ks. Józef Kołodziejczyk
Obecność Matki Najświętszej obok Syna na drodze krzyżowej, a potem pod krzyżem, Jej ogromne duchowe cierpienie, które w jedności z Synem przeżywała i ofiarowała za zbawienie ludzi, uświadamia nam wielką rolę Maryi w dziele naszego odkupienia. Po Boskim Zbawicielu, nasze odkupienie także Jej zawdzięczamy. Stąd wynika jasny wniosek, że Maryi należy się po Bogu wyjątkowa cześć, miłość i dziękczynienie. Czy o tym pamiętam? Czy jestem czcicielem Matki Bożej? Czy się do Niej codziennie modlę? Czy staram się Ją naśladować? Muszę koniecznie ożywić w swej duszy nabożeństwo do Matki Bożej.
ks. Józef Kołodziejczyk
Szymon doznał wielkiej łaski, wielkiego wyróżnienia: został przez Chrystusa zaproszony do współpracy w dziele odkupienia ludzkości. Zaproszenie to spotkało go nagle i niespodziewanie, miało formę przymusu, a jednak ostatecznie było to zaproszenie Chrystusowe. Szymon z początku nie odgadł tej łaski, nawet się buntował, że go nie zostawiają w spokoju, że mu nie pozwalają iść do domu, że go zmuszają do wielkiego wysiłku, i to do pomocy jakiemuś skazańcowi niosącemu krzyż, ale potem tknięty łaską Bożą, a jeszcze bardziej poruszony cichością, cierpliwością Skazańca, z przymusowego pomocnika staje się pomocnikiem ochotnym, a jak nas uczy tradycja, otrzymał łaskę wiary - stał się uczniem Chrystusa. Czcimy go jako współpracownika Jezusowego w dziele odkupienia.
ks. Józef Kołodziejczyk
Godna podziwu jest odwaga i miłość tej niewiasty ku Chrystusowi. Nie zważając na wrogość otoczenia względem Chrystusa, przedziera się przez kordon żołnierzy i ociera chustą skrwawioną i zabłoconą twarz Chrystusa. Ta scena powinna nam przypomnieć nasz obowiązek przyznawania się do Chrystusa nie tylko wtedy, gdy jesteśmy w otoczeniu ludzi wierzących, ale także wówczas, gdy w naszej obecności jest znieważany. Wiary i czci dla Chrystusa nie można tylko chować w sercu, lecz mamy obowiązek je odważnie wyznawać, a nawet bronić. To jest obowiązek wynikający szczególnie z sakramentu bierzmowania. Chrystus Pan powiedział: „Do każdego, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie" (Mt 10, 32, 33).
ks. Józef Kołodziejczyk
Drugi upadek Pana Jezusa był jeszcze cięższy i boleśniejszy niż pierwszy. Czy się jeszcze podźwignie? Czeka Go jeszcze droga na Golgotę, a tam nie odpoczynek, lecz straszne ukrzyżowanie i śmierć na krzyżu. Ktoś inny na miejscu Chrystusa już by się nie dźwignął. Powiedziałby do oprawców: Już mnie nie męczcie, zabijcie mnie. Lepiej tu umierać niż na krzyżu.
ks. Józef Kołodziejczyk
„Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!... Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?" (Łk 23, 28, 31) - tak przemówił Pan Jezus na drodze krzyżowej do niewiast, które płakały widząc Jego mękę. Było to wyraźne nawiązanie do słów, które wypowiedział do Apostołów przy Ostatniej Wieczerzy: „Ja jestem krzewem winnym, wy latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity... Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie" (J 15, 5, 6).
ks. Józef Kołodziejczyk
Tradycja przekazuje, że Pan Jezus trzy razy upadał pod krzyżem. Możliwe nawet, że tych upadków było więcej. Na całunie turyńskim odbijającym mękę Chrystusa są wyraźne ślady tych bolesnych upadków. Te upadki Chrystusowe są pokutą za nasze upadki grzechowe, a chyba szczególnie za grzeszne nałogi, w które wpada człowiek, gdy często powtarza te same grzechy. Wytwarza się wtedy w człowieku tak wielka skłonność do grzechu, że jest to już jakby niewola w „szponach" szatana. Powstanie z nałogu jest niezwykle trudne. Najgroźniejsze nałogi grzeszne to zwłaszcza pijaństwo, rozpusta, narkomania. Każdy człowiek może popaść w grzeszny nałóg, gdy często popełnia te same grzechy i ciągle odkłada pokutę na później. Często taki człowiek nie będzie miał czasu na tę pokutę, gdy go nagle śmierć zaskoczy, albo już nie będzie miał ochoty i siły do powstania z nałogu.
ks. Józef Kołodziejczyk
Straszliwy ból rozdzieranych ran po biczowaniu, ale stokroć boleśniejsze zawstydzenie odczuł Pan Jezus obnażony z szat na oczach tłumu ludzi. Była to chyba szczególna pokuta za grzechy rozpusty, za bezwstyd w myślach, słowach, uczynkach, ubiorach, widowiskach, za tak powszechną dziś pornografię, za zdrady małżeńskie i rozwody spowodowane nieopanowaniem seksualnym, za wszelkie plugawienie źródła ludzkiego życia, za brak poszanowania dla ciała ludzkiego i ludzkiej godności.
