jest nasza wiara, taka jest wiara Kościoła, której wyznawanie jest naszą chlubą w Chrystusie Jezusie Panu naszym. Kto nie wieży w Sobór Trydencki ten trąba!
KL
~Kazimierz Lipko
14 marca 2020, 15:18
Zgodnie z aktualną wiedzą nie ma dowodów na to, by żywność mogła być źródłem czy pośrednim ogniwem transmisji wirusa. GIS przywołał tu stanowisko Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), mówiące między innymi, że na podstawie doświadczeń z wirusami SARS i MERS można sądzić, iż nie dochodzi do infekcji człowieka wirusem SARS COV-2 poprzez żywność.
KN
~Katoliczka na serio
13 marca 2020, 01:06
Czy w historii Kościoła są znane przypadki rozszerzania się epidemii na skutek udziału we Mszy Świętej i przyjmowania Przenajświętszego Ciała i Krwi Pańskiej?
13 marca 2020, 11:02
W historii Kościoła i świata znane są liczne przypadki rozszerzania się epidemii na skutek gromadzenia się ludzi w jednym miejscu w czasie epidemiologicznych zagrożeń. Raczej mało znane są wydarzenia, gdzie zgromadzenia nie powodowały wzrostu liczby zarażonych.
Andrzej Ak
Andrzej Ak
12 marca 2020, 22:49
Jeszcze w czasach szkolnych zrzucono mnie ze schodów, konsekwencją były bardzo poważne stłuczenia kolan. Rekonwalescencja ciągnęła się wieloma miesiącami. Cudem nie straciłem jednej nogi. Po latach gdzieś upadłem i temat powrócił. Z ogromnym trudem klękałem podczas Mszy Świętej. Wówczas pojawił się w mojej głowie powtarzający się głos "proś Mnie...". Po jakimś czasie, gdy kolejny raz klękałem i ból paraliżował moje nogi, zacząłem prosić Pana o uzdrowienie. Podczas każdej kolejnej Mszy prosiłem i nieprzestawałem. Po jakimś czasie ból zaczął powoli zanikać i w końcu zniknął. Minęły kolejne lata i pewnej zimy poślizgnąłem się, kolanami uderzyłem w sporą grudę lodu. W tym momencie pomyślałem: No i masz, znowu się zacznie. Wówczas usłyszałem głos "człowieku małej wiary..". Teraz nie wątpię w cudowną moc Eucharystii, wody święconej i nadprzyrodzonej pomocy samego Pana Jezusa oraz Aniołów Bożych. Prośmy Pana w ważnych sprawach, jednak czyńmy to delikatnie z miłością i wytrwale.
PR
Piotr Razum
12 marca 2020, 21:52
Niech mi ktoś wyjaśni, jak to jest, że Komunia do podawana do buzi przenosi zarazki a dawana na rękę nie? Przecież na rękach mamy najwięcej zarazków, wchodząc do Kościoła dotykamy klamek, drzwi, ławki itp. a potem to bierzemy do buzi. Gdyby Ksiądz wydezynfekował ręce przed podaniem Komunii i podał ją wprost do ust, to byłoby o wiele bezpieczeniejsze. Proszę niech mi ktoś to wyjaśni, dla mnie nie ma to sensu ani logiki.
PW
Piotr W
12 marca 2020, 22:55
Gdy komunia podawana jest na język, ręką księdza ma kontakt z ustami wielu osób, a potem Ty masz kontakt z ręką księdza. Ksiądz staje się przekaźnikiem wirusa pomiędzy ludźmi przyjmującymi komunie. Gdy komunia przekazywana jest na rękę, ksiądz nie ma bezpośredniego kontaktu z ludźmi przyjmującymi komunie. Jeśli wszyscy przyjmują komunie na rękę, jedynym źródłem zarażenia jest ręka księdza i Twoja ręką. Od dzisiaj księża mają obowiązek mycia rąk przed Mszą. W tej sytuacji to tylko od czystości twoich własnych rąk będzie zależeć czy się zarazisz. A co najważniejsze Ty nie zarazisz ludzi przyjmujących komunie razem z Tobą.
