PAP / wab
Uczeni w Piśmie i starsi posłali do Jezusa kilku faryzeuszów i zwolenników Heroda, którzy mieli podchwycić Go w mowie. Ci przyszli i rzekli do Niego: "Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim Ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?"
Uczeni w Piśmie i starsi posłali do Jezusa kilku faryzeuszów i zwolenników Heroda, którzy mieli podchwycić Go w mowie. Ci przyszli i rzekli do Niego: "Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim Ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?"
Z początkiem Wielkiego Postu wśród chrześcijan pojawia się wiosenne ożywienie. A bierze się ono z poczucia, że przed świętami wypadałoby coś ze sobą zrobić, by nieco podrasować swój moralny wygląd. Niestety, nie obejdzie się przy tym bez jakiejś formy duchowej „kulturystyki”.
Z początkiem Wielkiego Postu wśród chrześcijan pojawia się wiosenne ożywienie. A bierze się ono z poczucia, że przed świętami wypadałoby coś ze sobą zrobić, by nieco podrasować swój moralny wygląd. Niestety, nie obejdzie się przy tym bez jakiejś formy duchowej „kulturystyki”.
Zdzisław Wojciechowski SJ
Artykuł "Destrukcja liturgii" wywołał u mnie dwojakie uczucia. Sprzeciw wzbudziła główna teza tekstu, ekstremalnie przerysowana, i niewiele mająca wspólnego z tym, co w istocie dzieje się w polskim Kościele. Próba zrozumienia doprowadziła mnie do kilku wniosków, którymi – polemicznie – pragnę się podzielić.
Artykuł "Destrukcja liturgii" wywołał u mnie dwojakie uczucia. Sprzeciw wzbudziła główna teza tekstu, ekstremalnie przerysowana, i niewiele mająca wspólnego z tym, co w istocie dzieje się w polskim Kościele. Próba zrozumienia doprowadziła mnie do kilku wniosków, którymi – polemicznie – pragnę się podzielić.
PAP / wm
Prawosławni rozpoczęli w poniedziałek post poprzedzający Wielkanoc. W tym roku święta wielkanocne wypadają w Cerkwi 24 kwietnia, czyli po raz drugi z rzędu w tym samym czasie, co w Kościele katolickim.
Prawosławni rozpoczęli w poniedziałek post poprzedzający Wielkanoc. W tym roku święta wielkanocne wypadają w Cerkwi 24 kwietnia, czyli po raz drugi z rzędu w tym samym czasie, co w Kościele katolickim.
Piękne wspomnienia z dzieciństwa wiążą się niewątpliwie z pięknymi przyjaźniami z tego okresu życia. W dzieciństwie bowiem, kiedy miłość wydaje się odległa i patrzy się na nią z pewnym lekceważeniem, przyjaźń odgrywa wielką rolę - pisze Józef Augustyn SJ
Piękne wspomnienia z dzieciństwa wiążą się niewątpliwie z pięknymi przyjaźniami z tego okresu życia. W dzieciństwie bowiem, kiedy miłość wydaje się odległa i patrzy się na nią z pewnym lekceważeniem, przyjaźń odgrywa wielką rolę - pisze Józef Augustyn SJ
Mieczysław Łusiak SJ
Normalny ojciec nie posłałby do zbuntowanej winnicy swego syna, wiedząc, że dwaj wcześniej wysłani słudzy zostali pobici i znieważeni. Bóg Ojciec jest jednak „nienormalny” – jest oszalały na naszym punkcie.
Normalny ojciec nie posłałby do zbuntowanej winnicy swego syna, wiedząc, że dwaj wcześniej wysłani słudzy zostali pobici i znieważeni. Bóg Ojciec jest jednak „nienormalny” – jest oszalały na naszym punkcie.
DEON.pl
Chcemy, żeby nasza inicjatywa była miejscem spotkania dwóch światopoglądów - osób niewierzących i chrześcijan. Stąd też wzięła się nazwa: Prawdopodobnie pierwsze rekolekcje dla niewierzących. „Prawdopodobnie pierwsze” - bo nigdy nie słyszałem o takowych.
