Stanisław Biel SJ
Kontemplując ziemskie życie Jezusa, Jego słowa i czyny, możemy w sposób mglisty, jakby za zasłoną uchwycić „coś” z niezgłębionej tajemnicy Boga. W Jezusie my, ludzie, oglądamy Boga i Jego miłość. I w Jezusie uzyskujemy intymną więź z Ojcem. Kontemplując serce Jezusa, „oglądamy chwałę Boga”.
Mieczysław Łusiak SJ
Jak to dobrze, że Boże Narodzenie jest tak blisko Nowego Roku! Dzięki temu uświadamiamy sobie, że Bóg chce rozpocząć ten nowy rok razem z nami. I faktycznie warto wziąć ze sobą Jezusa, wchodząc w nowy etap życia. Ma to bowiem być NOWY rok. A Jezus, jak nikt inny, czyni wszystko nowym.
Mieczysław Łusiak SJ
Wierząc w Miłość szybko dostrzeżemy, że ona jest słowem wpisanym głęboko w nasze serca i krok po kroku nauczymy się jej.
Mieczysław Łusiak SJ
Aby Boga dostrzegać, trzeba dobrze Go znać. Aby Go znać, trzeba z Nim przebywać, słuchać Go i przyglądać się Mu.
Mieczysław Łusiak SJ
Kiedy będziemy gotowi powiedzieć tak jak Symeon: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju”? Kiedy będziemy gotowi na śmierć? Może nigdy, bo ciągle będziemy mieli coś jeszcze do zrobienia. Tymczasem jeśli „ujrzymy Boże zbawienie” gotowi będziemy na śmierć.
Mieczysław Łusiak SJ
Lęk przed utratą posiadanej władzy, choćby małej, oraz lęk przed śmiercią, odbierze rozum każdemu, kto się podda tym lękom. Dlatego misja Chrystusa ukierunkowana była na leczenie człowieka z tych właśnie lęków.
Mieczysław Łusiak SJ
Jan w swojej wersji Ewangelii określa siebie mianem „ucznia, którego Jezus kochał”. Czy to miałoby oznaczać, że Jezus go kochał, a innych Apostołów nie?
Stanisław Biel SJ
Wola Boża nie jest łatwa. Józef ma opuścić rodzinny kraj i z nowonarodzonym Dzieckiem podjąć uciążliwą podróż. Przez pustynię w nieznane, bez znajomości języka, kultury, do kraju, w którym nikt go nie oczekuje.
Mieczysław Łusiak SJ
Żyjemy „w mroku i cieniu śmierci”. Perspektywa śmierci nas przygniata i mąci pokój wewnętrzny. Dlatego przychodzi do nas „Wschodzące Słońce” – Bóg we własnej osobie.
Mieczysław Łusiak SJ
Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem.
Żyjemy w tych dniach w świątecznym nastroju. Brzmi to bardzo banalnie, ale dla każdego znaczy to co innego. Święta są zresztą tak wesołe, albo tak smutne jak całe życie. Stanowią jednak pewien przystanek i dlatego dają okazję, by się nad tym życiem trochę zastanowić.
Jeżeli jako chrześcijanie mamy doświadczać prostego ludzkiego szczęścia, Miłość Boga Wcielonego trzeba nam uczynić fundamentem naszej codzienności: naszego trudzenia się, zdobywania codziennego chleba, wzajemnej troski o siebie w rodzinie - mówi o. Józef Augustyn SJ.
Mieczysław Łusiak SJ
Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnic
Mieczysław Łusiak SJ
Wydawałoby się, że Elżbieta powinna się ucieszyć z przybycia Maryi z powodu wielkiej potrzeby wsparcia od młodej, silnej kobiety. Powinna była powiedzieć na powitanie: „Jak to dobrze, że przyszłaś do mnie, bo sama nie daję już sobie rady”. Tymczasem ...
Mieczysław Łusiak SJ
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.
Stanisław Biel SJ
Kontemplując tę scenę, możemy stawiać liczne pytania: Dlaczego Maryja nie dzieli się doświadczeniem zwiastowania z Józefem? Dlaczego zachowuje tajemnicę? Dlaczego idzie do Elżbiety, pozostawiając narzeczonego w niepewności?
Mieczysław Łusiak SJ
Na pewno nie ma żadnej przesady w traktowaniu Józefa jako wyjątkowo świętego człowieka. Musiał być bardzo mocno zjednoczony z Bogiem, skoro z taką łatwością uwierzył, że dziecko poczęte w łonie Maryi nie jest dzieckiem żadnego mężczyzny, ale poczęło się z Ducha Świętego.
Mieczysław Łusiak SJ
Świat nie jest w stanie zupełnie oddalić się od Boga. Może tylko to usiłować. I wielu usiłuje to zrobić, ale Bóg i tak jest w historii ich życia.
Mieczysław Łusiak SJ
Gdy wysłannicy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach. Ale coście wyszli zobaczyć? Proroka?
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus nie odpowiedział Janowi: „Tak, jestem Tym, który miał przyjść”. Bóg bowiem nie wymaga od nas, abyśmy Mu wierzyli na słowo.
{{ article.description }}