Mieczysław Łusiak SJ
Gdy ktoś nas skrzywdzi, nie powinniśmy zamykać się na tego człowieka. Jeśli to możliwe, powinniśmy upomnieć go w cztery oczy. Jeśli nie usłucha, powinniśmy upomnieć go razem z kimś. A wszystko tylko po to, by "pozyskać" go, a nie na przykład po to, by mu udowodnić, że jest złym człowiekiem, albo po to, by mu pokazać swoją wyższość nad nim.
Autentyczne życie duchowe, prawdziwa modlitwa ma służyć wiarygodności naszego życia. Jesteśmy powołani, by być prawdziwymi świadkami Jezusa. Uczniowie Chrystusa muszą odróżniać się od innych: "Po tym poznają, żeście uczniami moimi, że miłość wzajemną mieć będziecie."
Nie jestem dilerem BMW, ale to BMW występuje też w Kościele...
Jeśli chcesz poznać Boga, to musisz wcześniej poznać samego siebie. Człowiek, który nie zna siebie, nie jest w stanie nawiązać głębokiej relacji z Bogiem. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie...
Mieczysław Łusiak SJ
Uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: "Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?" On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł:
Mariusz Han SJ
Jeśli się nie odmienicie…
Mateusz Wojnarowski
Skąd u trenera Ojrzyńskiego ta charyzma, którą potrafił pociągnąć tłumy? Według mnie z jednego względu. On też nie wstydził się Jezusa. I nie chodzi tu o funkcję "ambasadora" (bo tego nie wiem), ale o rzeczywiste, publiczne opowiadanie się po stronie wiary.
Człowiek dopiero pewne rzeczy musi skumać gdzieś tam troszkę leżąc. Na szczęście jakaś siła trzymała nade mną pieczę. Co do mojej relacji z żoną - 25 lat bycia z takim gościem jak ja, to nie jest łatwa sprawa. Ja nie będę chodził do głupich kolorowych gazet i pieprzył o wspaniałościach. To jest życie. Mieliśmy różne zakręty.
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»
Mieczysław Łusiak SJ
Dwudrachma to był obowiązkowy podatek na świątynię, czyli tak jakby podatek pobierany przez kapłanów w imieniu Pana Boga. Jezus jednoznacznie sprzeciwia się takiemu podatkowi. Bóg prawdziwy nie nakłada bowiem na człowieka żadnych obowiązkowych opłat czy ofiar. To byłby jakiś absurd. Jesteśmy przecież Jego dziećmi i Jezus przyszedł nam to przypomnieć.
Mariusz Han SJ
Docenić to, co już jest…
W każdym człowieku jest odrobina samotności, której nie może zapełnić żadna intymność: to tam spotyka się Boga.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę.
Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.
Mariusz Han SJ
Sprzedajcie wasze mienie…
Robert Grzywacz SJ
Niech nam stale podczas tej modlitwy towarzyszy obraz nas samych czekających na Pana. Ale nie tylko obraz, również słowo. Wsłuchajmy się w to, co Jezus do nas mówi: "Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo". Nasze czuwanie ma więc głęboki sens: Ojciec chce nam dać królestwo - takie jest Jego upodobanie. Przyjęcie lub nieprzyjęcie tego słowa stanowi moment decyzji wiary - tutaj się wszystko rozstrzyga.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.
Jeden z faryzeuszów zaprosił Go do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem.
Kiedy mówi się o misyjnym zaangażowaniu Kościoła, myśli się najczęściej o działalności księży, zakonników i sióstr zakonnych. Rzadko natomiast wspomina się misyjną posługę ludzi świeckich.
Stanisław Biel SJ
Każdy człowiek potrzebuje "pewnej dozy narcyzmu", "pewnej rozsądnej dawki miłości własnej". Co się jednak dzieje, gdy ta dawka jest nadmierna?
{{ article.description }}