DR
~Dariusz Rosiński
13 marca 2020, 08:05
Podając do ust często się zdarza że ksiądz dotyka ust osobie której udziela komunii. Tak właśnie może przenosić bakterie i wirusy z człowieka na człowieka. Oczywiście jak ksiądz będzie podawał komunię tak i tak to nie ma znaczenia ale jak się podzieli że jeden ksiądz podaje do ust a drugi na rękę to ten co podaje tylko na rękę będzie bardziej higieniczne (zakładając że ksiądz zdezynfekował ręce)
JK
~Jakub Kuczyński
13 marca 2020, 08:46
Już spieszę z wyjaśnieniem. Ksiądz podając komunię do ust jest bardzo często lizany w palce, a przez ślinę przenoszą się wirusy. Jeśli wszyscy będą brać na rękę to nie bedzie możliwości zarażenia koronawirusem, ponieważ nikt nie poliże księdza w palce i nie przekaże mu swoich zarazków.
13 marca 2020, 11:07
Z opisywanej analizy sytuacji w autobusie: mężczyzna zaraził 6 innych pasażerów, z których niektórzy siedzieli w odległości 4,5 metra od niego; tenże mężczyzna zaraził osobę, która weszła do tego autobusu ok. 30 minut po tym, jak on wysiadł. Wirus utrzymywał się w powietrzu w stanie aktywnym co najmniej 30 minut!
AW
~Anna Wespa
13 marca 2020, 19:57
Przed każdym podaniem komunii ksiądz musiałby dezynfekować dłonie. Czyli jakieś 100 razy. Może lepiej żeby każdy z wiernych podchodząc do ołtarza miał możliwość dezynfekcji dłoni?
KL
~Kazimierz Lipko
14 marca 2020, 15:20
Ksiądz palcem może dotknąć ust, lub na palcu mieć kropelki wydychane przez ludzi. Zgodnie z aktualną wiedzą nie ma dowodów na to, by żywność mogła być źródłem czy pośrednim ogniwem transmisji wirusa. GIS przywołał tu stanowisko Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), mówiące między innymi, że na podstawie doświadczeń z wirusami SARS i MERS można sądzić, iż nie dochodzi do infekcji człowieka wirusem SARS COV-2 poprzez żywność.
AW
~Agnieszka W
12 marca 2020, 21:40
No niby tak, ale gdzie tu miłość i serce? Napisał ojciec: " Pan Bóg nie znosi praw przyrody" Ale czyż On nie przemienił wody w wino? Czy On nie wskrzesił Łazarza? On dla nas maluczkich ma wielkie miłosierdzie :) Czy nie można Go prosić o cud? Czy Syrofenicjanka nie prosiła nawet wtedy gdy się wydawało że już jest odrzucona?
SM
~Sylwia Magdalena
12 marca 2020, 22:59
Też bardzo długo uznawałam takie argumenty za jedynie słuszne, aż zobaczyłam jak ksiądz w czasie mszy w kapliczce, gdzie nie było na stałe Pana Jezusa w tabernakulum, przeliczał wiernych przystępujących do komunii św. żeby przygotować odpowiednią liczbę komunikantów. I zrodził się we mnie niesamowity konflikt poznawczy- to Pan Bóg potrafiący rozmnożyć chleb na pustyni nie rozmnaża komunii św.? I wyszło mi że nie i to nie dlatego że nie jest w stanie, ale dlatego że mamy wszelkie możliwości żeby samemu się o to zatroszczyć.
PW
Piotr W
12 marca 2020, 23:01
Gdzie miłość. Może w trosce o to, aby nie zarazić sióstr i braci podczas wspólnej Mszy. Znamy cuda, kiedy hostia przemieniła się w prawdziwe Ciało Chrystusa, choćby dwa przypadki w Polsce w ostatniej dekadzie. Ale czy tak się dzieje podczas każdej Mszy? Nie. No to nierozsądnym byłoby zakładać, że Ciało Chrystusa w hostii uchroni ludzi od zarażenia wirusem za każdym razem.
ES
~Emka S
13 marca 2020, 12:16
No właśnie. A rozmnożenie chleba? Uciszenie burzy na jeziorze? A uzdrowienia? Wskrzeszenia zmarłych? Jezusowi natura jest posłuszna, tak jak wszystko inne. "Pan Bóg nie zmienia praw natury" - co właściwie znaczą tutaj te słowa? Wydaje się, że jednak Pan Bóg je czasem zmienia ;) Bo może! Co więcej, to Słowo Boże ma moc zmienić naszą rzeczywistość. Na Słowo Boga wszystko się staje! Kochani, czytajmy Ewangelię w tych trudnych dniach. Stary Testament również, Księgę Izajasza. Tam Pan Bóg mówi do nas nieustannie, wyzwala z lęków, wyprowadza na wolność, głosi prawdę tam, gdzie my ulegamy kłamstwom... "Słowo Twe Panie wszystko leczy". "Kto nie zna Pisma Świętego, ten nie zna Chrystusa" - św. Hieronim.
