Stanisław Biel SJ
Przypowieść o zaproszonych do pracy w winnicy ukazuje hojność Boga. Właściciel winnicy (Bóg) w każdej chwili dnia wychodzi na rynek, aby zatrudnić oczekujących na pracę bezrobotnych.
Radio Watykańskie/ ks. Waldemar Turek
Usłyszana dzisiaj opowieść o gospodarzu, który najmuje robotników do swojej winnicy o różnej porze dnia, odnoszona jest zwykle do wielu ludzi, których Bóg powołuje do siebie w różnych okresach historycznych.
Mieczysław Łusiak SJ
Szlachetność, dobroć i wytrwałość są cechami ludzi, których oznacza "ziarno w żyznej ziemi". Jest po prostu tak, że słowo Boże nie pasuje (nie trafia) do ludzi, którzy nie chcą być szlachetni, dobrzy i wytrwali.
Mieczysław Łusiak SJ
Od początku Jezus tworzył wspólnotę mężczyzn i kobiet. Nie rodzinę i nie organizację czy stowarzyszenie, ale wspólnotę. Tych ludzi nie łączyła krew, ani przynależność. Ich łączył On - Jezus.
Z racji swojej głębokiej formacji duchowej i wykształcenia mogliby zajmować w środowiskach pracy kierownicze stanowiska. A jednak wybierają prace najcięższe, najmniej popularne i najniżej opłacane...
Czy można plotkować o spowiedzi? Kiedy przekraczamy granicę i łamiemy tzw. tajemnicę spowiedzi? Czy można ją złamać? - pisze o. Jordan Śliwiński.
Kiedy ogłaszano kard. Josepha Ratzingera następcą Jana Pawła II, jedna z niemieckich gazet dała na pierwszą stronę wielki tytuł: "Jesteśmy papieżem!". Dziś nie ma śladu po tamtej euforii.
Divo Barsotti
Najświętsza Panienka ukazuje się jako Matka, ale jako Matka płacząca. Jaki jest związek między tym płaczem a macierzyństwem Maryi?
Mieczysław Łusiak SJ
Ów Jezusowy "testament z krzyża", o którym mówi dzisiejsza Ewangelia jest potwierdzeniem, że jesteśmy rodzeństwem Jezusa. Tym samym Bóg przyznał się do nas. Do nas, którzy nie raz wyrzekaliśmy się Jego i odrzucaliśmy Go, mimo że objawiał się nam jako bardzo nam bliski.
"Wiara w wiarę" to pierwszy krok do powstania sekciarstwa wewnątrz Kościoła. To zaś prowadzi do odejścia wiernych, którzy nie akceptują fanatyzmu.
Mieczysław Łusiak SJ
Tak, Bóg daje wszystko, aby nas zbawić. W języku biblijnym, ale chyba też w każdym innym, "syn jednorodzony" oznacza po prostu "wszystko". Miłujący ojciec bardziej bowiem ceni życie jednorodzonego syna, niż własne. Bóg daje więc najwyższą cenę za nasze zbawienie.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego, jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: "Nie płacz". Potem przystąpił, dotknął się mar, a ci, którzy je nieśli, stanęli. I rzekł: "Młodzieńcze, tobie mówię, wstań".
O crux, ave spes unica - bądź pozdrowiony ukochany krzyżu, jedyna nasza nadziejo i nasza radości!
Mieczysław Łusiak SJ
Często pytamy się: "Gdzie jest Bóg?". Wiara czyni Boga obecnym w naszym życiu.
W życiu często zdarzają się nam małe konflikty, czasem pojawiają się większe napięcia, a niekiedy niestety także poważne spory i przejawy agresji. Czasem prosimy o pojednanie, czasem to my o pojednanie jesteśmy proszeni.
Zaprzyjaźnić się z Bogiem to traktować Go jak najważniejszego domownika, a nie jak odświętnego gościa.
Mieczysław Łusiak SJ
Powinniśmy przemieniać nasze serca, bo "dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło". Kto przemienia naprawdę swe serce, czyniąc je dobrym, ten "buduje dom na skale". W chwili trudnej nie będzie bowiem musiał się zastanawiać co czynić - podpowie mu serce. W chwilach trudnych myślenie bywa utrudnione, ale jeśli serce jest dobre, to człowiek bez zastanowienia zawsze postąpi dobrze. A to jest najważniejsze.
dpd.pl/ DEON.pl
Masz szansę powalczyć o trofeum - rękawice Tomasza Adamka z Jego autografem, wspomagając dzieci ze Żmiącej.
Miłość to sposób na dotarcie do najmłodszych mieszkańców Afryki. W audycji "Misje nie z tej ziemi" gościem Magdaleny Gronek jest s. Judyta Bożek ze Zgromadzenia Misjonarek Świętej Rodziny.
Leon Knabit OSB
Mówi się też, że Kościół psują pieniądze. Jak jest naprawdę? Kościół, jak każda instytucja, potrzebuje pieniędzy do normalnego funkcjonowania. Gdzie więc zaczyna się zepsucie? Ojciec Leon jest w tej kwestii bardzo stanowczy.
{{ article.description }}