ks. Józef Kołodziejczyk
Ukrzyżowanie było najokrutniejszą męką, na jaką skazywano największych zbrodniarzy. Taką mękę dopuścił Bóg Ojciec na swojego najukochańszego Syna, który wziął na siebie grzechy całej ludzkości. Taka była cena naszego odkupienia z niewoli grzechu i szatana. To grzechy nasze skazały Boskiego Zbawiciela na tak okrutną mękę.
ks. Józef Kołodziejczyk
Śmierć Chrystusa Pana na krzyżu jest najdoskonalszą ofiarą złożoną Bogu za grzechy ludzkości. Czekały na nią wieki. Niezliczone ofiary składane dotąd przez ludzi nie zdołały przebłagać Boga za nieskończoną zniewagę Jego majestatu. Mogła tego dokonać tylko ofiara o nieskończonej wartości, a ludzie nie byli do tego zdolni. Dopiero Chrystus Pan, Bóg i Człowiek w jednej Osobie, złożył taką ofiarę na ołtarzu krzyża. Stał się Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata. Krzyż był ołtarzem ofiarnym, a ofiarą sam Chrystus, Jego umęczone Ciało i przelana za nas Krew. Ta ofiara przebłagała Boga Ojca za wszystkie grzechy i zbrodnie ludzkości i wysłużyła wszystkim ludziom zbawienie. Jezus Chrystus jest jedynym Pośrednikiem między najświętszym Bogiem i grzeszną ludzkością.
ks. Józef Kołodziejczyk
Jakże głęboko wnika miecz boleści w Serce Matki Najświętszej, gdy obejmuje w ramionach tak strasznie umęczone i sponiewierane Ciało swego najukochańszego Syna!
Jarosław Mikuczewski SJ
Czuje się uprzywilejowany, mogąc być świadkiem wyznania człowieka, który wychowany w rodzinie islamskiej, w wieku dojrzałym podjął niełatwą decyzję, by podążyć za nauką Jezusa z Nazaretu - pisze z maltańskiego obozu dla uchodźców Jarosław Mikuczewski SJ.
ks. Józef Kołodziejczyk
Niedługo przed swoją śmiercią Pan Jezus wypowiedział takie słowa: „Jeżeli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity" (J 12,24). Życie i śmierć Pana Jezusa jest najlepszą ilustracją tej prawdy. Całe Jego życie było obumieraniem dla siebie. Cały oddany był Ojcu niebieskiemu i ludziom, aż do zupełnego wyniszczenia na krzyżu i w grobie.
ks. Józef Kołodziejczyk
Dzięki Ci, Panie Jezu, za Twoje dzieło odkupienia, za Boską prawdę, którą głosiłeś w swojej Ewangelii, za najdoskonalszy przykład życia, jaki nam zostawiłeś, za Twoją Najświętszą Matkę, którą nam za Matkę dałeś, za Kościół święty, do którego nas powołałeś, byśmy w nim mogli w pełni korzystać z Twojego odkupienia. Pomóż nam swoją łaską, byśmy wiernie szli za Tobą w życiu i doszli do zbawienia. Matko Najświętsza! Wspieraj nas w tej drodze. Amen.
Śmierć Jana Pawła II poruszyła nas dogłębnie. Na chwilę zapomnieliśmy o naszych problemach, interesach, bolączkach, urazach, namiętnościach. W tych niezwykłych dniach kwietnia 2005 roku godzinami modliliśmy się wspólnie, choć przecież na co dzień wcale tacy pobożni nie jesteśmy. Spędzaliśmy wiele czasu na wspólnych marszach, Mszach i apelach, mimo że ciągle nam się spieszy i mamy bardzo wiele spraw do załatwienia. Najzagorzalsi wrogowie (kibice sportowi, skłóceni od lat małżonkowie, politycy) potrafili wznieść się ponad swoje wzajemne animozje, zrozumieć, co naprawdę jest ważne w naszym życiu.
Mieczysław Łusiak SJ
Musimy pamiętać, że ten człowiek, z którym nie chcemy albo nie umiemy się pojednać, może znaleźć się w Niebie. I wtedy nie będziemy mogli wejść do Nieba razem z nim, bo tam wszyscy muszą żyć w zgodzie.
Orędzie miłosierdzia Bożego zawsze było mi bliskie i drogie – wyznał Ojciec Święty Jan Paweł II w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach w 1997 r. – zabrałem je ze sobą na Stolicę Piotrową i [ono] niejako kształtuje obraz tego pontyfikatu.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.
Ten nieco szokujący tytuł pojawił się w licznych mediach, najpierw we Francji, a potem w innych krajach, wywołując burzliwą dyskusję. Co było jej powodem i przedmiotem?
Krzyszof Osuch SJ
Kto poznaje Jezusa, kto poznaje, by tak rzec, Całego Jezusa, ten stopniowo nasyca się pewnością, że śmierć to nie koniec wszystkiego! Że śmierć nie jest samą grozą czy jakąś absolutną niewiadomą! I że nie jest czymś, co ma nas nieodwołalnie zastraszyć, rozbić, zrujnować!
Mieczysław Łusiak SJ
Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: "To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.
{{ article.description }}