Chcemy, żeby nasza inicjatywa była miejscem spotkania dwóch światopoglądów - osób niewierzących i chrześcijan. Stąd też wzięła się nazwa: Prawdopodobnie pierwsze rekolekcje dla niewierzących. „Prawdopodobnie pierwsze” - bo nigdy nie słyszałem o takowych.
Stanisław Biel SJ
Fragment dzisiejszej Ewangelii jest swoistą rekapitulacją Kazania na Górze. Jezus wzywa do słuchania i życia Ewangelią.
Fragment dzisiejszej Ewangelii jest swoistą rekapitulacją Kazania na Górze. Jezus wzywa do słuchania i życia Ewangelią.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus wraz z uczniami przyszli znowu do Jerozolimy. Kiedy chodził po świątyni, przystąpili do Niego arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi i pytali Go: "Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żeby to czynić?"
Jezus wraz z uczniami przyszli znowu do Jerozolimy. Kiedy chodził po świątyni, przystąpili do Niego arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi i pytali Go: "Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę, żeby to czynić?"
Paweł Bieliński / KAI / psd
Na kairskim placu Tahrir przeciwko rządom Hosniego Mubaraka wspólnie protestowali muzułmańscy Arabowie i chrześcijańscy Koptowie. Ci ostatni, stanowiący nie więcej niż 10 proc. społeczeństwa, zazwyczaj dyskryminowani, publicznie sprawowali liturgię w obecności wyznawców islamu.
Na kairskim placu Tahrir przeciwko rządom Hosniego Mubaraka wspólnie protestowali muzułmańscy Arabowie i chrześcijańscy Koptowie. Ci ostatni, stanowiący nie więcej niż 10 proc. społeczeństwa, zazwyczaj dyskryminowani, publicznie sprawowali liturgię w obecności wyznawców islamu.
Stanisław Biel SJ
Życie duchowe wymaga akceptacji siebie, swego życia, historii, powołania. Pragniemy więcej, inaczej, lepiej. Chcielibyśmy posiadać inny charakter, wygląd, więcej inteligencji, zdolności, inne warunki, środowisko, lepszych przyjaciół, przełożonych, mieć więcej czasu, zdrowia...
Życie duchowe wymaga akceptacji siebie, swego życia, historii, powołania. Pragniemy więcej, inaczej, lepiej. Chcielibyśmy posiadać inny charakter, wygląd, więcej inteligencji, zdolności, inne warunki, środowisko, lepszych przyjaciół, przełożonych, mieć więcej czasu, zdrowia...
Ks. Tadeusz Borutka
Kapłaństwo zostało zrodzone z Eucharystii, dlatego to, co mówimy o całym Kościele, który - jak napisał w swojej encyklice Jan Paweł II - de Eucharystia vivit, możemy równie dobrze powiedzieć o kapłaństwie służebnym. Ma ono swoje źródło, żyje, działa i przynosi owoce właśnie de Eucharistia. „Nie ma Eucharystii bez kapłaństwa, tak jak nie istnieje kapłaństwo bez Eucharystii".
Kapłaństwo zostało zrodzone z Eucharystii, dlatego to, co mówimy o całym Kościele, który - jak napisał w swojej encyklice Jan Paweł II - de Eucharystia vivit, możemy równie dobrze powiedzieć o kapłaństwie służebnym. Ma ono swoje źródło, żyje, działa i przynosi owoce właśnie de Eucharistia. „Nie ma Eucharystii bez kapłaństwa, tak jak nie istnieje kapłaństwo bez Eucharystii".
Mieczysław Łusiak SJ
Czy znajduję Boga, jakby to powiedział św. Ignacy z Loyoli, „we wszystkich rzeczach”? Jeśli tak, to sprawiam Bogu tak wielką radość, że gdy spotkam się w Nim w Niebie „przepasze się i poleci mi usiąść za stołem, a obchodząc będzie mi usługiwał”.