Piotr Błaszczyk
Piotr Błaszczyk
13 marca 2020, 12:22
Podczas KAŻDEJ Mszy przychodzi Chrystus.
AS
~Antoni Szwed
12 marca 2020, 19:06
Konsekrowana hostia jest Ciałem i Krwią Pana Jezusa czy się to komuś podoba czy nie. Od czasu do czasu w dziejach Kościoła dla szczególnie opornych wydarza się "cud eucharystyczny" (ostatnio w Sokółce, także w Legnicy). Jeśli ktoś boi się zarazić od konsekrowanej hostii NIE MUSI przystępować do komunii, w ogóle nie musi pojawiać się w kościele. Dla bojaźliwie roztropnych pozostanie w domu jest najlepszym rozwiązaniem (lepiej żeby po hipermaketach też nie chodzili). Bóg stworzył takie związki przyczynowo-skutkowe, które opisuje się tzw. prawami natury. Natomiast prawa natury ani nie zastępują ani nie wyręczają Boga. Bóg STALE tj. w każdej chwili podtrzymuje świat w istnieniu a nie prawa natury (to ostatnie to przesąd Oświecenia). Gdyby choć przez moment przestał to czynić świat uległby całkowitej dekompozycji. Ciało Chrystusa nie jest "tarczą intywirusową" (cóż to za myśl!?), ale jest ofiarowaną człowiekowi Łaską, która leczy duszę a może także leczyć ciało jeśli BÓG TAK ZECHCE.
PL
~Przemek L
12 marca 2020, 17:47
Ciekawy artykuł. Dość lekko i osobiście potraktowany tak ważny temat jakim jest znaczenie Eucharystii. Właściwie można powiedzieć, że to przewodnik typu "pytania i odpowiedzi" dotyczący obecności Chrystusa w Eucharystii. Krótko i na temat wyłożone jak to z tym sakramentem jest, z tym, że autor sam przyznaje, że nie jest w stanie tego pojąć. Czy nie lepiej po prostu postępować zgodnie z bożymi przykazaniami, tego uczyć, pilnować i spełniać się w ten sposób jako chrześcijanie? Dlaczego wiara w rzeczywistą obecność ciała Chrystusa w komunii świętej jest tak ważna? Dlaczego mamy tego nie rozumieć jak sam autor, ale koniecznie w to wierzyć? Na koniec co z komunią "duchową", o której teraz zaczyna się więcej mówić? Czy w niej też obecne jest prawdziwe ciało Chrystusa? Czy to ten sam sakrament?
TI
~Teodor Iwonski
12 marca 2020, 17:38
Dzieje Apostolskie 7:48 Najwyższy jednak nie mieszka w dziełach rąk ludzkich, jak mówi Prorok: 49 16 Niebo jest moją stolicą, a ziemia podnóżkiem stóp moich. Jakiż dom zbudujecie Mi, mówi Pan, albo gdzież miejsce odpoczynku mego? 50 Czyż tego wszystkiego nie stworzyła moja ręka 51 Twardego karku17 i opornych17 serc i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak ojcowie wasi, tak i wy.
JN
~Jan Nowak
12 marca 2020, 16:12
Artykuł z gatunku, Panu Bogu świeczkę... Człowiecze małej wiary, czytałeś o księżach i mnichach udzielających sakramentów chorym na dżumę w XIV w., a ty tu o środkach ostrożności i postępowaniu jakby i Bóg mógł zarażać, zastanów się nad swoją wiarą i nad tym czego ,,nauczysz" wiernych, których wielu ma wiarę, a nie tylko mówi, że ma
PW
Piotr W
12 marca 2020, 23:04
A jak ktoś nie ma wiary, to czy wtedy również się nie zarazi?
AS
Agata SI
13 marca 2020, 00:30
A jak zmarł św. Szymon z Lipnicy?
PJ
~Pawel Jankowski
13 marca 2020, 13:08
Człowiecze "wielkiej wiary" w XIV w. nie znano jeszcze natury wirusowych epidemii. Koch i Pasteur opisali ją dopiero w latach 80. XIX w. Może trochę poczytaj zanim będziesz wyrażał takie sądy o kimś. Nie ma w tym ani rozumu (a to też dar Boży) ani wiary :) Weż się ogarnij!

Skomentuj artykuł

Czy Ciało Pańskie (Komunia święta) może przenosić bakterie i zarazki?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.