Czy znajduję Boga, jakby to powiedział św. Ignacy z Loyoli, „we wszystkich rzeczach”? Jeśli tak, to sprawiam Bogu tak wielką radość, że gdy spotkam się w Nim w Niebie „przepasze się i poleci mi usiąść za stołem, a obchodząc będzie mi usługiwał”.
Jan Bereza OSB
Słowa „Shema Izrael” słyszała większość z nas. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad ich sensem? Żydzi słyszą je wiele razy, od urodzenia aż do śmierci. Co daje takie powtarzanie?
Słowa „Shema Izrael” słyszała większość z nas. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad ich sensem? Żydzi słyszą je wiele razy, od urodzenia aż do śmierci. Co daje takie powtarzanie?
Leon Knabit OSB
Czy w XXI wieku możemy jeszcze mówić o grzechu? Czym właściwie jest? Gdy uznajemy istnienie Pana Boga, znamy Jego prawa i przykazania wiemy, że przekroczenie tych praw ma swoje konsekwencje, nawet czasami bardzo dotkliwe.
Czy w XXI wieku możemy jeszcze mówić o grzechu? Czym właściwie jest? Gdy uznajemy istnienie Pana Boga, znamy Jego prawa i przykazania wiemy, że przekroczenie tych praw ma swoje konsekwencje, nawet czasami bardzo dotkliwe.
Logo źródła: Życie Duchowe Anna Gringo
To z miłości mają dużo dzieci. Nie dlatego, że ciągle zdarzają się im „wpadki”. I nie dlatego, że są tacy zacofani. Jedni patrzą na nich ze współczuciem, inni z zazdrością. Bo w ich domach nikt nigdy nie jest samotny, chociaż nie zawsze wystarcza na kino.
To z miłości mają dużo dzieci. Nie dlatego, że ciągle zdarzają się im „wpadki”. I nie dlatego, że są tacy zacofani. Jedni patrzą na nich ze współczuciem, inni z zazdrością. Bo w ich domach nikt nigdy nie jest samotny, chociaż nie zawsze wystarcza na kino.
Miechysław Łusiak
Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną". Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: "Synu Dawida, ulituj się nade mną".
Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną". Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: "Synu Dawida, ulituj się nade mną".
Logo źródła: Życie Duchowe Tomasz Kot SJ
Rzadko dziś można usłyszeć piosenkę, przeczytać powieść lub obejrzeć film o przyjaźni. śpiewa się raczej o miłości, o niej się pisze i ją przedstawia na ekranach.
Rzadko dziś można usłyszeć piosenkę, przeczytać powieść lub obejrzeć film o przyjaźni. śpiewa się raczej o miłości, o niej się pisze i ją przedstawia na ekranach.
Prawdziwą wielkością człowieka jest bowiem miłość, a ona realizuje się w służbie i poprzez akceptację cierpienia. Wszelkie inne postacie wielkości są złudne – dają poczucie wielkości, ale wielkością nie są, więc szybko przychodzi rozczarowanie.
Prawdziwą wielkością człowieka jest bowiem miłość, a ona realizuje się w służbie i poprzez akceptację cierpienia. Wszelkie inne postacie wielkości są złudne – dają poczucie wielkości, ale wielkością nie są, więc szybko przychodzi rozczarowanie.
Chyba już nie dziwi dzisiejsza tendencja, aby nie tyle zajmować się Jej przywilejami, ale ukazać Maryję jako “kobietę naszych czasów”, kogoś nam bliskiego. Ponad sto lat temu myślała tak młoda karmelitanka z klasztoru w Lisieux.
Chyba już nie dziwi dzisiejsza tendencja, aby nie tyle zajmować się Jej przywilejami, ale ukazać Maryję jako “kobietę naszych czasów”, kogoś nam bliskiego. Ponad sto lat temu myślała tak młoda karmelitanka z klasztoru w Lisieux.